Przejdź do treści

Rozpracuj negatywne emocje i wykorzystaj je. Przydadzą ci się w życiu!

Kobieta trzyma przed sobą czerwoną folię
Rozpracuj negatywne emocje/ Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Nie jestem nikomu winna wyglądu” – mówi Maja Staśko, wyjaśniając zjawisko przemocy psychicznej w sieci
Zdjęcie rentgenowskie mózgu
Śmiertelna choroba mózgu wśród pracownic laboratorium. Wstrzymano badania nad prionami
Test dla ciężarnych wskaże, czy urodzą wcześniaka. To nowatorska metoda naukowców z USA
Wczesne objawy COVID-19 różnią się w zależności od wieku i płci – mówią naukowcy
GIS wycofuje kilkanaście serii popularnych lodowych batonów. Są szkodliwe dla zdrowia

Teoretycznie nie powinniśmy mieć problemu ze zdefiniowaniem złych emocji. Gniew to gniew, smutek to smutek, wiadomo. Czy jednak wiemy, skąd one naprawdę się biorą, co znaczą i w zasadzie po co są? Zamiast zagłuszać emocję, zastanówmy się nad tym, co czujemy i dlaczego czujemy właśnie to. Wówczas będziemy mogli z „negatywnej” emocji skorzystać.

Negatywne emocje nie istnieją?

Gniew, smutek, zazdrość. Od dziecka uczymy się, jaki należy mieć stosunek do tych emocji. To wstyd płakać w szkole, wściekać się u lekarza, a przeżywając rozstanie, musimy zachować fason, nie okazać słabości. Do funkcjonowania w społeczeństwie, w którym istnieją normy i szablony, potrzebujemy mieć chociaż podstawową ogładę, nauczyć się do emocji zdystansować. Zdobywamy tę umiejętność z czasem, przestajemy brać wszystko do siebie. Czasem jednak pojawia się obezwładniający smutek, frustracja albo gniew, emocje wymykające się spod kontroli. Tak naprawdę to komunikaty, które warto zrozumieć.

Jeżeli potrafimy dobrze wyrazić siebie, opowiedzieć swoją emocję osobie, z którą wchodzimy w interakcję, jest większa szansa, że zamiast smutni – poczujemy się zrozumiani. Wcześniej jednak sami musimy swoją emocję poznać i na nowo nauczyć się na nią reagować, nie zagłuszając jej i nie szukając rozproszenia.

Depresja sezonowa

Negatywny nie znaczy niepotrzebny

– Zamiast określenia „negatywne emocje”, używałabym „trudne do zaakceptowania (przyjęcia) emocje” – mówi psycholożka Małgorzata Lipko. – Dla różnych ludzi różne emocje stanowią trudność w przeżywaniu. Na różne stany emocjonalne nie mamy zgody wewnętrznej – a na jakie, zależy to od domu rodzinnego, w którym dorastaliśmy i w którym (wprost lub w sposób zawoalowany) dostaliśmy informację, które emocje są niepożądane, jakich trzeba unikać, nie wypada lub nie wolno pod groźbą kary wyrażać. Są systemy rodzinne, w których karze się dziecko za wyrażanie złości, w innych jest naganne żywe i spontaniczne radowanie się, są i takie, gdzie smucenie się i płakanie interpretowane jest jako słabość. Tak więc tzw. trudną emocją dla każdego z nas może być coś innego.

Złość pojawia się zwykle w sytuacjach, gdy jakaś nasza potrzeba nie została zaspokojona.

Lęk – gdy mamy do czynienia z przemocą, zagrożeniem, groźbą utraty bezpieczeństwa, stanu pożądanego – dodaje psycholożka.

Kiedy więc w którymś momencie poczujemy się rozgniewani lub wręcz wściekli, zamiast zagłuszać emocję lub atakować adwersarza, zastanówmy się nad tym, co czujemy i – przede wszystkim – dlaczego czujemy właśnie to. Wówczas będziemy mogli z tej „negatywnej” emocji skorzystać i zamiast bezproduktywnie się denerwować, poczuć się po prostu i po ludzku zrozumiani.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? Tak, ale warto wiedzieć, że taki system kontroli emocji – przynajmniej w pewnych granicach – można wytrenować.

Czy można zarazić się emocjami?

Przejmij kontrolę nad emocjami

Jest kilka rzeczy, które możesz zrobić, by świadomie wziąć na warsztat swoje negatywne, trudne emocje, i zacząć sobie z nimi radzić.

 

1. Zacznij zwracać uwagę na to, jak się czujesz

Czy jest ci wygodnie? Może chce ci się pić, potrzebujesz owinąć się kocykiem, otworzyć okno? Zrób to wszystko, zamiast przyzwyczajać się do niewygodnej pozycji, pragnienia czy chłodu. Jeżeli w pracy klimatyzacja jest ustawiona na zbyt niską jak dla ciebie temperaturę, przynieś sobie kocyk albo po prostu poproś o dostosowanie temperatury. Dbanie o swój komfort fizyczny naprawdę idzie w parze z utrzymywaniem komfortu emocjonalnego. Daje poczucie bezpieczeństwa, dzięki któremu łatwiej jest się mierzyć z negatywnymi emocjami. A więc zbuduj sobie fundament i podejmij decyzję, że od teraz będziesz po prostu zawsze zwracać uwagę na to, jak się czujesz. Odetchnij głęboko, oprzyj się i otul ciepłą myślą.

2. Zdecyduj się zaakceptować swoje negatywne emocje

Nie oceniaj ich, po prostu pozwól sobie je mieć. To może być trudne, bo przecież pewne mechanizmy mamy utrwalone od dzieciństwa. Wierzymy, że niektórych emocji nie powinniśmy mieć, dlatego za wszelką cenę staramy się je w sobie ukryć.

W ich zaakceptowaniu może pomóc ich wyrażenie. Może zadziałać spisanie ich po prostu na kartce, jednak jeżeli mamy przyjaciela, o którym wiemy, że nas wysłucha i powstrzyma się od oceniania – zwróćmy się do niego, choćby przez telefon. To, że ktoś z zewnątrz zareaguje w stosunku do ciebie ciepło i ze zrozumieniem, może sprawić, że sam zaczniesz tak właśnie się traktować. Razem ze swoimi emocjami.

3. Dowiedz się, skąd one się wzięły i co oznaczają

Po co? To dość proste, chociaż żeby ten punkt się spełnił, naprawdę lepiej zrealizować dwa poprzednie. Jeżeli po prostu usiądziemy, zupełnie wygodnie i bez wewnętrznego buntu przeciwko emocji, możemy się dowiedzieć, skąd ona pochodzi. Można by zapytać – po co nam ta wiedza? Otóż nieprzyjemne emocje często wcale nie wynikają bezpośrednio z akcji, o których myślimy, że je spowodowały. Zwykle jest to jakieś skojarzenie, założenie, które przywołuje starą ranę lub krzywdzące przekonanie. Naprawdę często sama świadomość tego procesu jest w stanie dużo zmienić.

Emocje pomagają odkrywać siebie i przypominają nam, że nigdy nie będziemy „skończeni”. Pierwszym krokiem w pracy z nimi niech będzie po prostu akceptacja, bo zarówno frustracje, jak i niespełnione pragnienia oraz smutki będą pojawiać się zawsze. A razem z nimi szczęście, radość i duma.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Psycholożka Małgorzata Pawlińska

„Dziś wrażliwość kojarzy się ze słabością. Tymczasem dawniej u boku dobrego władcy często stał wysoko wrażliwy doradca” – mówi Małgorzata Pawlińska

Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Granica między żartem a bierną agresją jest bardzo cienka” – ostrzega Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Katarzyna Rudnicka

SESJA TERAPEUTYCZNA: Pacjentem jest rodzina, a nie dziecko

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Co widzimy w lustrze? Porównujemy, jak oceniają siebie kobiety i mężczyźni

Kobieta

„Metoda warta uwagi, a przede wszystkim odczarowania” – pisze o hipnozie lek. Aleksandra Pięta

Jak uwolnić się od lęku? Skuteczne sposoby

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

„Chłopaki nie płaczą”? Wyjaśniamy, dlaczego już nikt nigdy nie powinien tak mówić

Marzena Barszcz, psychoterapeutka

SESJA TERAPEUTYCZNA: Jesteś swoim ciałem

Nie wypada? A właśnie że wypada!

SESJA TERAPEUTYCZNA: Im bardziej czegoś nie ma, tym bardziej jest

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Rozmawiasz? Nie przerywaj, nie kończ czyjejś myśli i nie mów za innych

Sex coach – kto to taki i czym różni się od seksuologa?

MAKE SEX EASIER: Najgorszy i najlepszy seks w życiu. Co robić z tymi ekstremalnymi doznaniami?

Kobieta

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Racjonalna ignorancja – czym jest? Kto to jest ignorant?

Robert Szostek, psychoterapeuta

SESJA TERAPEUTYCZNA: Najkrócej, jak to tylko jest możliwe

Katarzyna Szczerbowska/ Archiwum prywatne

Katarzyna Szczerbowska: Stan psychozy jest trochę jak sen. Trudno przekazać, jaką udręką jest takie śnienie na jawie

Neurony lustrzane – rola w funkcjonowaniu społecznym

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”