Przejdź do treści

Katarzyna Dowbor: mając 60 lat nie trzeba zamykać się w skorupie starszej pani

Katarzyna Dowbor
Katarzyna Dowbor / Fot. Wojciech Olszanka
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
wigilia
W tym roku Wigilia u… ciebie! Jak przetrwać pierwsze samodzielnie organizowane święta?
kobieta ogląda tv
Co telewizja robi z naszym mózgiem? Od jej oglądania stajemy się głupsi?
Przepis na sernik dyniowy z orzechami pecan
zupa w proszku
Potrawy z proszku – czy wiesz, co jest w ich składzie? Nie będziesz zadowolona
kortyzol
Kortyzol – walcz albo uciekaj!

– Mam wielki apetyt na życie i chciałabym, żeby miały go też inne kobiety. To, że mamy dzieci, mamy domy, którymi musimy się zajmować, nie znaczy, że już nasze życie się skończyło – mówi Katarzyna Dowbor. Ikona polskiej telewizji przekonuje, że sześćdziesiątka to nie koniec świata, a początek nowego, fascynującego rozdziału w życiu każdej kobiety.

Marta Dragan: Obserwując, na ilu frontach pani działa – własny program, gospodarstwo, pasje, rodzina – stwierdzam, że w pani przypadku apetyt na życie z wiekiem absolutnie nie słabnie. Jak to życie smakuje po sześćdziesiątce?

Katarzyna Dowbor: Ono zawsze smakuje, tylko inaczej po dwudziestce, inaczej po trzydziestce, a inaczej po sześćdziesiątce. Myślę, że w życiu trzeba nauczyć się jeść raz widelcem, raz nożem, a raz łyżką. Doceniać to, co się ma, cieszyć się z błahostek i wtedy ma się naprawdę dużo większy apetyt na życie bez względu na to w jakim jest się wieku. Kiedy składałam mojemu znajomemu życzenia na 60. urodziny, to powiedział mi: „Myślałem, że ludzie tyle nie żyją”. Ja dziś wiem, że nie tylko żyją, ale żyją naprawdę fajnie.

Katarzyna Dowbor i Marta Dragan

Katarzyna Dowbor i Marta Dragan / Fot. Archiwum Hello Zdrowie

Recepta na szczęśliwe życie po sześćdziesiątce tkwi w otwartości. Otwartości na innych ludzi, na różne aktywności, na pasje. Na ogół mamy w tym wieku trochę więcej czasu, więc warto znaleźć sobie pomysł na siebie. Wiem, że gdybym nie miała pracy, mojego programu, który pochłania 80 proc. mojego czasu, to szybko znalazłabym sobie zajęcie zastępcze – pomoc w hospicjum, w schronisku dla bezdomnych zwierząt, albo coś, co po prostu powodowałoby, że chciałabym wstać rano z łóżka, wyjść, coś zrobić, załatwić, z kimś się spotkać.

Danuta Stenka na premierze nowego wydania książki "Flirtując z życiem"

Jak się pani relaksuje po powrocie do domu z planu zdjęciowego?

Po tych prawie sześciu latach pracy nad programem „Nasz nowy dom” nauczyłam się jednej rzeczy, że nie mogę płakać nad sytuacjami i nad ludźmi, których w programie spotykam. Staram się do pracy podchodzić mniej sentymentalnie, bardziej zadaniowo. A co mnie relaksuje? Obcowanie z moimi końmi, psami, kotami.

Katarzyna Dowbor w ogrodzie z psami

Katarzyna Dowbor / Fot. Wojciech Olszanka

Nie jestem typem kobiety, której relaks kojarzy się ze spa i masażami. Mam charakter takiego normalsa. Zawsze byłam chłopaczarą. Moja córka Marysia jest moim zupełnym przeciwieństwem. Ona jest taką kobietką, która ma tu pachnące mydełko, tam kilka kremów, każdy do czego innego, a ja zawsze wychodziłam z założenia, że trzeba się po prostu wykąpać i koniec.

Z wiekiem to się zmienia, bo nasze ciało i skóra przypominają nam o swoich potrzebach, ale nadal dbanie o siebie o ten wizualny aspekt jest dla mnie raczej trudnym obowiązkiem. Dlatego cieszę się, że mam taką pracę, jaką mam, że pokazuję się na antenie, bo to mnie motywuje do ufarbowania włosów, pójścia do kosmetyczki. W ogóle wychodzenie do ludzi motywuje. Pewnie długo nie farbowałabym włosów, gdyby nie to, że wychodzę do ludzi i zwyczajnie jest mi wstyd, że mam odrosty. Ten wstyd powoduje, że później jestem z siebie zadowolona, bo coś dla siebie zrobiłam. Te aktywności właśnie zawodowe czy już pozawodowe, powodują, że dbamy o siebie bardziej.

Katarzyna Dowbor
Katarzyna Dowbor
W życiu trzeba nauczyć się jeść raz widelcem, raz nożem, a raz łyżką. Doceniać to, co się ma, cieszyć się z błahostek i wtedy ma się naprawdę dużo większy apetyt na życie bez względu na to, w jakim jest się wieku

Podobnie jest ze zdrowiem, że często przypominamy sobie o nim, kiedy zaczyna szwankować. Czego nauczyło panią doświadczenie zmagania się z nadczynnością tarczycy?

Do pięćdziesiątki nie miałam żadnych kłopotów ze zdrowiem. Nigdy też jakoś nadmiernie się nim nie przejmowałam. Myślę, że patrząc teraz z perspektywy czasu, powinnam była bardziej tego pilnować. Powinnam wcześniej pójść do specjalisty, a tak przez 7 lat męczyłam się z tarczycą i w tej chwili mam ją już wyciętą. Dużo lepiej się czuję, w dużo lepszej formie jestem, ale gdybym poszła do lekarza 5 lat wcześniej, to o te 5 lat miałabym mniej problemów. Każde doświadczenie choroby czegoś nas uczy. Ja na przykład nauczyłam się rozróżniać te wszystkie badania TSH, FT3, FT4, interpretować wyniki, rozpoznawać objawy. I mimo że nie jestem lekarzem, to dzięki tej wiedzy i wieloletniej walce z przykrymi objawami nadczynności, podpowiedziałam paru osobom, by zrobiły sobie badania pod kątem tarczycy. I nagle okazywało się, że jest niedoczynność, jest nadczynność, a lekarz pierwszego kontaktu takich badań nie zlecił.

Pani Łuska: zaakceptowałam łuszczycę, żeby mi się lepiej żyło

Jedna rzecz nie daje mi spokoju po przeczytaniu pani najnowszej książki „Apetyt na życie”. Gdyby nie dziennikarstwo, to byłaby pani seksuolożką?

To prawda, z wykształcenia jestem pedagogiem ze specjalizacją seksuologia, ale nigdy nie miałam wielkich zapędów pedagogicznych, więc kiedy teraz o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że to była lekka pomyłka. Choć nie ukrywam, że ten kierunek pomógł mi w prowadzeniu otwartych rozmów o seksie z moją córką. Podczas gdy jej rówieśnicy z wypiekami na twarzy szukali takich informacji w internecie, ona wszystko wiedziała. Natomiast gdyby nie dziennikarstwo, to pewnie zootechnika czy weterynaria.

Katarzyna Dowbor

Katarzyna Dowbor / Fot. Wojciech Olszanka

W książce wspomina pani nie tylko zawodowe zawirowania, ale też swoje małżeństwa i mocno podkreśla, że brak partnera u boku nie oznacza, że jest pani kobietą samotną, ale samodzielną.

Wychodzę z założenia, że to że jakaś para spodni jest przy nas nie oznacza, że musimy się na nią połaszczyć. My, kobiety trochę same sobie to robimy. Kiedy widzimy, że obok którejś jest mężczyzna, byle jaki, ale facet, to mówimy: „O, jej się udało”. Kiedy jest sama, pada: „O, jaka biedna, nieszczęśliwa. Pewnie nikt jej nie chciał”. To bzdura, dlatego że byle jaką parę spodni mogę mieć koło siebie w każdej chwili. To, że jestem sama nie oznacza, że nie zostałam wybrana, tylko właśnie dokonałam wyboru. I właśnie w tym kontekście podkreślam słowo „samodzielność”.

Pamiętam, jak urodziła się moja córka, wychowywałam ją razem z jej tatą, ale wszystkie gazety trąbiły „samotna matka”, a ja zawsze podkreślałam, że samotny jest człowiek, który nie ma dzieci, bliskich, zwierząt. Ja mam dzieci, rodzinę i zwierzęta. Nie jestem samotna, tylko samodzielna. Słowo samodzielna jest piękne, zaś samotna pejoratywne, obrażające. „Samotna, bo nikt jej nie chciał, bo nieszczęśliwa”. Nie, ja jestem samodzielna i bardzo szczęśliwa.

meryl streep

Podkreśla pani, że kobiety dojrzałe mają prawo być egoistkami, żyć na własnych zasadach, nie uzależniać swoich planów od wnuków. Sześćdziesiątka to doskonały czas, by skupić się wreszcie na sobie i na sprawianiu sobie przyjemności?

Przyznam, że bałam się trochę przekroczenia tej magicznej granicy 60 lat, bo wydawało mi się, że to taki moment, kiedy właściwie powinno się wszystko zamykać, kończyć, a nie dopiero otwierać. Bardzo się myliłam. Mając te 60 lat, stałam się wolna. Nareszcie nic nie muszę. Mogę, ale nie muszę. Mogę robić to, co lubię, co sprawia mi przyjemność. Mam już prawa do emerytury, więc mogę na nią przejść, ale nie muszę.

Katarzyna Dowbor ze swoim kotkiem

Katarzyna Dowbor / Fot. Wojciech Olszanka

Ta książka powstała właśnie po to, by pokazać innym dojrzałym kobietom, że nie muszą zamykać się w skorupie starszej pani, której życie kręci się wokół robienia na drutach, szydełkowania czy zajmowania się wnukami. Bo to jej obowiązek. Nie ma takiego obowiązku! Jestem babcią od święta i nie wstydzę się powiedzieć tego głośno. Swoje dzieci odchowałam, a skoro one chciały mieć potomstwo, to niech je wychowują. Ich dzieci, ich obowiązek. Ja mogę czasami spędzić czas z wnuczkami, ale od zapewnienia im codziennej opieki są rodzice.

W ogóle, nie wiem z czego to wynika, czy z wychowania czy z przyzwyczajenia, ale my, kobiety uważamy, że musimy się poświęcać. Nie musimy. Nasi bliscy powinni wiedzieć, że mamy prawo robić coś dla siebie, myśleć o sobie, mieć swoje potrzeby i plany. Ja staram się wykorzystywać swój czas w stu procentach.

Komu podarowałaby pani swoją książkę? Dla kogo ona jest?

To książka dla kobiet, które chciałyby się jakoś zainspirować, poplotkować, które chciałyby miło spędzić czas. Nie pouczam w niej, nie ochrzaniam, nie stawiam siebie za wzór, dzielę się tylko swoim doświadczeniem, pomysłami i radami. Wiem, że nie warto wyważać drzwi, które już dawno były wyważone i czasem lepiej uczyć się na cudzych błędach niż na swoich. To książka dla kobiet, które mając te 50 czy 60 lat myślą, że ich życie już dopłynęło do pewnego portu i nic je już w życiu fajnego nie spotka. Chcę im powiedzieć, że to bzdura, że można fantastycznie żyć po pięćdziesiątce i sześćdziesiątce, można spełniać marzenia i realizować swoje plany.

Książka Katarzyny Dowbor "Apetyt na życie. Poradnik dojrzałej kobiety", Wydawnictwo Buchmann

Książka Katarzyny Dowbor „Apetyt na życie. Poradnik dojrzałej kobiety”, Wydawnictwo Buchmann / Fot. Archiwum Hello Zdrowie

W książce piszę o swoich klęskach, o swoich problemach, o tym że nie wszystko przychodziło mi gładko. Teraz, ktoś popatrzy na mnie i powie: „ma dom, ma dwójkę fajnych dzieci, ma wnuki, konie, koty, psy, wszystko jej się poukładało”. Nie jest tak. Nic nam nie jest dane na zawsze. Nic nam nie jest dane w prezencie. O wiele rzeczy musimy zawalczyć i tak książka jest właśnie po to, by powiedzieć, że warto walczyć, a klęski, które ponieśliśmy nie przekreślają nas.

Jako młoda dziewczyna byłam strasznie niecierpliwa, wszystko chciałam mieć na już, na teraz. Dziś dałabym tej nastoletniej Kasi jedną radę: „Zbastuj, bo i tak co chcesz, osiągniesz”. Ja mam wielki apetyt na życie i chciałabym, żeby ten apetyt miały też inne kobiety. To, że mamy dzieci, mamy domy, którymi musimy się zajmować, nie znaczy, że już nasze życie się skończyło. Walczmy o siebie, o to żeby to nasze życie przeżyć fajnie.

Katarzyna Dowbor na spotkaniu autorskim z okazji premiery swojej książki "Apetyt na życie"

Katarzyna Dowbor na spotkaniu autorskim z okazji premiery swojej książki „Apetyt na życie” / Fot. Archiwum Hello Zdrowie


Katarzyna Dowbor – dziennikarka i prezenterka telewizyjna. Skończyła pedagogikę na Uniwersytecie Warszawskim. Przez 30 lat pracowała w TVP. Od 2013 roku związana z telewizją Polsat. Autorka wielu autorskich programów. Obecnie na antenie Polsatu prowadzi reality show „Nasz nowy dom”.

Zobacz także

Pierwsze suplementy od kobiet dla kobiet

Poznaj WIMIN

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

ból

Co stres robi z naszymi stawami? Będziesz zaskoczona

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

tabletka na dłoni

Cynk – jakie ma właściwości? W jakich produktach go znajdziemy?

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

badania wysokościowe

Badania wysokościowe – na czym polegają? Jak się do nich przygotować?

Co słyszą młode pielęgniarki w pracy?

„No popatrz, niby po studiach, a jednak nie wiesz wszystkiego”. Siostra Bożenna o tym, co słyszą młode pielęgniarki w pracy

kobieta w pracy

5 podstępnych odciągaczy uwagi. Zdemaskuj je i spróbuj wyeliminować

Skala Tannera — dowiedz się, jak i dlaczego wykorzystuje się tę skalę do monitorowania poprawnego rozwoju fizjologicznego u dzieci i młodzieży

Skala Tannera do monitorowania poprawnego rozwoju fizjologicznego dzieci i młodzieży

Badania psychotechniczne — dowiedz się wszystkiego o badaniach psychotechnicznych!

Badania psychotechniczne – wskazania, jak się do nich przygotować?

Badania okresowe — jak przebiegają i co ile czasu należy je wykonywać?

Badania okresowe – jak przebiegają i co ile czasu należy je wykonywać?

Macierzyństwo może być dobre dla twojej kariery

Dziecko przekreśli twoją karierę? Nie wierz w to! „Macierzyństwo uczy cierpliwości i umiejętności radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, a także sztuki negocjacji i komunikacji”

Kobieta leży na trawie, przytula psa

Koenzym Q10 – kto go potrzebuje?

kobieta unosząca się na wodzie w kapsule

Floating – najgłębszy relaks na Ziemi

Wabi-sabi, czyli niedoskonałe jest piękne

Koniec hygge, czas na wabi-sabi. Niedoskonałe jest piękne!

Metoda TRE / unsplash.com

Przeżyłaś w swoim życiu traumę, jesteś zestresowana, nie możesz spać? Spróbuj TRE i po prostu zaufaj swojemu ciału

Wypadają ci włosy, łamią się, są suche lub rosną tam, gdzie nie powinny? Zobacz, co włosy mówią o twoim zdrowiu

Jedyna w Polsce

„Wtedy myślałam, że jestem gorsza. Dopiero teraz zrozumiałam, że jestem wyjątkowa” – mówi Kinga Wawro, dziewczyna bez ręki pracująca w warsztacie samochodowym

Patty McCord: Zaufanie musi się opierać na szczerej komunikacji. Pracownicy stają się cyniczni, kiedy słyszą półprawdy

Praca, dom, obowiązki… Spokojnie, nie wszystko w życiu musi być idealne. Oto 5 powodów, dla których czasem dobrze odpuścić

Choroby wypisane na twarzy. O jakich dolegliwościach świadczą zmiany w kondycji naszej skóry?

„W Polsce kobiety stawiają sobie bardzo wysokie wymagania wobec tego, jak mają wyglądać. Są niezwykle urodziwe, a mimo to, mają bardzo dużo kompleksów” – mówi Natalia Zawada, projektantka i właścicielka marki STARSEEDS

Chciałbyś przybrać na wadze, ale nie wiesz, co jeść? Dietetyczka podpowiada, jak przytyć skutecznie i zdrowo

Książę Harry i księżna Meghgan

Przełom na brytyjskim dworze. Zespół kierowniczy Harry’ego i Meghan składa się wyłącznie z kobiet

Dlaczego nie potrafisz być szczęśliwa? Tłumaczy psychoterapeutka

Najpopularniejsze

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

Lekarz siedzi przy biurku i wypisuje długopisem skierowania

Jak długo ważne są skierowania na badania lekarskie? Najważniejsze informacje, o których warto pamiętać.

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

sen

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

para w łóżku

Fellatio, czyli oswajanie penisa. 7 najważniejszych zasad!

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

Kobieta krzywi się z powodu bólu spowodowanego złamanym palcem

Jak rozpoznać złamanie palca – czyli objawy złamanego palca u ręki i stopy?

Zbliżenie oka z wadą wzroku

Wada wzroku minus czy plus? A może astygmatyzm? Rodzaje wad wzroku

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.

Kawa / istockphoto.com

Kawa i cholesterol. Koniec z espresso i „sypaną”?