Przejdź do treści

Wrzuciłam do sieci swoją fotkę, na której jestem bez makijażu. Zrobiłam to, bo jestem dla siebie ważna

archiwum prywatne
archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ćwiczenia na plecy – wzmacniaj je!
Bruschetta z pieczoną dynią
Bruschetta z pieczoną dynią. Lekka, ale sycąca przekąska
11 szkodliwych nawyków, które robimy codziennie pod prysznicem
Kiedy do okulisty, gdy bolą oczy
Bolą cię oczy? Sprawdź, w jakich przypadkach powinnaś udać się do okulisty
Czujesz, że dopada cię jesienna chandra? Poznaj proste triki na poprawienie nastroju

Mam fioła na punkcie makijażu. Dlatego zawsze i wszędzie patrzę się w lustra i inne odbicia. Lusterko jest też jednym z najważniejszych elementów na moim biurku w pracy, zaraz po laptopie i telefonie. Jeżeli chociaż raz byłaś bądź byłeś gdzieś ze mną, na pewno przypomnisz sobie przynajmniej kilka sytuacji, w których pytałam o to, czy się rozmazałam. Tak, to te irytujące pytanie w stylu: odbiła mi się może kreska na powiece? Ale chcę to zmienić. 

Pokazałam się bez makijażu

Mniej więcej 12 lat. Przez ten okres chyba nie było dnia, w którym nie miałam na rzęsach tuszu, a na twarzy – podkładu. Już nie pamiętam, dlaczego zaczęłam się malować w tak młodym wieku. Pewnie, by spodobać się chłopakom ze szkoły. Przez ten czas każdej osobie, która pytała mnie: „po co się malujesz?”, odpowiadałam: „robię to dla siebie, nie dla innych”. I dopiero ostatnio dotarło do mnie, że ja wcale tego nie chcę. Tych wiecznie brudnych z podkładu ubrań. Ręczników, które zamiast lśnić bielą, mają brązowo-czarne plamy. Spinania się, gdy chcę się do kogoś przytulić, ale nie mogę, bo wiem, że na ubraniu zostanie smuga bronzera.

Właśnie dlatego jakiś czas temu wrzuciłam na swojego Instagrama zdjęcie, na którym jestem bez makijażu. Pierwszy raz od 12 lat pokazałam się światu totalnie „no make up”. Bałam się. Reakcji, hejtu, wyśmiania mnie. I niektórym może wydawać się to niczym wielkim. Ale dla mnie było to przekroczenie pewnej granicy. Granicy, którą ma wiele z nas.

Bo bez makijażu czujemy się nagie. Wolimy nie patrzeć w lustro, unikamy kontaktu wzrokowego. Czujemy, że wszyscy patrzą na te przebarwienia na policzku, rosnącego pryszcza na czole i cienie pod oczami. Ja tak mam. A raczej miałam, bo po wrzuceniu fotki na Instagrama, spotkałam się z niemal samymi pozytywnymi reakcjami. I poszłam o krok dalej. Następnego dnia przyszłam do redakcji bez makijażu. Pierwszy raz w życiu. I czułam się cholernie źle. Ale tylko przez moment.

W metrze bałam się spojrzeć innym w oczy. Z głową spuszczoną w dół czekałam tylko na sygnał o stacji, na której zawsze wysiadam. Ale to trwało tylko chwilę. Bo, wmawiając sobie że to eksperyment, specjalnie zaczęłam patrzeć w twarze innych. I nikt nie zareagował. Nikt nie widział we mnie tego potwora, którego ja zawsze widziałam w lustrze. Nikt nie zwracał na mnie uwagi.

I wiem, że nie jestem z tym sama. Z jednej strony słyszymy, że mamy być naturalne. Bo naturalne jesteśmy piękne! Z drugiej jednak, gdy przyjdziemy gdzieś niepomalowane, ktoś na pewno zada nam pytanie: „a co ty taka blada? chora jesteś?”. I gdzie w tym jest nasza wolność?

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Mam fioła na punkcie makijażu. To przez to zawsze i wszędzie patrzę się w lustra i inne odbicia. Lusterko jest też jednym z najważniejszych elementów na moim biurku w pracy, zaraz po laptopie i telefonie. Jeżeli chociaż raz byłaś bądź byłeś gdzieś ze mną, na pewno przypomnisz sobie przynajmniej kilka sytuacji, w których pytałam o to, czy się rozmazałam. Tak, to te irytujące pytanie w stylu: odbiła mi się może kreska na powiece? Ale chcę to zmienić. Wszystko dlatego, że od trzech miesięcy jestem dziennikarką w @hellozdrowie_pl, gdzie staramy się siebie akceptować. Nie chcę już pisać tekstów o kochaniu siebie, skoro ja sama mam czasem problem, by wyjść do sklepu bez tuszu i podkładu. Ale koniec z tym! To ja. Bez grama makijażu. Widzicie te wielkie podkowy pod oczami? Nie, nie balowałam cały tydzień. To skutek nietolerancji pokarmowych. A że ostatnio niekoniecznie jem to, co mogę… cóż… Było warto. #bodypositive #bodyposi #ciałopozytywność #bezmakijażu #nomakeup #natural #magdalenabury

Post udostępniony przez Magdalena Bury (@bugdalena.mary)

Dlaczego bez makijażu czuję się, jakbym była naga?

– Twarz w makijażu wygląda inaczej, jest bardziej wyrazista, kolorowa, więcej się na niej dzieje. Bez makijażu większość z nas jest blada, mniej kobieca, bardziej dziewczęca i niewinna. Często nie pasuje nam to, bo makijaż wielu kobietom dodaje pewności siebie, animuszu. Jest zbroją, dla niektórych talizmanem albo maską, pod którą można się schować. Dziewczyna w mocnym makijażu może sprawiać wrażenie bardziej ostrej, zdecydowanej, sexy.

Zauważam, że młode kobiety często zwracają uwagę mocnymi makijażami właśnie dlatego, bo mają najwięcej kompleksów i silną potrzebę, by je przykryć. Nie wierzą często, że naturalne wyglądają równie uroczo, a dla wielu nawet bardziej. Taką postawę gros kobiet wyniosło z domu – z domu, w którym kobieta miała przede wszystkim wyglądać, być pachnąca i zadbana. Dziewczynka z takim przekazem sądzi potem, że jej wartością jest w zasadzie głównie uroda, więc musi o nią obsesyjnie dbać.

Kiedy przychodzą do mnie takie dziewczyny, staram się nauczyć je siły i większej samoakceptacji. Pokazać im, że mają w sobie coś więcej niż tylko ujmujący fizis. To ważne, bo kobieta, która w siebie wierzy, w swoje umiejętności, możliwości, która siebie kocha – jest silniejsza. A te dziewczyny, które fokusują się wyłącznie na wyglądzie, często wikłają się w beznadziejne związki i są nieszanowane przez mężczyzn i w ogóle przez innych ludzi. Widząc takie dziewczyny, jest mi smutno, bo wiem jak one są bardzo podatne na zranienie, jak bardzo w siebie nie wierzą, jak szybko można je pozbawić poczucia własnej wartości.

Często pod maską silnie wymalowanej dziewczyny widzę przestraszoną, delikatną wrażliwą kobietę, która mimo piękna zewnętrznego i wewnętrznego ma siebie za nic. Moja w tym rola, żeby taka osoba odzyskała siłę w sobie i malowała się, bo lubi, a nie bo musi, bo myśli, że bez makijażu wygląda jak potwór – wyjaśnia Katarzyna Kucewicz, psycholożka, psychoterapeutka z Ośrodka Psychoterapii i Coachingu INNER GARDEN.

#nomakeupday

Na post, który wrzuciłam do sieci, zareagowało wielu moich znajomych. Oprócz komplementów i zdań typu: „przecież ty nie musisz się malować!”, dostałam jednak odpowiedź, której się nie spodziewałam. „A ja ci nie napiszę, że świetnie wyglądasz, bo przecież nie po to to robisz, by zbierać komplementy. Cel jest inny. Za to ja dołączę do Ciebie i jutro pójdę do pracy bez makijażu. Może trzeba stworzyć jakiś rytuał #nomakeupday?” – napisała Basia Dąbrowska, moja redakcyjna koleżanka. I słowa dotrzymała. Następnego dnia na jej koncie pojawiło się selfie, na którym nie ma makijażu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

@bugdalena.mary to Twoja sprawka, że świecę tu na Instagramie twarzą bez makijażu. Magda rozpoczęła akcję #nomakeupday i ochoczo do niej dołączyłam, bo dlaczego nie. Jak się nie robi makijażu rano to można: ❤️dłużej posiedzieć na łóżku, jak już zadzwoni ten okrutny budzik, ❤️powolnie konsumować śniadanie i „zawieszać się” co chwilę, ❤️celebrując ciepło na twarzy od słońca podlewać zioła na balkonie, ❤️przeznaczyć znacznie więcej czasu na pielęgnację. No i wieczorem nie trzeba makijażu zmywać, można ten czas poświęcić na…aaa zostawię to dla siebie 😉 Też tak chcecie? Wiecie, co robić! Bądźcie z nami! #nomakeupday #nomakeup #nofilter #selfie #goodmorning #bodypositive #cialopozytyw #photooftheday #picoftheday #instamood #beautiful #barbaradabrowska

Post udostępniony przez Barbara Dąbrowska-Górska (@barbaradabrowska.pl)

I nie była to jedyna odpowiedź tego dnia. Do teamu #nomakeupday dołączyła też Katarzyna Binkiewicz, psycholożka. „Nie zawsze tak było. To był długi proces i moja ciężka praca, by lubić siebie taką. Taką jaką jestem. Czasem pomalowaną, czasem nie. Czasem uczesaną, czasem w samuraju na czubku głowy. Czasem chudszą, czasem grubszą. Czasem „zrobioną”, a czasem tak totalnie codzienną. Czasem taką, a czasem inną” – pisze ekspertka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Krótka poranna rozmowa z @bugdalena.mary. O naturalności, o akceptacji. Już kiedyś, rok czy dwa temu, pojawiło się tutaj moje zdjęcie bez makijażu i post o akceptacji. Latem często można mnie spotkać w takiej wersji. Często wychodzę też tak na zakupy, na wieczorny spacer. Nie zawsze tak było. To był długi proces i moja ciężka praca, by lubić siebie taką. Taką jaką jestem. Czasem pomalowaną, czasem nie. Czasem uczesaną, czasem w samuraju na czubku głowy. Czasem chudszą, czasem grubszą. Czasem „zrobioną”, a czasem tak totalnie codzienną. Czasem taką, a czasem inną. Dzięki @bugdalena.mary za przywołanie tych refleksji dzisiaj w mojej głowie. I za dobrą robotę, którą robisz w kwestii akceptacji siebie. 🙏 Fajnie jest być sobą. 💛 #bodypositive #bodypositivity #nomakeup #naturallook #magdalenabury #psychologbinkiewicz #katarzynabinkiewicz #psychoonkolog #psychoonkologia #bezmakijazu #bezsciemy

Post udostępniony przez Katarzyna Binkiewicz (@psycholog.binkiewicz)

Reakcje uświadomiły mi, że nie tylko ja mam problem z akceptacją siebie, gdy na twarzy nie mam ani grama kosmetyku. To jeszcze bardziej powszechny problem niż myślałam. I trzeba coś z tym zrobić. Bo to, że jesteś bledsza niż zazwyczaj albo, że nie masz na oku zrobionej kreski, nie znaczy, że jesteś gorsza. A ja przyznaję, że właśnie tak się czułam. Nawet, gdy wiedziałam, że spędzę cały dzień w domu, pierwsze co robiłam po wyjściu z łóżka to kąpiel, a następnie zrobienie sobie makijażu.

Chcesz mieć szybszy metabolizm?

Ciało kobiety cały czas się zmienia. Czasem chcemy mieć więcej przemiany, a mniej materii. Sprawdź jak WIMIN może Ci w tym pomóc

Sprawdź

Czułam się  niekompletna bez cieni na powiekach czy korektora pod oczami. Moje uzależnienie od makijażu bywało też uporczywe dla osób z otoczenia. Bo ile razy bez irytacji jesteś w stanie powiedzieć: „nie, nie rozmazałaś się”? Właśnie dlatego staram się to zmienić. Bo jestem dla siebie ważna i chcę być dla siebie dobra.

Uzależnienie od makijażu

Czy można uzależnić się od makijażu?

– Nie nazwałabym tego uzależnieniem, ale rzeczywiście jest tak, że wiele kobiet na całym świecie nie wyobraża sobie życia społecznego bez makijażu, tak jakby był on naszą drugą skórą. Dlaczego tak jest? Przede wszystkim chodzi o to, że gros kobiet kompletnie w siebie nie wierzy i nie uważa się za atrakcyjne. Większe i mniejsze kompleksy na tle urody mają już dziewczynki w wieku przedszkolnym, które obserwują zachowania swoich ciągle niezadowolonych z siebie mam.

Kultura, media, reklama pokazują nam, że uroda kobiety musi być nieskazitelna – żadnych porów, zmarszczek czy przebarwień. I choć na logikę wiemy, że wszystkie zdjęcia w magazynach to sprawny retusz, i tak porównujemy się do modelek, aktorek, czyli dążymy do nieistniejącego ideału. Często równocześnie same siebie atakujemy, doklejamy rzęsy, wstrzykujemy kwasy, bo wydaje się nam, że to co dała natura jest średnie i nijakie na tle innych kobiet – mówi psycholożka.

 

Jestem Niesamowita - Agnieszka Sienkiewicz, Ewelina Lisowska, Maxineczka

Ta ważna samooakceptacja

Od czego zacząć?

– Nie proszę od razu, by osoba przestała się malować, bo wiem że wiele kobiet w makijażu czuje się bezpiecznie. Wychodzą z domu i myślą: „ok, mam makijaż, więc mam prawo iść wyprostowana, uśmiechnięta, być pewna siebie. Mogę się uśmiechnąć do chłopaka na ulicy, bo makijaż dodaje mi mocy”– to pozorna moc, ale wiem, że początkowo trzeba ją podtrzymywać i krok po kroku odpuszczać.

W nauce samoakceptacji nie chodzi o to, by kobieta przestała się całkiem malować, ale by robiła to dla siebie, by poczuć się fajnie, ale nie by poczuć, że dopiero wtedy wygląda jak człowiek. Czasami robię z pacjentkami ćwiczenie: proszę je, by się przez dwa tygodnie nie malowały i zapisywały swoje odczucia. Zwykle początkowo jest tragicznie, wpisy są takie w rodzaju: „czuję się jakbym wyszła z domu bez bielizny”, „wyglądam jak własny ojciec”, natomiast z czasem przyzwyczajamy się do swojej buzi saute, zaczynamy dostrzegać ten urok naturalności.

Z czasem zaczynamy uczyć się, jak ona wygląda i widzieć w swojej naturalnej twarzy  siebie – swoje rysy, rysy swoich przodków, od których czasem tak chcemy uciec. To doświadczenie pozwala nauczyć kobietę, że jest kobietą i bez tony makijażu, że może być tak samo piękna i seksowna bez, bo bycie seksowną to jest kwestia samopoczucia, a nie czerwonej szminki. To jest kwestia akceptacji siebie, zgody na to, kim się jest. Ta akceptacja potem emanuje w ruchach, gestach w mimice, w uśmiechu – i to jest najbardziej kobiecy makijaż, obojętnie, co by nie mówiły te wszystkie koncerny kosmetyczne – dodaje specjalistka.

„Czy mogę pokazać się swojemu partnerowi bez makijażu?” – to jedno z pytań, które dość często wpisywane jest w wyszukiwarkę. I nie wiem jak ciebie, ale mnie to boli. Ale i nie dziwi. Wstydząc się własnego odbicia, nie jesteśmy w stanie pokazać się w wersji „no make up” innym. Walczmy z tym. Akceptujmy swoje piegi, przebarwienia, starajmy się polubić siebie, takie jakie jesteśmy naprawdę.

Ja już zrobiłam krok do przodu. Teraz kolej na ciebie. Wrzuć na swojego Instagrama fotkę z hashtagiem #nomakeupday. Możesz też oznaczyć profil @hellozdrowie_pl, by łatwiej było cię znaleźć. I pokaż swoją uśmiechniętą twarz. Bez podkładu, pudru czy tuszu. Pokaż nam siebie. Bo taka jesteś najpiękniejsza.

Pierwsze suplementy od kobiet dla kobiet

Poznaj WIMIN

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

Patty McCord: Zaufanie musi się opierać na szczerej komunikacji. Pracownicy stają się cyniczni, kiedy słyszą półprawdy

Gimnastyka słowiańska

„Większość ćwiczących kobiet przyznaje, że zapominają, co to PMS, klimakterium i bolesne miesiączki, płaczliwość i drażliwość” – mówi Katarzyna Majak, trenerka gimnastyki słowiańskiej

Wszyscy potrzebujemy wsparcia. Potrzebujemy więzi, bycia zauważonym, zrozumianym.

„Mamy problem ze słowem „wsparcie”, bo sugeruje, że sobie z czymś nie radzimy. A przecież matki, z którymi się spotykamy, radzą sobie ze wszystkim” – mówią Katarzyna Dołęgowska-Urlich i Janka Rykowska z Fundacji Sto Pociech

Jak wygląda życie po udarze

„Potwornie bolało mnie dosłownie wszystko. Potem mąż mi opowiadał, że nie dawałam się dotknąć, bo dosłownie wyłam z cierpienia” – mówi 30-letnia Natalia, która przeszła udar mózgu

Zainteresują cię również:

„W Polsce kobiety stawiają sobie bardzo wysokie wymagania wobec tego, jak mają wyglądać. Są niezwykle urodziwe, a mimo to, mają bardzo dużo kompleksów” – mówi Natalia Zawada, projektantka i właścicielka marki STARSEEDS

„Drażni mnie terror ciałopozytywności, z pozytywności obdzierany” – blogerka szczerze o body positive

Kompleksy i historie, które kryją się za nimi. Seria zdjęć „Rock Your Body” pokazuje, jak odważna jest prawda

„Jeśli jesteś kobietą, musisz ciągle udowadniać swoją wartość. Może to mnie nauczyło pracować intensywniej niż inni? Choć taka sytuacja doprowadza mnie do wściekłości” – mówi Agnieszka Sierotnik

„Kiedy szłam z kimś do łóżka, zasłaniałam swoje rozstępy. Dopiero po długim czasie zrozumiałam, że moi partnerzy i partnerki nie zwracają na to żadnej uwagi” – mówi Katarzyna, która polubiła swoje niedoskonałości

„Polki pozwalają, żeby bez końca dokładać im obowiązków. A zdrowy egoizm jest po to, żeby czasem powiedzieć nie” – mówi Karolina Cwalina-Stępniak, autorka książki „#girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie”

Ula Chincz

Ula Chincz: siwych włosów nie zamierzam się wstydzić i nie zamierzam ich przykrywać!

Katarzyna Bosacka

Katarzyna Bosacka: jestem dumna z moich zmarszczek, bo ciężko sobie na nie zapracowałam

„Podnieść piersi? Ale dla kogo? Mi się podoba i tylko to się liczy” – pisze piosenkarka Tanerélle na Twitterze

https://www.instagram.com/iamhalsey/

Halsey z niewydepilowanymi pachami na okładce muzycznego czasopisma. „Jesteśmy z ciebie dumni” – piszą fani

„Przecież wiadomo, że gruba dziewucha nie może mieć przystojnego faceta. A jak ma, to na bank jest feedersem!” – mówi Ewa Zakrzewska, modelka plus size

Paulina Kitlas-Śliwińska: nie ma powodu, by nie uważać grubych ciał za piękne

brene brown

Brené Brown: Odwagi! Wyjdź na scenę i nie wstydź się być wrażliwa. Nawet jak przegrasz, to wygrasz

kobieta bez makijażu

5 zdrowotnych korzyści z urlopu od makijażu

Kryzys wieku średniego dotyka wiele osób. Blogerka Agata Komorowska dzieli życie na 10-tki, by pokazać, na co tracimy czas

Swietłana Aleksiejewa: używam moich blizn, aby pomagać innym

Dziewczyno – rozbierz się i pochwal się sobie. Dzisiaj wieczorem koniecznie zrób to ćwiczenie

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

Jestem Niesamowita - Agnieszka Sienkiewicz, Ewelina Lisowska, Maxineczka

„Jestem niesamowita” – akcja pokazująca, że kobiety potrafią mówić o sobie w superlatywach

Wyjdź ze swojej głowy! Ile razy myślałeś o osobie spotkanej w windzie, ale bałeś się odezwać? Spot reklamujący obuwie świetnie pokazuje, co tracimy będąc nieśmiałymi

„Nierealistyczne uwielbienie dla siebie skutkuje odpychającym dla innych poczuciem, że wszystko się takiej osobie należy”. O samoakceptacji mówi nam psycholog Katarzyna Wawer-Dziedziak

„Weź się wyluzuj!”. Tylko jak? Oto kilka rad, dzięki którym nauczysz się „odpuszczać”

Różnorodność i piękno, czyli body positive w obiektywie. Zobacz galerię świetnych modelek promujących ciałopozytywność

Olej terapię u psychologa, ważniejsze są ładne włosy. Nowa reklama Pantene to kpina ze zdrowia psychicznego

Najpopularniejsze

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

Lekarz siedzi przy biurku i wypisuje długopisem skierowania

Jak długo ważne są skierowania na badania lekarskie? Najważniejsze informacje, o których warto pamiętać.

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Kobieta trzyma w ręce miniaturę nienarodzonego dziecka

Czym jest aborcja eugeniczna? Czy jest legalna w Polsce? Dlaczego budzi kontrowersje?

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

Kobieta krzywi się z powodu bólu spowodowanego złamanym palcem

Jak rozpoznać złamanie palca – czyli objawy złamanego palca u ręki i stopy?

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

ucho kobiety

Jak odetkać ucho zatkane: woskowiną, katarem, wodą? Skuteczne domowe sposoby na zatkane ucho

paznokcie

Paznokcie mówią wiele o twoim zdrowiu. Sprawdź, jakie ostrzeżenia mogą ci wysyłać

dłonie

Drętwienie palców u rąk – skąd się bierze i co oznacza?

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

https://www.istockphoto.com

To, co wydalamy, wiele mówi o stanie naszego zdrowia. Sprawdź, co trzeba wiedzieć o… kupie

Kobieta trzymająca się za plecy na dole z powodu bólu pleców

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.