Przejdź do treści

„O próchnicy mówię, że zaatakowały robaczki, a o wierceniu zęba – odkurzanie szczelin z nich, aby nie atakowały. Gdy pojawia się krew, wyjaśniam, że to ketchup”. Rozmawiamy ze Zdrową Buzią

Zdrowa Buzia
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Jestem chuda. Nie znoszę tego słowa, tak jak przez większość życia nie akceptowałam, że taka jestem”. Joanna Osyda szczerze o swojej wadze
Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy
Shinrin yoku. Japońska kąpiel, która koi człowieka
Dieta Dukana. Zdrowa czy nie?
Dieta Dukana. Zdrowa? Niekoniecznie. Co o niej mówi dietetyczka?
Sandra Kubicka o swojej chorobie: Dzisiaj mijają 2 miesiące odkąd dowiedziałam się, że mam PCOS. Efekty? Da się? DA SIĘ!

Zdrowa Buzia to dentystka dziecięca Aleksandra Burczyńska, której profil na Instagramie obserwuje ponad 16 tys. osób. Za pomocą mediów społecznościowych edukuje i pomaga pokonywać strach przed wizytą w gabinecie stomatologicznym. Jak sama mówi, dziecku należy mówić prawdę, ale w prostych słowach, aby rozumiało dlaczego boli. – O próchnicy mówię, że zaatakowały robaczki, a o wierceniu zęba – odkurzanie szczelin z nich, aby nie atakowały. Gdy pojawia się krew, wyjaśniam, że to ketchup, którego również należy się pozbyć wraz z właścicielem, czyli robaczkiem – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie.

Urszula Gruszka: Jak tłumaczysz ten odwieczny lęk przed wizytą u stomatologa? Mam wrażenie, że do dentysty nikomu nie spieszno, czy to na wizytę kontrolną, czy na leczenie. Z czego to może wynikać? 

Aleksandra Burczyńsk: Pacjentów można podzielić na dwie grupy. Ci, którzy przeżyli traumatyczne przeżycia i mieli ku temu powód, oraz tych, którzy przejmują lęk po rodzicach. Najczęściej wynika on z tego, że duża część dorosłych jest z pokolenia, kiedy stomatologia była na niskim poziomie. Byliśmy krajem biednym, osłabionym po czasach komunistycznych i sprzęt stomatologiczny był niskiej jakości. Wielu rodziców ma nieprzyjemne wspomnienia z takich wizyt, co często zauważa się, gdy przychodzą na badanie dziecka. Po przekroczeniu progu niejednokrotnie można usłyszeć: „jejku, ja to bym się bał”, „za moich czasów to było strasznie”, a nawet jeśli tego głośno nie mówią, dziecko wyczuwa lęk rodzica, przekładając na siebie niepokój. Jeśli jednak okaże się, że wizyta odbyła się w miłej atmosferze, oni sami przekonują się, że badanie nie musi być takie straszne „jak za ich czasów”. Cała rodzina jest odczarowana.

Niestety zdarzają się dzieci, które boją się wizyt u stomatologa ze złych wspomnień. Najczęściej miały one zaniedbane zęby w bardzo młodym wieku a leczenie odbywało się za pomocą bolesnych zabiegów, dlatego towarzyszy im przerażenie przy kolejnych wizytach.

Dla dziecka kontakt z lekarzem to skojarzenie wyłącznie z bólem i niedogodnościami? 

Tak, można również zaobserwować pewną zależność. Dzieci do drugiego roku życia mają do czynienia z lekarzem głównie podczas szczepień, które popieram. To powoduje, że myśli ono zero-jedynkowo, a każda wizyta w gabinecie kojarzy mu się z ukłuciem i bólem.

Ja zawsze mówię rodzicom: jeśli macie iść do pediatry na szczepienia lub stomatologa na wizytę, przygotowujcie dziecko do tego przez 7 dni. Każdego dnia mówicie, że za 5 dni, za 4 dni, za 3 dni będzie wizyta i będzie „kuj kuj”. Dobrze jest sprawić dziecku drobną nagrodę, o której będzie wiedzieć i która będzie czekać. Wtedy jest ono świadome i jednocześnie podbudowane. Przez 7 dni powtarzanie i informowanie o zbliżającej się wizycie to oswajanie, które jest potrzebne.

Nie róbmy tego w ten sposób, że mówimy dziecku, że idziemy na plac zabaw i nagle pojawia się osoba w kitlu z wiertłem a dziecko nie wie, co się będzie działo. Powinno ono wiedzieć, co je czeka i wtedy ten lęk jest mniejszy. Rolą rodzica jest objaśnienie również, że u pediatry nie zawsze jest szczepienie, bo również ważenie, mierzenie – bilans. Ja z dziećmi rozmawiam tak, jakbym miała dorosłego na fotelu. Owszem, robię scenki dostosowane do wieku i języka dziecka, ale jednocześnie tłumaczę, co zaraz się wydarzy. O próchnicy mówię, że zaatakowały robaczki, a o wierceniu zęba – odkurzanie szczelin z nich, aby nie atakowały. Gdy pojawia się krew, wyjaśniam, że to ketchup, którego również należy się pozbyć wraz z właścicielem, czyli robaczkiem..

Trzeba mówić prawdę, ale w prostych słowach ją sprzedać. Aby dziecko rozumiało, dlaczego zabolało. Jeśli pacjent wie, to pacjent lepiej znosi nawet bolesne badanie.

O próchnicy mówię, że zaatakowały robaczki, a o wierceniu zęba – odkurzanie szczelin z nich, aby nie atakowały. Gdy pojawia się krew, wyjaśniam, że to ketchup, którego również należy się pozbyć wraz z właścicielem, czyli robaczkiem

Mycie, nitkowanie czy spożywane posiłki? Co ma największy wpływ na zdrowie zębów?

Dieta i codzienne nawyki wpływają na zdrowie zębów, a oba te elementy są ze sobą połączone. Ja wyznaję szwedzki model wychowania, czyli raz w tygodniu pozwalamy dziecku na jedzenie słodkości, może być to weekend lub wyznaczona godzina, i to polecam 3/4 latkom. Do 2 roku życia, gdy kształtuje się smak dziecka, wyznaję radykalną zasadę, aby w ogóle nie podawać dzieciom słodyczy. Nie ukrywajmy, w momencie, gdy chodzi już do przeszkolą nie da się udawać, że słodkości nie ma. Mówienie dziecku: „tego nie wolno, to jest niezdrowe”, też nie jest dobre.

Co możemy wówczas zrobić?

Przykładowo, jeden dzień w tygodniu po obiedzie robimy talerzyk ze słodyczami/przekąskami, a w pozostałe dni stosujemy zdrową dietę. Warto, aby dziecko znało pewne ograniczenia. Starajmy się skumulować to na jeden dzień i w ten sposób wypracowywać nawyk. Po zjedzeniu słodkości, pamiętajmy o umyciu zębów. Im więcej jemy słodkiego, tym więcej tego cukru potrzebujemy. Im częściej się ograniczamy, tym bardziej jest to celebrowanie.

Dzieci bardzo dużo zapamiętują, dobrze czują się w nawykach, rytuałach. Zasada jest jedna: jeśli rodzice zamiast wody, piją soki, nie można oczekiwać od dziecka, że nagle ono będzie piło tylko wodę. Dziecko jest lustrzanym odbiciem rodzica. Jeśli oni nie używają nitki dentystycznej, to trudno się spodziewać, aby dziecko chciało używać. Siła nawyku polega na tym, że siedzi w nim cała rodzina. Jeśli przychodzi dziecko i mówi, że pije gazowane napoje, ja od razu rozmawiam z rodzicami o tym, co oni piją. Jak mama zmienia nawyki, to dziecko wchodzi w nie automatycznie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

❤️🦷❤️Karmienie piersia, a próchnica wczesnego dzieciństwa❤️🦷❤️ . Nagrałam już obszerne instastory w tej sprawie, ale czułam, że post też się przyda. . Jeżeli Twoje dziecko wcześnie zabkuje-3,4 miesiac życia, musisz mieć na uwadze, że jest narażone na wystapienie prochnicy. . “Prochnica butelkowa” 🍼🍼czyli właściwa nazwa-próchnica wczesnego dzieciństwa👶🏼wystapi w 100% przy zasypianiu z butelka (z mlekiem modyfikowanym) lub nocnym jedzeniu mleka modyfikowanego. . Natomiast prochnica wczesnego dziecinstwa MOŻE również wystapic podczas nocnego karmienia piersia jeżeli: . -dziecko zabkowało majac 3/4 miesiac życia, -podczas nocnego jedzenia powyżej 1 roku życia, -u dziecka występuje mniejsze wydzielanie śliny -istotna jest też dieta w ciagu dnia☀️ . Chce przez to powiedzieć, że mleko mamy z piersi to nie pasta i szczotka, więc moje stanowisko jest takie-popieram karmienie piersia❤️, ale warto pamietac o myciu zebow dziecka przed snem🌓 a jesli w nocy dziecko często ssie mleko z piersi trzeba oduczyc maluszka z nocnego jedzienia albo myc zeby. Powyżej 1 roku jest to bardzo ważna sprawa. To oznacza dużo poświęceń, ale robimy to dla zdrowia naszego dziecka. 👶🏼 . Nie popieram zasypiania przy piersi lub podczas jedzenia z butelki . Najpierw sie karmimy, nastepnie mycie zębów🦷💦 i sen🌓 . Mam nadzieje, że ten post wpłynie na Wasza swiadomość. Warto sie cieszyć macierzyństwem, karmienie piersia jest wspaniałym przeżyciem i niech takim pozostanie. ❤️ . . . . . . . . . . #zdrowabuzia #child #breadtfeeding #mother #instadziecko #burczyńska #wiedza #burczynskaola #burczynska #dentist #karmieniepiersią

Post udostępniony przez Zdrowa_buzia (@zdrowa_buzia)

Wiele osób jednak twierdzi, że ich uzębienie to wynik defektów lub predyspozycji genetycznych, mówiąc: „mam słabe zęby po mamie”. Jest w tym ziarno prawdy?

Owszem, ludzie mają defekty zębowe, ale umówmy się, 90 procent populacji zdrowie zębów może zawdzięczać swoim codziennym nawykom. Picie kawy z cukrem, gazowanych napojów, słodkich soków. Ja dużo rozmawiam z pacjentem o diecie, trybie pracy i często tym sposobem docieram do źródła problemu i przyczyny „słabych zębów po mamie”. Uważam, że stomatolog powinien na podstawie nawyków i sposobu odżywiania ustalać profilaktykę lub sposób leczenia pacjenta, zarówno dorosłego, jak i dziecka.

Zatem, próchnicę możemy zawdzięczać dużej ilości słodyczy w diecie?

Nie zawsze pacjenci maja próchnice ze słodyczy. Niektóre dzieci po długim okresie chorobowym, podczas którego rodzice podają syropy przeciwgorączkowe i przeciwkaszlowe, zapominają, że po nich należy umyć zęby. Dziecko, które miało zdrowe uzębienie, wraca z dużą próchnicą na skutek metody leczenia choroby za pomocą syropów z cukrem, zapominając o nawyku mycia zębów po ich spożyciu. Czasami próchnica jest wynikiem nie mycia zębów podczas leczenia.

Szczoteczka, pasta do zębów, nić dentystyczna, płyn do płukania jamy ustnej. Czy dorośli i dzieci mogą stosować te same produkty? 

W pewnym wieku i pewnych przypadkach można, jednak aby określić czy dany produkt jest odpowiedni dla dziecka, należy w sposób indywidualnie do niego dopasować. To zależy od uzębienia, szkliwa, predyspozycji.

Przykładowo, jeśli nastolatek ma już dużo zębów stałych, to zalecam, aby używał nitki dentystycznej, szczoteczki elektrycznej z końcówką dla dorosłych i pasty do zębów rodziców. Są pasty, które nie mają intensywnie miętowego smaku, mimo że są przeznaczone dla dorosłych, to ta ilość fluoru pasuje również dla młodszego pacjenta.

Płyny do płukania jamy ustnej zazwyczaj dzielę te dla dzieci i osobno dla dorosłych. W większości przypadków zalecam, aby produkty do higieny jamy ustnej były dostosowane do wieku, potrzeb, sposobu odżywiania, płci. Włosie, końcówkę szczoteczki, pastę, szczoteczkę dobieramy indywidualnie.

Gepostet von zdrowa-buzia am Mittwoch, 7. November 2018

 

Dużo mówi się o tym, aby podawać dziecku napoje ze słomką. Co o tym sądzisz? 

Polecam, szczególnie gdy pije ono napoje słodkie lub gazowane. Pijąc napój przez słomkę, trafia on bezpośrednio do gardła, ograniczając pozostawienie cukru w przestrzeniach międzyzębowych. Płyn nie przelewa się przez wszystkie zęby i w ten sposób można ograniczyć próchnicę.

A stan mleczaków wpływa na zęby stałe?

Jeśli zęby mleczne mamy w złym stanie i występują stany zapalne, może dojść do uszkodzeń zawiązków zębów stałych. Są dwa etapy, w których szczególnie powinniśmy dzieci obserwować. Pierwszy: do trzeciego roku życia, kiedy pojawiają się zęby mleczne i ulegają one mineralizacji i wyżynaniu się, a drugi moment, to od 6 roku życia, kiedy wiemy, że dziecko wchodzi w fazę, w której pojawiają się zęby stałe i dochodzi do wymiany uzębienia i mamy tzw. uzębienie mieszane. To jest moment, w którym dziecko powinno być pod szczególną opieką stomatologa.

Wielu rodziców zastawia się także, kiedy po raz pierwszy powinni wybrać się z dzieckiem do stomatologa.

Pierwsza wizyta dziecka powinna odbyć się, kiedy pojawi się pierwszy ząb, około szóstego miesiąca życia. Podczas takiej wizyty robię przede wszystkim przegląd jamy ustnej. Oglądam, czy jest coś niepokojącego, jak wygląda szkliwo zęba i poświęcam czas rodzicom, aby wytłumaczyć, jakie błędy mogą popełnić. Uczę, co mają robić, czego nie robić, jakiego sprzętu używać. Po wizycie adaptacyjnej umawiam się na kolejną w przeciągu najbliższego pół roku, a później wraz z pojawieniem się siekaczy i innych zębów – co trzy miesiące.

Dla mnie pierwsza wizyta dziecka u stomatologa to główne duża dawka informacji dla rodziców. Można ich bardzo wiele nauczyć i wyedukować, jak mają dbać o zęby malucha. Wraz z pojawieniem się pierwszego ząbka, rozpoczynamy mycie go wraz z czyszczeniem dziąseł.

Jeśli przychodzi dziecko i mówi, że pije gazowane napoje, ja od razu rozmawiam z rodzicami o tym, co oni piją. Jak mama zmienia nawyki, to dziecko wchodzi w nie automatycznie

Aby jednak nie zrazić dziecka, jak przygotować się do pierwszej wizyty?

Rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, jak twórcza może być zabawa przygotowująca do wizyty stomatologicznej. Po pierwsze, można kupić wszelkie książeczki i zestawy związane z dentystą. Zestawy wierteł dla dzieci, patyczek do jamy ustnej, plastelinę. Ale wystarczy również kartka papieru i kredki. Nawet słabe zdolności plastyczne rodziców wystarczą, aby opowiedzieć dziecku o zębach. Rysunki imitujące buzię pomogą w tłumaczeniu, jak wygląda wizyta u lekarza. Na takiej kartce papieru można przyklejać naklejki, malować zęby farbką lub szorować je za pomocą prawdziwej szczoteczki do zębów.

Ale można również podejść do zabawy inaczej. Każde dziecko ma swojego ulubionego pluszaka. Kupmy szczoteczkę do zębów i pokażmy właśnie na nim, że myjemy mu zęby, wiercimy, a dziecko przy pomocy rodziców, będzie badać swojego pacjenta. Tłumaczmy maluchowi na podstawie misia, jak będzie wyglądać jego badanie u dentysty. Ważne jest jednak, aby nie dawać dziecku zabawek, mówiąc: „baw się”. Rodzic musi być zaangażowany.

Dodatkowo ważne jest aby informować dziecko, że czeka go wizyta, nawet jeśli jest bardzo małe. Im więcej się z dziećmi rozmawia, tym lepiej. Moim pomysłem było nagranie filmików przygotowujących dzieci do wizyty, mówione prostym dziecięcym językiem, aby ono zrozumiało. Rodzic może taki filmik wyświetlić, aby również twarz lekarza nie była dziecku zupełnie obca.

Skoro mowa o tych najmłodszych, porozmawiajmy o smoczku. Czy faktycznie powoduje on wadę zgryzu?

Często obserwuję, że dzieciom, którym na siłę zabrano smoczek, zaczynają ssać palec. Jest to znacznie gorsze, ponieważ dochodzi do deformacji kciuka, zmian kostnych i deformuje się podniebienie. Jeśli dziecko jest bardzo oporne, starajmy się odstawiać smoczek stopniowo, bo dużo większe spustoszenie powoduje ssanie palca, którego nie da się na moment odstawić. Jeśli jest możliwość, smoczek używajmy w wyjątkowych sytuacjach, a jeśli jest to trudne, nie odstawiajmy go w sposób drastyczny.

Na koniec, rozwiejmy wątpliwość: czy kobieta w ciąży powinna chodzić do dentysty? 

Tak, chodzimy do dentysty. Tak, leczymy zęby. Tak, stosujemy znieczulenie. Ważna jest profilaktyka i wyleczenie zębów. Nie ma przeciwwskazań do wizyt stomatologicznych w trakcie trwania ciąży. Nawet zdjęcia radiologiczne stosuje się w przypadkach szczególnych. Ciężarna powinna być pod szczególną opieką stomatologa, a ja, jako stomatolog, czasem mam kontakt z ginekologiem prowadzącym ciąże pacjentki.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Babska solidarność istnieje! Zobacz profile na Instagramie, które przeczą teorii, że kobiety się nie wspierają

Pierwsza transpłciowa, niepełnosprawna modelka z porażeniem mózgowym na wybiegu. Kolejny przełom w świecie mody!

W jakiej wannie kąpać niemowlaka? Wanienki z wyprofilowanym kształtem zrobią dziecku krzywdę? Tłumaczy fizjoterapeutka niemowląt

zęby

„Bardzo wysokie temperatury nie wpływają korzystnie na gojenie” – mówi dr Małgorzata Andrzejewska. Co jednak, jeśli koniecznie musimy wyrwać zęba, a na dworze upał?

Za walkę z PMSem wzięli się giganci czyli o kobiecym okresie w nowym programie „Pogromcy medycznych mitów”. TVN wie, jak robić mądrą rozrywkę

„W pierwszej kolejności pobiera się serce, następnie płuca, wątrobę, trzustkę i na końcu nerki”. Panna Chirurg, czyli dziewczyna przy stole operacyjnym, opowiada jak wygląda procedura przeszczepiania

Zastanawiałaś się kiedyś, jak wyglądałoby twoje dzieciństwo, gdybyś urodziła się w innym państwie? Uğur Gallenkuş znów szokuje. Jego zdjęcia są skuteczniejsze niż tysiąc słów

dziecko wózek upał

„Nie wkładaj dziecka do szklarni!” – mówi lek. med. Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska, Mama Pediatra

samotnosc

Samotność ciąży. Felieton Ewy Kalety

Dlaczego warto budzić dzieci kwadrans wcześniej?

Parodiują gwiazdy, modelki i celebrytów. Zobacz najlepszych Instagramerów, których warto obserwować

dzieci myją zbęby

Dobry zwyczaj – nie pożyczaj. Twoje dziecko jedzie na zieloną szkołę? Sprawdź, czym i dlaczego nie powinno się dzielić

Nie możesz sobie poradzić z nieświeżym oddechem? Poznaj możliwe przyczyny tej dolegliwości

kobieta z telefonem w ręku

Social media – co, zyskujesz, a co tracisz?

dziecko i zabawki

Minimalizm a dzieci. Czy da się kupować mniej?

5 rzeczy, które trzeba wiedzieć o inhalacji

Gosia Włodarczyk

Skarżysz się na ból kręgosłupa? Podejmij wyzwanie #dnimobilności z fizjoterapeutką Gosią Włodarczyk

Szczere, na luzie i z uśmiechem. Najfajniejsze konta mam na Instagramie

7 rzeczy, którymi nieświadomie pogarszasz chorobę lokomocyjną dziecka

„Wyrazy miłości dla mam zawstydzających mnie za występ na stand upie”. Amy Schumer świetną ripostą odpowiada na hejt

Mama siedzi z ciedzkiem. Dziecko - chłopiec siedzi na nocniku i patrzy na mamę

Gdy w nocniku pusto, czyli jak pomóc dziecku w zaparciach?

Kiedy dziecięcą gondolę zamienić na spacerówkę i czym się kierować? Podpowiada na Instagramie Mama Fizjoterapeutka

Płaczące dziecko cierpiące na zaburzenia integracji sensorycznej

Zaburzenia integracji sensorycznej – jakie są ich przyczyny i jak z nimi walczyć?

Kobieta w ciąży siedzi na blacie

Planuję ciążę, ale nie przyswajam kwasu foliowego. Rozmawiamy z ginekologiem o Quatrefolicu