Przejdź do treści

Polskie superfoods

Polskie superfoods
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne?
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Prawie wszystkie produkty znane jako superfoods – jagody goji, nasiona chia, sok z noni czy orzechy macadamia – mają obce pochodzenie, więc kosztują niemało. Dlatego dziś konfrontujemy je z naszymi rodzimymi odpowiednikami, które wcale nie są gorsze!

Jagody goji vs żurawina

W owocach goji wykryto wyjątkowo dużo przeciwutleniaczy – związków walczących z wolnymi rodnikami tlenowymi, których wysoki poziom w organizmie przyczynia się choćby do obniżenia odporności i szybszego starzenia się. Jednak chcąc dowiedzieć się więcej na temat ich wartości odżywczej, natknęłam się na niemały problem – zawartość składników pokarmowych, które możemy w nich znaleźć, jest podawana z ogromną rozpiętością. Owocom goji przypisuje się szczególnie wysoki poziom zawartości witaminy C. Ale my mamy dostęp do suszonych owoców goji. A witamina C utlenia się w procesie suszenia, co oznacza, że prawdopodobnie jest jej wielokrotnie mniej niż w świeżych owocach. Nie widzę więc powodów, by zamiast wydawać krocie na jagody goji, nie wybrać naszej, znanej od wieków żurawiny. Tym bardziej że możemy bez problemu jesienią dostać jej świeże owoce. Żurawina to jeden z najbardziej prozdrowotnych owoców, jest bogata w przeciwutleniacze, w tym witaminę C, karoten i flawonoidy. Dzięki nim żurawina spełnia funkcję ochronną przed chorobami serca i układu krążenia. Ma ona też silne właściwości przeciwbakteryjne, które wykorzystuje się w bakteryjnych chorobach układu moczowego, pokarmowego i chorobach dziąseł.

Nasiona chia vs siemię lniane

Wszyscy wiedzą, że siemię lniane jest bardzo zdrowe, bogate w tłuszcze omega-3 i błonnik pokarmowy. Pomoże przy problemach z przewodem pokarmowym, wysokim stężeniu cholesterolu we krwi czy słabej odporności. Ostatnio zrobiło się głośno na temat nasion szałwii hiszpańskiej, znanych także jako nasiona chia. Co oprócz wyższej ceny odróżnia je od siemienia lnianego? Przede wszystkim o ponad 50 proc. większa zawartość błonnika pokarmowego. Ale już jeśli chodzi o zawartość dobroczynnych kwasów tłuszczowych omega-3, wygrywa nasze polskie siemię lniane. Ma ono też więcej lignanów – związków mających działanie estrogenne, przez co redukuje ryzyko wystąpienia chorób hormonozależnych, w tym nowotworów.

Orzechy macadamia vs orzechy włoskie

Polskie superfoods

Orzechy macadamia mają największą zawartość tłuszczów (ponad 75 proc.) wśród wszystkich orzechów. Tłuszcz ten jest zdrowy dla naszego serca, wyraźnie obniża poziom „złego” cholesterolu we krwi, w konsekwencji przeciwdziałając chorobom serca. Oczywiście wysoka zawartość korzystnego tłuszczu przemawia na ich plus. Ale również i minus, bo to znaczy, że szybko jełczeje i orzechy te nie nadają się do długiego przechowywania. Szczególnie że ze względu na twardą łupinkę (stanowiącą niejako barierę ochronną przed szybkim jełczeniem) są kupowane bez niej. Podobny tłuszcz zawierają orzechy włoskie. Możemy dostać je z początkiem każdej jesieni. Ich łupinka jest mniej twarda, co sprawia, że łatwiej je rozłupać i dotrzeć do drogocennego środka. Są także znane ze swoich właściwości poprawiających pamięć i koncentrację.

Sok z noni vs sok z aronii lub malin

Sok z noni znany jest ze swoich właściwości przeciwutleniających. Dzięki temu wspomaga leczenie chorób serca i jest niezastąpiony we wzmacnianiu odporności organizmu. Czyli podobnie jak znany od wielu lat na polskim rynku sok z aronii. We wzmocnieniu odporności i w walce z przeziębieniem sprawdzi się także sok z malin. Ponadto dzięki zawartości kwasu salicylowego ma również właściwości przeciwgorączkowe, przeciwzapalne i rozgrzewające.

Nie zniechęcam do kupowania i próbowania superfoodsowych zagranicznych nowinek. Ich właściwości są potwierdzone naukowo, dlatego warto po nie sięgać. Ale warto też wiedzieć, że na naszym rodzimym rynku znajdziemy produkty niejednokrotnie bardziej skuteczne, a przy okazji znacznie tańsze.
Małgorzata Różańska, dietetyczka z wykształcenia i zamiłowania. Jest właścicielką Poradni Dietetycznej „Foodarea”, w której uczy, jak dbać o siebie przez zdrowe odżywianie.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 produktów zmniejszających apetyt

Dieta w insulinooporności

Dieta rozdzielna – czy ma sens?

Jesz ryż? Uważaj na arsen

6 rzeczy, które spowalniają metabolizm

6 rzeczy, które spowalniają metabolizm

5 zmian w diecie dla ciągle zmęczonych

10 wegetariańskich źródeł żelaza

5 błędów, które popełniasz, gdy przechodzisz na dietę bezglutenową

8 błędów w jedzeniu warzyw i owoców

Super Żywność, czyli superfoods po polsku

Super Żywność według Małgorzaty Różańskiej

Co i jak jeść, gdy boli gardło?