Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Dieta na urlopie

Dieta na urlopie
Zdjęcie: shutterstock

Przed urlopem odchudzasz się, by świetnie wyglądać na plaży. Potem wyjeżdżasz, relaksujesz się i… zdrową dietę szlag trafia. Eksperci z Fundacji Banku Ochrony Środowiska oszacowali, że przeciętna polska czteroosobowa rodzina podczas dwóch tygodni nad morzem zjada nawet 9 kg cukru i 7 kg tłuszczu! Jak tego uniknąć?

Jedz świadomie

Łatwo powiedzieć! Szczególnie na wakacjach typu all inclusive: tyle dań do wyboru – wszystkiego trzeba spróbować! No właśnie ‒ nie trzeba. Pomyśl, że jutro i przez kolejne dni również będzie ogromny wybór jedzenia, więc nie ma potrzeby najadać się na zapas. Jak się czujesz po obfitym posiłku w gorącym klimacie? Ospale i ciężko, brak ci energii. No właśnie! A akurat na wakacjach energia by się przydała, by móc spędzać czas tak, jak tylko masz ochotę. Korzystaj więc z regionalnych smaków: wybieraj dania lokalne i rozkoszuj się nimi! Nakładaj porcje na mniejsze talerzyki – im mniejszy talerz, tym mniej zjesz. Dowiedli tego m.in. amerykańscy naukowcy z Food and Brand Lab na Cornell University – badane dzieci, które miały podawane jedzenie na większych talerzach, zjadały go o 53 proc. więcej (!).

Jedz regularnie, co 3‒4 godziny: zapobiegniesz wilczemu głodowi, przez co łatwiej będzie ci utrzymać apetyt na wodzy. Poza tym regularne jedzenie jest szczególnie ważne, jeśli spędzasz urlop aktywnie, np. wędrując po górach – nie zapomnij wtedy o zabraniu ze sobą kanapek, owoców czy batonika muesli.

Jeśli wyjeżdżasz do nadmorskiej miejscowości, gdzie restauracje oferują głównie dania polskiej kuchni ‒ rybę w panierce, golonkę czy kiełbasę z grilla – spytaj o możliwość zamówienia połowy porcji. Możliwe też, że kucharz na twoją prośbę przygotuje rybę lub schab z grilla, bez panierki. Do dań zamawiaj dodatkową surówkę, najlepiej taką bez majonezu i śmietany. Zamiast frytek poproś o ziemniaki z wody – tych pieczonych raczej unikaj – zwykle wiele nie różnią się od frytek – tak jak one pływają w tłuszczu (wątpliwej jakości).

Podczas urlopu nie odmawiaj sobie deseru. Ale wybieraj ten szczególny, na który naprawdę masz ochotę. Ciasto, które wybrałeś na deser wczoraj, nie było za specjalne? Dziś to samo ciasto będzie smakowało podobnie – nie warto go jeść. Zastanów się, czy w ogóle masz ochotę na coś słodkiego, zanim po to sięgniesz. Ciastko z kremem może mieć kaloryczność równoważną sporemu obiadowi... Dlatego jeśli dbasz o szczupłą sylwetkę, najlepiej zrobisz, jak wybierzesz sorbet lodowy, sałatkę owocową czy pyszny koktajl na bazie owoców.

Woda to podstawa!

Pij wodę. Dużo wody. Jeśli się odwodnisz, będziesz mieć gorsze samopoczucie, mogą pojawić się także obrzęki nóg. Woda to zdecydowanie najlepszy wybór. Słodkie napoje nie ugaszą pragnienia, a dodatkowo „uzupełnią” twoją dietę w cukier i sztuczne dodatki. Jeśli spędzasz wakacje aktywnie, oprócz wody możesz wybrać napoje dla sportowców, które uzupełnią minerały tracone podczas wysiłku z potem. Jednak pamiętaj, że takie napoje zawierają też cukry proste – dlatego jeśli wysiłek nie trwa powyżej godziny i nie pocisz się intensywnie, pozostań przy wodzie. Ale tej naturalnej, mineralnej, nie smakowej, która zawiera sporo cukru i sztucznych dodatków. Uważaj na alkohol! Głównie dlatego, że po jego spożyciu wszystkie dotychczasowe postanowienia i strategie żywieniowe przejdą na drugi plan. Tak działa alkohol – popuszcza hamulce, no i wzmaga apetyt. Poza tym sam w sobie ma sporo kalorii.

Jeśli będziesz się trzymać tych zasad, raczej nie wrócisz z urlopu z nadbagażem. Choć urlop to nie najlepszy moment na odchudzanie, jeśli właśnie jesteś w trakcie tego procesu, potraktuj wakacje raczej jako czas na utrzymanie wagi. Nie stawiaj sobie zbyt wysokich wymagań. W końcu to czas relaksu… Byle bez przesady!


Małgorzata Różańska, dietetyczka z wykształcenia i zamiłowania. Jest właścicielką Poradni Dietetycznej „Foodarea”, w której uczy, jak dbać o siebie przez zdrowe odżywianie.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij