Przejdź do treści

Lara Gessler z intymnym wyznaniem do fanów: „Dziś zakończyłam jedną z moich najpiękniejszych podróży”

Na zdjęciu Lara Gessler- HelloZdrowie
Lara Gessler chętnie dzieli się swoim macierzyństwem na Instagramie Fot. PIOTR ADRZEJCZAK/MWMEDIA
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Lara Gessler w najnowszym wpisie na Instagramie podzieliła się ze swoimi obserwatorami ważną nowiną. Jej post spodobał się zwłaszcza innym mamom, które borykają się z podobnymi dylematami. „Od kilku dni przechodziliśmy ten proces przeistoczenia się naszej bliskości, wprowadzenia jej na inny poziom, taki, gdzie gest spotyka słowo, gdzie zaczyna się świadoma wymiana” – napisała czule o rezygnacji z karmienia piersią. 

„Czy to nie samolubne z mojej strony?”

Lara Gessler prywatnie jest szczęśliwą mamą dwójki dzieci: trzyletniej Neny i trzynastomiesięcznego Bernarda. Chętnie dzieli się swoim macierzyństwem w mediach społecznościowych. To, że pokazuje zarówno jego blaski, jak i cienie, jest autentyczna i nie boi się podejmować trudnych tematów sprawia, że na jej konto zagląda mnóstwo mam. Tym razem celebrytka podzieliła się z nimi informacją, że odstawiła swojego synka od piersi.

Dziś zakończyłam jedną z moich najpiękniejszych podróży, nazywanych przez niektórych mleczną drogą. Bernarda, tak jak Nenę karmiłam przez 13 miesięcy. Chciałam, żeby było po równo… oczywiście głosy w głowie mówią, ze po równo jest bez sensu, bo dzieci są różne. I to fakt” – zaczęła swój wpis.

Dalej napisała, iż odnosi wrażenie, że jej synek mógłby jeszcze być karmiony piersią jeszcze co najmniej dwa lata. Dlatego w jej głowie pojawiło się mnóstwo pytań.

„Czy nie za szybko? W zasadzie czemu teraz? Czy to nie samolubne z mojej strony i czy skoro mam mleko, to nie powinnam dawać je dziecku tak długo, jak tego psychicznie i fizycznie potrzebuje?”- przytoczyła swoje wątpliwości.

Pojawiły się one też w kontekście badań, z którymi młoda mama zetknęła się niedawno: mówiły one o tym, że kiedyś dzieci piły mleko nawet do 6. roku życia.

Eko Matka Lekarka

„Dużo się tulimy”

Gessler zastanawiała się, kiedy jest odpowiedni moment na zaprzestanie karmienia. Odpowiedź przyszła sama. Jej synek zaczął po prostu jeść dużo innych rzeczy.

„Poczułam, że Bernard na tyle dużo, różnorodnie i samodzielnie je, ze mleko w naturalny sposób zaczęło schodzić na dalszy plan, a karmienie stanowiło bardziej funkcję bliskościową. Od kilku dni przechodziliśmy ten proces przeistoczenia się naszej bliskości, wprowadzenia jej na inny poziom, taki, gdzie gest spotyka słowo, gdzie zaczyna się świadoma wymiana”- opisuje.

Jak to wyglądało? Jak mówi, tuliła synka i zapewniała, że bardzo go kocha. Tłumaczyła dziecku, że mleko się kończy, ale nadal będą blisko.

„Zaczął się przytulać w zupełnie inny, jakby bardziej świadomy sposób. Wtula mi się w szyje, cały ciężar główki kładąc na moim ramieniu. Czerpie bliskość, tak, jak czerpał ją przy piersi”- podsumowała.

Na koniec podkreśliła, iż zdaje sobie sprawę z tego, że karmienie piersią nie jest jedyną słuszną drogą.

„Ale jestem wdzięczna losowi, swojemu ciału i swoim dzieciom za każdy jej dzień”- napisała.

Jej wpis wywołał ogromne wzruszenie u innych mam. Są jej wdzięczne za podzielenie się tym doświadczeniem. Swój komentarz pod postem zostawił też jej mąż.

„Kocham Cię. Jesteś bardzo dzielna. Ja się cieszę, że piersi wrócą na swoje miejsce, czyli do taty”- napisał.

Podejrzewamy, że komentarz miał być zabawny. Jednak nie wpisał się w epokę i obecne realia, co słusznie zauważyli internauci:

„Piersi są jej, a nie taty, męża, wujka i może jeszcze dziadka”

„Piersi należą do ich właścicielki. Jeżeli to miało być zabawne, to może faktycznie trzy dekady temu pod budką z piwem usłyszałby pan rechot po takim tekście. Żenada”

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: