Przejdź do treści

Czy poziom witaminy D u kobiet w ciąży może być powiązany z IQ ich dzieci? Odpowiada farmaceutka Zofia Winczewska

Czy poziom witaminy D u kobiet w ciąży może być powiązany z poziomem IQ u ich dzieci? Odpowiada farmaceutka Zofia Winczewska
Czy poziom witaminy D u kobiet w ciąży może być powiązany z poziomem IQ u ich dzieci? Odpowiada farmaceutka Zofia Winczewska / iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Witamina D jest niezbędna do optymalnego formowania układu szkieletowego, korzystnie wpływa na system nerwowy i zmniejsza stany zapalne skóry. O tym uczymy się już w szkole. Ale naukowcy idą dalej i zadają sobie pytanie, czy może mieć również wpływ na poziom IQ dzieci, jeśli jest przyjmowana przez kobiety w ciąży. Odpowiedź może cię zaskoczyć!

Witamina D u kobiet w ciąży a IQ dzieci

„Przypominam: niedobór witaminy D jest bardzo powszechny w naszej szerokości geograficznej, także u kobiet w ciąży. A przyszła mama przekazuje dziecku witaminę D już w okresie płodowym, co ma wpływ między innymi na rozwój neurokognitywny i funkcje poznawcze dziecka” – poskreśla farmaceutka Zofia Winczewska na swoim profilu na Instagramie.

Udowodniło to niedawno opublikowane badanie w Journal of Nutrition. Jego wyniki sugerują nawet, że wyższy poziom witaminy D w ciąży może prowadzić do wyższych wyników IQ dziecka. A co się dzieje, jeśli nie dbamy o odpowiednią ilość witaminy D w ciąży?

„Niedobór witaminy D jest także niekorzystny dla samego przebiegu ciąży, bo może zwiększać ryzyko porodu przedwczesnego i małej masy urodzeniowej dziecka” – tłumaczy farmaceutka. „Ważne więc, aby już na etapie przygotowań do ciąży zadbać o efektywną suplementację. Najlepiej na podstawie badania poziomu – często dzieje się tak, że pomimo uzupełniania witaminy D nie korygujemy istniejącego niedoboru. Może to wynikać właśnie z niedopasowanej do poziomu dawki albo dawki przypadkowe czy dobranej „na oko”. I pamiętajmy, że nawet najzdrowsza pod słońcem dieta nie dostarczy nam wystarczającej ilości witaminy D (jest jej w żywności bardzo niewiele)” – dodaje.

Co istotne, jak wyjaśnia Zofia Winczewska, większe ryzyko niedoboru dotyczy kobiet z ciemną karnacją (im więcej pigmentu melaniny w skórze, tym mniejsza skórna produkcja witaminy D), otyłością, insulinoopornością, cukrzycą, chorobami autoimmunologicznymi czy alergiami. Więc jeśli zaliczacie się do jednej z tych grup, to tym bardziej nie zapominajcie o suplementacji witaminy D!

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawienia

Badanie poziomu witaminy D

Badanie poziomu witaminy D wykonuje się z krwi pobranej z żyły łokciowej. O skierowanie można poprosić lekarza (wtedy badanie jest refundowane) lub zrobić je prywatnie – cena badania witaminy D wynosi między 80 a 190 zł. Najlepiej wykonać oznaczenie poziomu metabolitu witaminy D – 25(OH)2.  Jeśli okaże się, że mamy za niski poziom witaminy D, poprośmy specjalistę o dostosowanie dawki i preparatu. Po jakimś czasie warto zrobić badanie kontrolne. Aby wynik nie był zafałszowany, na dwa tygodnie przed badaniem należy odstawić suplementację.

Normy witaminy D

Normy mogą różnić się w poszczególnych laboratoriach, dlatego wynik należy porównywać z wartościami referencyjnymi. Zwykle wynik:

  •  < 25 nmol/L – wskazuje na ciężki niedobór witaminy D wymagający podjęcia leczenia;
  • 25–50 nmol/L – oznacza niedostatek witaminy D, w którym kontynuuje się lub wdraża suplementację witaminową;
  • 50–75 nmol/L – to obniżony poziom witaminy D;
  • 75–200 nmol/L – wyznacza normę na witaminę D;
  • >250 – to poziom toksyczny.

Zofia Winczewska

Zofia Winczewska to farmaceutka, która aktywnie prowadzi swoje profile w mediach społecznościowych. Zarówno na nich jak i na swoim blogu ekspertka stara się przemycać wiedzę na temat racjonalnej suplementacji, dietoterapii i zdrowego stylu życia. Jej profil na Instagramie zosia_winczewska obserwuje ponad 12 tys. osób. 

„Tłumaczę, w jakich sytuacjach suplementacja diety jest korzystnym elementem profilaktyki zdrowotnej czy uzupełnieniem terapii lekowych. Pokazuję wam na blogu, jak racjonalnie podchodzić do tematu suplementacji, nie wpadając przy okazji w pułapki marketingowe” – pisze o sobie farmaceutka.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: