Przejdź do treści

Rozpracuj negatywne emocje

Rozpracuj negatywne emocje
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wszyscy kłamiemy. Wiesz, którym typem kłamcy jesteś? Sprawdź i zastanów się, czy warto
Jak dobrze się kłócić? Poznaj 5 kroków do udanej i dojrzałej kłótni
Refluks żołądkowo-przełykowy: objawy i dieta
Refluks żołądkowo-przełykowy: jakie są objawy? Czego powinnaś unikać?
Jak biegać, żeby schudnąć?
Po wielkanocnym biesiadowaniu trzeba spalić nadmiar kalorii. Podpowiadamy, jak biegać, aby chudnąć
Dziewczyna „chłopięca” czy”dziewczęca”? Po co w ogóle wybierać?! Zobacz świetne zdjęcia, które przełamują ten stereotypowy podział

Zamiast zagłuszać emocję, zastanówmy się nad tym, co czujemy i dlaczego czujemy właśnie to. Wówczas będziemy mogli z „negatywnej” emocji skorzystać.

Negatywne emocje nie istnieją?

Gniew, smutek, zazdrość. Od dziecka uczymy się, jaki należy mieć stosunek do tych emocji. To wstyd płakać w szkole, wściekać się u lekarza, a przeżywając rozstanie, musimy zachować fason, nie okazać słabości. Do funkcjonowania w społeczeństwie, w którym istnieją normy i szablony, potrzebujemy mieć chociaż podstawową ogładę, nauczyć się do emocji zdystansować. Zdobywamy tę umiejętność z czasem, przestajemy brać wszystko do siebie. Czasem jednak pojawia się obezwładniający smutek, frustracja albo gniew, emocje wymykające się spod kontroli. Tak naprawdę to komunikaty, które warto zrozumieć.

Jeżeli potrafimy dobrze wyrazić siebie, opowiedzieć swoją emocję osobie, z którą wchodzimy w interakcję, jest większa szansa, że zamiast smutni – poczujemy się zrozumiani. Wcześniej jednak sami musimy swoją emocję poznać i na nowo nauczyć się na nią reagować, nie zagłuszając jej i nie szukając rozproszenia.

Negatywny nie znaczy niepotrzebny

– Zamiast określenia „negatywne emocje”, używałabym „trudne do zaakceptowania (przyjęcia) emocje” – mówi psycholożka Małgorzata Lipko. – Dla różnych ludzi różne emocje stanowią trudność w przeżywaniu. Na różne stany emocjonalne nie mamy zgody wewnętrznej – a na jakie, zależy to od domu rodzinnego, w którym dorastaliśmy i w którym (wprost lub w sposób zawoalowany) dostaliśmy informację, które emocje są niepożądane, jakich trzeba unikać, nie wypada lub nie wolno pod groźbą kary wyrażać. Są systemy rodzinne, w których karze się dziecko za wyrażanie złości, w innych jest naganne żywe i spontaniczne radowanie się, są i takie, gdzie smucenie się i płakanie interpretowane jest jako słabość. Tak więc tzw. trudną emocją dla każdego z nas może być coś innego.

Złość pojawia się zwykle w sytuacjach, gdy jakaś nasza potrzeba nie została zaspokojona.

Lęk – gdy mamy do czynienia z przemocą, zagrożeniem, groźbą utraty bezpieczeństwa, stanu pożądanego… – dodaje psycholożka.

Kiedy więc w którymś momencie poczujemy się rozgniewani lub wręcz wściekli, zamiast zagłuszać emocję lub atakować adwersarza, zastanówmy się nad tym, co czujemy i – przede wszystkim – dlaczego czujemy właśnie to. Wówczas będziemy mogli z tej „negatywnej” emocji skorzystać i zamiast bezproduktywnie się denerwować, poczuć się po prostu i po ludzku zrozumiani.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? Tak, ale warto wiedzieć, że taki system kontroli emocji – przynajmniej w pewnych granicach – można wytrenować.

Przejmij kontrolę

Rozpracuj negatywne emocje

Jest kilka rzeczy, które możesz zrobić, by świadomie wziąć na warsztat swoje negatywne, trudne emocje, i zacząć sobie z nimi radzić.

1. Zacznij zwracać uwagę na to, jak się czujesz

Czy jest ci wygodnie? Może chce ci się pić, potrzebujesz owinąć się kocykiem, otworzyć okno? Zrób to wszystko, zamiast przyzwyczajać się do niewygodnej pozycji, pragnienia czy chłodu. Jeżeli w pracy klimatyzacja jest ustawiona na zbyt niską jak dla ciebie temperaturę, przynieś sobie kocyk albo po prostu poproś o dostosowanie temperatury. Dbanie o swój komfort fizyczny naprawdę idzie w parze z utrzymywaniem komfortu emocjonalnego. Daje poczucie bezpieczeństwa, dzięki któremu łatwiej jest się mierzyć z negatywnymi emocjami. A więc zbuduj sobie fundament i podejmij decyzję, że od teraz będziesz po prostu zawsze zwracać uwagę na to, jak się czujesz. Odetchnij głęboko, oprzyj się i otul ciepłą myślą.

2. Zdecyduj się zaakceptować swoje negatywne emocje

Nie oceniaj ich, po prostu pozwól sobie je mieć. To może być trudne, bo przecież pewne mechanizmy mamy utrwalone od dzieciństwa. Wierzymy, że niektórych emocji nie powinniśmy mieć, dlatego za wszelką cenę staramy się je w sobie ukryć.

W ich zaakceptowaniu może pomóc ich wyrażenie. Może zadziałać spisanie ich po prostu na kartce, jednak jeżeli mamy przyjaciela, o którym wiemy, że nas wysłucha i powstrzyma się od oceniania – zwróćmy się do niego, choćby przez telefon. To, że ktoś z zewnątrz zareaguje w stosunku do ciebie ciepło i ze zrozumieniem, może sprawić, że sam zaczniesz tak właśnie się traktować. Razem ze swoimi emocjami.

3. Dowiedz się, skąd one się wzięły i co oznaczają

Po co? To dość proste, chociaż żeby ten punkt się spełnił, naprawdę lepiej zrealizować dwa poprzednie. Jeżeli po prostu usiądziemy, zupełnie wygodnie i bez wewnętrznego buntu przeciwko emocji, możemy się dowiedzieć, skąd ona pochodzi. Można by zapytać – po co nam ta wiedza? Otóż nieprzyjemne emocje często wcale nie wynikają bezpośrednio z akcji, o których myślimy, że je spowodowały. Zwykle jest to jakieś skojarzenie, założenie, które przywołuje starą ranę lub krzywdzące przekonanie. Naprawdę często sama świadomość tego procesu jest w stanie dużo zmienić.

Emocje pomagają odkrywać siebie i przypominają nam, że nigdy nie będziemy „skończeni”. Pierwszym krokiem w pracy z nimi niech będzie po prostu akceptacja, bo zarówno frustracje, jak i niespełnione pragnienia oraz smutki będą pojawiać się zawsze. A razem z nimi szczęście, radość i duma.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Uśmiechnięte dziewczyny

5 rzeczy, za które polubią cię inni. Sprawdź, co radzi psycholog Tomasz Wojtoń

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

wielkanoc

Moc rytuałów. Dlaczego są tak ważne?

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje plusy!

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

piwny brzuch

Skąd się bierze piwny brzuch i jak się go nie nabawić?

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

rozmowa z partnerem

„Ludzie tak mnie wkurzają. Mam ochotę cały czas zwracać im uwagę”. Ciągła racja to frustracja

kobieta praca

10 podstępnych zjadaczy czasu. Sprawdź, co ty robisz z tej listy

Strefa komfortu – kuszący azyl

Puk, puk! – tu odwaga. Masz odwagę otworzyć jej drzwi? Czy zostajesz w strefie komfortu?

przejście dla pieszych

Jak żyjąc w dużym mieście poradzić sobie z nadmiarem bodźców? Tłumaczy psycholog Rafał Siuchliński

Naucz się „odpuszczać” – joga ci w tym pomoże

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc