Przejdź do treści

Nieporozumienia w seksie. Rozmawiajcie o nich

Nieporozumienia w seksie
Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
W jakiej pozycji spać, żeby się wyspać?
W jakiej pozycji spać, żeby się dobrze wyspać? Podpowiadamy
Dziewczyna przed komputerem
Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim
Wypadanie włosów: jakie są najważniejsze przyczyny?
wielkanoc rodzina
Jak uniknąć przejedzenia w Wielkanoc? 7 sposobów na święta bez problemów trawiennych
matka zmęczona dzieci
Jej deficyt może być przyczyną ciągłego zmęczenia. Poznaj 7 sygnałów niedoboru witaminy B12

Nieporozumień czy wręcz kłótni w obszarze seksu może być mnóstwo. Poczynając od najpoważniejszego – jedno chce więcej od drugiego, przez mniej fundamentalne – na przykład jedno chce używać subtelnego języka, drugie lubi rzucać mięsem, aż po pozornie trywialne – powiedzmy, że mężczyzna nie lubi dotyku koronek, a kobieta uwielbia koronkową bieliznę. Wszystkie warto wziąć na warsztat i obgadać.

Dlaczego warto o tym rozmawiać? W seksie najczęściej zdarza się, że oszukujemy, ściemniamy, zatajamy prawdę (często „dla dobra związku„), co na dłuższą metę zawsze obraca się przeciwko nam, przeciwko związkowi i więzi seksualnej, jaką mamy. W seksie i w obszarze seksualności najłatwiej nas zranić, najbardziej się boimy, najmocniej chcemy być przyjęci tacy, jakimi jesteśmy. Dlatego szczególnie w tej strefie warto dbać o przejrzystą, skuteczną, przyjazną komunikację.

Daj czas na wypowiedź

Dosłownie – daj czas. Parom, które się kłócą, sugeruję używanie stopera. Może brzmi to abstrakcyjnie i trąci sztucznością, ale znakomicie się sprawdza. Przynosi pożądaną równowagę dla par, w których jedna osoba mówi znacznie więcej niż druga. A takich par jest bardzo dużo. Pozwala wypowiedzieć się bez przerywania, zaprzeczania, potwierdzania. Druga osoba ma po prostu słuchać mówcy przez określony wspólnie czas. Potem przychodzi czas na wymianę i słuchający może odnieść się do tego, co usłyszał. Chcącym doprowadzić technikę ową do mistrzostwa sugeruję jeszcze ołówek i kartkę papieru, żeby notować, co się usłyszało.

„Weź mnie posłuchaj”

Aktywne słuchanie jest podstawą komunikacji. Sami chcemy być wysłuchani, więc słuchajmy innych. Jak to wygląda? Dwie osoby siedzą naprzeciw siebie, nie przerywają sobie, patrzą na siebie, nie dotykają komputerów/telefonów/etc., możliwie notują albo zapamiętują przekaz. Mówiący mówi tak jak chce i może, zaś słuchający dosłownie zamienia się w słuch. Co oznacza, że zamienia się w słuch? To znaczy, że nie prowadzi jednoczesnego tłumaczenia w swojej głowie, które może wyglądać np. tak: On mówi – „Chcę się więcej seksu”, zaś ona, mimo że nic nie mówi i niby słucha, wewnętrznie monologuje – „Pewnie, chciałbyś więcej seksu. Seksu-śmeksu. Zasuwam cały dzień i padam na twarz wieczorem, a jeszcze mam lecieć do ciebie z serwisem seksualnym. Niedoczekanie.” Z takiego niemego kina nie da się ulepić skutecznej komunikacji. Ale, żeby odpuścić, trzeba zrobić dwie rzeczy – porzucić ideały i zobaczyć własne potrzeby.

Porzuć ideały

„Przecież to nie moja wina! Nie mam z tym nic wspólnego. To nie mój problem, że ty masz problem.” W ten i na wiele innych sposobów odsuwamy od siebie zmorę bycia nieidealnym. Chcemy być nieskalani i w tym chceniu mamy zasadnicze problemy z otwarciem się na głos drugiego człowieka. Bo może się okazać, że będzie miał/miała o coś do nas pretensje. A pretensje mogą oznaczać, że być może jest jakiś nasz udział w całej sytuacji, emocji, stanie, z którym mamy do czynienia. Być może nawet oznaczałoby to, że naprawdę nie jesteśmy idealni. Że nasz związek nie jest. Że nasz partner nie jest. Że zdarza nam się po prostu coś schrzanić.

 

Zgoda na nieidealność świata jest podstawą realnego i sprawczego podejścia do naszego życia. Bez niej trwonimy energię na spychanie winny na innych, uciekanie od własnego poczucia winy i całą resztę z meczących, bezproduktywnych reakcji, które wdrażamy na co dzień wszędzie, gdzie się pojawiamy. Gdy skupicie się na rozwiązywaniu problemów zamiast na szukaniu sprawców uzyskacie więcej spokoju i szansę na zadbanie o prawdziwy skarb. Potrzeby. To znaczy, że w zdaniu „Chcę się więcej kochać” przestaniecie widzieć siebie jako sprawcę niepowodzenia, partnera/partnerkę jako oprawcę, który żąda niemożliwego, zaś sytuację jako nierozwiązywalny konflikt, który objawia się brutalną wymianą ciosów.

Zobacz własne potrzeby

I tu jest pies pogrzebany. Jesteśmy skutecznie wytrenowani do niezauważania własnych głębokich potrzeb. Do głębokich potrzeb nie zaliczamy nowej pary butów, designerskiego etui do iphona albo odlotowych wakacji etc. Nasze potrzeby są proste. Pragniemy być docenieni, zauważeni, wysłuchani. Pragniemy miłości, wolności, bezpieczeństwa, określenia swoich granic, wyrażenia siebie. Uwaga! Pragniemy tego wszystkiego naraz. Co oznacza, że możemy mieć w związku pragnienie bezpieczeństwa i wolności jednocześnie i to nie świadczy o tym, że coś z nami nie tak.

Większość kłótni w związkach, szczególnie kłótni dotyczących seksu, dotyka głębokich potrzeb, które nie znajdują dla siebie miejsca. Najczęściej krzyczymy i narzekamy nie na ten temat, o których chodzi. I z pewnym uporem tkwimy w starych schematach komunikacji opartych na winie, pretensjach i odczuciu skrzywdzenia. Tymczasem tworzenie zdrowej komunikacji nie jest wcale takie trudne. Sprawdźcie, jak zmienia się rozumienie istoty rzeczy, gdy przejdziemy od „Ona nie chce seksu ze mną”, poprzez „Ja potrzebuję więcej seksu”, dalej przez „Ja potrzebuję więcej dotyku i kontaktu z kobietą, którą kocham”, aż do „Potrzebuję czuć więcej uwagi i miłości, i seksu. Potrzebuję dawać więcej tego samego”. Dopiero ostanie dwa zdania opisują potrzeby.

Dlatego warto mówić: „Potrzebuję, żebyśmy się dłużej kochali” – zamiast „To ty dochodzisz za szybko”. „Potrzebuję trochę czasu, żeby się rozkręcić” – zamiast zmuszać się do krótkiego seksu dla świętego spokoju. „Potrzebuję czuć, że ty też jesteś zaangażowana w to wszystko” – zamiast „Ciągle jesteś taka pasywna w seksie.”

Mówienie o potrzebach – oprócz tego, że opisuje, o co tak naprawdę nam chodzi i koncentruje uwagę na poszukiwaniu rozwiązań, nie zaś na obrzucaniu się kamieniami, daje szansę nawiązania empatycznej więzi. I nawet, gdy potrzeby okażą się sprzeczne, będzie możliwe znalezienie trzeciego wyjścia lub (gdy to niemożliwe) po prostu uznanie, że w tym akurat wypadku nie osiągniemy porozumienia. Istotą dogadania się nie musi być zawsze osiągnięcie 100% zgody, ale zauważenie i zajęcie się potrzebami własnymi i partnera. Szczególnie w seksie.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

seks szczęśliwa para

Slow food, slow life… Czas na slow sex! Czy leniwy seks oznacza nudę?

para w łóżku

Pozycje seksualne – cały wachlarz możliwości. Gimnastyka w łóżku dobrze wam zrobi!

Czy w ciąży można…? – odpowiada lekarz Łukasz Stelmaszczyk

Dziewczyno – rozbierz się i pochwal się sobie. Dzisiaj wieczorem koniecznie zrób to ćwiczenie

Pięć rodzajów dotyku – który lubisz najbardziej?

Prezerwatywy, do otwarcia których potrzebne są cztery ręce. „Tylko jeśli istnieje zgoda, jest przyjemność”

„Seks podczas okresu kobieta może odczuć jako olbrzymią akceptację ze strony mężczyzny, dowód, że jest dla niego atrakcyjna w każdych warunkach”

Seks jest zdrowy. Ale właściwie dlaczego?

Młoda kobieta jest w sexshopie. Uśmiecha się, w rekach ma bicze

W seksie i związkach ciągle gramy o władzę – BDSM na każdym polu

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach

Co czujesz kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

„Masturbacja przy partnerze czy partnerce może być wyrazem ogromnej intymności i zaufania” – mówi Anna Golan, seksuolożka

Sex coach – kto to taki?

Pod lupę bierze seksualność i relacje intymne. Sex coach – kto to taki i czym różni się od seksuologa?

Koniec zakochania: teraz pustka i rozstanie czy dojrzała miłość?

Kobieta z dyspareunią leży przygnębiona w łóżku obok swojego partnera.

Dyspareunia – nietypowa dysfunkcja seksualna. Przyczyny, objawy i leczenie bólu podczas stosunku

Promiskuityzm - Para kochanków leżąca w łóżku.

Promiskuityzm w praktyce. Przyczyny, skutki i charakter promiskuityzmu

Para odbywa stosunek seksualny

Co to jest diafragma? Jakie jest jej działanie i skuteczność jako środka antykoncepcyjnego?

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

kobieta

Ból pochwy po stosunku – z czego wynika i jak mu zapobiec?

kobieta w ciąży

Uprawianie seksu w ciąży – kiedy jest bezpieczny, a kiedy lepiej z niego zrezygnować?

mama i córka

A ty, jako dorastająca dziewczyna, czego nie usłyszałaś od swojej mamy na temat cielesności, okresu czy seksu?

Pamiętasz stres przed pierwszym razem? Kilka słów o tym, jak powinniśmy zacząć przygodę z seksem

seks

Seks was nie odchudzi. I bardzo dobrze!