Przejdź do treści

Po co mężczyźnie sutki?

Po co mężczyźnie… sutki?!
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
5 ćwiczeń na wzmocnienie kręgosłupa
Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią
karmienie piersią
Urządzenie do karmienia piersią dla ojców. To nowatorska koncepcja japońskiej firmy
Kobiety na zajęciach fitness
Kiedy zajęcia fitness mogą być niebezpieczne? O tym, jaki trening będzie najlepszy na start, pozmawialiśmy z fizjoterapeutką i trenerem personalnym
Dlaczego przeziębiamy się od klimatyzacji?
Dlaczego przeziębiamy się od klimatyzacji?
Gosia Włodarczyk
„Presja, by jak najszybciej wrócić do formy, jest dla kobiet krzywdząca. Ciału trzeba dać czas na regenerację”. Rozmawiamy z fizjoterapeutką Gosią Włodarczyk

Gdy się chwilę zastanowić, to sprawa męskich sutków jest niemałą zagadką. Mężczyźni nie karmią, a i ozdoba jest z nich raczej licha. Z zasady wszystko mamy „po coś”, a tu jest inaczej. Skąd się biorą i czemu służą?

Po pierwsze sutki u mężczyzn stanowią przypomnienie o czymś, o czym szowiniści różnej maści pamiętać nie lubią, a może częściej po prostu o sprawie nie wiedzą. O tym, że na początku wszyscy jesteśmy… dziewczynkami. Przez pierwszych kilka tygodni życia płodowego podążamy za kobiecym wzorcem rozwoju – od cech płciowych do mózgu. Dopiero pomiędzy 8. i 12. tygodniem ciąży przyszły chłopiec zostaje „skąpany” w testosteronie i zaczyna rozwijać męskie cechy i męski mózg. Później taka kąpiel zdarza się zresztą jeszcze raz, a jej brak bywa wiązany z późniejszym pojawieniem się skłonności homoseksualnych. Jednak tego tak na pewno to jeszcze nie wiadomo.

Ale samo to, że na początku wszyscy jesteśmy dziewczynkami, sprawy nie tłumaczy. Są bowiem takie gatunki ssaków, u których samce sutków nie mają, bo tracą je w okresie rozwoju płodowego. My ich nie tracimy. W związku z tym pojawiały się na przykład takie pomysły wytłumaczenia sprawy, że jest to pozostałość po czasach, gdy mężczyźni tak jak kobiety karmili piersią. Prawda, że ładny pomysł? Jest z nim jednak pewien problem i to raczej poważny. Takich czasów nigdy nie było.

Sprawę próbowano rozgryźć bardzo długo, a zrobili to dopiero ewolucjoniści. Ich odpowiedź jest taka: męskie sutki to spandrel. A co to takiego – zapytacie zapewne – jest ten spandrel? To termin architektoniczny, który opisuje wypełnioną przestrzeń pomiędzy łukiem i tym, co ten łuk podpiera. Szczególnie wiele spandreli było w renesansie, bo po łuki sięgano wtedy bardzo chętnie. Ważne jest jednak nie to, z jakiej epoki pochodzi, a to, że nie pełni on żadnej funkcji. Stanowi jedynie produkt uboczny tego, że sklepienie wspierano na łukach. Rzecz rozwiązywano tak, że spandrele maskowano pięknymi zdobieniami. W trakcie oglądania jednego z takich zdobień, dokładnie w weneckim kościele św. Marka, Stephen Jay Gould, wybitny biolog i wybitna postać, postanowił pożyczyć go na potrzeby teorii ewolucji. I zrobił to.

Najprostsze i nieprawdziwe, bo nadmiernie uproszczone, rozumienie ewolucji opiera się na przekonaniu, że dobór naturalny to jej jedyna siła napędowa. Efekt jest taki, że rzeczy niepotrzebne giną, a potrzebne pojawiają i powielają, a mechanizm zawsze promuje najlepsze z dobrych rozwiązań i tylko rozwiązania, które mają jakąś funkcję. Tak jednak nie jest. Selekcja odbywa się na wielu poziomach – jest nie tylko naturalna, ale też grupowa, gatunkowa, płciowa – które czasami działają w różnych kierunkach, a do tego budują nie od zera, tylko na tym, co mają. Prowadzi to do tego, że wiele rzeczy jest u nas co najwyżej wystarczająco dobrych, a nie doskonałych. Dlatego mamy na przykład układ oddechowy połączony z pokarmowym, co w zasadzie jest niebezpieczną bzdurą, bo korzyści z tego nie ma – można się za to łatwo udławić. Jest też szereg cech, które są produktem ubocznym takich, które jakieś korzyści nam jednak przynoszą, a jednocześnie są tak obojętne, że dobór ich nie eliminuje.

To właśnie one są spandrelami. Tak jest najpewniej z męskimi sutkami, które są produktem ubocznym… sutków kobiecych. Do niczego potrzebne nie są, ale też zbytnio nie przeszkadzają, więc nie ma specjalnej potrzeby, żeby znikały. A te drugie to cecha wybitnie adaptacyjna, która ma sens, jest potrzebna i – na szczęście – nie ma powodu, by coś złego miało się z nią dziać. Z męskimi sutkami – podsumowując – sprawa ma się zatem mniej więcej tak jak z wyrostkiem robaczkowym. Są. I tyle.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Dbajmy o siebie całościowo. To jest najważniejsze. Maseczka na twarz nie wystarczy.” Ciało i zdrowo – warsztaty dla dziewczyn, które chcą dobrze i zdrowo żyć!

Barbara Falenta z książką "Mamy dla Mamy"

„Nie musisz gotować trzydaniowych obiadów, ani chodzić po domu w sukience i w szpilkach”. Barbara Falenta o macierzyństwie z dystansem i książce „Mamy dla Mamy”

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

Zainteresują cię również:

Alkohol wytrąca bakterie z równowagi

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Siedem sygnałów demencji, których nie wolno zignorować

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy warto biegać w smogu?

Czy warto biegać w smogu?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica

Samotność fizycznie zmienia mózg

Prekrastynacja: pracować trzeba mądrze, a nie dużo

Antybiotyki a otyłość dzieci

Dlaczego duńskie dzieci płaczą najmniej? Zasługa hygge?

Mężczyźni też mają baby blues

Dlaczego dzieci już nie kąpie się codziennie?

Pies i kot na zdrowie dziecka