Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

8 faktów o karmieniu piersią

8 faktów o karmieniu piersią
Ilustracja: shutterstock
O karmieniu piersią powiedziano i napisano już wiele, jednak wciąż jest to temat wywołujący burzliwe dyskusje. Kiedy karmić, jak się przygotować i na co zwrócić uwagę? Odpowiada ekspert.

Karmienie naturalne, zwłaszcza dla kobiet rodzących po raz pierwszy, jest tematem, wokół którego kręci się całe życie rodzinne w pierwszych tygodniach po wydaniu na świat potomka. Mimo że, jak sama nazwa wskazuje, jest to czynność „naturalna”, to jednak bywa kłopotliwa, trudna i zaskakująca. Oto kilka faktów, które pomogą świeżo upieczonym rodzicom uporać się z wątpliwościami.

1. Karmienie piersią to najlepsza metoda

Badania naukowe jednoznacznie dowodzą, że karmienie piersią jest najzdrowszą metodą karmienia. - Mleko matki idealnie zaspokaja potrzeby żywieniowe dziecka, rzadziej powoduje kolki, zmniejsza ryzyko alergii, zwiększa odporność na infekcje dzięki obecnym przeciwciałom, a dzięki kwasom LC-PUFA sprzyja rozwojowi intelektualnemu dziecka - mówi Łukasz Durajski, pediatra z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, autor książki „Zdrowie twojego dziecka”. - Podczas karmienia piersią dziecko otrzymuje także cenne probiotyki. Zmniejsza się również ryzyko rozwoju wielu chorób, gdy dziecko dorośnie - dodaje.

2. W kolejnej ciąży można nadal karmić piersią

Zdarza się usłyszeć, że kobieta, która zaszła w kolejną ciążę, nie powinna karmić piersią. Jak się jednak okazuje, nie ma dowodów naukowych, które potwierdziłyby taką tezę. Karmienie w czasie ciąży nie wpływa negatywnie ani na urodzone dziecko, ani na to, które rozwija się w łonie matki. Oczywiście mówimy tu o niepowikłanej, prawidłowo rozwijającej się ciąży. Bardzo często obawy związane z karmieniem w tym czasie dotyczą jakości pokarmu oraz wystąpienia skurczów. Jak przekonują lekarze, warto zaufać w tej kwestii naturze i jeżeli kobieta wciąż ma pokarm, to jej organizm jest w stanie pogodzić odżywianie dwojga dzieci. Konsystencja czy smak pokarmu mogą się zmienić oraz może być go nieco mniej, jednak zazwyczaj jest to wystarczająca ilość do wyżywienia dziecka. Jeżeli chodzi o skurcze, to podczas karmienia owszem, wydzielana jest oksytocyna (ten sam hormon, który wywołuje skurcze porodowe), jednak jest to ilość, która nie zagraża ciąży. Nie ma zatem ryzyka przedwczesnego porodu ani poronienia z powodu karmienia piersią.

3. Można jeść trochę więcej

Zapotrzebowanie energetyczne rośnie nie tylko w ciąży, ale również w czasie laktacji. Karmiąca metodą naturalną kobieta potrzebuje o blisko 500 kcal więcej. Dodatkowe kalorie powinny być wartościowe dla dziecka, dlatego należy zwracać uwagę na jakość produktów. Nie chodzi tu o jednak o nadzwyczajne diety, tylko o przestrzeganie zasad zdrowego trybu życia: spożywanie wartościowych posiłków, bogatych w witaminy i mikroelementy, unikanie używek, aktywność fizyczna i regularne nawadnianie. Wbrew pozorom i mitom, które krążą w społeczeństwie, nie ma powodów, by wykluczać z diety takie pokarmy jak warzywa kapustne czy rośliny strączkowe. Oczywiście sytuacja jest inna, gdy są one źle tolerowane przez mamę, wtedy faktycznie powinno się je ograniczyć. Do tej pory nie udowodniono również wpływu eliminacji pokarmów, które potencjalnie mogą alergizować, na ryzyko późniejszego rozwoju alergii u dziecka. Stąd też jaja, krowie mleko, orzechy, pszenica czy czekolada nie powinny być wykluczane z diety.

4. Laktacja zaczyna się jeszcze przed porodem

Dzięki produkcji takich hormonów jak estrogeny czy progesteron organizm kobiety przygotowuje się do laktacji już w czasie ciąży. Po porodzie, na skutek kontaktu z dzieckiem, przystawienia do piersi i pierwszych prób ssania, pobudzane są skurcze mięśniówki gładkiej wokół pęcherzyków i przewodów mlecznych, dzięki czemu mleko zaczyna wypływać z piersi. Czasem zdarza się, że niewielkie ilości płynu wypływają z piersi jeszcze przed porodem. Nie ma powodów do obaw, jest to jedynie znak, że organizm jest gotowy do laktacji. Warto natomiast dla własnej wygody zaopatrzyć się we wkładki laktacyjne, które zaabsorbują płyn i ochronią ubrania przed zabrudzeniem.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij