Przejdź do treści

Odpuść sobie – po prostu

Odpuść sobie – po prostu
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer
Amy Schumer jest w ciąży. Zdradziła to w niecodzienny sposób
Marta Lech-Maciejewska: kto rozsiewa mit o tym, że macierzyństwo to bułka z masłem?
Krwawią, pocą się i mają próchnicę. Fantomy pacjentów pomagają w nauce medycyny
kobieta myjąca zęby
Dbaj o zęby! Higiena jamy ustnej wpływa też na ciśnienie krwi
Tabletki
Dobre wiadomości dla chorych na szpiczaka, nadciśnienie płucne i łuszczycę

W pracy zostajesz po godzinach, choć nie musisz. W domu myjesz okna, wycierasz kurze, choć masz wolny dzień. Gotujesz przez całe sobotnie przedpołudnie dwudaniowy obiad ‒ z deserem! Nie potrafisz sobie odpuścić. A czasem naprawdę warto!

Muszę, po prostu muszę, nie mam wyjścia – myślisz, po raz kolejny układając w głowie listę piętrzących się przed tobą zadań. W życiu odgrywamy wiele ról – jesteśmy pracownikami, partnerami, rodzicami, gospodarzami domu. I w każdej z nich często staramy się wypaść jak najlepiej, wręcz idealnie. Tymczasem nie pozwalamy sobie na odpuszczenie wielu działań, które spokojnie mogą poczekać na lepszą okazję. Sami siebie ubieramy w sztywny gorset obowiązków i tego, co naszym zdaniem koniecznie „musimy” robić.

Chorzy na perfekcję

‒ Trudności w odpuszczaniu mogą wynikać m.in. z wzorców zaczerpniętych od naszych rodziców lub oczekiwań otoczenia. Często mamy ogromną ochotę zostawić coś na później, ponieważ wzięliśmy na siebie zbyt wiele obowiązków, ale któryś z powyższych powodów nam na to nie pozwala – mówi Barbara Michno-Wiecheć, psychoterapeuta z Gabinetu Psychologicznego „Drugi Brzeg” w Krakowie. I rzeczywiście, Brene Brown w swojej książce „The Gifts of Imperfection” wskazuje: „Perfekcjonizm to przekonanie, że jeśli będziemy żyli perfekcyjnie, wyglądali perfekcyjnie i zachowywali się perfekcyjnie, możemy uniknąć bólu związanego z winą, oceną i wstydem ‒ lub go zminimalizować”.

W związku z tym stawiamy sobie coraz wyższe wymagania, by w ciągu jednego dnia zmieścić jak największą liczbę wykonanych zadań. Nie łudź się, że taki „napakowany” dzień można uznać za efektywny. ‒ Wiele osób postrzega ograniczenia czasowe jako problemy, dla innych to wyzwanie: jak mogę zmieścić jeszcze więcej w moim dniu? (…). Problem z ciągłym próbowaniem zwiększenia ilości polega na tym, że nie zawsze wywołuje to najlepsze rezultaty. Wykonywanie sporej liczby czynności nie oznacza, że robisz coś naprawdę znaczącego – zaznacza Leo Babauta w „The Power of Less”. – Robiąc mnóstwo rzeczy, zwiększasz prawdopodobieństwo robienia rzeczy nieważnych, będąc jednocześnie osobą przepracowaną i zestresowaną – dodaje Babauta.

Zdrowotne problemy tych, którzy odpuszczać nie potrafią, potwierdzają liczne badania naukowe. Nadmiar obowiązków i ciągła koncentracja na ich realizacji to jednocześnie ciągły stres i życie w napięciu, co może doprowadzić do m.in. problemów ze snem, stanów depresyjnych, nie wspominając o obniżonej odporności. Badacze z University College London potwierdzili, że osoby spędzające w pracy nie 7‒8, lecz np. 10‒11 godzin są o 60 proc. bardziej narażone na choroby serca. Fiński Instytut Higieny Pracy stwierdził natomiast, że praca od 49 do 54 godzin tygodniowo o 13 procent zwiększa prawdopodobieństwo „ryzykownego” picia alkoholu, które w efekcie może doprowadzić do uzależnienia. 

Odpuść sobie – po prostu

Ilustracja: shutterstock

Naucz się odpuszczać!

Jak zatem nauczyć się odpuszczania? Wystarczy sięgnąć po… kartkę papieru i ołówek. I uzbroić się w świadomość, że jeśli nieco sobie odpuścimy w mniej ważnych sprawach, nikt ani nic na tym nie straci. ‒ Stare zasady często są najbardziej skuteczne. Warto podzielić swoje powinności na te, które muszą zostać zrobione natychmiast, te które można zrobić jutro, i te, które za tydzień. To bardzo ważne, gdy jesteśmy dość zapracowani – radzi Barbara Michno-Wiecheć. ‒ Jeśli je umiejętnie posegregujemy, może się okazać, że wcale nie jest ich tak wiele, trzeba tylko dobrego planu działania – dodaje psychoterapeuta.

Dobrze jest wprowadzić w swoim codziennym kalendarzu konkretne ograniczenia odnoszące się do poszczególnych spraw. Ustalamy sami ze sobą, że e-maila sprawdzamy tylko dwa razy dziennie. W domu czas na prasowanie poza pilnymi sytuacjami jest np. w weekend, a nie w środku tygodnia, gdy zmęczeni wracamy z pracy. Na siłownię lub pobiegać idziemy wtedy, kiedy mamy ochotę, ale nie rzadziej niż 2‒3 razy w tygodniu.

Poczekaj na bardziej sprzyjający dla siebie moment – bywa, że nie mamy na konkretne zadanie ani czasu, ani ochoty, ale za kilka dni zrobimy to już z satysfakcją, a nawet przyjemnością. Będzie ci łatwiej odpuścić sobie coś dziś, jeśli twardo zaplanujesz realizację w swoim kalendarzu np. na kolejny dzień.

Być może żyjesz w poczuciu, że wszystko należy zrobić samemu, bo nikt inny nie napisze prawidłowo raportu, nie zrobi dobrze prania i nie sprzątnie mieszkania. Dlatego podziel się niektórymi obowiązkami z innymi. Może być dla ciebie zaskoczeniem, że są w twoim otoczeniu osoby, na które możesz liczyć. W sprawach zawodowych o pomoc można poprosić współpracowników. W domowych obowiązkach powinni uczestniczyć w miarę możliwości wszyscy członkowie rodziny. Odpuszczając sobie w tej sytuacji, nie będziesz mieć poczucia, że coś zostało zawalone, a może będzie to w końcu okazja do bardziej sprawiedliwego podziału obowiązków.

Nie musisz być na każde czyjeś zawołanie – naucz się mówić „nie”, gdy czujesz, że przed tobą wciąż jeszcze wiele pracy i masz zaplanowany zasłużony odpoczynek. Pamiętaj, że jeśli ty nie zadbasz o zdrową równowagę między pracą a relaksem, nikt inny nie zrobi tego za ciebie.

Odpuszczanie sobie może przyjąć też inną formę – od czasu do czasu robimy sobie wakacje od obowiązków domowych i zawodowych. Nie rozwijaj w sobie przy tym poczucia winy – wolny dzień może wbrew pozorom bardziej przyczynić się do polepszenia życia twojego i twojej rodziny niż podążanie za listą rzeczy do zrobienia. ‒ Taki dzień czy nawet kilka godzin wolnego nie tylko sprzyja odpoczynkowi, ale może się także w tym czasie pojawić kilka nowych pomysłów, na które nie ma przestrzeni, gdy jesteśmy w ciągłym biegu – mówi Barbara Michno-Wiecheć.

Nie daj się zwariować – nikt nie jest idealny i nie wszystko musi być zrobione teraz i na dziś. Wyznacz sobie priorytety i miej świadomość, że czasem lepiej jest odpuścić, niż żyć w ciągłym stresie i poczuciu winy. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Wiara w Świętego Mikołaja – magiczne kłamstewko ma moc!

Jak zostać optymistą?

Użalasz się nad sobą? Robisz sobie krzywdę…

Gorszy od innych. Jak zwalczyć kompleks niższości?

Gorszy od innych. Jak zwalczyć kompleks niższości?

"Wszystko będzie dobrze" to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

Zgubny przerost ambicji

Zgubny przerost ambicji

Koszmar senny koszmarem dla organizmu

Koszmar senny koszmarem dla organizmu

Życie w ciągłym strachu. Jak przestać się bać?

Życie w ciągłym strachu. Jak przestać się bać?

Instynkt ma w sobie moc

Instynkt ma w sobie moc

Intuicja – wierzyć jej czy nie?

Intuicja – wierzyć jej czy nie?