Przejdź do treści

Seks? Nie dziś…

Seks? Nie dziś…
Ilustracja: Gosia Herba | www.gosiaherba.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Mamy problem, kiedy przydarza się nam dzień, w którym nie mamy ochoty na seks. Sprawa cokolwiek skomplikowana i niezręczna. Osaczeni wszechobecną presją „na tak” ‒ obrazami namiętnego seksu i niegasnącego pragnienia.

Szybko do głowy cisną się myśli o wypaleniu związku, fazach kryzysu i czai się autodiagnoza impotencji psychicznej. Zupełnie jakbyśmy byli pozbawieni w związkach prawa do spokoju i pragnień pozaseksualnych. Dlaczego zawsze mamy mieć ochotę na seks?! Tylko przy takim założeniu nie istniałyby sytuacje, w których wypadałoby odmówić. Z założenia, że jeśli się kochamy, zawsze jesteśmy „na tak”, wynika mnóstwo komplikacji: seks zrutyniały, udawane orgazmy, małżeńskie obowiązki, poświęcanie się, zmuszanie i wszelkie zachowania, które tłumią to, co w seksie najfajniejsze. Może więc warto nauczyć się odmawiać? Iść za głosem serca i pieścić zmysły, kiedy tego naprawdę chcą?

W przypadku kobiet jest nieco łatwiej. Stereotyp „łapania króliczka” uwzględnia odmawianie seksu od czasu do czasu, ale jest to raczej odmawianie na niby niż to szczere, wynikające z szacunku do własnych uczuć i do partnera. Jak to zrobić, jeśli odmawianie nie jest elementem gry, żeby nie urazić partnera i żeby nie poczuł się odrzucony?

Jestem kobietą – umiem odmawiać

Podstawą jest komunikat „ja”, mówienie o swoim samopoczuciu, a nie zrzucanie winy na partnera, np. że za mało się stara. Nie musimy nawet tego mówić, żeby tak pomyślał, dlatego warto to wyjaśnić ‒ krótko i rzeczowo. Nie chodzi o to, żeby dokonywać psychoanalizy, sięgając do wczesnego dzieciństwa, ale żeby jasno powiedzieć, że dzisiaj nie oznacza zawsze. Że seks to energia i nie zawsze ją mamy, że nie chcemy bylejakości ze swojej strony, bo stawiamy na jakość! Jeśli do takiej sytuacji nie doszło w środku nocy, w sypialni, można zaproponować coś innego, co lubicie robić razem: wyjść na miasto, obejrzeć dobry film albo wspólnie pogotować. Ważne, żeby nie zostawiać partnera z gonitwą myśli. Powiedzieć jasno, że dzisiaj „seks nie”, i nie zaplątywać się w poczucie winy. Można się tego nauczyć, tak jak odmawiania w każdej innej dziedzinie życia. Jeśli akcja rozgrywa się w łóżku, można okazać czułość i uwagę, podrapać po plecach lub pomasować po karku, zamiast odwracać się na drugi bok. To dobry moment, żeby przez chwilę pogadać o tym, co lubimy w seksie z nim i co się może nam jeszcze wydarzyć w niedalekiej przyszłości (a potem dotrzymać słowa…).

Podsumowując, chodzi o to, żeby okazać uczucie i zaproponować inne działanie, a nie odrzucać i sugerować „problem” w związku (jeśli go nie ma).

Jestem mężczyzną – umiem odmawiać

Seks? Nie dziś…

Sytuacja odwrotna jest bardziej skomplikowana ‒ mężczyźni mają trudniej, ponieważ w naszej kulturze odmowa seksu ze strony mężczyzny, który ma być zawsze zwarty i gotowy, jest utożsamiana z impotencją lub skrajnym brakiem atrakcyjności partnerki. To bardzo krzywdzący stereotyp. Mężczyzna, tak samo jak kobieta, może mieć ochotę na czułość, odpoczynek, rozmowę lub coś zupełnie innego niż seks. Co może zrobić, żeby samemu nie poczuć się fatalnie i/lub nie wywołać w partnerce poczucia totalnego odrzucenia? Sprawa jest dosyć prosta, chociaż wymaga emocjonalnej odwagi. Mężczyzna może zacząć rozmawiać, dlaczego dzisiaj nie ma ochoty. Robiąc to, daje do zrozumienia, że ufa kobiecie, czuje się przy niej bezpiecznie i jej nie odrzuca ‒ wręcz przeciwnie! Rozmowa na ten temat (i inne przy okazji), okazanie czułości i uwagi sprawią, że kobieta może z nim poczuć silniejszą więź. To niewątpliwie będzie miało większą wartość niż seks z poczucia powinności i strachu przed oceną partnerki.

W seksie „na nie” podstawą jest szczerość oparta na zaufaniu i akceptacji. Szczerość, która jest uwalniająca, ponieważ pozwala na autentyzm. Ten autentyzm wypracowany w sytuacjach „na nie” będzie procentować w chwilach, kiedy przyjdzie pora na seks. Taki z obopólną gwarancją, że jest upragniony i bezkompromisowy. I to przecież chodzi!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

7 rzeczy, które się staną, gdy przestaniesz uprawiać seks

8 sposobów na podniesienie libido

Feromony – seks masz w… nosie

Feromony – seks masz w… nosie

Fellatio, czyli… oswajanie penisa

Fellatio, czyli oswajanie penisa

Seks po porodzie. Jak to zrobić?

Seks po porodzie. Jak to zrobić?

Aaaaaaaa… analnie. Ale jak?

Seks analny. Dowiedz się, jak wzbogacić swój erotyczny repertuar

Bezpieczny seks – jak zacząć ten temat z nowym partnerem

Bezpieczny seks – jak zacząć ten temat z nowym partnerem

8 kobiecych chorób, których objawem jest bolesny seks

5 zaskakujących przyczyn mniejszej ochoty na seks

Seks poprawia pamięć!

Skąd się biorą dzieci? Rodzice odpowiadają dziecku

Nietypowe fantazje seksualne są… bardzo typowe