Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Lecytyna sojowa – co z nią jest nie tak?

Lecytyna sojowa – co z nią jest nie tak?
Lecytyna sojowa jest obecna w większości produktów żywnościowych. Oznaczona symbolem E322 przeważnie jest uznawana za nieszkodliwą. Ale czy każda lecytyna sojowa jest taka sama? Czy ta pozyskiwana z modyfikowanej genetycznie soi również będzie obojętna dla naszego zdrowia?

Ten popularny emulgator wiąże ze sobą składniki poszczególnych produktów, dodany do ciast sprawia, że łatwiej wyrastają i nie są kleiste. Jak go znaleźć? Wystarczy zerknąć na koniec listy składników danego produktu. To zwykle najtańsza wersja lecytyny sojowej, pozyskiwana z ziaren soi modyfikowanej genetycznie i z użyciem szkodliwych chemikaliów w procesie produkcyjnym.

Szczypta heksanu i inne świństwa

Lecytyna to mieszanka fosfolipidów i olejów. Fosfolipidy to składniki błony komórkowej wszystkich roślin i zwierząt. Lecytyna nie musi pochodzić wyłącznie z ziaren soi, może się brać także z ziaren słonecznika, rzepaku, mleka i żółtek jaj. Lecytyna sojowa zawiera średnio 35 proc. oleju sojowego. Problem w tym, że soja jest jedną z najczęściej modyfikowanych genetycznie roślin. Ziarna soi są dodatkowo jednymi z najbardziej zanieczyszczonych pestycydami upraw. Aby otrzymać lecytynę sojową z surowych ziaren soi, pozyskuje się olej sojowy za pomocą chemicznego rozpuszczalnika ‒ najczęściej jest nim heksan. To taki związek chemiczny, który powstaje w wyniku rafinacji ropy naftowej. Jego toksyczne opary mogą powodować zawroty głowy i nudności. Stosowany jest np. w przemyśle samochodowym i meblarskim.

Do wybielania gotowej lecytyny sojowej służy zaś nadtlenek wodoru, żrąca substancja, która w kontakcie ze skórą powoduje białe plamy. Jego kilkuprocentowy roztwór to popularna woda utleniona. Jednak większość państw w Europie zabrania sprzedaży czystego nadtlenku wodoru ze względów bezpieczeństwa.

Istnieje wiele badań potwierdzających obecność toksycznych chemikaliów w lecytynie sojowej, które są pozostałościami po jej procesie produkcyjnym. Trudno znaleźć wiarygodne źródło, które podawałoby rzetelnie skład lecytyny sojowej stosowanej w przemyśle spożywczym. Nie wiemy, czy do jej produkcji użyto soi organicznej, czy modyfikowanej genetycznie, nie wiemy też, jakie związki chemiczne zastosowano. Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) nie reguluje dopuszczalnej ilości pozostawionego heksanu w produktach spożywczych. Oznacza to, że w lecytynie sojowej mogą się pojawić pozostałości toksycznych związków chemicznych. Wprawdzie w przetworzonej żywności lecytyna sojowa stanowi zwykle 1 proc. w składzie produktu, ale im więcej przetworzonego jedzenia, tym więcej szkodliwej lecytyny sojowej.

Fatalne skutki

Dlaczego taka zanieczyszczona i zmodyfikowana genetycznie lecytyna sojowa jest szkodliwa? Bo może powodować biegunkę, utratę apetytu, wysypkę i zaczerwienienia skóry, nudności, zawroty głowy i dezorientację, a także sporadyczne omdlenia. Długotrwałe skutki spożywania żywności modyfikowanej genetycznie nie są znane. Jeśli nie mamy ochoty na bycie królikiem doświadczalnym koncernów spożywczych, lepiej unikać soi modyfikowanej genetycznie i jej pochodnych produktów. Tutaj, niestety, musimy zwracać uwagę na ceny – im tańszy produkt, tym większe prawdopodobieństwo, że zawarta w nim lecytyna sojowa jest również tanim składnikiem, masowo produkowanym (czytaj: GMO), z użyciem rozmaitych chemikaliów.

Lecytyna sojowa – tak, ale pod warunkiem, że nie jest to lecytyna sojowa wytworzona z ziaren soi modyfikowanej genetycznie. Niektórzy producenci żywności podkreślają na opakowaniu, że zawarta w produkcie lecytyna sojowa jest organiczna, a więc nie pochodzi z soi modyfikowanej genetycznie i powstała bez użycia szkodliwych chemikaliów.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij