Przejdź do treści

10 rzeczy, które skutecznie dekoncentrują

Zdjęcie: Siddharth Bhogra / nsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
wigilia
W tym roku Wigilia u… ciebie! Jak przetrwać pierwsze samodzielnie organizowane święta?
kobieta ogląda tv
Co telewizja robi z naszym mózgiem? Od jej oglądania stajemy się głupsi?
Przepis na sernik dyniowy z orzechami pecan
zupa w proszku
Potrawy z proszku – czy wiesz, co jest w ich składzie? Nie będziesz zadowolona
kortyzol
Kortyzol – walcz albo uciekaj!

Siedzisz przed komputerem, skupiasz się na swojej pracy, aż nagle pojawia się to COŚ. To coś, co odciąga twoją uwagę. I to skutecznie! Rozpracowujemy listę potencjalnych zagrożeń – „przeszkadzaczy” czyhających na twoją koncentrację.

Czym jest koncentracja? – To zdolność do skupienia zarówno energii, jak i uwagi na czynnościach, które prowadzą do zakończenia jakiegoś zadania: obojętnie, czy chodzi o przygotowanie raportu w Excelu, bezpieczne dojechanie samochodem do domu, czy zrobienie kanapek na śniadanie – mówi psycholog Tomasz Wojtoń. Pierwsza dobra informacja jest taka, że koncentrację można wytrenować. – Mnisi tybetańscy ćwiczą ją od pierwszych lat życia. Dzięki temu jako dorośli są w stanie medytować całymi dniami – dodaje psycholog. Można ją też wzmocnić, uświadamiając sobie, co tak naprawdę jej zagraża. A jest to wiele, jak nazywają je psychologowie, dystraktorów, czyli czynników rozpraszających uwagę.

Przyszedł e-mail

W telefonie lub komputerze brzmi znajomy dźwięk. „Gratulacje, dostałeś właśnie e-mail”. Przed twoimi oczami pojawia się migająca koperta. I jak tu nie kliknąć? Jak powstrzymać chęć sprawdzenia, czy to coś ciekawego? A może to coś ważnego? Może warto zerknąć, nawet jeśli to skrzynka prywatna, a ty pracujesz właśnie nad służbowym zadaniem? – Polecam sprawdzanie skrzynki e-mailowej trzy lub cztery razy dziennie – mówi Tomasz Wojtoń. – W 99 procentach przypadków nadchodzący e-mail nie jest bardzo pilny i jeśli przeczytamy go za kilka godzin lub nawet dopiero jutro rano, świat się nie zawali – dodaje. E-mail służbowy? Jeśli nie towarzyszy mu ponaglający telefon, zwykle nic się nie stanie, jeśli zajrzymy do niego za kilkanaście minut. W czasie przerwy od aktualnego zadania. Albo gdy dojedziemy do celu naszej podróży. Bo o ile e-maile, do których zaglądamy co chwila w pracy, są groźne dla realizacji naszych planów zawodowych, o tyle te, które czytamy, siedząc za kierownicą, między zmienianiem biegów (a to coraz popularniejsze zjawisko), zaczynają być śmiertelnie niebezpieczne dla nas.

Mechanizm jest tu prosty: zaglądasz do e-maila, czytasz go, zaczynasz myśleć o tym, czego się dowiedziałeś, na szybko to wszystko analizować, wreszcie zastanawiać się, czy odpowiadać czy nie, a potem… zastanawiasz się, w którym momencie przerwałeś to, co robiłeś wcześniej. Uważaj na to. E-maile to fantastyczny wynalazek, ale pamiętaj o priorytetach.

Portale społecznościowe

Kuszą podobnie jak e-maile. A może jeszcze bardziej? Tam też ktoś może do nas napisać, ale prawdopodobieństwo natknięcia się na przyjemny bodziec jest dużo większe. Może znajdziemy też nowy film, zabawne zdjęcie, śmieszny rysunek… „Wejdę tam na chwilę, przecież zasłużyłem na trochę odpoczynku” – myślisz sobie. – Pewnie tak, zasłużyłeś. Ale na pewno nie służy ci wyrwanie twojej uwagi z tego, co robisz teraz – przekonuje Tomasz Wojtoń.

Oto dwa argumenty przeciwko przeczesywaniu portali społecznościowych, gdy robimy coś ważnego. Po pierwsze, zadanie w pracy jest zwykle nastawione na precyzyjnie określony efekt. Skończę raport, wyślę informację, przeliczę dane. A surfowanie w sieci, gdy niczego konkretnego w niej nie szukamy – nie. Zmieniamy więc nagle tryb naszego funkcjonowania. Drugi argument to rozczarowanie, które towarzyszy przeglądaniu portali. – W większości przypadków media społecznościowe odciągają nas od zadania, ale nie dają nam w zamian nic ciekawego. „Ten mem jest słaby, ten rysunek już widziałam, ona znowu fotografuje swój obiad…”. Klikając słowo „Wyloguj”, czujemy się rozczarowani, a to nie motywuje nas do dalszej pracy – mówi Wojtoń.

Załóżmy, że piszemy skomplikowany raport. Na jutro. – Gdy naprawdę chcemy skupić się na tym zadaniu, umówmy się sami ze sobą, że na godzinę pracy będziemy mieć pięć minut przerwy. I tylko w czasie tych pięciu minut zaglądajmy do prywatnych e-maili czy na portale społecznościowe – radzi psycholog Izabela Jąderek.

Pamiętaj o zasadzie: im bardziej jesteś online, tym bardziej jesteś rozproszony.

Planowanie

Znasz to: masz właśnie wstukać równanie w odpowiednią tabelkę w Excelu, ale zaczynasz myśleć o tym, co założysz jutro rano. I co zjesz na obiad. I gdzie w tym roku wybierzesz się na wakacje. „Słyszałam wiele razy, że plan to podstawa wszystkiego” – tłumaczysz się. Faktycznie, dobry plan jest bezcenny. Ale są odpowiednie momenty na planowanie. I jest to zwykle ten moment, gdy możemy odetchnąć, zdystansować się, odpocząć. – W chwili gdy robimy coś ważnego zawodowo, najlepiej funkcjonujemy, działając w trybie „tu i teraz”. Skupiamy się na chwili obecnej. Ciałem, energią i myślami jesteśmy tylko tutaj, przy naszym aktualnym zadaniu. Wtedy szanse na skuteczność są największe – mówi psycholog.

Znasz powiedzenie o tym, że są tylko dwa dni, kiedy nie możesz nic osiągnąć? Te dni to wczoraj i jutro. Wykorzystaj to i przypominaj sobie, gdy nagle w czasie ważnej rozmowy lub pracy nachodzi cię ochota, żeby coś zaplanować.

Nieodpowiednia dieta

Niby każdy o tym wie, prawda? Jakie mikroelementy i składniki diety szczególnie dobrze wpływają na koncentrację? Po pierwsze, miedź. To dzięki niej nasz mózg pracuje lepiej i jest w stanie zapisać w pamięci więcej informacji. Niedobory miedzi można poznać właśnie po kłopotach z koncentracją. Gdzie znaleźć miedź? W orzechach, roślinach strączkowych, pełnoziarnistych produktach zbożowych i awokado. Podobnie jak miedź działa też lecytyna, a dokładnie zawarte w niej cholina i inozytol. Na koncentrację pozytywnie wpływa też witamina B12. Można ją znaleźć głównie w mięsie, rybach (zwłaszcza w szczupaku, pstrągu i śledziach), mleku oraz serach.

Muzyka

Zdarza ci się słuchać muzyki w czasie pracy? Zauważyłaś, co się z tobą dzieje, gdy pojawia się utwór, przy którym bawiłaś się w sylwestrową noc dwa lata temu? Albo ten, który non stop był grany w czasie ostatnich wakacji? Zaczynasz go słuchać, a w twojej głowie powstają obrazy: parkiet i zabawa w sylwestrową noc. Albo lipcowe spacery brzegiem morza. Wracają wspomnienia, znów włącza się bujanie w obłokach, a koncentracja… też wybiega na parkiet lub na plażę. – Nasz organizm ma naturalną skłonność do wybierania z bogatej oferty tego, co go otacza, takiego elementu, który jest dla niego najmilszy. Sama muzyka zwykle jest przyjemna, więc automatycznie przyciąga naszą uwagę, wygrywając z innymi rzeczami – mówi Tomasz Wojtoń. Z piosenkami może być jeszcze jeden problem: koncentrujemy się na ich słowach, próbując je sobie przypomnieć lub dośpiewać, zapominając o tym, co dzieje się dookoła nas.

 

Kilka rzeczy naraz

„Mam podzielną uwagę” – lubimy przekonywać siebie i innych. W domu mamy włączony telewizor, rozmawiamy jednocześnie przez telefon, przygotowujemy sobie kolację i zerkamy jeszcze na ekran komputera, żeby sprawdzić prognozę pogody na następny dzień. Podobnie bywa wtedy, gdy tylko siedzimy przed komputerem. I mamy otwartych kilka programów. A w przeglądarce internetowej kilka lub kilkanaście zakładek. I z pewnością w głosie stwierdzamy, że przecież ogarniamy wszystko. – Prawda jest taka, że w jednym momencie możemy oddać większą część uwagi tylko jednemu bodźcowi. Zawsze któryś wygrywa. Zawsze któraś zakładka internetowa będzie na pierwszym miejscu. Nie unikniemy wyboru: koncentracja na prognozie pogody czy na rozmowie przez telefon. Będzie nam łatwiej, gdy zmniejszymy konkurencję wśród atakujących nas bodźców – przekonuje psycholog.

Bujanie w obłokach

W tym przypadku znów odrywasz się od tu i teraz. Bo przecież przyjemnie jest pomarzyć. Pofantazjować. Pomyśleć, jak byłoby fajnie, gdyby wydarzyło się kilka rzeczy. – Bujanie w obłokach może sprawić, że poczujemy się lepiej. Efekt dodatkowy jest niestety taki, że zaczynamy funkcjonować w nowej rzeczywistości, w naszych często oderwanych od prawdziwego życia myślach. Z niej trudno jest wrócić do tego, co tak naprawdę mamy do zrobienia – przekonuje Tomasz Wojtoń. Bujanie w obłokach to często ucieczka od działania. Wolimy zanurzać się we własnych myślach, zamiast podejść do kogoś, kto nam się podoba, i zaprosić go na kawę lub zapukać do szefa i powiedzieć mu wprost, co utrudnia nam pracę. To drugie, czyli konkretne działanie, wymaga dużo więcej koncentracji. Receptą na ten problem może być po prostu działanie.

„Tyle mam do zrobienia”

Wykonując jakiekolwiek ważne zadanie, zdarza nam się myśleć nie tylko o nim, ale też o całej liście rzeczy, na której zadanie to zajmuje tylko jedno z miejsc. Czyli: wykonujemy X, a myślimy tak naprawdę o X, Y, Z i jeszcze kilku innych sprawach, którymi będziemy musieli się zająć. Rada jest jedna: pogódźmy się z tym, że zawsze będzie coś do zrobienia. I nierealna jest sytuacja, że absolutnie wszystko będzie wykonane i gotowe, a my położymy się w poczuciu dobrze wykonanych obowiązków i spokojnie poczekamy, aż pojawi się coś nowego. – Warto mieć z tyłu głowy, że to, co robimy teraz, to niejedyna sprawa, ale zwykle myślenie o jutrzejszej wizycie u dentysty lub o prezentacji, którą musimy przygotować na kolejny czwartek, w sytuacji, gdy jest poniedziałek i mamy odezwać się na zebraniu, to nie jest najlepszy pomysł. Teraz jest zebranie i na dentystę, prezentację i inne sprawy nadejdzie odpowiedni moment – zwraca uwagę psycholog. Podobnie bywa w domu: zmywarka pozmywała? Czas wyjąć naczynia, a potem zabrać się do odkurzania. Żeby odhaczać kolejne elementy z listy z planami.

Tony Schwartz, autor bestsellerowych książek o zarządzaniu energią, przekonuje, że w natłoku spraw i bodźców (czyli często przeszkadzających dystraktorów) mamy tendencję do zapominania o przerwach. Wydaje nam się, że gdy będziemy załatwiać kolejne sprawy non stop, będziemy skuteczniejsi. Tymczasem tak nie jest. Schwartz na 15 minut wydajnej pracy intelektualnej zaleca 10 minut przerwy. Warto spróbować?

 

Cieknący kran lub hałas za oknem

Chodzi o drobną rzecz. Żarówka pali się za mocno. Trzeba ją wymienić. Z kranu w kuchni powoli sączy się woda. Obrazek krzywo wisi na ścianie. W rogu biurka piętrzy się zbyt dużo teczek i segregatorów. Patrzymy na nie po raz trzeci, czwarty, piąty i… w końcu nie potrafimy skupić się już na niczym innym! Może rozwiązaniem będzie po prostu wstać i uporządkować odpowiednio teczki? Albo wynająć hydraulika, który naprawi cieknący kran, skoro my nie jesteśmy pewni, czy potrafimy?

Drobne rzeczy – usterki, bałagan, hałas – które stosunkowo łatwo można zmienić, poprawić lub zlikwidować, skutecznie odrywają naszą uwagę.

Zapominanie o celu

Zauważ, jak wiele rzeczy robisz mechanicznie. Przygotowujesz kolejne raporty i wysyłasz oferty, zapominając o tym, jak bardzo chciałaś/łeś pracować w ten sposób i jak długo przygotowywałaś/łeś się, żeby móc powalczyć o to zajęcie. I jak ważny jest to raport, żeby firma się mogła dobrze zaprezentować, a ty porozmawiać o awansie. Albo podwyżce. To są konkretne, bardzo mierzalne cele. Które mają swój sens. I o których często w natłoku spraw zwyczajnie zapominamy.

Masz z tym problem? Psychologowie radzą, żeby na chwilę zabawić się w sportowca, który wychodząc na boisko, musi mocno się skupić, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik. Wyobraź sobie piłkarza, który musi wykonać rzut karny w decydującym momencie meczu. Musi na krótką chwilę maksymalnie skoncentrować swoje myśli i skupić uwagę. Powiedzieć sobie: strzel mocno, zaskocz przeciwnika, jesteś mocny, potrafisz to zrobić.

Na pewno jest im łatwiej, bo znają swój cel.

Zobacz także

Pierwsze suplementy od kobiet dla kobiet

Poznaj WIMIN

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

istockphoto.com

Chcesz wspomóc swoją pamięć i koncentrację? Sięgnij po… przekąski!

kawa

Kawa z kakao – najlepszy dopalacz dla mózgu

seniorzy siedzą na ławce

Demencja dotyczy tylko seniorów? Zadbaj o swój mózg już teraz. Sprawdź, co radzi lekarka Magdalena Jutrzenka

kobieta przegląda się w lustrze

Jak starzeje się organizm, gdy mamy 20, 30, +40?

mama dziecko

Kobiety też miewają przedwczesne orgazmy. Poznaj 5 niesamowitych faktów dotyczących kobiecego ciała

mindfulness

Mindfulness, czyli uważność – jak ją osiągnąć? „Zachęcam do małych kroków. Do zatrzymywania się nawet na chwilę – ale systematycznie” – mówi terapeutka Monika Perdjon

Brak energii, zły nastrój? Przyczyna może być prozaiczna

Dopadł cię energetyczny zjazd? Poznaj 6 produktów, z którymi wygrasz ze zmęczeniem

koncentracja w pracy

Masz problemy z koncentracją? Poznaj 3 sposoby na zapewnienie sobie energii w ciągu dnia

Dziewczyna siedząca na łóżku

Rankiem, gdy ciemno za oknem, czujesz się jak zombi? Poznaj skuteczne sposoby na szybkie wstawanie z łóżka, zwłaszcza zimą

Smartfon zabija koncentrację

Spożywcze wampiry energetyczne

Spożywcze wampiry energetyczne

Odwyk od… Facebooka

Odwyk od… Facebooka

7 rzeczy, które rujnują nasz intelekt

7 rzeczy, które rujnują nasz intelekt

Stań na głowie

Stań na głowie

Nie przeszkadzać!

Nie przeszkadzać!

Najlepiej pracuje się w... kawiarni!

Najlepiej pracuje się w kawiarni!

Medytacja działa na mózg i geny

Medytacja działa na mózg i geny

3 produkty na dobrą pamięć i koncentrację

Dieta na dobrą pamięć i koncentrację. Stek z tuńczyka i sałatka szpinakowo-truskawkowa

„Troska o siebie to nie ucieczka do SPA od czasu do czasu. To trudne budowanie rzeczywistości, od której nie chcesz uciekać”. Poruszający wpis Nepenthe

Kaya Szulczewska / Instagram

Kaya Szulczewska o cyklu miesiączkowym: okres, gdy krwawię, nie mam sił, ale jak tylko kończy mi się krwawienie wchodzę w czas superbohaterki

„Dziewczynka, którą surowo karano za okazywanie złości, w dorosłym życiu może odczuwać druzgoczącą niemoc i bezsilność”. O toksycznej matce i jej wpływie życie córki mówi mediatorka Patrycja Juszkat

Kampania Pantene / materiały prasowe

Osoby LGBT+ boją się wrócić na święta do swoich rodzinnych domów. Nowa kampania Pantene wzrusza!

„Wizyta u psychologa nie znaczy, że ze mną jest coś nie tak, wręcz przeciwnie. Świadczy o dużej świadomości i o tym, że człowiek jest ważny dla samego siebie” – mówi Monika Perdjon, trener coach

Najpopularniejsze

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

Lekarz siedzi przy biurku i wypisuje długopisem skierowania

Jak długo ważne są skierowania na badania lekarskie? Najważniejsze informacje, o których warto pamiętać.

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

sen

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

para w łóżku

Fellatio, czyli oswajanie penisa. 7 najważniejszych zasad!

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

Kobieta krzywi się z powodu bólu spowodowanego złamanym palcem

Jak rozpoznać złamanie palca – czyli objawy złamanego palca u ręki i stopy?

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Zbliżenie oka z wadą wzroku

Wada wzroku minus czy plus? A może astygmatyzm? Rodzaje wad wzroku