Zjawisko chorowania na urlopie
Na zjawisko, które określa się mianem „leisure sickness”, czyli chorobę spowodowaną wypoczynkiem, zwróciła uwagę psychoterapeutka Milena Wojnarowska. Ekspertka na swoim profilu na Instagramie opublikowała post, w którym skupiła się na możliwych przyczynach tendencji do chorowania podczas wakacji.
Autorka profilu „Przystanek Mindfulness” podkreśla, że choroba wypoczynkowa nie jest zjawiskiem oficjalnie uznanym przez świat nauki. W dalszym ciągu trwają badania nad zrozumieniem jego istoty. Po raz pierwszy zostało ono opisane w 2002 roku przez holenderskich psychologów – Ada Vingerhoetsa i Maaike’a van Huijgevoorta. Badacze zwrócili uwagę, że coraz więcej osób skarży się na różnego rodzaju dolegliwości (bóle głowy, zmęczenie, przeziębienie, brak snu) w okresie weekendu czy wakacji. Zaczęli szukać przyczyn.
Rolki
Dlaczego chorujemy na urlopie?
Jak podaje Wojnarowska, holenderscy psychologowie stwierdzili, że największe ryzyko choroby wypoczynkowej występuje u osób, które są przepracowane, perfekcjonistyczne i mają trudności ze zrelaksowaniem się. Psychoterapeutka podkreśla, że z jej obserwacji wynika również, że najczęściej to właśnie osoby przepracowane, niemające wystarczająco dużo czasu na odpoczynek chorują na wakacjach.
„Najprostszym wyjaśnieniem jest to, że układ odpornościowy zestresowanego człowieka już jest i tak osłabiony, więc nie jest w stanie się bronić przed bakteriami i wirusami w nowym środowisku. Domniemywa się także, że choroba wypoczynkowa może wynikać z tego, że zmienia się poziom hormonów stresu w naszym organizmie i gdy ciało próbuje się dostosować, jego układ immunologiczny słabnie. To z kolei sprawia, że łatwiej o infekcje” – tłumaczy ekspertka.
Co robić, żeby uniknąć kolejnej infekcji na wyjeździe? Nie ma lekarstwa na stres, ale planowanie wyjazdu z dużym wyprzedzeniem, na spokojnie, jest jakimś rozwiązaniem. Chodzi o to, żeby możliwie najłagodniej przejść ze stanu stresu i pracy w stan relaksu i luzu. Psychoterapeutka podpowiada, że należy zadbać o nasze tempo życia i odpuszczanie sobie wielu spraw. „Dawać sobie do tego prawo częściej, niż tylko w okresie, gdy wyjeżdżamy na wakacje” – dodaje.
Przystanek Mindfullness: co to za profil?
Przystanek Mindfullness to profil prowadzony przez Milenę Wojnarowską – psycholożkę i coacha. „Piszę o uważności, rozwoju, stresie, emocjach i pewności siebie. Organizuję kursy mindfulness i prowadzę sesje coachingowe” – tak sama siebie opisuje na Instagramie. W szczególności bliska jest jej terapia poznawczo-behawioralna oraz dialektyczno-behawioralna, praca z ciałem, filozofia stoicka i buddyjska.
Zaznacza, że jej misją jest rozpowszechnianie wiedzy na temat uważności w Polsce oraz pomoc osobom zmagającym się z odnalezieniem spokoju i równowagi. Profil na Instagramie Przystanek Mindfullness obserwuje 124 tys. osób. Więcej informacji na stronie: przystanekmindfulness.pl.
Rozwiń