Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

6 dowodów na to, że pisanie o emocjach służy zdrowiu

6 dowodów na to, że pisanie o emocjach służy zdrowiu
Zdjęcie: shutterstock
Narzędzie pozwalające złagodzić stres, uporać się z bezsennością, bólem brzucha i czarnowidztwem masz w zasięgu ręki. Zacznij robić „emocjonalne” notatki, a wkrótce zauważysz zmiany.

Co robimy, gdy szwankuje nam zdrowie, siada forma i nastrój? Niektórzy z nas idą do lekarza (to rozsądne), stawiają na ruch (też dobry pomysł), zaczynają medytować (brawo) albo zmieniają dietę (słusznie). Inni na własną rękę sięgają po leki lub po różnego rodzaju środki pocieszenia. Ta druga droga, choć łatwiejsza i znacznie bardziej przyjemna, często prowadzi na manowce.

A gdyby tak w podobnej sytuacji, oprócz konsultacji ze specjalistą, robić codzienne zapiski? Notować, co nas spotkało dobrego, albo opisywać swoje lęki lub trudne przeżycia - aktualne i sprzed lat? Naukowcy dowodzą, że taka praktyka ma realny wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne. Oto, jakie zmiany obserwuje się u osób, które regularnie piszą o tym, co je martwi i cieszy.

Poprawia się nastrój i odporność

Osobą, która w 1986 r. jako pierwsza udowodniła, że pisanie ma działanie terapeutyczne, był amerykański profesor James W. Pennebeker. Zauważył, że ofiary przemocy seksualnej częściej chorują, i doszedł do wniosku, że powodem może być ich milczenie. - Zadałem sobie pytanie: jeśli tajemnice są tak złe, to co by się stało, gdybyśmy zabrali ludzi do laboratorium i namówili ich na zwierzenia? - wspomina dr Pennebeker.

W ten sposób wpadł na pomysł przełomowego badania. Biorących w nim udział studentów podzielono na dwie grupy - jedni przez trzy dni opisywali swoje traumatyczne przeżycia, pozostali mogli pisać o czymkolwiek. Prof. Pennebeker i inni naukowcy powtórzyli ten eksperyment wielokrotnie, na ochotnikach obu płci, w różnym wieku, o różnych kolorach skóry. Wnioski były zwykle podobne: opisanie w bezpiecznych warunkach bolesnych wspomnień wzmacniało odporność uczestników badań, obniżało u nich poziom stresu i trwale poprawiało nastrój.

Prof. Pennebeker systematyczne pisanie o emocjach czy tłumionych potrzebach nazwał “ekspresywnym”. Dla tych, którzy chcieliby wypróbować jego metodę, ma kilka wskazówek:

  • Zastanów się, o czym chcesz pisać. Jeśli myślisz o czymś za dużo, być może warto się temu przyjrzeć.
  • Notuj przez 3-4 dni co najmniej 15 minut dziennie.
  • Nie zwracaj uwagi na ortografię i interpunkcję.
  • Pisz dla siebie, z myślą o tym, że zniszczysz swoje zapiski. Nie ma znaczenia, czy później rzeczywiście tak zrobisz.

Ale uwaga: pisanie ekspresywne nie zastąpi lekarza ani środków farmakologicznych. Jeśli masz poważny problem, odwiedź specjalistę, a pisanie traktuj jako dodatkowe narzędzie, które może ci pomóc odzyskać równowagę. 

Szybciej goją się rany

...także fizyczne, czego dowiedli naukowcy z University of Auckland w Nowej Zelandii. Przebadali oni 49 seniorów w wieku 64-97 lat. Część z nich codziennie przez 20 minut pisała o swoich traumatycznych przeżyciach, pozostali notowali plany na kolejne dni. Po dwóch tygodniach uczestnikom zrobiono biopsję skóry, zostawiając na niej małe ranki. Jedenaście dni później u 76 proc. seniorów piszących o traumach skóra była zagojona, w drugiej grupie zabliźniła się tylko u 42 proc. ochotników.

Liderka badań dr Elisabeth Broadbent nie potrafi powiedzieć, jaki jest związek między gojeniem się ran a ekspresywnym pisaniem, ale przypuszcza, że pisanie ma wpływ na regenerację nocą. “Niedobory snu powodują obniżenie się poziomu hormonu wzrostu, bardzo ważnego dla procesu gojenia. Wydaje się zaś, że opisywanie traumy pozwalało uczestnikom naszego eksperymentu lepiej się wysypiać” - mówi dr Broadbent. I nie jest jedyną badaczką, która zauważyła zależność między robieniem emocjonalnych notatek a nocnym wypoczynkiem.        

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Wypróbuj trening uważności

Długość trwania: 6 dni

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Stoicyzm dziś, czyli jak być... szczęśliwym

Już nie masz ochoty czytać o szczęściu, prawda? Ale brak nerwów, spokój...
Już nie masz ochoty czytać o szczęściu, prawda? Ale brak nerwów, spokój i życie w zgodzie ze sobą to nadal twoje piękne marzenia. Teraz ‒ uwaga – możesz je spełnić. Łatwo i bezpłatnie. Zacznij myśleć jak stoik!

Sztuka odpuszczania w 4 krokach

Co to znaczy „odpuścić sobie”? Po pierwsze, nie walczyć za wszelką cenę. Po drugie, być spokojnym. Po...
Co to znaczy „odpuścić sobie”? Po pierwsze, nie walczyć za wszelką cenę. Po drugie, być spokojnym. Po trzecie, nie skupiać się tylko na jednej sprawie. Łatwe? To spróbuj.