Przejdź do treści

Ego – co warto o nim wiedzieć?

Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było”, „Weź się w garść”, „Nie dzwoń do niego”. Zastanów się, zanim udzielisz komuś rady
Emilia Clarke
„Byłam przekonana, że nie przeżyję”. Emilia Clarke z „Gry o tron” przeszła dwie operacje mózgu
Mocno czekoladowe brownie z batatów i awokado – moc witamin i składników mineralnych
Jurek Owsiak i Aleksander Baron
Polacy w walce z hejtem. Jurek Owsiak organizuje „grupę wsparcia”, Tomson i Baron ambasadorami kampanii społecznej #JestNasWięcej
Wskaźniki śmiertelności z powodu nowotworów maleją. „Jesteśmy w stanie wyleczyć ok. 60 proc. przypadków” – mówi onkolog

Ego to część osobowości, która decyduje o naszym realnym działaniu. Jeśli jej kondycja kuleje, wtedy grozi nam „3 razy E”, czyli: egoizm, egocentryzm i egotyzm. Brzmi potwornie, prawda? Sprawdź, czy faktycznie jest się czego bać.

Kto jest nienormalny – ja czy świat? Oczywiście, że świat. Ze mną jest wszystko w porządku. Ba! Jestem cudem, bo Ja to moje ego – balonik własnej wartości… w którym zamiast czystego powietrza możemy gromadzić duszący smog.

Ego – co to takiego?

Ja mam ochotę na spaghetti, ty wolisz pizzę – co zjemy na obiad? Gdyby chodziło o restaurację, nie byłoby problemu, ale jesteśmy w domu. Trzeba wybrać jedno danie. Ego z łaciny oznacza dosłownie „ja”. Ten termin psychoanalizy stworzony przez Zygmunta Freuda występuje obok id i superego. Wszystkie są komponentami osobowości. Ego ma w świecie rzeczywistym godzić biologiczne potrzeby id i aspekty moralne superego. W praktyce oznacza to wybór: spaghetti czy pizza, czyli które potrzeby i popędy zostaną zaspokojone. Po części procesy te są świadome, a po części kierowane spośród meandrów nieświadomości. I w tym sęk – w tym, co nieświadome. W nieświadomości kotwiczy cały wyparty przez nas materiał patogenny – traumatyczne zdarzenia, porażki, przykre wspomnienia itp. To też niewygodne ślady dzieciństwa w postaci niezaspokojenia w obrębie czterech podstawowych potrzeb – bezwarunkowej akceptacji, opieki i troski, autonomii i samodzielności oraz identyfikacji z własną płcią biologiczną.

Ponieważ doznania te zamieszkują nieświadomość, trudne emocje, jakie im niewątpliwie towarzyszą, zostają nieprzepracowane. Wskutek tego kształtują się pewne mechanizmy obronne, mające chronić nas przed zranieniem. To one w dużej mierze kierują naszymi wyborami, zachowaniami oraz budują ogólną strategię życiową. Jednym z takich mechanizmów jest kwestia dowartościowania ego. Według jednej z koncepcji analitycznych ego jest odpowiednikiem racjonalnego dorosłego, id – biologicznego dziecka, a superego – moralnego rodzica. W życiu dorosłym ego również powinno być dorosłe, tj. zauważać i szanować ego innych osób. Niezaspokojenie kiedyś id, czyli biologicznych i psychicznych potrzeb, może prowadzić do zaburzenia rozwoju ego, przez co i ocena moralna superego zostaje zachwiana. Co to oznacza? Że nasze poczucie własnej wartości może być bardzo niskie, a balonik ego zwyczajnie sflaczały. Wtedy ego domaga się głosu. I to jak! Za wszelką cenę dąży do wypełnienia balonika – do udowodnienia sobie i światu własnego znaczenia. Robi to na trzy sposoby.

E po raz pierwszy – egocentryzm

To postawa, w której własną osobę traktuje się jako centrum wszechświata. Otoczenie postrzegane jest tylko z własnej perspektywy. O empatii nie ma mowy. Jest to postawa godna przedszkolaka i dla niego to jest normalne. To tzw. egocentryzm myślenia – w teorii rozwoju Jana Piageta – charakterystyczny dla dzieci do 7. roku życia, które nie potrafią wejść w buty innej osoby. One bez problemu zdepczą pająka czy wbiją łokieć miedzy żebra, bowiem brak empatii odblokowuje agresję. Bywa, że ten etap rozwoju nie zostaje zamknięty. Dorosły egocentryk poglądy innych wrzuca do kosza. I to bardzo celnie – obraża, drwi, kpi. On najlepiej wie, co jest dla niego dobre, jak funkcjonuje świat i najlepiej, żeby to świat dostosował się do niego, nie odwrotnie. Swoje zdanie będzie narzucał, stawiał innych przed faktem, ignorował ich. On jest ponad, inni są tłem. Taki egocentryk, będąc gościem w obcym kraju, będzie żądał, by jego mieszkańcy mówili jego językiem. Postawa roszczeniowa jest jego domeną – uznaje, że wszystko mu się należy, bo tak. I już.

E po raz drugi – egoizm

„Wszyscy jesteśmy egoistami, tylko nie wszyscy się do tego przyznajemy” – rzekł Herkules Poirot – fikcyjna postać kryminałów A. Christie. Ale to… prawda. Jesteśmy egoistami, lecz także altruistami. To znaczy, że jesteśmy nastawieni na branie, ale także na dawanie. Czy jednocześnie? Najczęściej jeden z biegunów – egoistyczny lub altruistyczny – jest bardziej widoczny, podczas gdy drugi skrywany. Jeśli na wierzchu jest egoizm, wówczas nastawiamy się na czerpanie korzyści wyłącznie dla siebie, bez względu na konsekwencje dla innych. W związku partnerskim zazwyczaj występuje relacja dawca – biorca, ponieważ funkcje te niejako się uzupełniają. Jedno bierze, drugie daje. Egoista, który na przykład potrzebuje uwagi, tylko bierze, nie da tej uwagi partnerowi. Natomiast ten, kto daje uwagę, popadnie z czasem we frustrację, bo w zamian tej uwagi nie otrzyma. Wówczas oboje znajdą się w pozycji biorcy, potrzebując uwagi, ale żadne z nich nie będzie mogło jej dać. I zapewne będą szukać innego dawcy.

E po raz trzeci – egotyzm

W minionym tygodniu uniknąłem wypadku samochodowego, bo jestem świetnym kierowcą, ale wczoraj były takie dziury na drodze, że skończyło się kraksą na poboczu. To egotyzm atrybucyjny – typowa wymówka egotysty, kiedy sukces jest jego zasługą, ale porażka już nie jest jego winą. Stosuje on zaborczą autopromocję. Wyolbrzymia swoje zasługi, umiejętności i poziom wiedzy, przesadnie określa swoją wartość i mówi o sobie jedynie w superlatywach. Nachalnie zwraca na siebie uwagę, a do tego zachłannie domaga się pochwał na swój temat, przy czym nie stroni od arogancji. Nie uznaje też osiągnięć innych za ważne. Krytyka wywołuje u niego narcystyczny gniew – odbiera ją jako atak, zniewagę lub poniżenie. W relacji partnerskiej uznaje podwójne standardy, oczywiście uznaje je tylko wobec swojej osoby. Wówczas dozwolone jemu pewne zachowania nie mają racji bytu u partnera, co może być nazywane hipokryzją. Egotysta spokojnie również stosuje przymus i oszustwo. Nadmierny egotyzm nie bez powodu nazywany jest królową ludzkich wad.

Good bye ego

„Trzeba choć na chwilę zapomnieć o sobie dla kogoś innego” – napisał Albert Camus. Tak, niewątpliwie warto dbać o innych, ale swoje ego porzucać faktycznie tylko na przysłowiową chwilę. Ego, choć nacechowane pejoratywnie, potępiane społecznie, wpędzające w poczucie winy, może przybrać zdrowe oblicze. Egoizm może być asertywny, bowiem można dbać o swoje interesy, nie ignorując interesów innych. Pewna doza egotyzmu jest stabilizatorem naszej osobowości, bo przecież potrzebujemy wiedzieć, że inni dobrze o nas myślą. Natomiast pewny siebie egocentryzm niesie wiarę w to, że możemy zmienić świat, co sprawia, że rzeczywiście coś z tym światem robimy, zamiast się mu biernie przyglądać. Wszystko to sprawia, że wzrasta poczucie naszej wartości, wypełniając balonik „ego” życiodajnym powietrzem. Jak zwykle – najważniejsza jest równowaga…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

drzemka

Drzemka dobra na wszystko. Dlaczego warto ją sobie uciąć i ile powinna trwać?

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

kobieta myśli leżąc w łóżku

Intuicja – wierzyć jej czy nie?

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

mama i dziecko

Przełom w leczeniu depresji poporodowej. FDA zatwierdziła nowy lek. Szybki, skuteczny, ale bardzo drogi

Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.

„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak

„Złamane serce” to nie tylko przenośnia! O schorzeniu, które przez lata nie było rozpoznawane, mówi kardiolog Robert Gil

Szczęśliwi czasu nie liczą – jak samopoczucie wpływa na długość życia?

„Pozwalajmy dziecku na spontaniczność, ciekawość świata i zadawanie pytań”. Psycholog Agnieszka Zapart tłumaczy, jak mówić do dziecka, by wychować pewnego siebie człowieka

Kobieta pracuje

Jak budować poczucie własnej wartości i nie być „tą gorszą” w korpo? Fragment książki „Feminist Fight Club”

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!

mama i córka

A ty, jako dorastająca dziewczyna, czego nie usłyszałaś od swojej mamy na temat cielesności, okresu czy seksu?

5 jogicznych zasad zdrowego i długiego życia. Skorzystaj z porad Kasi Bem

Wyjdź ze swojej głowy! Ile razy myślałeś o osobie spotkanej w windzie, ale bałeś się odezwać? Spot reklamujący obuwie świetnie pokazuje, co tracimy będąc nieśmiałymi

„Postanowiłam, że to ja wydymam bulimię, a nie ona mnie”. Aleksandra Dejewska o wyjściu z zaburzeń odżywiania

Pamiętasz stres przed pierwszym razem? Kilka słów o tym, jak powinniśmy zacząć przygodę z seksem

zła kobieta

Jesteś wkurzona a żal ci ładnych talerzy? Kasia Bem radzi, jak skutecznie rozładować złość

Terapeutka Izabela Kielczyk o związkach: „Łatwiej czuć się zazdrosnym niż o tym po prostu powiedzieć”

Foch w związku jest mile widziany, ale nie dla ciebie

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Screen z animacji kampanii Wciąż jestem tym, kim byłem

Mimo choroby „wciąż jestem tym, kim byłem”. Poruszająca kampania o dzieciach chorych na nowotwór

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

„Im więcej zrobimy dla siebie w wieku średnim, tym większe mamy szanse na udaną starość. Na swoją starość pracujemy też tym, jacy jesteśmy dla ludzi”. O depresji ludzi starych rozmawiamy z prof. Dominiką Dudek

para chłopak i dziewczyna

„Opuszczenie osoby toksycznej wiąże się z tęsknotą i bólem”. O toksycznych związkach i wychodzeniu z nich, mówi nam psycholog