Przejdź do treści

„Urodziłam, ale nikt nie mówił, że później jest znacznie gorzej”. Co Polki wiedzą o połogu?

Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance
Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

Wiedza o połogu od lat zdaje się nie zmieniać. Utarte zdania, fakty przekazywane z pokolenia na pokolenia nijak mają się do rzeczywistości, która zaskakuje kobietę tuż po porodzie. O połogu Polki częściej czytają w Internecie, niż dowiadują się ze szkoły rodzenia czy wizyt lekarskich. Jaki jest obecny stan wiedzy i co naprawdę zaskakuje w starciu z połogiem?

„Nie tłumaczy się nam, jak wygląda ten czas ,”po wszystkim”, no chyba, że pominęłam te zajęcia w szkole rodzenia. Kompletnie nie byłam świadoma, co mam robić w tych pierwszych dniach z dzieckiem i kiedy dodać do tego, że chciało mi się płakać w poduszkę i obijać o ściany, to stwierdzam, że to  gorsze niż sam poród” – to jedna z wypowiedzi, jakie można znaleźć na forach internetowych. Matki określają połóg jako traumę poporodową. Bywa też, że mówią na niego „cichy zabójca”, bo zupełnie nie spodziewały się, jak może przebiegać i  że sprawi im naprawdę wiele bólu.

Nie wiedziały o nim, bo większą uwagę przywiązuje się do edukacji w temacie porodu, niż połogu. Pobieżnie omawiany połóg w wielu kobietach budzi niepokój, który skłania do poszukiwania informacji  w poradnikach, na forach internetowych, w grupach społecznościowych. Bez względu na to, czy poród odbył się siłami natury, czy poprzez cesarskie cięcie, o połogu kobiety edukują się w mniejszym stopniu.

Innego zdania jest dr Iwona Szaferska, ginekolog-położnik z Centrum Ginekologicznego.

„Edukacja w zakresie połogu wygląda znacznie lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Wszechobecny Internet również przyczynił się do rozpowszechniania wiedzy o połogu, mają do niej większy dostęp” – przyznaje ginekolożka.

 

I choć może coraz więcej się mówi o połogu, to jednak cały czas za mało. Kobiety wcale nie czują się w tym temacie takie doinformowane, wręcz przeciwnie – mają żal do świata, że nie uprzedził ich, co tak naprawdę przeżyją po urodzeniu dziecka. A to, co gdzieś udało im się podsłuchać, ogranicza się często do krótkich zaleceń, by w tym czasie odpoczywały, regenerowały siły i cieszyły się nowo narodzoną pociechą. „Dziecko śpi? Śpij i ty!” – to zdanie powtarzane w wielu szkołach rodzenia niczym mantra jest w dużej mierze tym, które podsumowuje całą wiedzę przekazywaną kobietom na temat czekającego ich połogu. Kobietom nietrudno stracić orientację, co jest faktem, a co mitem, gdyż o połogu wciąż krąży wiele plotek. Dla wielu matek to właśnie internetowe zwierzenia są jedynym źródłem wiedzy o tym, co czeka je po rozwiązaniu.

„Połóg boli tak, że poród to pestka”

„Nie miałam o tym pojęcia, to boli tak, że poród to pestka, nikt mi o tym wcześniej nie powiedział” – piszą o swoich zmaganiach połogowych rozżalone internautki. Nie kryją faktu, że otrzymały dość skąpą wiedzę na ten temat. Przyznają, że większość z treści, jakie im podawano na temat połogu nie rozwiało ich obaw i wątpliwości. Dziewczyny skarżą się, że zdawkowe: „jak się czujesz?”, które słyszy mama po powrocie do domu to jedyna oznaka zainteresowania otoczenia stanem kobiety po porodzie.

Dr Szaferska uważa jednak, że sama wiedza o połogu nie sprawia, że matki sobie ze wszystkim od razu poradzą. – Istnieje bowiem wiele kwestii, jak choćby karmienie piersią, gdzie mimo znajomości teorii, w praktyce młode matki stają przed ogromnym wyzwaniem  – podkreśla i dodaje, że nie wszystko, co ma miejsce w połogu, można z przyszłą mamą omówić czy zaplanować. Zarówno poród, jak i połóg to żywioły, nad którymi nie da się mieć całkowitej kontroli, poznać ich dogłębnie.

 

Niestety takie podejście sprawia, że połóg traktowany jest zbyt ogólnikowo. Kobiety wiedzą, że mogą czuć się osłabione, ale wyobrażają sobie to raczej jako samopoczucie po każdej innej przebytej operacji. Nie zdają sobie do końca sprawy ze zmian, jakie zachodzą w ich ciele pod względem morfologicznym, czynnościowym i psychicznym. Wiedzą, że połóg trwa od 4 do 6 tygodni, ale i z tym, jak podaje wiele mam, bywa różnie. U części tak, ale większość zmaga się z jego przypadłościami znacznie dłużej.

Analizując wpisy w internecie, można z pełną odpowiedzialnością zaryzykować stwierdzenie, że w porównaniu z połogiem ciąża i dla wielu wiążące się z nią niedogodności, to sielanka. Wizja tygodni z krwawieniem, wielokrotne próby rozhulania laktacji czy hemoroidy, sprawiają, że wiele ciężarnych zdecydowanie lepiej wspomina 9-miesięczne oczekiwanie niż czas po rozwiązaniu. Dziecko przyszło na świat a wraz z nim czas stanąć twarzą w twarz z wyzwaniami, jakie niesie połóg.

Połóg – krwawienie, ból krocza, rana po cięciu, hemoroidy

Tuż po porodzie pojawia się krwawienie z dróg rodnych, które następuje, gdy macica się obkurcza i oczyszcza. Podczas tego oczyszczania usuwane są odchody. Krew będzie z biegiem czasu zmieniać się w bladoróżowe , a ostatecznie lekko żółte upławy. Ból krocza po szyciu nacięć lub pęknięcia na jakiś czas sprawi, że siedzenie okaże się wręcz sportem wyczynowym. Rana po cięciu cesarskim na długo wyklucza z takich czynności jak podnoszenie, dźwiganie, rozciąganie. Liczne są również przypadki rozstępu mięśni brzusznych, zaniku czucia w okolicach cięcia, bliznowce.

Na jakie jeszcze dolegliwości skarżą się świeżo upieczone mamy? Ich katalog jest znacznie większy niż te wymieniane jako typowe, a na wiele z nich kobiety nie są przygotowane. „Miesiąc nie mogłam siedzieć. Karmiłam synka leżąc. Wstawałam bokiem. Ból! W szpitalu dawali mi maści. Niewiele pomagało. U mnie guzki się wysunęły i problem był z tym. Lekarz przy wypisie poradził czopki” – zwierza się Agata, rodząca po raz pierwszy. Dolegliwość, która dla bardzo wielu staje się prawdziwą udręką, a ból z nią związany jest mocniej odczuwalny, to powstające jako efekt uboczny porodu hemoroidy. Rozszerzone naczynia krwionośne w odbycie w wyniku silnego parcia mogą wydostać się na zewnątrz. Proces ich wchłaniania wymaga niekiedy zastosowania czopków, maści czy lodowych okładów, ale zdarzają się również przypadki, gdzie kobieta musi poddać się zabiegowi usunięcia hemoroidów przez chirurga.

Połóg – odczuwanie blizny po zszyciu

„Do tej pory czuję szwy podczas okresu lub stosunku; od mojego porodu minęło już 2,5 roku a te pamiątki wciąż wyczuwam i to wpływa na moje małżeństwo; Moje szwy rozpuszczalne utworzyły pod skórą spory supełek, który się otorbił. Bolało gdy dotykałam. Miałam wrażenie, że mam tam jakąś metalową kulkę! Ale lekarz powiedział, że trzeba poczekać. Na pytanie <<jak długo?>> odparł pocieszająco: <<do pół roku>>”- możemy przeczytać w wypowiedzi Oli. Szwy zakładane po nacięciu lub pęknięciu krocza stanowią uciążliwą pozostałość po porodzie. Zdejmowane są po ok 4-6 dniach przez położną środowiskową, a do tego czasu wiele kobiet odczuwa ból, który utrudnia siedzenie a dla niektórych jakąkolwiek aktywność fizyczną.  Podobnie rzecz ma się z powłokami brzusznymi w przypadku cięcia cesarskiego. Proces gojenia się zależy od rozległości uszkodzenia tkanek. W obu przypadkach usunięcie szwów bywa zakończeniem dyskomfortu, lecz zdarza się, że jeszcze wiele lat po porodzie miejsca zszywane dają o sobie znać nieprzyjemnym ciągnięciem.

Połóg – nadmierna potliwość

„Nikt mi nie powiedział, że po porodzie będę się pocić niczym po katorżniczym treningu, wręcz się ze mnie lało; to istny koszmar- spocona jak świnia” – skarżą się kobiety w licznych wpisach. Zwiększona potliwość przytrafia się wielu mamom. Po raz kolejny winowajcą jest gospodarka hormonalna, która chcąc wrócić na dawne tory, funduje nam huśtawkę. Pocenie zazwyczaj pojawia się w nocy a wraz z nim również dreszcze. Pot jest wynikiem oczyszczania się organizmu z nadmiaru wody. Częste przebieranie się, niekiedy kilka razy w dzień i w nocy pokazuje, jak mocno nasilona jest wówczas potliwość. Pocenie dotyczy nie tylko pach czy czoła, ale również pleców, ud czy karku.

 

Połóg – przebarwienia na skórze  

„Ja mam na twarzy wokół ust, głównie nad górną wargą i z boku ust. Wygląda jakbym była brudna… na dodatek większość preparatów mogę stosować jak przestanę karmić co oznacza, że jeszcze długo będę łaciata niczym krowa” – żali się Weronika. Z ciemnopomarańczowymi lub żółtymi plamami na twarzy i ciele, zwanymi ostudą, zmaga się coraz więcej świeżo upieczonych mam. Mogą pojawić się jeszcze w ciąży, albo w połogu bezpośrednim – w ciągu kilku dni po porodzie. Najczęściej występują w okolicach kości jarzmowych na skroniach i wokół ust. Przyczyną ich powstania jest podwyższenie poziomu melaniny w skórze, która rozkłada się nierównomiernie tworząc skupiska i plamy. W zależności od ich koloru można je zniwelować, stosując maseczki lub kremy rozjaśniające, bądź skorzystać z medycyny estetycznej, która oferuje w tym zakresie zarówno laser jak również kurację kwasami.

Połóg – drętwienie kończyn

W okresie połogu jako często występującą niedogodność mamy podają drętwienie rąk bądź nóg. Swój przypadek na jednej z grup opisuje Magda: „Odrętwiałe miałam trzy palce w obu dłoniach (w małym i serdecznym miałam normalne czucie) i też martwiłam się tym bardzo. Utrudniało mi to opiekę nad moją maleńką – na przykład nie czułam czy pieluszka jest wilgotna, podczas ubieranie bałam się, że ją niechcący uszczypnę, bardzo uważnie smarowałam kremem obserwując reakcje małej czy jej krzywdy nie robię, bo w tych palcach czucia prawie wcale nie miałam”. Jeśli drętwienie i brak czucia występują podczas ciąży, ich pojawienie się wiąże się z dzieckiem, które może uciskać obszarowo na nerwy. Po porodzie uczucie drętwienia zazwyczaj ustępuje, lecz zdarza się, że wymagana jest konsultacja neurologiczna w tym zakresie. Drętwienie, wrażenie braku kończyny jest niebezpieczne, gdyż stanowi zagrożenie zarówno dla matki jak i dziecka, ograniczając bezpieczne wykonywanie czynności obsługowych.

Połóg – wrażenie wypadnięcia narządów

„Dziwnie się czuję w podbrzuszu… nie jest to ból, ale takie dziwne uczucie, jakby świadomość, że mam tam jajniki, macicę… wcześniej ich nie czułam” – wypowiada się na grupie społecznościowej internautka. Wrażenia te, które mają niektóre z mam, następują wskutek odciążenia narządów. Przygotowują się one do działania po szoku, jakim jest poród. W ciąży wiele z nich pracowało na zwiększonych obrotach, było uciskanych przez rosnący brzuszek i powiększającą się macicę. Rozluźnione mięśnie Kegla, których zaleca się ćwiczenie zarówno w trakcie ciąży, jak i po porodzie, stanowią swego rodzaju osłabione rusztowanie. Praca nad ich usprawnieniem sprzyja powrotowi do sprawności seksualnej, jak również niweluje uczucie uciskania macicy na wejście do pochwy.

 

Połóg – duszności

Wiele internautek narzeka na ucisk w klatce piersiowej. Kobiety są zaniepokojone, że może mieć to związek z sercem, lecz, jak uspokaja dr Szaferska – „nie zawsze ma to związek z połogiem, przyczyną mogą być choroby sprzed ciąży, albo zwyczajne przemęczenie, bo ciąża mimo wszystko osłabia organizm kobiety”. W większości przypadków duszności występują, kiedy mamy do czynienia z niedokrwistością po porodzie. Trudny poród, podczas którego nastąpiła duża utrata krwi, może czasami skutkować dusznością czy przyspieszonym biciem serca. Duszności mogą mieć też podłoże psychologiczne – ataki czasami pojawiają się w sytuacjach stresujących. „Urodziłam córeczkę poprzez cesarskie cięcie, od tamtej pory zaczęły mi się uciski, uczucie gniecenia w klatce piersiowej. Jakby ktoś położył mi na nią cegłę, ból ciężki do opisania. Niezbyt silny, ale pojawia się przy nim uczucie duszności, a co za tym idzie – lęk, bo nie wiem co się ze mną dzieje i czym jest to spowodowane. Ucisk nasila się przy pochylaniu, skłonach, myciu zębów, złej pozycji leżenia/siedzenia, ale także nasila się przy nerwach” – żali się Nancy.

 Połóg – wilczy apetyt

„Ciągle jestem głodna i ciągle jem i martwię się, że zaraz przytyję. Powinnam się ograniczać? Jeżeli tak to będzie ciężko bo nawet teraz jak wstaje mam zawroty głowy i ciemno mi się robi przed oczami. To jest nie do opanowania, mogłabym jeść nawet nocami” – pisze Ilona. Silne, czasami wręcz obsesyjne uczucie głodu, towarzyszy szczególnie kobietom, które karmią piersią. Sprawia ono, że wiele z mam ma z tego powodu wyrzuty sumienia – chcą wrócić szybko do wagi i sylwetki sprzed ciąży, więc ograniczają jedzenie a jednocześnie wiążą jedzenie z produkcją mleka, bo tak im zostało wmówione. Uczucie głodu to reakcja organizmu wyczerpanego porodem, do czego dochodzi jeszcze produkcja mleka, co zwiększa zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Odczuwane jest też silne pragnienie, dlatego w okresie i połogu i karmienia piersią rekordzistki są w stanie wypijać 6-8 litrów płynów na dobę.

Połóg – irytacja, rozdrażnienie

Dużo w ostatnich latach mówi się na temat „baby blues” czy depresji poporodowej. Stało się to szczególnie głośne po serii wypadków z udziałem dzieci. „Wyję, śpię i rozumiem, ze tak ma być… ale kiedy to się skończy, że drażni mnie źle odłożona gazeta, albo kolejny sms z pytaniem: co tam u Was, mamusiu?” – uskarża się Marta na grupie poświęconej baby bluesowi. Stan psychiczny kobiety po porodzie zaczął interesować specjalistów z uwagi na złożoność mechanizmów kierujących nią w tym właśnie czasie. Irytacja, która przywołują internautki, łączy się z wejściem kobiety w nową rolę. Chęć sprostania oczekiwaniom otoczenia połączona ze zmęczeniem powoduje rozdrażnienie oraz irytację. Z pozoru błahe wydarzenie czy mało subtelny komentarz może sprawić, że poziom złych emocji gwałtownie wzrasta. Powodem są też odwiedziny bliskich, którzy nie dają zarówno matce jak i dziecku wystarczająco czasu na odnalezienie się w nowej dla całej rodziny sytuacji.

Połóg – powikłania

Istnieje szereg objawów, których nie należy bagatelizować i zrzucać na kark przemęczenia, takich jak gorączka, suchy, popękany język, bolesność uciskowa brzucha, zatrzymanie stolca, znacznie przyspieszone, słabe tętno. Wszystkie są sygnałem, że mogło dojść do powikłań połogowych, wśród których jako najniebezpieczniejsze należy wymienić: zakażenie połogowe, połogowe zapalenie błony śluzowej jamy macicy, połogowe zapalenie przydatków, posocznica połogowa i połogowe zapalenie otrzewnej. Mama pod nickiem Bella opowiada swoją historię o powikłaniach na jednym z forum następująco: „Wszystko było dobrze do 4 tygodnia. Zaczęło mnie strasznie boleć w pochwie z lewej strony wiec poszłam do swojej pani doktor (…) zbadała mnie i powiedziała ze może to być krwiak, dała maść i rywanol. Jakoś wytrzymałam, ale na drugi dzień nie dałam rady i pojechałam na izbę przyjęć bo zaczęło z drugiej strony boleć. Lekarz mnie przebadał i powiedział, że tak ma boleć i wróciłam do domu z niczym. Po tygodniu cierpień poszłam do pani doktor która mnie szyła i stwierdziła ze mam stan zapalny i przepisała globulki”.

Zdaniem dr Iwony Szaferskiej objawy, którymi internautki dzielą się w licznych wypowiedziach, nie od razu muszą oznaczać powikłania połogowe.

W wielu przypadkach mogą być one wyolbrzymione i mylnie przypisywane połogowi. Oczywiście nie należy ich lekceważyć, tylko możliwie szybko skonsultować ze specjalistą, który jest wiarygodniejszy niż doktor Google, na którego często powołują się internautki – podkreśla ginekolog.

Forumowiczki są zgodne co do jednego – połóg jest mocno pomijanym tematem a wiedza o nim jest wciąż bardzo zdawkowa. Na wielu forach toczy się odwieczna dyskusja co gorzej wspominacie – poród czy połóg, co zauważa dr Iwona Szaferska może być podyktowane strachem. – Połóg to obowiązek i mimo, że zmienia się wiele, dochodzą nowe zadania związane z pielęgnacją dziecka czy chociażby karmieniem. Nie powinnyśmy bać się ani porodu, ani połogu. Znieczulenia, opieka położnej czy szkoły rodzenia służą kobiecie i warto z nich korzystać – wyjaśnia ginekolożka.

Oczywiście połóg połogowi nierówny. Każda z nas na swój sposób przeżywa związane z tym czasem dolegliwości. Warto jednak szukać informacji i korzystać z porad specjalistów, aby nie tylko dbać o zdrowie, ale również budować społeczną świadomość, że połóg jest wyzwaniem dla kobiety tak samo istotnym, jak sam poród. Połogowe dolegliwości nie dotyczą wszystkich rodzących kobiet, a tym, którym się one przytrafiły, przy odpowiednim wsparciu nie powinny przysłonić radości płynącej z posiadania potomstwa.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance

Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości

kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci

„Matczyna emerytura” później niż zakładano

matka z dzieckiem siedzą na fotelu

Nietypowa biżuteria dla młodej matki. Zobacz, co proponują polskie firmy

płaczące dziecko

Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki

Cukrzyca ciążowa. Diabetolog wyjaśnia, jak postępować

mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko

T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem

Michelle Obama o poronieniu: Czułam się zagubiona i samotna. Czułam się tak, jakbym zawiodła

Zobacz najlepsze zdjęcia konkursu na fotografie z porodu – Birth Photography Image Competition 2018

pluszaki zaprojektowane przez dziecko dla ikea

8-latka z Polski finalistką w światowym konkursie IKEA

Kobieta w ciąży, która układa dziecięce ubranka

Matki częściej cierpią na depresję poporodową, jeśli mają syna? Ginekolog komentuje

Małgorzata Rozenek-Majdan na ściance

Małgorzata Rozenek-Majdan o projekcie ustawy o in vitro: wrogi wobec ludzi, którzy marzą o byciu rodzicem

Para trzymająca się za ręce

In vitro tylko dla małżeństw. Do Sejmu trafił nowy projekt ustawy