Przejdź do treści

Alicja Sekret: Chodzi o to, by chorzy „uczyli” siebie nawzajem, że mimo danej przypadłości mogą i mają pełne prawo żyć tak, jak tego pragną

Alicja Sekret
Alicja Sekret, coach zdrowia i wystapień publicznych, członkini Fundacji Ludzie i Medycyna / Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Psycholożka o pułapkach leczenia niepłodności
„Nie kupię nowej sukienki, bo za chwilę będę w ciąży”. Psycholożka Anna Wietrzykowska o pułapkach niepłodności
Koronawirus u zaszczepionych zatrzymuje się tylko kilka dni w... nosie!
Koronawirus u zaszczepionych zatrzymuje się tylko kilka dni w… nosie! Nowe ustalenia włoskich naukowców
„Nie jestem nikomu winna wyglądu” – mówi Maja Staśko, wyjaśniając zjawisko przemocy psychicznej w sieci
Zdjęcie rentgenowskie mózgu
Śmiertelna choroba mózgu wśród pracownic laboratorium. Wstrzymano badania nad prionami
Test dla ciężarnych wskaże, czy urodzą wcześniaka. To nowatorska metoda naukowców z USA

12 kwietnia ruszyła aplikacja Pacjenci Pacjentom. – Nasz projekt promuje szukanie i znajdowanie własnego sposobu na chorobę, swoich trików, by lepiej sobie z nią radzić. Pomaganie może być jednym z nich – wyjaśnia Alicja Sekret, coach zdrowia i wystąpień publicznych, członkini Fundacji Ludzie i Medycyna, która stworzyła aplikację.

 

Marianna Fijewska: Fundacja Ludzie i Medycyna, do której pani należy, właśnie wypuściła darmową i dostępną dla każdego aplikację Pacjenci Pacjentom. Jak działa?

Alicja Sekret:  Wyobraźmy sobie osobę, która dowiaduje się, że jest przewlekle chora. Taka osoba może od razu założyć konto, wybrać chorobę, z którą się zmaga, oraz tematy, o których chce rozmawiać, np. emocje czy skutki uboczne leczenia. Następnie, wykorzystując nasze filtry, wyszukuje osoby, żyjące z tą samą chorobą. Spośród użytkowników, którzy zaznaczyli w aplikacji, że są gotowi na wspieranie innych, pacjent wybiera jednego, który może stać się jego przewodnikiem. Może również połączyć się z wybranymi przez siebie osobami na czacie i zacząć indywidualną rozmowę. Zachęcamy, by rozmowa od początku do końca toczyła się właśnie na czacie aplikacji. Dołożyliśmy wszelkich starań, żeby było to bezpieczne miejsce i nawet my, jako twórcy nie mamy możliwości wglądu w konwersacje użytkowników.

To ważna informacja, rozmowy dotyczące chorób są przecież bardzo intymne.

Jako coach zdrowia zdaję sobie sprawę, że wiele osób ma gigantyczne opory przed rozmowami o chorobie. Często wpływ na taki stan rzeczy ma środowisko, które z diagnozy robi tabu albo sensację. I to między innymi dla takich osób jest ta aplikacja.

Chorujący na nowotwory często mają kłopot z akceptacją choroby, nie potrafią sobie wybaczyć, że do niej 'doprowadzili', czują, że nie mają prawa marzyć ani mieć jakichkolwiek planów na przyszłość. Z drugiej strony często nie są w stanie sobie wybaczyć słabości (czyli stanu normalnego podczas leczenia) i uważają, że powinni być silniejsi i 'wziąć się w garść'

Rozumiem, że założenie aplikacji jest takie, by pacjenci, którzy dopiero poznali diagnozę, mogli poszerzyć swoją wiedzę na temat objawów, leczenia, polecanych lekarzy itd.?

Oczywiście też, ale założenie, które leży u podstaw projektu, określiłabym bardziej ogólnie – nie chcemy, by chorzy musieli borykać się dodatkowo z samotnością i bezradnością. W przypadku nowotworów pacjenci potrzebują najwięcej wsparcia tuż po diagnozie, w trakcie leczenia onkologicznego i tuż po jego zakończeniu. Nieco inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku osób chorujących chronicznie. Oczywiście u nich zaraz po diagnozie pojawiają się te same pytania, co u pacjentów onkologicznych: jak będzie wyglądać  moja codzienność?, jak powiedzieć o tym przyjaciołom?, czy leki wpłyną na moje libido? Różnica polega na tym, że te pytania nigdy ich nie opuszczają, gdyż choroba często postępuje. Za miesiąc, trzy, za 5 lat pojawiają się nowe pytania: czy mogę uprawiać sport?, jak intensywnie?, czy moje ciało poradzi sobie z ciążą?, czy chcę mieć dzieci skoro, leki mogą na nie wpłynąć?, czy mój pracodawca zrozumie moje momenty niedyspozycyjności? Tutaj szczególnie ważne jest stałe wsparcie przewodnika, które oferuje nasza aplikacja. Przewodnik może opowiedzieć o swojej perspektywie, wesprzeć i współodczuwać.

Powiedziałabym zatem, że pierwsze założenie aplikacji wyrosło na potrzebie bycia zrozumianym. Drugie na potrzebie normalności. Chodzi o to, by chorzy „uczyli” siebie nawzajem, że mimo danej przypadłości mogą i mają pełne prawo do życia tak, jak tego pragną, tak, jak czują, że dla nich jest naturalnie i normalnie.

Jedna z moich podopiecznych zmaga się ze stwardnieniem rozsianym. Na początku choroby najtrudniejsze było dla niej odnalezienie się w zwykłych towarzyskich sytuacjach. Chciała, by znajomi traktowali ją jak dawniej, a jednocześnie respektowali jej potrzeby. Pamiętam, że pracowałyśmy nad przykładem wyjścia do pubu – wcześniej dziewczyna chodziła z przyjaciółmi do lokalu na piętrze, gdzie trzeba było wejść po dość stromych schodach, ale te schody zaczęły sprawiać jej dużą trudność. Nie wiedziała, jak zakomunikować to znajomym. Nie chciała wzbudzać w nich reakcji: ojej, jaka jesteś biedna!, a z drugiej strony nie mogła już tam chodzić. Dzięki naszej pracy nauczyła się podchodzić do problemu normalnie. Po prostu powiedziała swojej paczce: słuchajcie, nie idźmy tam, bo te schody są koszmarne! Poszukajmy innego miejsca, dobrze? Bycie chorym jest ok, nie kłóci się z normalnością. Chciałabym, by ludzie to zrozumieli.

W jakim momencie w pani głowie pojawił się pomysł na stworzenie aplikacji?

Sześć i pół roku temu, gdy dowiedziałam się, że mam raka piersi. Nagle musiałam stawić czoła nie tylko chorobie, ale całej gamie bardzo trudnych emocji. Niezwykle potrzebowałam kogoś, kto odpowie na moje pytania, rozwieje piętrzące się wątpliwości. Znajomy podsunął mi numer do swojej koleżanki, która sama chorowała na raka piersi. Zadzwoniłam do niej i to był bardzo dobry krok. Opowiedziała mi, jak choroba wyglądała u niej, jakie miała opcje leczenia, czego się najbardziej obawiała, co jej pomagało, a ja poczułam, że wiem, na czym stoję. Po jakimś czasie sama zaczęłam angażować się w pomoc dla innych pacjentów, nawiązując współpracę z jedną z fundacji onkologicznych, gdzie prowadziłam warsztaty.

Chorujący na nowotwory często mają kłopot z akceptacją choroby, nie potrafią sobie wybaczyć, że do niej “doprowadzili”, czują, że nie mają prawa marzyć ani mieć jakichkolwiek planów na przyszłość. Z drugiej strony często nie są w stanie sobie wybaczyć słabości (czyli stanu normalnego podczas leczenia) i uważają, że powinni być silniejsi i “wziąć się w garść”. Celem moich warsztatów było wypracowanie świadomości tych myśli, a następnie mechanizmów budowania zdrowszych przekonań, dzięki którym pacjenci potrafili być dla siebie wyrozumiali, wybaczyć sobie, a nawet zacząć planować przyszłość.

Po kilku latach tych działań zobaczyłam większą potrzebę oddania pacjentom sprawczości i wtedy właśnie spotkałam Anię Charko, założycielkę Fundacji Ludzie i Medycyna, do której z radością dołączyłam. Opowiedziałam jej o swoim marzeniu – czyli o platformie, na której pacjenci-przewodnicy mogą pomagać innym chorym. Ani bardzo spodobał się pomysł i wraz z ludźmi z Fundacji zaczęliśmy pracę nad aplikacją, po czym zgłosiliśmy ją do Konkursu Funduszu Sektora 3.0. Byliśmy niezwykle dumni, gdy okazało się, że projekt „Pacjenci Pacjentom” zdobył pierwszą nagrodę. Dostaliśmy dofinansowanie i dzięki temu dziś jesteśmy tu, gdzie jesteśmy.

Wspomniała pani o rozmowach ze swoją pierwszą przewodniczką. Czy pamięta pani, co w tych rozmowach było dla pani najważniejsze?

Najważniejsze i najcenniejsze było to, że moja rozmówczyni nie udzielała mi porad i nie mówiła, co mam robić. Po prostu opowiadała o drodze, którą sama przeszła. W sumie podczas podstawowego półrocznego leczenia onkologicznego miałam dwie przewodniczki. Rozmowy z nimi pomogły mi podjąć kilka bardzo trudnych decyzji, których absolutnie nie żałuję i co najważniejsze, wiem, że podjęłam je bardzo świadomie.

Pani przewodniczki wiedziały, jak rozmawiać z drugim człowiekiem – nie wywierały na pani presji, a wyłącznie uświadamiały. Zastanawiam się co z tymi, którzy zechcą być mentorami w aplikacji, choć zupełnie nie będą się do tego nadawać.

To nie jest tak, że jest się albo mentorem, albo chorym potrzebującym pomocy. Pacjenci logujący się do aplikacji zaznaczają za pomocą „suwaka”, na ile oczekują wsparcia, a na ile czują, że sami chcą go udzielać innym. Skala jest płynna. Nie tylko ja, ale również dwie inne członkinie Fundacji chorują chronicznie. Wszystkie mamy świadomość, że mimo długiego doświadczenia jako pacjentki, same też od czasu do czasu potrzebujemy z kimś porozmawiać. Podobnie czują osoby, z którymi się konsultowaliśmy, tworząc aplikacj ę- podczas prowadzonych przez nas badań ok. 70 proc. zgłosiło chęć bycia zarówno przewodnikami, jak i osobami zasięgającymi pomocy.

Odpowiadając na pani pytanie – uważam, że to wsparcie, na jakie mogą liczyć użytkownicy aplikacji, bardzo często będzie działało w dwie strony i będzie czymś naturalnym. Poza tym, każdy, kto się zaloguje, będzie mógł z naszej strony internetowej pobrać bezpłatny poradnik udzielania pomocy osobom chorym. W planach mamy również spotkania z najbardziej zaangażowanymi przewodnikami, w czasie których będziemy omawiać trudne dla nich sytuacje i jeszcze bardziej pogłębiać wiedzę na temat wspierania innych.

Jednak może zdarzyć się sytuacja, że ktoś zaloguje się w aplikacji i zgłosi chęć bycia przewodnikiem wyłącznie dla okrutnego żartu. Czy aplikacja przewiduje jakieś zabezpieczenia na takie okoliczności?

Żeby w ogóle zacząć korzystanie z aplikacji, trzeba zaakceptować regulamin. Można go skrócić do trzech punktów. Pierwszym jest mówienie o swojej perspektywie i swoim doświadczeniu. Drugim jest zakaz pobierania opłat w jakiejkolwiek formie przez użytkowników za czas, który poświęcają drugiej osobie w aplikacji. Trzecim jest zakaz namawiania do rezygnacji z tradycyjnego leczenia – to nasza krytyczna i najważniejsza zasada. Jeśli ktoś nie zaakceptuje którejkolwiek zasady regulaminu, nie „wejdzie” do aplikacji. Po tym „onboardingu” pojawia się informacja, że jeśli pacjent zauważy jakiekolwiek nieprawidłowości podczas rozmowy – ktoś wyda mu się podejrzany, będzie prosił o pieniądze albo namawiał np. na odstawienie leków – może śmiało i bez obaw napisać do Fundacji Ludzie i Medycyna.

Czy aplikacja zakłada także pomoc w chorobach psychicznych?

Nie. Na ten moment nie czujemy się gotowi, by oferować również wsparcie w chorobach psychicznych . Niemniej należy pamiętać, że aż 30 proc. osób chorujących przewlekle cierpi również na depresję. To naprawdę bardzo wysoki odsetek, dlatego chcemy uczulać naszych przewodników, by byli bardzo wrażliwi na wszelkie niepokojące sygnały. Jeśli więc w rozmowie z podopiecznym przewodnik usłyszy, że druga osoba ma częste poczucie winy, smutku, pustki, beznadziei lub frustracji oraz, że nie interesują jej codzienne czynności lub mówi wprost: „nie chce mi się żyć”, prosimy o kontakt z nami i kierowanie swoich podopiecznych do psychiatrów i psychologów.

Mam wrażenie, że aplikacja może być narzędziem terapeutycznym nie tylko dla pacjentów, którzy potrzebują wsparcia, ale także dla samych przewodników.

Oczywiście i ja jestem tego najlepszym przykładem. Praca z osobami chorującymi onkologiczne dała mi duży siły. Kiedyś ktoś zarzucił mi, że robię ze swojej choroby styl życia. Nie jest to prawdą, bo nie zajmuję się wyłącznie tym, co nie zmienia faktu, że duża część mojej aktywności kręci się wokół pomagania pacjentom. I nie widzę w tym niczego złego. Nasz projekt promuje szukanie i znajdowanie własnego sposobu na chorobę, swoich trików, by lepiej sobie z nią radzić. Pomaganie może być jednym z nich. Dlatego  zakładamy również możliwość kształcenia się w kierunku coacha i przewodnika zdrowienia. W niedalekiej przyszłości pojawią się u nas programy szkoleniowe, po przejściu, których będzie można uzyskać dyplom lub certyfikat. Mam nadzieję, że poprzez aplikację Pacjenci Pacjentom ludzie dostrzegą, jaka siła drzemie w pomaganiu sobie nawzajem.


Hello Zdrowie objęło aplikację Pacjenci Pacjentom patronatem medialnym.

 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

U gwiazdy serialu "Ania, nie Anna" zdiagnozowano nowotwór piersi. "Jedna na milion"

U gwiazdy serialu „Ania, nie Anna” zdiagnozowano nowotwór piersi. „Jedna na milion”

Alicja Stańczuk

Alicja Stańczuk jest „syrenką”. Ariel oddała głos, by zdobyć księcia, ona „oddała” macicę, żeby ratować życie

Kobieta

Pierwszy pacjent na świecie otrzymał szczepionkę na czerniaka

Przyjaciele

Gwiazda „Przyjaciół” James Michael Tyler ma raka prostaty. „W końcu prawdopodobnie mnie to dopadnie”

Choroby piersi – rak sutka, zapalenie, brodawczak i mastopatia

Chorzy na szpiczaka pozbawieni leku ratującego życie. Nie ma go na lipcowej liście refundacyjnej

Dziewczynka z misiem

Powiększenie węzłów chłonnych u dzieci. Kiedy powinno zaniepokoić?

Brodawczak piersi – objawy, diagnostyka, leczenie

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Guz liściasty piersi – objawy, diagnostyka i leczenie

Najczęstsze choroby odbytu – przyczyny, objawy i leczenie

Międzybłoniak opłucnej – czas przeżycia, przebieg, postępy

Wirus, który stał się „koniem trojańskim”. Nowa technologia dostarcza nadzieję na skuteczne terapie nowotworów i innych schorzeń

Naukowcy zamienili wirusa w „konia trojańskiego”. Tak w przyszłości może wyglądać terapia nowotworów

Rak dróg żółciowych – objawy, leczenie (chemioterapia, operacja)

Torbiele trzustki – objawy, diagnostyka, leczenie i dieta

Guzy śródpiersia – rodzaje, objawy, leczenie (operacja)

Rak pęcherzyka żółciowego – objawy i leczenie nowotworu

Choroby krtani – przyczyny, objawy i metody leczenia

Choroba Zollingera-Ellisona (ZZE) – objawy i leczenie

Pomoc socjalna – na co mogą liczyć pacjenci chorzy na raka?/Getty Images

Pomoc socjalna – na co mogą liczyć pacjenci chorzy na raka?

Amerykanka robi wyjątkowe pamiątki dla rodziców, którzy stracili dziecko. „Muszą wiedzieć, że ich dzieci nie zostaną zapomniane”

Szyje wyjątkowe pamiątki dla rodziców, którzy stracili dzieci. „Muszą wiedzieć, że ich maluchy nie zostaną zapomniane”

rak, koronawirus

Pokonali raka dzięki zakażeniu koronawirusem? Zadziwiające przypadki pacjentów cierpiących na nowotwory krwi

Granulocyty – czym są, budowa i normy na leukocyty

„Tej chorobie się nie poddam”. Dzieci chore na raka chwyciły za mikrofony i wyrażają to, co czują poprzez rap

„Tej chorobie się nie poddam”. Dzieci chore na nowotwór chwyciły za mikrofony i wyrażają to, co czują, poprzez rap

Najpopularniejsze

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Poznaj sposoby masturbacji

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Płatki kwiatków na otwartej dłoni

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

ucho kobiety

Domowe sposoby na zatkane ucho. Jak odetkać ucho zatkane: woskowiną, katarem, wodą?

Ból trzustki - kobieta trzymająca się za brzuch

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

Kobieta

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

kobieta z problemami skórnymi

Wybroczyny (petocje) – co to jest, dlaczego powstają i jak sobie z nimi poradzić?

Orgazm - jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Orgazm – jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Bąbel po oparzeniu - dowiedz się, jak leczyć pęcherze

Bąbel po oparzeniu – dowiedz się, jak leczyć pęcherze

MCH – co to, podwyższone i poniżej normy. MCH w morfologii

Torbiel - twarz kobiety z widocznymi krostkami

Torbiel – czym jest, gdzie występuje i czy jest groźna dla zdrowia?

insulinooporność

Dieta w insulinooporności

Badanie krwi AST - co to jest i jak interpretować wyniki?

Badanie krwi AST – co to jest i jak interpretować wyniki?

para w łóżku

Fellatio, czyli oswajanie penisa. 7 najważniejszych zasad!

plamy na nogach

Czym są czerwone plamy na nogach i co może być ich przyczyną?