Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Rodzaj męski

Superfood: Burger z tuńczyka

Superfood: Burger z tuńczyka
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org

Szybki, tani, smaczny i superzdrowy obiad dla aktywnych? Burger z tuńczyka. Samo białko. Bez dodatku tłuszczu. Rzecz szczególnie polecana dla tych, którzy wiele czasu spędzają na siłowni i pracują nad muskulaturą. Dla nich taki tuńczyk to prawdziwe superfood

Tuńczyk dobrą rybą jest - w 100 gramach tuńczyka z puszki jest aż 25 gramów białka i ledwie kilka gramów tłuszczu. Można go podawać w sałatkach, ale nie trzeba, bo można też przygotować świetnego burgera. Może nie jest to danie specjalnie wyrafinowane, ale powiem szczerze – lubię, bardzo. Szybko, bezproblemowo, bez zbędnych ceregieli. Dla mnie w sam raz. Spróbujcie!

Składniki (na dwa duże lub cztery małe burgery):

- dwie puszki tuńczyka z puszki w kawałkach i sosie własnym
- dwa jajka
- zieloną cebulkę
- 1/3 szklanki bułki tartej
- odrobinę oliwy
- przyprawy zgodne z upodobaniami. U mnie pół łyżeczki ostrej papryki, trochę pieprzu i odrobina soli. Ale można też poeksperymentować z ziołami. Zwłaszcza tymi, które pasują do ryb – z tymiankiem lub świeżą kolendrą. 

I teraz tak. 

O ile rzecz nie ma trafić na węgiel, to włączamy piekarnik, najlepiej w tryb grillowania i na mniej więcej 160 stopni. Kiedy piekarnik się rozgrzewa, my wyciągamy tuńczyka z puszki i odcedzamy. Następnie wrzucamy do miski i rozgniatamy. Dodajemy jajka i drobno posiekaną zieloną cebulkę. Wsypujemy bułkę tartą. Dolewamy oliwę. Do tego jeszcze papryka. Wszystko mieszamy dokładnie tak samo, jak standardowe burgery lub, bo ja wiem, kotlety mielone. Kiedy uda się stworzyć w miarę jednolitą masę, formujemy dwa duże lub cztery małe burgery. Z wierzchu posypujemy solą i pieprzem, i wrzucamy je na ruszt. Po 10 do 20 minutach – zależnie od tego, czy chcemy „dobrze wypieczone” czy raczej mniej – tuńczyk jest gotowy do tego, by wylądować na talerzu. Wszystko zajmuje maksymalnie pół godziny. Zepsucie wymaga dużego talentu.

Najlepiej serwować z sałatką. Szopska nadaje się świetnie.

Smacznego.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Burgery z kalafiora z salsą paprykową

Ten, kto umie i lubi gotować

Dyniowe pankejki

Ten, kto umie i lubi gotować

Pieczarkowy burger

Ten, kto umie i lubi gotować

Najpopularniejsze wpisy