Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Stres w pracy – ogarnij demona

Stres w pracy – ogarnij demona
Na stres w pracy najbardziej są narażone osoby bardzo ambitne i dominujące. Ilustracja: shutterstock

Denerwujesz się w pracy? To dobrze, to znaczy, że nie jesteś mutantem. Stres w pracy jest po prostu całkiem normalną reakcją. Pytanie tylko, czy dodaje ci skrzydeł i motywuje, czy działa raczej paraliżująco, odbierając chęć do działania.

Stres w pracy - pozytywny i negatywny 

Pozytywny stres (tzw. eustres) towarzyszy nam w pracy na co dzień. Sprawia, że mamy lepsze pomysły, jesteśmy zmotywowani do wykonywania zadań, szybciej podejmujemy decyzje. Towarzyszy nam także, kiedy dostajemy nagrodę czy awans, mobilizuje do nowych wyzwań, ale również pomaga, np. podczas wystąpień publicznych.

Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku negatywnego stresu (distres), który paraliżuje, otępia, prowadzi do nerwic, nie pozwala wydajnie pracować, a w konsekwencji przenosi się na wszystkie dziedziny życia, ingerując przede wszystkim w życie osobiste i zdrowie. Znamy to wszyscy, no… może poza masażystą Joanny Krupy.

Odporność na stres w pracy i w każdej innej sytuacji (i ewentualna umiejętność czerpania z niego) zależy od osobowości i predyspozycji indywidualnych. Konkretna sytuacja stresująca (nawet powtarzająca się) na jednych może wpłynąć destrukcyjnie, innych – zdopingować, pobudzić do działania. Najbardziej na stres narażone są osoby nadobowiązkowe, bardzo ambitne, dominujące, perfekcjoniści, ale także osoby o niskim poczuciu własnej wartości.

Sres w pracy - co nas stresuje?

Wbrew pozorom to nie nieporozumienia z kolegami z pracy czy złośliwa koleżanka generują najwięcej stresu. Specjaliści wskazują na złą organizację, a więc: przeciążenie obowiązkami, niedociążenie (kiedy pracownik otrzymuje polecenia poniżej jego kwalifikacji), długotrwałą pracę pod presją czasu, brak szans na podnoszenie kwalifikacji i rozwój, ale także nadmierną biurokrację, niestosowne do obowiązków wynagrodzenie, faworyzowanie konkretnych osób, zaburzoną komunikację w firmie. Warto wspomnieć także o monotonii pracy czy – z drugiej strony – konieczności ciągłej wyostrzonej koncentracji. Pamiętajmy również o obawie o utratę pracy (posiadanie pracy to jeden z podstawowych czynników zadowolenia z życia).

Ale to nie wszystko. Jednym z największych stresorów jesteśmy my sami. Nie oznacza to, że nie warto przeglądać się w lustrze. Wprost przeciwnie, nawet należy ‒ by sprawdzić, czy to jeszcze my, czy czasem czyjś zły humor nie stał się naszym złym nastrojem. Tymczasem właśnie zawody oparte na częstym kontakcie z ludźmi zaliczane są do szczególnie stresujących (funkcje kierownicze, handlowcy, lekarze, trenerzy, doradcy i… psychologowie). 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij