Przejdź do treści

Jak odpocząć w jeden wieczór?

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
10 rzeczy, które możesz zrobić, aby łatwiej osiągnąć orgazm
Orgazm? Proszę bardzo! Poznaj 10 sposobów, aby łatwiej go osiągnąć
zakochana para
„Nieszczerość tylko pozornie oszczędza komuś przykrości. W rzeczywistości dostarcza jej w nadmiarze, ale z opóźnionym zapłonem”. O szczerości w relacjach rozmawiamy z psycholog Katarzyną Łapińską
Desery
Szefowie kuchni kontra rak piersi. Pink Pudding Challenge promuje zdrowe jedzenie i zapobiega nowotworom
młoda kobieta w czarnych ciuchach stoi na scenie podczas konferencji tedx
„Rak szyjki macicy jest winą chorej” – mocne słowa artystki, której choroba zmieniła życie
„Cała prawda o programie SZMATA 4+” – obrzydliwy mem, który uderza we wszystkie matki

Wychodzisz z domu rano, wracasz późnym popołudniem albo wieczorem. Po drodze praca, korki, zakupy. Jest 19. W końcu masz czas dla siebie. I świadomość, że zaraz znów trzeba będzie wstać i wracać do obowiązków. Co zrobić, żeby szybko i efektywnie odpocząć?

– Zgłosiła się do mnie osoba, która cierpiała na coś, co można nazwać syndromem zbyt krótkiego weekendu – mówi psycholog Anna Stasiakowska. – Nie chodzi o to, że nie lubi pracować. Wręcz przeciwnie. Jest bardzo zaangażowana w swoją pracę. W piątkowy wieczór myślała jeszcze o obowiązkach, które zostawiła w pracy, i nie mogła skupić się ani na czekających na nią filmie i książce, ani nawet na spotkaniu z partnerem. Podobnie w sobotę, gdy porządkowała służbowe papiery. Luz i odprężenie przychodziły najwcześniej w sobotni wieczór. Przestawienie się z trybu „praca” na tryb „zrelaksuj się” zajmowało jej ponad dobę. I ponad połowę weekendu – dodaje psycholog. Czy można szybciej? Można – odpowiadają eksperci. I od razu zapowiadają, że to wymaga treningu.

Stawiaj granice

Pierwszy krok: detoks od technologii. – Zwykle o pracy przypominają nam konkretne przedmioty: telefon, komputer, dyktafon, czasem to może być nawet teczka z dokumentami ‒ wymienia Agata Stasiakowska. – Odseparowanie się od tych przedmiotów sprawi, że o pracy zapomnimy szybciej. Łatwo to oczywiście powiedzieć, trudniej wykonać, tym bardziej że telefon czy komputer wykorzystujemy też do relaksu – dodaje. Idealnie byłoby wyłączyć wczesnym wieczorem telefon i pocztę e-mailową. – Wszystko krok po kroku. Spróbujmy odstawiać telefon i e-maile na coraz dłuższe chwile. Cały piątkowy wieczór bez e-maili? Odstawienie wszystkiego, co związane z pracą, na półtorej, dwie, a w końcu trzy godziny przed snem? Będziemy dumni z siebie z każdym kolejnym krokiem – przekonuje Agata Stasiakowska.

Bądź bardziej tu i teraz

Myślisz o obowiązkach wieczorami, gdy formalnie jesteś już po pracy? Są dwa scenariusze: albo przeżywasz to, co się wydarzyło, albo to, co dopiero nadejdzie. – Zwykle analizujemy, co mogliśmy zrobić lepiej w mijającym dniu, albo nastawiamy się na to, co przyniesie kolejny dzień. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że to odciąga nas od chwili bieżącej. Od czasu z rodziną, fajnego towarzystwa znajomych czy choćby od czegoś, czego moglibyśmy nauczyć się tylko dla siebie w wolnym czasie – przekonuje Agata Stasiakowska.

Jaki jest sposób? – Znam jeden, który działa w większości przypadków. Zatrzymaj się. Pięć głębokich oddechów. Popatrz dookoła. Zastanów się, co cię denerwuje, a co cieszy. Może sąsiedzi hałasują za ścianą? Może dziś wieczorem fantastycznie wygląda niebo pełne gwiazd? A może w powietrzu jest przyjemny zapach potrawy, której jeszcze nie próbowałeś? Odkryjemy, jak atrakcyjne jest to, co dzieje się dookoła nas, pod jednym warunkiem. Nie możemy odpłynąć daleko – podkreśla psycholog. Co zrobić, żeby być tu i teraz? Przyda się do tego lekcja cierpliwości.

Ilustracja: shutterstock

Trenuj cierpliwość

– W pracy zwykle oczekuje się od nas szybkiego działania i szybkich efektów. Jeśli ktoś spóźnia się na spotkanie albo długo nie dostajemy ważnej wiadomości, pojawia się zdenerwowanie. Gdy zaczynamy spokojnie na coś czekać, łatwiej nam wejść w stan odprężenia i relaksu – przekonuje Agata Stasiakowska. – Tej cierpliwości można się nauczyć. Zagrajmy w grę planszową, gdzie trzeba czekać na swój ruch, obserwować, co robi przeciwnik. Idźmy do restauracji i cierpliwie poczekajmy na potrawę, na którą mamy ochotę. Albo sami coś przygotujmy, pamiętając, że proces pieczenia i gotowania trwa zwykle kilka dłuższych chwil i wymaga od nas czekania – dodaje.

Zdaniem psychologów lekcja cierpliwości przyda się nie tylko w czasie odpoczynku. – Jeżdżących samochodami często frustrują korki albo kłopoty ze znalezieniem miejsca parkingowego. Lekcja cierpliwości połączona z nauką szybkiego odpoczynku może skutkować tym, że stojąc w korku albo nakładając drogi, zobaczymy na poboczu coś ciekawego, coś, na co nie zwrócilibyśmy normalnie uwagi, i potem docenimy takie odkrycie – podkreśla psycholog Tomasz Wojtoń.

Miej plan

Co jeszcze ułatwi szybki odpoczynek? Plan. – Drugorzędną rzeczą jest to, co się w nim znajdzie – mówi Wojtoń. – Chodzi o to, żeby był to plan inny niż praca. I żeby było to coś, co sprawia nam przyjemność: gorąca kąpiel, seks, słuchanie muzyki, szybka wycieczka, może porządki, bo świetnie czujemy się w wysprzątanym mieszkaniu. Warto mieć pomysł na to, co chcemy zrobić, bo czujemy, że to nam dobrze zrobi i pozwoli złapać trochę oddechu – wymienia psycholog.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak zamykać sprawy?

Spójrz krytycznie na… krytykę

Spójrz krytycznie na krytykę

Ile powinien trwać urlop?

Zerwij z „Czy zasłużyłem?”

5 sposobów na doładowanie mózgu

5 sposobów na doładowanie mózgu

Anhedonia – gdy nie cieszy nic

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Udawanie kogoś jest groźne

Dlaczego nie warto narzekać

Jak rozpoznać narcyza?

5 rzeczy, za które polubią cię inni

Odkryj potęgę próbowania

Poznaj swój chronotyp