Przejdź do treści

Historia kobiecych środków higienicznych

Tampon i dwa kubeczki menstruacyjne, na drewnianym tle
Źródło: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dlaczego przeziębiamy się od klimatyzacji?
Dlaczego przeziębiamy się od klimatyzacji?
Gosia Włodarczyk
„Presja, by jak najszybciej wrócić do formy, jest dla kobiet krzywdząca. Ciału trzeba dać czas na regenerację”. Rozmawiamy z fizjoterapeutką Gosią Włodarczyk
facet patrzy na tyłek kobiety
„Niezła dupa”, „fajne cycki” – kampania „To nie komplement!” pokazuje, że te zwroty nie mają nic wspólnego z pochwałami
Sex coach – kto to taki?
Pod lupę bierze seksualność i relacje intymne. Sex coach – kto to taki i czym różni się od seksuologa?
rozmowy kobiet
Na szefa, na męża, na pogodę, na korki. Na wszystko. Narzekanie rutyną dnia codziennego

Haftowane podpaski, amulety z wysuszonych jąder łasicy czy połykanie pająka. Życie kobiet nie było kiedyś łatwe. Zobacz jaką historię ma podpaska, tampon, tabletki antykoncepcyjne i kubeczek menstruacyjny.

Tabletki antykoncepcyjne

Znaleziono papirusy ze starożytnego Egiptu z informacjami jak zapobiec ciąży. Kobiety miały umieszczać dopochwowo mieszanki z odchodów krokodyla, słonia lub miód i sodę. W Chinach połknięcie na pusty żołądek kulki z oleju i rtęci zapewniało bezpłodność. Pliniusz zalecał połknięcie pająka, a Athenos kaszel i kichanie w celu wyrzucenia z siebie spermy. Popularne były też amulety z kości czarnego kota i wysuszonych jąder łasicy lub z woskowiny muła.

Zaprzestanie tych praktyk kobiety mogą zawdzięczać niemieckiemu uczonemu. Buetandt jako pierwszy wyizolował progesteron. Miał być to wstępny krok do antykoncepcji hormonalnej, doustnej, która rozwinęła się dopiero po 1956 roku. Od tego czasu podejmowano liczne próby stworzenia tabletki antykoncepcyjnej. Udało się to Gregorowi Goodwinowi Pincusowi. Od zaprezentowania rezultatów swojej pracy na I Międzynarodowej Konferencji Planowania Rodziny w Tokio w roku 1955 wszystko nabrało tempa. W 1960 roku tabletki antykoncepcyjne trafiły do sprzedaży. Na polski rynek trafiły dopiero w 1966 roku.

Podpaska

Mniej zamożne kobiety, jeszcze na początku XX wieku nie zabezpieczały się niczym w trakcie miesiączki lub używały szmat wielokrotnego użytku, trawy czy włókien roślinnych. Bogatsze panie tworzyły podpaski z płótna lub z wełny, przytwierdzając je do ciała za pomocą pasa. Pas menstruacyjny przyczepiano wokół talii, przeciągając go przez sprzączkę. Podpaska była elementem stałego wyposażenia, o który należało dbać i prać po każdym użyciu. Panie w rogu własnoręcznie zrobionej podpaski haftowały nawet swoje inicjały.

Pierwsze podpaski, pojawiły się w Niemczech w 1890 roku Wprowadziła je firma Hartmann Mulpa, a dziesięć lat później zaczęła je sprzedawać Camelia – firma, która istnieje do dziś.

Po I wojnie światowej produkcję rozpoczęła firma Kotex, wykorzystując do tego niezużyte opatrunki. Reklama podpasek pojawiła się w magazynach dla gospodyń domowych i spotkała się ze zgorszeniem i oburzeniem pań.  Firma jednak nie poddała się i jeszcze w 1927 roku zarobiła na sprzedaży swoich produktów 11 milionów dolarów.

Ostatnia „rewolucja podpaskowa” miała miejsce w latach 90 XX wieku, kiedy zaczęto produkować podpaski ze skrzydełkami, dając kobiecie większy wybór i swobodę.

Młoda dziewczyna siedzi na toalecie w domu

Tampon

Pan tampon powstał w 1929 roku, jednak nie od razu został pokochany przez kobiety. Opatentował go Earl Cleveland, amerykański lekarz. Dopiero, gdy 5 lat później bizneswoman Gertruda Tenderich wykupiła prawa do produkcji i założyła firmę Tampax Sales Corporation, pojawił się na większą skalę.

Tampony, które były wtedy znane miały plastikowe lub kartonowe aplikatory, bądź wcale ich nie posiadały. Były też większe niż współczesne, zatem ich używanie nie było łatwe. Jednak niemiecka ginekolog, Judith Esser Mittag wynalazła sprasowany tampon, który rozprężał się dopiero po umieszczeniu w pochwie. Ten wynalazek dosłownie zrewolucjonizował świat kobiet.

Rozgłos tamponu przypada na lata 60. ubiegłego wieku, gdyż wcześniej obawiano się go reklamować. Lekarze także nie byli przychylni – głosili, że wynalazek nie jest bezpieczny dla kobiet ze względów higienicznych. Tampon dostawał się więc do domów kobiet za pomocą marketingu szeptanego lub przez bezpośrednią reklame door-to-door. Polki na rewolucję „tamponową” musiały poczekać do lat 70.

Kubeczek menstruacyjny

Kubeczek menstruacyjny ma już swoje lata. Został opatentowany w 1937 roku przez amerykańską aktorkę Leonę Chalmers. Początkowo produkowany był z gumy. Nie odniósł jednak sukcesu, ponieważ przez II wojnę światową zabrakło materiału do jego produkcji. Po wojnie Chalmers nie dała za wygraną i wciąż sprzedawała kubek. Sytuację jednak utrudniała niechęć kobiet do tego produktu, które czuły się nieswojo dotykając miejsc intymnych. Lata trzydzieste i czterdzieste  nie były bowiem złotą epoką wyzwolenia seksualnego. Chalmers, chcąc by jej patent zyskał sławę, sprzedała go Robertowi Oreckowi. Ten w 1959 roku wprowadził na rynek nową firmę Tassette i rozpoczął kampanię marketingową. Wysyłał kubeczki do pielęgniarek, które w zamian miały zalecać ten produkt wśród pacjentek. Tassette nawet wyprodukowała kubeczki jednorazowego użytku. Niestety firmę zamknięto. Po 20 latach nieobecności, kubeczki dostały nowe życie dzięki firmie Keeper. Do ich użycia użyto kauczuku, na który jednak dużo ludzi zareagowało alergicznie. Optymalny skład kubeczka zastosowała dopiero brytyjska firma Mooncup, która do dziś trudni się ich sprzedażą.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Polecamy

„Dbajmy o siebie całościowo. To jest najważniejsze. Maseczka na twarz nie wystarczy.” Ciało i zdrowo – warsztaty dla dziewczyn, które chcą dobrze i zdrowo żyć!

Barbara Falenta z książką "Mamy dla Mamy"

„Nie musisz gotować trzydaniowych obiadów, ani chodzić po domu w sukience i w szpilkach”. Barbara Falenta o macierzyństwie z dystansem i książce „Mamy dla Mamy”

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

Zainteresują cię również:

Joga na dobranoc

Joga na dobranoc. Wypróbuj, zanim pójdziesz spać!

Koniec zakochania: teraz pustka i rozstanie czy dojrzała miłość?

Ty i telefon to nieodłączny duet? Zobacz 5 dolegliwości, które może wywołać smartfon

„Autyzm – wystarczy zrozumieć”. Ucz się tolerancji w najnowszej kampanii mówiącej o spektrum autyzmu

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

uśmiechnięta dziewczyna

Pesymizm nie opłaca się. Podpowiadamy jak być optymistą!

Kobieta siedząca z termoforem

„Zbyt dużo seksu, za mało soku z żurawiny”. Obalamy mity o zapaleniu pęcherza

Dziewczyna hamak

5 patentów na wiosenne przemęczenie. Sprawdź, jak ustrzec się przed kacem po zimie

Zdrowy posiłek na stole

Odchudzanie a efekt jo-jo. O gubieniu kilogramów opowiada diabetolog prof. Leszek Czupryniak

10 sposobów na to, by nie zwariować. Radzi Kasia Bem

„Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było”, „Weź się w garść”, „Nie dzwoń do niego”. Zastanów się, zanim udzielisz komuś rady

Jurek Owsiak i Aleksander Baron

Polacy w walce z hejtem. Jurek Owsiak organizuje „grupę wsparcia”, Tomson i Baron ambasadorami kampanii społecznej #JestNasWięcej

Przesilenie wiosenne zmęczenie

Przesilenie wiosenne to nie fanaberia, tylko realny problem. Psycholog wyjaśnia, jak sobie z nim radzić

akcja jestem, badam się

„Jestem, badam się” – akcja, która ma przypominać kobietom o badaniach profilaktycznych

drzemka

Drzemka dobra na wszystko. Dlaczego warto ją sobie uciąć i ile powinna trwać?

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

Mówią na ciebie „kobieta guma”, bo jesteś wygimnastykowana od dziecka? Skonsultuj się z fizjoterapeutą, to może być hipermobilność

Jak ćwiczyć mięśnie brzucha w ciąży?

Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.

„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak

„Wiele kobiet zaczyna trenować, rzucając się na głęboką wodę. Ich psychika nie jest na to przygotowana”.

„Wiele kobiet zaczyna trenować, rzucając się na głęboką wodę. Ich psychika nie jest na to przygotowana”. Rozmawiamy z fizjoterapeutką o kontuzjach

Książka "Feminist Fight Club"

Bądź fighterką, zawalcz o swoje miejsce w pracy! „Feminist Fight Club” – to książka dla każdej kobiety [RECENZJA]

Kobieta pracuje

Jak budować poczucie własnej wartości i nie być „tą gorszą” w korpo? Fragment książki „Feminist Fight Club”

Chcesz zacząć biegać? Oto 5 błędów, których powinnaś się wystrzegać

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!