Przejdź do treści

Agnieszka Chylińska: To jest dla mnie jakiś najgorszy horror. Jako matka dzieci szczególnej troski jestem przerażona i zbulwersowana tym, co się dzieje

Agnieszka Chylińska
Agnieszka Chylińska / MWMedia
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

– Zawsze myślałam, że to jest kwestia sumienia. Nie można nikomu czegokolwiek narzucać i zakazywać. To jest po prostu nieludzkie – podkreśla Agnieszka Chylińska, która wyznała, że wychowuje dwójkę dzieci wymagających specjalnej opieki. Mimo to nie jest za tym, żeby dyktować kobietom, jaką decyzję powinny podjąć, gdyby znalazły się w takiej sytuacji jak ona.

„Nie przypominam sobie, żeby ktoś mi pomagał”

22 października Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja z powodu ciężkich wad płodu jest niezgodna z Konstytucją. Tysiące kobiet, które nie zgadzają się z wyrokiem TK, wyszły na ulice. Na tym nie koniec. Planowane są kolejne protesty. Wiele kobiet opublikowało swoje historie w mediach społecznościowych. Głos zabrała również Agnieszka Chylińska, która z własnego doświadczenia wie, co oznacza opieka nad chorymi dziećmi.

– Nigdy się nie żaliłam i publicznie nie opowiadałam o tym, jak jest mi ciężko, że dwoje moich dzieci to dzieciaki szczególnej troski. Nie przypominam sobie też jakoś bardzo, żeby ktoś mi w tym pomagał, wspierał, jeśli chodzi o tak zwane państwo – mówi w nagranym filmie Agnieszka Chylińska. – Bardzo chciałabym dożyć czasów, w których żyjące osoby niepełnosprawne będą mogły żyć w spokoju i państwo będzie im pomagało – dodaje.

Piosenkarka stwierdza, że gdyby nie wsparcie prywatnych i społecznych placówek, byłoby jej bardzo ciężko.  Ponieważ sama zajmuje się dziećmi, które – jak stwierdza – wymagają specjalnej opieki, szczególnie trudno jest jej jako mamie na to, co obecnie dzieje się w Polsce, i znosić fakt, że nie dba się o dzieci niepełnosprawne w takim wymiarze, w jakim powinno się to odbywać.

– Zamiast tego wymusza się na kobietach rodzenie kolejnych chorych dzieci – mówi artystka. – Zawsze myślałam, że to jest kwestia sumienia. Nie można nikomu narzucać czegokolwiek, zakazywać czegokolwiek. To jest po prostu nieludzkie – dodaje.

Wszystkie inne, wszystkie równe

Agnieszka Chylińska zauważa, że każda kobieta jest inna. Różni je sytuacja rodzinna, finansowa, zdrowotna. Wszystkie maja jednak prawo do decydowania o swoim życiu.

– Nigdy nie chciałam, żeby ktoś żył tak, jak ja. I nigdy nie oczekiwałam od bliskich czy przyjaciół, żeby żyli tak samo, jak ja. Nie chciałam nigdy sytuacji, w której ktoś się waha, wiedząc, że jego dziecko może urodzić się chore i ma podejmować decyzje, patrząc na moje życie – mówi Chylińska.

Piosenkarka podkreśla, że jest za wolnością wyboru, ze wszystkimi konsekwencjami psychicznymi, które niesie za sobą taka, a nie inna decyzja.

Jestem całym sercem z kobietami, które poczuły się pozbawione jakichkolwiek praw. Bo tak to interpretuję. To jest dla mnie jakiś najgorszy horror. Jestem przerażona tym, co się dzieje. Jestem zbulwersowana jako matka i jako osoba, która od lat boryka się z różnymi problemami związanymi z tym, że moje dzieci potrzebują więcej troski – podkreśla artystka.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: