Przejdź do treści

– Do pasji w pracy trzeba podchodzić ostrożnie. Psycholog Sylwia Michalczyk o pracoholiźmie

Dziewczyna w żółtym swetrze przed komputerem
źródło: istock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było”, „Weź się w garść”, „Nie dzwoń do niego”. Zastanów się, zanim udzielisz komuś rady
Emilia Clarke
„Byłam przekonana, że nie przeżyję”. Emilia Clarke z „Gry o tron” przeszła dwie operacje mózgu
Mocno czekoladowe brownie z batatów i awokado – moc witamin i składników mineralnych
Jurek Owsiak i Aleksander Baron
Polacy w walce z hejtem. Jurek Owsiak organizuje „grupę wsparcia”, Tomson i Baron ambasadorami kampanii społecznej #JestNasWięcej
Wskaźniki śmiertelności z powodu nowotworów maleją. „Jesteśmy w stanie wyleczyć ok. 60 proc. przypadków” – mówi onkolog

Pracoholicy mają często tendencję do skupiania się na drobiazgach, o których nie będą pamiętać za dwa dni lub w najgorszym wypadku za dwie godziny. Skupiają się na błahostkach, rozmieniają się na drobne. Ich zachowanie przypomina trochę to, co robi kolekcjoner monet, który ogląda swoje zbiory, koncentrując się na drobnych znaleziskach. – Ten numizmatyk robi to jednak dla przyjemności, relaksu. A gdy w pracy zaczynamy skupiać się na detalach zamiast na dużych projektach i ważnych sprawach, coś ważnego może nawet nam umknąć. I mimo że jesteśmy zaangażowani w pracę i szczerze ją lubimy, to ktoś, kto patrzy na nią z większym dystansem i bardziej całościowo, może mieć lepsze wyniki od nas – mówi psycholog Sylwia Michalczyk.

Kiedy szczęście jest pracą

„Jestem szczęściarą, bo bardzo lubię swoją pracę”, „Pracowałabym, nawet gdybym nie dostawała za to pieniędzy”, „Moja praca całkowicie mnie pochłania” – często słyszymy takie zdania od osób, które chwalą się tym, jak świetnie odnajdują się wśród swoich zawodowych obowiązków. – Opowiadamy dzieciom, jak fajnie jest zajmować się w pracy tym, co nas interesuje. Od przedszkola próbujemy zarazić je jakąś pasją, wierząc, że to po kilkunastu latach ułatwi im dorosłe życie – mówi psycholog Sylwia Michalczyk. – I z pewnością jest w tym wiele racji. Jeśli robimy zawodowo to, co nas kręci i w duszy nam gra, życie robi się łatwiejsze. Ale uważajmy, bo do pasji trzeba podchodzić ostrożnie – radzi psycholog.

„Nie bądź Japończykiem”

Po pierwsze, gdy naszą pasją jest to, co robimy w pracy, możemy mieć tendencję do zwykłego przepracowywania się. – Mija osiem, dziesięć, w końcu mija kilkanaście godzin. A my wciąż pracujemy i mamy gotowe wytłumaczenia: „Ja to naprawdę lubię”, „Świetnie się z tym czuję”, „Teraz w sumie spędzam tu wolny czas, bo sprawia mi to przyjemność”. Są to objawy uzależnienia, nie możemy uwolnić się od pracy. Rodzina i znajomi tymczasem sugerują nam: „Nie pracuj tyle, nie bądź takim Japończykiem” – mówi Sylwia Michalczyk. – Nasz organizm potrzebuje wyraźnych granic: gdzie się zaczyna, a gdzie kończy praca. Gdzie jest ten czas, kiedy muszę być czujna, a gdzie mogę odpuścić – tłumaczy psycholog.

Argument numer dwa: gdy pracujemy dużo, a praca zaczyna nam się mieszać z hobby, nawet nasza największa wydajność i najlepsze osiągnięcia przestają robić na kimkolwiek wrażenie. Nawet na nas samych. – Warto wyczuć moment, gdy kolejny świetnie napisany e-mail, kolejna wzorowo zredagowana strona raportu czy funkcjonalna tabelka w Excelu nie dają nam satysfakcji, nie rozwijają nas i w zasadzie nic nam nie dają. Może poza krótką, miłą myślą, że zrobiliśmy coś dobrze. Znowu – mówi psycholog.

 

Jest zasada, która mówi, żeby inwestować czas i energię w to, co będzie miało znaczenie za jakiś czas, na przykład za rok od momentu, w którym jesteśmy teraz

Sylwia Michalczak / psycholog

Jak rozpoznać ten moment? – Jest zasada, która mówi, żeby inwestować czas i energię w to, co będzie miało znaczenie za jakiś czas, na przykład za rok od momentu, w którym jesteśmy teraz – tłumaczy. Pracoholicy mają często tendencję do skupiania się na drobiazgach, o których nie będą pamiętać za dwa dni lub w najgorszym wypadku za dwie godziny. Skupiają się na błahostkach, rozmieniają się na drobne. Ich zachowanie przypomina trochę to, co robi kolekcjoner monet, który ogląda swoje zbiory, koncentrując się na drobnych znaleziskach. – Ten numizmatyk robi to jednak dla przyjemności, relaksu. A gdy w pracy zaczynamy skupiać się na detalach zamiast na dużych projektach i ważnych sprawach, coś ważnego może nawet nam umknąć. I mimo że jesteśmy zaangażowani w pracę i szczerze ją lubimy, to ktoś, kto patrzy na nią z większym dystansem i bardziej całościowo, może mieć lepsze wyniki od nas – ostrzega Sylwia Michalczyk.

W pracy jak w kasynie

Z pracą może być jak z wizytą w salonie gier. Co radzi się najczęściej osobom, które zamierzają przekroczyć próg jaskini hazardu? Żeby przed otwarciem drzwi do takiego salonu ustaliły, ile pieniędzy mogą wydać. Górną, nieprzekraczalną granicę. – Podobnie może być z godzinami pracy. Pracuję osiem godzin dziennie. Za mało? OK. Niech będzie dziewięć do dziesięciu godzin, w końcu lubię swoją pracę. Ale już ani kwadransa dłużej. Potem znajduję czas na inne aktywności, żeby nie być w pracy non stop – radzi psycholog. – Czasami na moich klientów dobrze działa w takich sytuacjach proste zdanie: „Miej szacunek do samego siebie”. Czyli do swojego czasu, ciała, myśli, całego organizmu, który musi mieć chwilę przerwy i okazję do zwykłego wyłączenia się z trybu „praca” – dodaje. Jest jeszcze jeden argument: osoby, dla których praca jest pasją, zwykle najchętniej i najwięcej mówią właśnie o pracy. W konsekwencji trudno się z nimi rozmawia. Wystarczy zapytać: „Co u ciebie?”, żeby usłyszeć o wszystkim, co działo się ostatnio w ich firmie. Wszystko sprowadzają do pracy. Warto na to uważać. Przecież chcemy być dobrymi kompanami do rozmowy.

Zobacz także

Pracować jak najmniej

Psycholog i mówca motywacyjny Jacek Walkiewicz opisuje historię swojej koleżanki, która pracowała jako lektorka obcego, egzotycznego języka. I otwarcie przyznawała się, że nie lubi swojej pracy. Traktowała ją tylko jak narzędzie do zarobienia pieniędzy, które pozwolą jej żyć na dobrym, satysfakcjonującym ją poziomie. Postanowiła więc, że będzie pracować dokładnie 10 godzin tygodniowo. „Nie dlatego, że nie może więcej. Dlatego, że nie chce więcej, bo chce mieć czas na to, co lubi bardziej i z czego nie uczyniła źródła dochodu. Jak sama mówi: praca z pasją odebrałaby mi ten czas dla siebie, który bardzo sobie cenię. Dlatego nie żyję z pasji” – cytuje ją Jacek Walkiewicz. To skrajne podejście, ale może warto wziąć z niego to, że czasem warto oddzielić pasję od pracy. Żeby móc się skupić i na jednym, i na drugim.

Pasja niesie ze sobą wiele pozytywów. Założę się, że wolisz odwiedzić restaurację, w której właściciel do jej prowadzenia podchodzi z pasją, niż bar, w którym wszyscy przyjmujący zamówienia traktują gości w taki sam, beznamiętny i standardowy sposób. W tym pierwszym miejscu gospodarz dba o miły nastrój, jest gotowy opowiedzieć ci o składnikach każdej potrawy i pewnie ma przygotowane specjalne stoliki dla dziecka. Bo o tym pomyślał. Bo podchodzi do swojej pracy z pasją.

Co z tego wynika? Może taka rada: pracujmy z pasją. Ale w odpowiednim momencie wyłączmy lub wyciszmy tę pasję. Potraktujmy ją jak świetny moment startu, paliwo, żeby coś zacząć z energią i entuzjazmem. A potem, gdy wykonamy swoje obowiązki, znajdźmy czas i energię na coś innego. Choćby na inną pasję, już nie tę zawodową.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

kobieta myśli leżąc w łóżku

Intuicja – wierzyć jej czy nie?

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.

„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak

„Pozwalajmy dziecku na spontaniczność, ciekawość świata i zadawanie pytań”. Psycholog Agnieszka Zapart tłumaczy, jak mówić do dziecka, by wychować pewnego siebie człowieka

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!

Terapeutka Izabela Kielczyk o związkach: „Łatwiej czuć się zazdrosnym niż o tym po prostu powiedzieć”

Foch w związku jest mile widziany, ale nie dla ciebie

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

Dobry seks – różnica wieku czyni cuda

Różnica wieku między partnerami? Może się okazać spełnieniem seksualnych marzeń

Wybrali samotność, zamknięci w czterech ścianach. Kim są Hikikimori?

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Zakochanie czy pożądanie? Mózg zwodzi nasz umysł, nie tylko w dniu walentynek

Kobieta robiąca notatki

„Kultura narzuca nam bycie superludźmi we wszystkim. I choć wiemy, że superczłowiek nie istnieje, jednak wielu chce nim być”. Perfekcjonista – złoty człowiek?

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

To jajko na Instagramie zyskało ponad 52 mln polubień. Okazało się się, że cała akcja miała szczytny cel

Znalazłaś na Tinderze partnera swojej przyjaciółki i nie wiesz, czy jej o tym powiedzieć? Co w tej sytuacji radzi psycholog Karolina Piórkowska – Tarka?

Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza

„Tam jest ogrom cierpienia i duża potrzeba zrozumienia”. Psycholog o rodzinie zabójcy Pawła Adamowicza

Kilka faktów o (nie)przytulaniu

Czy mówienie do siebie jest zdrowe?

Kobieta leżąca w łóżku

Orgazm – szczytowanie mózgu. Dlaczego warto w życiu mieć setki orgazmów?

Gdy praca staje się chorobą

Gdy praca staje się chorobą

Rozpracuj negatywne emocje

Rozpracuj negatywne emocje