Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Zwalcz negatywne przekonania!

Zwalcz negatywne przekonania!
Ilustracja: shutterstock

„Nic mi nie wychodzi”, „Nigdy nie będę zarabiać więcej”, „Jestem beznadziejny” – takie głosy pojawiają się od czasu do czasu w głowie każdego z nas. Negatywne przekonania na swój temat kreują negatywną rzeczywistość. Jak z tym walczyć?

Wciąż na drugim miejscu

Twoja rzeczywistość wygląda dokładnie tak jak obraz, który tworzysz w swojej głowie. W sytuacji, gdy jesteś przekonany lub przekonana o tym, że nie zasługujesz na kochającego i troskliwego partnera, nieświadomie wybierasz tych, którzy poniżają. Przekonanie o braku wartości jako pracownika powoduje, że boisz się prosić o podwyżkę czy szukać pracy zgodnej z kwalifikacjami. Negatywne przekonania uniemożliwiają spełnianie się w życiu. – Osoby z silnie zakorzenionymi negatywnymi przekonaniami mimo swojego talentu, pracowitości i nadarzających się okoliczności niweczą swoje działania – mówi Dominik Gebler, psycholog i terapeuta. – Tacy ludzie ustępują na każdym kroku, stawiają się na drugim miejscu. Nie walczą, nie mają do siebie samych szacunku, bo nikt ich tego nie nauczył – przeciwnie, ktoś wpoił im, że do nich szacunku mieć nie należy.

Skąd się biorą negatywne przekonania? Zwyczajnie się ich uczysz! Na podstawie naszych doświadczeń i ich interpretacji wyrabiamy zdanie na swój temat, najczęściej niesłuszne. – Czasami przychodzą do mnie ludzie dobrze sytuowani, mający dobrą pracę, kochającą się rodzinę. Czują się jednak, jakby żyli za szklaną szybą, bo koszmar dawnych wydarzeń w ich głowach się nie skończył – mówi Dominik Gebler. – Jako dzieci nie czuli się kochani i to uczucie głęboko w nich pozostało. Pojawiają się więc myśli: „Nie jestem ważny”, „Nie jestem potrzebny”.

Dobra wiadomość jest taka, że negatywne myśli możesz zastąpić na stałe pozytywnymi. Konieczna jest jednak chęć zmiany i otwartość. – Negatywne przekonania są jak nawyki. Z badań psychologicznych wiemy, że nawyków nie można wymazać, bo są silnie zakorzenione, ale za to można na nich zbudować nowe – silniejsze – mówi Gebler. W przypadku bardzo silnych przekonań uniemożliwiających normalne funkcjonowanie terapia jest po prostu najlepszym rozwiązaniem. Ze złymi myślami możesz próbować jednak walczyć sam. Jak się do tego zabrać?

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Ataki paniki – pokonaj je w 7 krokach

Temat jest poważny. Ludzie, którzy doświadczyli ataku paniki, na samo jego wspomnienie dostają dreszczy....
Temat jest poważny. Ludzie, którzy doświadczyli ataku paniki, na samo jego wspomnienie dostają dreszczy. Może dopaść wszędzie – w pracy, w windzie, za kierownicą. Jak go zidentyfikować i ja sobie z nim radzić?

Unikaj pułapki 90:10!

Zdaniem psychologów proporcje miłych i niemiłych rzeczy, które spotykają nas w ciągu dnia, można opisać...
Zdaniem psychologów proporcje miłych i niemiłych rzeczy, które spotykają nas w ciągu dnia, można opisać ogólnie jako 90:10 na korzyść rzeczy przyjemnych. Dlaczego więc ciągle skupiamy się na tych 10 gorszych procentach?

Festiwal narzekania

Dlaczego na pytanie: „Co słychać?”, z automatu wyliczamy wszystko, co nam właśnie nie wyszło albo na...
Dlaczego na pytanie: „Co słychać?”, z automatu wyliczamy wszystko, co nam właśnie nie wyszło albo na pewno nie wyjdzie? Bo uwielbiamy narzekać. Na wszystko – na szefa, na pryszcza na nosie, na pogodę. A narzekanie zupełnie się nie opłaca.

Anhedonia – gdy nie cieszy nic

Nie jest ani chandrą, ani depresją. „Bez przyjemności” – tyle dosłownie oznacza termin „anhedonia”. Dotyczy...
Nie jest ani chandrą, ani depresją. „Bez przyjemności” – tyle dosłownie oznacza termin „anhedonia”. Dotyczy tych, którzy po prostu nie potrafią przeżywać radości. I jest coraz większym społecznym problemem.