Przejdź do treści

Dlaczego tyjemy jesienią i zimą?

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington

Jesień i zima to najtrudniejszy czas dla organizmu. Brak słońca, zimno, deszcz na zmianę ze śniegiem, mróz. Pojawiają się przeziębienia, ale często też dodatkowe kilogramy. Dlaczego gdy robi się chłodniej, zaczynamy przybierać na wadze? Przecież nie musimy magazynować tkanki tłuszczowej, aby zapaść w zimowy sen. Więc jaki w tym sens?

Odpowiedź wydaje się prosta. Pogoda za oknem nie zachęca nas do aktywności fizycznej. Z rowerów przesiadamy się do samochodów czy komunikacji miejskiej. Wieczory spędzamy chętniej przed telewizorem niż na świeżym powietrzu. Do tego dochodzi podjadanie w czasie oglądania ulubionych seriali. Częściej sięgamy po słodkie przekąski. Próbujemy się dogrzewać herbatami, które dosładzamy miodem, miodem i… jeszcze większą ilością miodu! Mając nadzieję, że nie złapie nas jakiś wirus. Jednak oprócz naszych grzeszków żywieniowych i braku chęci na aktywność fizyczną wpływ na wzrost naszej masy ciała ma niestety sam sezon jesienno-zimowy. Wszystko to za sprawą kilku czynników. Oto one.

Brak witaminy D

Możliwość syntezy witaminy D w okresie jesienno-zimowym spada znacząco. Powód? Więcej pochmurnych dni, rzadsze wyjścia na dwór, nie mówiąc o odsłanianiu ciała – ubieramy się w zimowe ubrania, skrzętnie kryjąc się przed zimnem, a tym samym ograniczając nasłonecznienie naszej skóry. Wszystko to wpływa na zmniejszenie syntezy witaminy w naszym organizmie.

Witamina D przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Sądzi się, że ma to związek ze zmniejszeniem wydzielania kortyzolu – hormonu stresu, który jest odpowiedzialny m.in. za odkładanie się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha. Przy niedoborze witaminy D mamy większą ochotę na jedzenie i jesteśmy mniej syci. Dzieje się tak, bo ma ona wpływ na wydzielanie leptyny – hormonu odpowiedzialnego za uczucie sytości.

Niedobór witaminy D związany jest również ze zwiększeniem wydzielania hormonów takich jak parathormon oraz kalcytriol. Te natomiast powodują, że nasz organizm chętniej odkłada tkankę tłuszczową, niż ją spala. Dlatego musimy pamiętać o odpowiedniej diecie bogatej w witaminę D oraz o tym, że w okresie jesienno-zimowym suplementacja witaminy D jest niezbędna.

Spadek poziomu serotoniny

Serotonina to bardzo ważny neuroprzekaźnik odpowiedzialny za nasz nastrój, a także za funkcjonowanie układu pokarmowego. W pochmurne dni jej poziom znacząco spada. Co za tym idzie, spada nam również nastrój. Chcąc go poprawić, często sięgamy po słodycze, poniekąd instynktownie, ponieważ cukier jest niezbędny do produkcji serotoniny i zjedzenie czekolady faktycznie wpływa na podniesienie jej poziomu, dzięki czemu poprawiamy sobie nastrój. Regularne powtarzanie tego mechanizmu w efekcie prowadzi do zbyt dużej ilości kalorii spożytych w ciągu dnia i zwiększenia odkładania się tkanki tłuszczowej.

Ilustracja: shutterstock

Wzrost poziomu melatoniny

Podobnie wygląda sytuacja z melatoniną – melatonina jest hormonem będącym pochodną serotoniny i produkowana jest w naszym organizmie przez szyszynkę w nocy. Gdy wieczory stają się dłuższe, nasz organizm zaczyna wytwarzać nadmiar melatoniny. Melatonina reguluje nasz rytm dobowy snu, naszą gospodarkę węglowodanową w organizmie oraz funkcjonowanie tarczycy. Jej nadmiar powoduje uczucie smutku, senność, brak motywacji do działania. Ilość melatoniny wpływa znacząco na zwiększenie naszego apetytu. Poczucie głodu wzrasta przy jej wysokim poziomie. Co za tym idzie, częściej sięgamy po coś do zjedzenia.

Co zrobić, aby temu zapobiegać?

Przede wszystkim nie bójmy się aktywności także w porze jesienno-zimowej. Oprócz jej wielu znanych zalet aktywność wykonywana na świeżym powietrzu w okresie jesienno-zimowym poprawia naszą odporność oraz zwiększa wydzielanie wcześniej wspomnianej serotoniny. Więc dzięki aktywności fizycznej jesteśmy w stanie wyeliminować aż dwa czynniki wpływające na wzrost masy ciała w tym okresie.

Pamiętajmy o zdrowej, zbilansowanej diecie. To mit, że w okresie jesienno-zimowym nasz organizm potrzebuje więcej kalorii. Nasze zapotrzebowanie energetyczne jest takie samo jak wiosną i latem. Jeśli nasza aktywność drastycznie spada, zapotrzebowanie energetyczne wręcz się zmniejsza.

Suplementacja witaminy D – to bardzo ważny element, aby w tym okresie uniknąć efektu nagromadzenia dodatkowych kilku niechcianych kilogramów.

Jak natomiast poradzić sobie z nadmiernym wydzielaniem melatoniny? Tutaj również pomoże aktywność fizyczna. Dzięki niej znikną nasze pochmurne nastroje. Dobrym rozwiązaniem może również okazać się fototerapia. Warto rozważyć zakup do domu paru gadżetów emitujących światło imitujące promienie słoneczne.

Małgorzata Kujda – dietetyczka i właścicielka Kliniki Stylu Życia FIT UP CLINIC. Prywatnie właścicielka dwóch psiaków. Dzięki nim prowadzi nie tylko zdrowy, ale także aktywny tryb życia.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem