Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Biurowiec jako źródło chorób

Biurowiec jako źródło chorób
Ilustracja: shutterstock
Praca w biurowcu jest wprawdzie wygodniejsza niż przy jego budowie, ale niekoniecznie bardziej korzystna dla zdrowia. Osoby zatrudnione w „szklanych domach” narażone są na wiele dolegliwości, a nawet ryzyko rozwoju poważnych chorób. I nie chodzi wyłącznie o skutki nadużywania pozycji siedzącej.

Biurowiec to nowoczesny wynalazek. Nie przewidziała go więc ewolucja, „projektując” ludzki organizm – i nie zdążyła dostosować do jego wymagań. Nasze ciała wciąż najlepiej czują się w ruchu i na świeżym powietrzu, a praca za biurkiem, w warunkach ograniczonej wentylacji, niespecjalnie służy naszemu zdrowiu. Jednym z przejawów tego stanu rzeczy jest tzw. Syndrom Chorego Budynku, w skrócie SBS (od ang. Sick Building Syndrome).

Jak zdiagnozować SBS?

SBS to określenie zbiorcze odnoszące się do szerokiej gamy dolegliwości mogących mieć związek ze środowiskiem pracy. Jak szerokiej? Trudno ocenić, bo w wielu sytuacjach mogą one mieć charakter idiosynkratyczny – związany z indywidualnymi predyspozycjami – i nasilać już istniejące problemy. Najczęściej wymienia się takie niedomagania jak przewlekłe zmęczenie, senność, spadek nastroju, trudności z utrzymaniem koncentracji, bóle zatok, zatkany nos, suchość i drapanie w gardle, kaszel, wysuszone spojówki i swędzenie oczu, bóle głowy, dolegliwości żołądkowe, alergie, a nawet ataki astmy i zmiany osobowości. Słowem, są to objawy niespecyficzne, mogące świadczyć o rozmaitych problemach zdrowotnych rozwijających się na różnorodnym podłożu. Sygnałem świadczącym o tym, że możemy mieć do czynienia z SBS, jest przemijanie dolegliwości po opuszczeniu miejsca pracy. Również wyraźna poprawa samopoczucia podczas weekendowego lub wakacyjnego wyjazdu powinna dać nam do myślenia.

Problem częściowo może być spowodowany słabościami naszego organizmu i jego niezdolnością do uporania się z niesprzyjającymi warunkami. Gdy jednak na podobne dolegliwości uskarżają się nasi współpracownicy, może to stanowić podstawę do wystawienia „diagnozy” samemu budynkowi – o niespełnianiu przez niego wymogów BHP. Według kryteriów National Institute for Occupational Safety and Health, amerykańskiej agencji rządowej zajmującej się bezpieczeństwem i higieną pracy, o SBS można mówić w sytuacji, gdy na przewlekłe dolegliwości o niejasnej etiologii uskarża się 20 proc. osób pełniących obowiązki zawodowe w danym budynku.

Skąd się biorą „chore” budynki?

Niestety, takich przypadków może być bardzo dużo. Nie dotyczą one wyłącznie połyskujących wysokościowców i „pałaców” międzynarodowych korporacji, ale również zwykłych budynków użyteczności publicznej. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska przyjmowała zgłoszenia o podwyższonej zapadalności na „dziwne” dolegliwości m.in. wśród pracowników bibliotek, szpitali czy muzeów. Według badania przeprowadzonego jeszcze w 1989 r. na grupie 4373 pracowników z 42 biur w Wielkiej Brytanii aż 29 proc. objętych obserwacją osób zdradzało objawy mieszczące się w spektrum symptomów SBS.

Z kolei z szacunków Światowej Organizacji Zdrowia z 1984 r. wynika, że nawet 30 proc. nowo powstających i przerabianych budynków na całym świecie może stwarzać niesprzyjające warunki do pracy ze względu na kiepską jakość powietrza. W niektórych przypadkach problem ma charakter przejściowy, często jednak jest trwały. Mankamenty sprzyjające rozwojowi SBS wynikają z lekceważenia norm i procedur, nieuprawnionych przeróbek, źle zaprojektowanych budynków, a czasem także aktywności samych lokatorów.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

Jesteśmy stworzeni do pracy przez cztery godziny dziennie

Człowiek pracuje efektywnie dzięki temu, że odpoczywa. A nie pomimo tego,...
Człowiek pracuje efektywnie dzięki temu, że odpoczywa. A nie pomimo tego, że odpoczywa. To prosta i oczywista myśl, jednak zbyt często o tym zapominamy. Przyzwyczailiśmy się, że pracę mierzymy czasem, który na nią poświęcamy. Licząc przy tym, że im przepracowanych godzin więcej, tym efekty będą lepsze…

Praca biurowa niszczy zdrowie

Palenie zabija 5,1 mln ludzi rocznie. Praca biurowa zabija 5,3 mln ludzi rocznie. Nie straszymy! Delikatnie...
Palenie zabija 5,1 mln ludzi rocznie. Praca biurowa zabija 5,3 mln ludzi rocznie. Nie straszymy! Delikatnie przypominamy...

Pracujesz w biurowcu? Walcz o więcej słońca!

Niedobór światła słonecznego zagraża zdrowiu – twierdzą autorzy badań przeprowadzonych...
Niedobór światła słonecznego zagraża zdrowiu – twierdzą autorzy badań przeprowadzonych wśród ludzi pracujących w biurowcach. A za oknem coraz ciemniej, zwłaszcza po zmianie czasu…