Przejdź do treści

Błędy śniadaniowe

Źródło: www.stocksnap.io | Brooke Lark
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia. To jedna z prawd podstawowych, którą… nagminnie lekceważymy. O tym, dlaczego śniadanie jest takie ważne, jakie błędy popełniamy najczęściej oraz o kilku śniadaniowych faktach i mitach opowie Alina Olczak – psychodietetyczka z poradni Back to Shape.

– Śniadanie faktycznie jest niezwykle istotne. To pierwszy posiłek po nocy, a więc po czasie, w którym nasz organizm wycisza się, odpoczywa i regeneruje. Zakładając, że zdrowy sen powinien trwać 8 godzin, a ostatni wieczorny posiłek jemy 2 godziny przed snem, oznacza to, że śniadaniem uzupełniamy niedobór energetyczny z 10 godzin – mówi Alina Olczak.

Podstawowy błąd – brak śniadania

Z raportu TNS OBOP dotyczącego nieprawidłowego modelu żywienia wśród nastolatków wynika, że 25 proc. dzieci w wieku 13–16 lat nie je śniadań, mimo że z przekonaniem potrafią wydeklamować wszystkie argumenty przemawiające za koniecznością ich jedzenia. Coraz częściej w rodzinach rezygnujemy ze wspólnego śniadania, tłumacząc się pośpiechem, brakiem czasu. Kończy się na łyku kawy, a dzieci często dostają drobne, za które kupią drożdżówkę. – Pominięcie śniadania prowadzi do obniżenia poziomu cukru we krwi. Czujemy się wówczas ospali, mamy problem z koncentracją, jesteśmy rozdrażnieni – mówi Alina Olczak. – W tym momencie intuicyjnie sięgamy po produkty, które szybko uzupełnią poziom cukru, a więc słodkie bułeczki, batoniki. Wiele osób świadomie pomija śniadanie, zakładając błędnie, że dzięki temu szybciej schudną. To jeden z większych mitów. Niejedzenie nie sprzyja odchudzaniu. Pominięcie śniadania albo zredukowanie go do jabłka przyniesie odwrotny skutek, na dłuższą metę okaże się nieefektywne i nawet szkodliwe. Niedobór węglowodanów spowolni metabolizm, bo śniadanie jest porcją paliwa. Jeśli go nie dostarczymy, proces przemiany materii nie będzie się odbywał prawidłowo.

Drugie śniadanie powinno być drugie, a nie pierwsze

Odkładanie śniadania na czas bycia w pracy to kolejny błąd. Zanim dojedziemy do pracy, ogarniemy sprawy bieżące i znajdziemy naprawdę spokojną chwilę, okaże się, że jest godzina 10 albo 11. To czas drugiego śniadania. Przynajmniej od 4 godzin jesteśmy na nogach, w biegu i funkcjonujemy na oparach energetycznych sprzed kilkunastu godzin. – Posiłek jedzony w przerwie śniadaniowej w pracy powinien być de facto symbolicznym uzupełnieniem zapasów. To może być wówczas jabłko, garść suszonych owoców lub orzechów, dobrej jakości jogurt, np. z domową granolą. Kiedy jednak drugie śniadanie staje się pierwszym posiłkiem, okazuje się, że będzie ono zbyt obfite lub niewystarczające.

Źródło: www.stocksnap.io | Brooke Lark

Jemy za mało albo za dużo

Często pierwsze śniadanie ograniczamy do małego jogurtu, jednego owocu czy ryżowego wafelka. To za mało. Znów jajecznica z pięciu jajek czy stos kanapek to zdecydowanie za dużo. – Śniadanie powinno stanowić ok. 25 proc. wszystkich kalorii spożywanych w ciągu dnia. Nie chodzi jednak tylko o kalorie, ale również o różnorodność. Kanapki z białej bułki z masłem i żółtym serem wypełnią nasze 25 proc., dadzą nawet uczucie sytości, ale nie dostarczą niezbędnych substancji odżywczych. Zabraknie warzyw, owoców, a więc witamin, błonnika, dobrych węglowodanów, które powoli będą dostarczać nam energii – mówi Alina Olczak

Klasyk śniadaniowy – grzechy największe

Płatki śniadaniowe zalane mlekiem czy jogurtem, parówki, tosty, pasztety i topione serki – oto największe zbrodnie śniadaniowe. Szybkie i proste, niewymagające czasu i wysiłku, a zgodnie z przekazem reklamowym pełnowartościowe produkty spożywcze. Na pewno? – Nie. To są produkty, które powinniśmy wyeliminować z jadłospisu zupełnie. Nie tylko ze śniadania, ale w ogóle. Płatki śniadaniowe jedynie w teorii są pożywne i zdrowe. To cukry proste z dodatkiem różnych substancji, które być może nadają płatkom ładny wygląd i jakiś smak, ale nie są niezbędne dla naszego organizmu. To wysoko przetworzone produkty, o pięknych kształtach, kolorach i wyszukanych smakach. Przede wszystkim słodkie, dlatego tak lubiane przez dzieci. I dlatego jako pierwsze powinny zniknąć z naszych koszyków. Tak samo jak parówki – nawet te w teorii składające się z 95 proc. z mięsa nie są najlepszym pomysłem na jedzenie. Tańsze wersje mogą zawierać nawet jedynie 30 proc. mięsa i w zasadzie nie powinny być spożywane. W ogóle warto czytać etykiety – przypomina Alina Olczak. – Wówczas dowiemy się, co tak naprawdę kryje się w pasztetach w aluminiowych foremkach, w serkach topionych czy modnych ostatnio chlebach tostowych. Przygotowanie kanapki z chleba tostowego z serkiem topionym i ketchupem zajmie nam tyle samo czasu co przygotowanie kanapki z pieczywa pełnoziarnistego z serem dobrej jakości i pomidorem, być może też kawałkiem sałaty czy odrobiną kiełków. Nie ma więc mowy o wygodzie, lecz o naszych przyzwyczajeniach.

Dobre śniadanie według dietetyka to np. twarożek z pokrojonymi rzodkiewkami, jajko na miękko plus garść kiełków słonecznika, kasza jaglanka z nerkowcami i natką pietruszki, grahamka z wędzonym łososiem i sałatą, owsianka z jabłkiem cynamonem i orzechami włoskimi.

Żeby śniadanie spełniało swoje zadanie, faktycznie powinno być zjedzone tuż po przebudzeniu. Niech składa się z produktów nieprzetworzonych: otrębów, nasion, jajek, świeżych warzyw i owoców. Dobre śniadanie to kompozycja białka, węglowodanów, błonnika i witamin. Oczywiście białko nie musi być pochodzenia zwierzęcego – jajko czy jogurt spokojnie możemy zastąpić bogatą w dobrze przyswajane białko soczewicą w dowolnej postaci, np. pasty na kanapki. Dobrze zbilansowane śniadanie dostarczy nam energii. Jeśli po zjedzonym śniadaniu czujesz się ospale, ociężale, nie masz energii, za to masz problem z koncentracją albo pomimo uczucia sytości nadal czujesz się głodny, oznacza to, że twoje śniadanie nie spełniło swojego zadania. Przyjrzyj się uważnie temu, co jesz, i spróbuj wprowadzić zmiany. To nie boli!

Alina Olczak psychodietetyk, poradnia Back to Shape.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Smoothie bowl ze śliwkami

10 zasad bezpiecznego stosowania leków przeciwbólowych

Po co ci katar, gorączka, chrapanie?

Łuszczyca pod kontrolą

Czosnek – serce go pokocha

Przepis na złotą owsiankę z migdałami i cytrusami

Chorzy od pracy

5 negatywnych syndromów chorób, które mogą pojawić się podczas pracy

Lewoskrętna witamina C – obalamy mity

11 witamin i minerałów, których potrzebujesz, gdy masz 20, 30, 40, 50 lat

Placuszki jaglano-bananowe

Gorąca kąpiel – za i przeciw

Co warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się na tatuaż? Odpowiada dermatolog i tatuażysta