Przejdź do treści

„Z oddychania mamy 70 proc. energii, która jest potrzebna dla naszego ciała i przestrzeni emocjonalnej”. Rozmowa z coachem oddechem

Grzegorz Pawłowski coach oddechem
Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
uśmiechnięta dziewczyna
Co na zmarszczki, gdy masz 20, 30, 40, 50, 60 lat…?
termofor
Masz bolesne miesiączki? Poznaj 6 sposobów na złagodzenie bólów menstruacyjnych
„Wiele przepłakałam, bo straciłam najważniejszą część wyglądu każdej kobiety. Teraz wiem, że nie jestem z tego powodu gorsza”. Kobiety pokazują, że mimo łysienia czują się atrakcyjne
Zdrowy obiad za dychę
Przepisy na zdrowy obiad do 10 złotych!
3 problemy ze skórą głowy

– „Weź głęboki oddech” – radzimy zwykle osobom, które dopadł stres. By to skutecznie zrobić, powinniśmy przede wszystkim zbudować intymną relację ze swoim oddechem i umieć go słuchać. To nie są tylko efekciarskie zwroty, ale walka o lepszy komfort życia – mówi  Grzegorz Pawłowski, od ponad dwudziestu lat coach oddechem, autor książki „Oddech. Oddychaj świadomie, żyj pełniej” i trener rozwoju osobistego.

Marta Dragan:  W sytuacjach stresowych wiele zależy od tego, jak oddychamy. Zwykle nasz oddech staje się płytki lub nawet zanika. Dlaczego tak się dzieje?

Grzegorz Pawłowski: Kiedy jesteśmy szczęśliwi i zrelaksowani, nasz oddech jest głębszy i długi. W sytuacji stresowej spłycamy oddech, bądź wręcz go wstrzymujemy, a w stanie paniki staje się on szybki i płytki. Spłycamy go, żeby nie czuć niechcianych emocji, jakie stres niesie ze sobą. Z jednej strony intensywność nieprzyjemnych doznań i uczuć jest mniejsza, ale z drugiej strony odcinamy się od zasilania, od naszego głównego pokarmu, jakim jest oddech. Spłycanie i wstrzymywanie oddechu to nasza strategia obronna, sposób na przeczekanie stresu. Eckhart Tolle nazwał to „karmieniem swojego ciała bolesnego”. Teraz tłumię ból, ale on wyzwoli się znowu, sprowokuje niechciane sytuacje. Moje ciało bolesne, czyli część mojej psychiki stworzona ze stłumionych wcześniej emocji, lubi karmić się właśnie bólem. Wstrzymywanie oddechu w takiej sytuacji daje nam pewien komfort nieczucia, ale niczego nie rozwiązuje. Nie jest dla nas ani dobre, ani zdrowe.

W większości sytuacji uczucia, nawet niekomfortowe dla nas, są po to, by je przeżywać. Tak samo jest z oddechem. Z oddychania mamy 70 proc. energii, która jest potrzebna dla naszego ciała i przestrzeni emocjonalnej. To pokarm dla wszystkich sfer naszego życia. Tłumienie oddechu w zasadniczy sposób wpływa na życie. To, co stłumię, zostaje we mnie. Nie znika magicznie. Trzeba mieć świadomość, że płacimy za każde stłumienie, za nieprzeżycie czegoś do końca. To nie jest naturalne.

Jesteśmy jedynym gatunkiem w przyrodzie, który to robi. Zwierzęta wytrząsają z siebie stres, przepuszczają emocje do końca. My, ludzie mamy za sobą intensywny trening tłumienia emocji i uczuć. Tymczasem już pół minuty, minuta posłuchania siebie, pogłębienia oddechu działa uzdrawiająco.

Jakie są skutki zdrowotne płytkiego oddechu?

Lekarze mówią, że 90 proc. ludzi jest niedotlenionych, bo używa tylko 1/3 objętości płuc w ciągu życia. To tak, jakby jechać samochodem z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Oczywiście dojedziemy, ale jakość podróży będzie słaba. I tylko z racji tego, że tłumimy emocje, bo nie chcemy czuć.

Ponieważ oddech jest naszym głównym pokarmem, jesteśmy w stanie ciągłego niedożywienia. Stłumiony oddech to też zwykle chroniczne napięcie, gdzieś w ciele. Nie bez powodu mówi się o „syndromie spiętego tyłka”. Niepełne oddychanie jest chorobotwórcze. Nie chcę, żebyśmy straszyli ludzi, ale im płycej oddychamy, im mniej jest w nas oddechu,  tym mniej jesteśmy zdrowi. To bardzo logiczne.

Nie znam lepszej inwestycji w siebie, w swoje zdrowie, szczęście, spełnienie, w otwartość na relacje, związki, na funkcjonowanie zawodowe, jak właśnie zadbanie o główne paliwo – o to, jak oddychamy. To nas niesie.

Danuta Stenka na premierze nowego wydania książki "Flirtując z życiem"

Jak zapanować nad oddechem w sytuacjach, które nas nieprzyjemnie przytłaczają, zaskakują, są smutne albo stresujące?

W takich momentach oddech jest kluczowy, bo to nasze pierwsze wsparcie. Mamy go „pod nosem”. Kiedy już przestajemy się „podduszać”, wracamy do oddechu i od razu możemy jaśniej myśleć i znajdywać lepsze rozwiązania. Oddech jest naszym wsparciem, przyjacielem, przewodnikiem wewnętrznym, takim wewnętrznym coachem. Nie musimy nad nim panować, możemy go słuchać i za nim podążać. Kiedy umiemy skierować uwagę z sytuacji zewnętrznej do środka, do oddechu, dostajemy solidne wsparcie.

Ludzie mając problem i doświadczając stresu są swoją uważnością głównie na zewnątrz. Planują, martwią się, ale ostatnią rzeczą, którą chcą zrobić, to wrócić do ciała i wysłuchać co ono ma do powiedzenia, co mówi oddech. Tymczasem cała nasza moc i siła do działania zaczyna się w naszym wnętrzu. Zdolność do bycia w równowadze ze swoim oddechem, podążania za nim jest cenną naturalną umiejętnością radzenia sobie ze stresem i bycia długodystansowcem w życiu.

Każdy ma indywidualne reakcje na stres. Jednemu plącze się język, ktoś nie jest w stanie wydusić z siebie słowa, pod kimś uginają się nogi, ktoś się poci, czasami nas zatyka. Z czego to wynika? Jak sobie pomóc oddechem w takich sytuacjach? Czy można zapanować oddechem nad stresem?

Uczciwie odpowiadając to nie da się zapanować do końca. Zawsze są sytuacje, które nas wytrącą z równowagi, zawiodą, rozmontują, osłabią. Jeśli mamy taką możliwość w kontekście sytuacji w której się znajdujemy, możemy chwilę oddychać uczuciami, które czujemy wracając do ciała. Dajemy wtedy mózgowi szansę na wzmocnienie, odżywienie samego siebie i powrót do optymalnego funkcjonowania.  To, co może nam bardzo pomóc w każdej sytuacji, to bycie znowu dotlenionym. Bo kiedy odcinamy oddech, pierwsze skrzypce zaczyna grać  śródmózgowie, czyli część mózgu związana z zalewaniem nas adrenaliną, by przetrwać. Często nadużywamy nieświadomie tego mechanizmu. Robimy wtedy nie do końca to co dla nas najlepsze rzeczy, bo widzimy świat przez wyolbrzymienie strachu. Często jesteśmy jakby w stanie regresu do małego dziecka i tak się właśnie czujemy. W sytuacjach stresowych mogą dać o sobie znać dziecięce strategie z przeszłości, jak obgryzanie paznokci, strzelanie focha, ssanie kciuka, nieodparta potrzeba poruszania nogami.

Nieprzypadkowo w sytuacjach stresujących mówi się: „weź głęboki oddech”…

To głęboka mądrość. Trzeba skierować uwagę do środka. Za pomocą oddechu wrócić do bycia cielesnym. Mało ludzi to robi, a to jest baza. Centrum mojego zarządzania mną, mojej mocy jest w moim ciele.

To brzmi trochę jak medytacja. Cytowany już wcześniej Eckhart Tolle powiedział pięknie, że świadomie wzięty jeden oddech, czyli skierowanie uwagi do środka, jest już medytacją. Wystarczy tylko jeden uważny oddech i jesteśmy w medytacji.

Jak możemy ćwiczyć oddech i czy da się go wyćwiczyć?

Przede wszystkim dobrze jest mieć intymną relację z oddechem, umieć go słuchać, być z nim w kontakcie. Prostym ćwiczeniem może być robienie około dwudziestu świadomych oddechów, słuchając go, nic nie robiąc.

To nie jest efekciarskie ćwiczenie, ale właśnie w ten sposób budujemy intymną relację ze sobą i wzmacniamy rzeczywiste poczucie bezpieczeństwa w sobie. Bezpiecznie jest siebie słyszeć, mieć kontakt z intuicją. Najwięcej mocy, siły i sprawczości mamy z tzw. oddechu słuchającego, czyli po prostu umiejętności słuchania go i zasilania się nim. Niczego nie trzeba wymuszać, nie wymaga to jakiejś konkretnej techniki.

Materiały prasowe

Z drugiej strony dobrze jest też umieć „podkręcać” swój oddech. W swojej książce „Oddech. Oddychaj świadomie, żyj pełniej” podaję ponad trzydzieści technik na różne okazje aby doświadczać, często od razu, pożądanych efektów. I tak np. „oddech ognia” np. może pomóc uruchamiać przebojowość. „Oddech wody” łączy z kreatywnością, emocjami, seksualnością, rozpuszczając blokady w tych sferach. Oddech naprzemienny może pomagać balansować półkule mózgowe.

Osobiście szczególnie zachęcam do godzinnych sesji oddechowych z coachem oddechem. W mojej książce i na stronach www.grzegorzpawlowski.com i coachingoddechem.pl jest mnóstwo różnych filmów, które dokładniej wyjaśniają to, o czym teraz rozmawiamy i lista polecanych specjalistów od oddechu.

Pokażmy to naszym czytelnikom na konkretnym przykładzie. Załóżmy, że mamy stresującą sytuację w pracy. To jest jakiś projekt, który nie stresuje nas tylko dzisiaj, ale ciągnie się od dłuższego czasu i jeszcze potrwa.  Jak nie myśleć o tym po pracy?

Po powrocie do domu, kiedy mam chwilę sam na sam ze sobą, mogę zamknąć oczy i na moment przywołać stresującą sytuację. Uświadamiam sobie, co czuję w ciele. Słucham mojego oddechu i tego jakie towarzyszą mu uczucia – to jest pierwszy punkt mocy – zostawiam sytuację na zewnątrz i zostaję na chwile tylko z moim ciałem, oddechem i uczuciami. Zwykle zauważam że jestem gdzieś napięty, a mój oddech taki jest dosyć płytki. Uświadamiam sobie, jakich doświadczam uczuć, emocji, nastrojów. Zaczynam tym oddychać tak, jakbym oddychał właśnie uczuciami, emocjami, nastrojem. Wysłuchując tego coś zwykle we mnie się uwalnia, delikatnie dzieje się transformacja. To pomaga mi oczyszczać się z bieżącego stresu. Naturalnie tym też wzmacniam siebie na przyszłość. Po takim prysznicu oczyszczającym, zwykle dużo bardziej mogę cieszyć się chwilą i dużo pełniej być tu gdzie jestem.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Im bardziej jesteśmy zestresowani, tym częściej chorujemy, tym częściej ulegamy kontuzjom” – mówi Agnieszka Bonar-Sadulska, trenerka rozwoju osobistego

istockphoto.com

Jak polubić swoją pracę?

Koszmar senny koszmarem dla organizmu

Koszmary senne negatywnie wpływają na nasz organizm. Jak im zapobiegać?

kobieta na hamaku

5 powodów, dla których praca zdalna jest zdrowsza

Stresujesz się? Poćwicz!

Stresujesz się? Poćwicz! Propozycje ćwiczeń

Chcesz mieć udany dzień? Nie wstawaj lewą nogą!

Jak zniszczyć sobie odporność latem? To wcale nie takie trudne

Twoja mama ma nadciśnienie? Zobacz, co możesz dla niej zrobić!

odchudzanie

„Odchudzanie powinnyśmy zacząć od ustabilizowania emocji, a dopiero później od jedzenia”. Nie stresuj się! To ma wpływ na naszą wagę, przekonuje dietetyczka

Chora kobieta leży w łóżku

Dlaczego niektóre z nas chorują częściej?

Za ciepło, za zimno… Skąd kłopoty z temperaturą ciała?

„Fizjoterapeuci wykonują wspaniałą pracę. Ale zarabiają 1800 zł na rękę i żeby zarobić godnie, pracują po 12 godzin przez 7 dni w tygodniu” – mówi fizjoterapeutka Sandra Osipiuk

kobieta przemawia do publiczności

Stres popijasz kawą? Uważaj na serce. O tym, czy przyspieszone bicie serca jest dla nas groźne, mówi kardiolog

Czy stres ma wpływ na alergię?

Nie radzisz sobie ze stresem? Polub się z adaptogenami!

najlepsza pora dnia

Najlepsza pora dnia na zdrowy nawyk to…

pomaganie

Pomaganie jest zdrowe!

Jak stres wpływa na twoje ciało?

Magia naturalnego oddechu. Jak prawidłowo oddychać?

zmęczona kobieta w pracy

6 zaskakujących skutków wpływu stresu na nasz organizm

Nie możesz sobie poradzić z nieświeżym oddechem? Poznaj możliwe przyczyny tej dolegliwości

Jak oddychać? Proste ćwiczenie czyni cuda

skóra

Rzeczy, których skóra ci nie daruje, można długo wyliczać. Oto 8 tych najważniejszych

Chcesz być zdrowsza? Poznaj 8 sekretów ludzi, którzy nie chorują