„Zabawkowe zapalenie skóry”. Skąd się bierze i na co uważać? Wyjaśnia pediatra Ewa Miśko-Wąsowska

Zauważasz u swojego dziecka czasem zmiany skórne np. po naklejonym tatuażu? Jak wyjaśnia na sowim profilu na Instagramie pediatra Ewa Miśko-Wąsowska, jest to tzw. „zabawkowe zapalenie skóry”. „To wyprysk kontaktowy w reakcji na różne substancje zawarte w zabawkach i urządzeniach elektronicznych” – tłumaczy. Na które zabawki należy uważać?
„Zabawkowe zapalenie skóry”
Niedawno jeden z moich pacjentów miał uczuleniowe zmiany skórne po naklejonym tatuażu. Spotkaliście się z określeniem „zabawkowe zapalenie skóry”?– rozpoczyna swój wpis pediatra Ewa Miśko-Wąsowska.
Ekspertka wyjaśnia, że podobne zmiany mogą występować po kontakcie dziecka z różnymi zabawkami.
To nic innego jak wyprysk kontaktowy w reakcji na różne substancje zawarte w zabawkach i urządzeniach elektronicznych – tłumaczy.
Miśko-Wąsowska dodaje, że”zabawkowe zapalenie skóry” nie występuje często. Warto jednak zwrócić uwagę, czym na co dzień bawi się dziecko. W szczególności jeśli występuje u niego kontaktowe zapalenie skóry, zwłaszcza w okolicy policzków, uszu, dekoltu czy dłoni.
Zabawki, które uczulają
Które zabawki najczęściej powodują zapalenie skóry? Specjalistka wymienia:
- nikiel i chrom (smartfony, kontrolery do gier, biżuteria dziecięca),
- miedź (metalowe autka, biżuteria),
- lateks, guma (biżuteria, chwyty od kierownicy roweru),
- barwniki (tymczasowe tatuaże, masy plastyczne).
Miśko-Wąsowska dodaje także, aby uważać na produkty domowe typu slime czy ciastolinę, które są z kleju, pianki do golenia czy różnych barwników. One także mogą uczulać lub podrażniać skórę.
Ewa Miśko-Wąsowska
Absolwentka Warszawskiej Akademii Medycznej (obecnie Warszawski Uniwersytet Medyczny). Specjalizację z pediatrii uzyskała w Klinice Gastroenterologii i Żywienia Dzieci WUM, gdzie przez kilka lat pracowała na stanowisku rezydenta. W tym okresie była sekretarzem specjalistycznego czasopisma „Pediatria Współczesna” i brała udział w badaniach naukowych prowadzonych w Klinice.
RozwińPolecamy

„Nie straszmy dziecka szkołą, ale też jej nie idealizujmy”. Jak przygotować dziecko (i siebie) na pierwszy dzień w szkole, radzi psycholożka Angelika Rudszewska

Klaudia Grodzicka: „Stoję w kolejce w sklepie i nagle słyszę, jak matka mówi do swojego dziecka: 'Odsuń się od pani, bo jeszcze cię zarazi tym syfem'”

“Znajoma po przerwie ‘na dzieci’ stwierdziła, że łatwiej znaleźć pracę po wyjściu z więzienia. Wtedy się śmiałam, dziś już nie”

Wyprosili Polkę ze spotkania twórców filmów dla dzieci, bo… przyszła z dzieckiem. Skandaliczna sytuacja na konferencji w Szwecji
się ten artykuł?