Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Jak pomóc skórze?

Jak pomóc skórze?
Ilustracja: shutterstock
Niektóre związki mają wyjątkowe znaczenie dla skóry. Znasz je? Sprawdź, czego potrzebujesz, by odmłodzić, wygładzić i ochronić skórę, a przy okazji zadbać o swoje zdrowie.

Łatwo jej zaszkodzić. Wiadomo, że dwie najgorsze rzeczy dla skóry to działanie promieni UV i palenie papierosów. Z tej pary tytoń ma bardziej druzgocący wpływ na stan cery. Istnieje nawet fachowe określenie „skóra palacza” oznaczające specyficzne rysy twarzy osoby palącej papierosy co najmniej 10 lat. Skórze szkodzi też za małe nawadnianie organizmu, niewysypianie się, zła dieta, słaba pielęgnacja. A co w takim razie jest dla niej dobre? Jak możemy jej na co dzień pomóc, aby była, jędrna, zdrowa, odżywiona i piękna?

Beta-karoten

Warto regularnie dostarczać go organizmowi. Beta-karoten to prowitamina A – w naszym organizmie przekształca się w witaminę A, która nie tylko dba o wzrok i wspiera układ odpornościowy, ale też jest świetna dla skóry. 

Podstawową właściwością beta-karotenu jest jego działanie przeciwutleniające. Hamuje aktywność wolnych rodników, które odpowiadają za starzenie się skóry. Przydaje się w stanach zapalnych skóry i przyspiesza leczenie ran. Przyjmowanie beta-karotenu zapobiega szkodliwym skutkom opalania, dlatego powinniśmy pomyśleć o zaopatrzeniu organizmu właśnie w ten związek przed planowanym opalaniem czy urlopem w ciepłych krajach. Ma udokumentowane właściwości fotoochronne, co oznacza, że jest naturalnym środkiem zabezpieczającym skórę przed działaniem szkodliwych promieni UV.

Zgodnie z badaniami opublikowanymi na łamach „Dermato-Endocrinology” są sytuacje, w których warto go suplementować. Naukowcy uważają, że uzupełnienie diety beta-karotenem zapobiega oparzeniom i rumieniowi skóry wywołanymi nadmierną ekspozycją na promienie UV. Badanie wykonano na grupie zdrowych ochotników, którym przez 12 tygodni podawano doustnie beta-karoten. Rumień wywołany promieniami UV zmniejszył się szybciej niż bez podania związku. Naukowcy podkreślają jednak, że kluczowe znaczenie ma dawka i czas trwania leczenia. W ich badaniach suplementacja beta-karotenem musiała trwać co najmniej 7 tygodni.

Naturalne źródła beta-karotenu to owoce: pomarańcze, morele, brzoskwinie, arbuz, melon, mango, wiśnie i śliwki, warzywa: marchewka, pomidor, papryka, bataty, brokuły, bakłażan, szpinak, ale też algi morskie.

Palacze, ostrożnie z suplementami z beta-karotenem – wykazano szkodliwe połączenie tej substancji z dymem papierosowym. Co oznacza mniej więcej tyle, że odstawiając papierosy, pomożemy jej dwukrotnie. I przez samo rzucenie, i przez suplementację, do której nie będzie przeciwwskazań.

Koenzym Q10

Koenzym Q10 to, mówiąc fachowo, związek chemiczny odpowiedzialny za procesy energetyczne w mitochondriach komórek. Za jego odkrycie Peter Mitchell dostał Nagrodę Nobla. Koenzym Q10 ma silne działanie przeciwutleniające, więc opóźnia proces starzenia się skóry. Z tego powodu można go znaleźć w składzie kosmetyków przeciwzmarszczkowych. Jest odpowiedzialny za pobudzanie metabolizmu komórek i ich regenerację. Chroni przed zniszczeniem włókna kolagenowe i elastynę, czyli zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Poza tym japońscy naukowcy na łamach magazynu „BioFactors” wykazali, że zastosowanie koenzymu Q10 redukuje niekorzystny wpływ promieniowania UV na skórę.

Ten cudowny związek jest wytwarzany w organizmie człowieka, ale dostarczamy go też, jedząc orzechy włoskie i zielone warzywa, makrele i sardynki. Znajduje się w olejach, jest też w śliwkach i jabłkach. Niedobory zwykle powstają z powodu niewłaściwej diety, ale też w wyniku naturalnego procesu starzenia się organizmu, który z wiekiem wytwarza go coraz mniej. A jeszcze jeśli dodatkowo palimy papierosy, to już zupełnie źle, bo tytoń obniża stężenie Q10.

Warto pamiętać, że na jego wchłanianie wpływają pokarmy, które mu towarzyszą. Q10 dobrze rozpuszcza się w tłuszczach, ale nie jest rozpuszczalny w wodzie. Preparaty z tym składnikiem należy więc zażywać bezpośrednio po posiłkach, i to zawierających tłuszcze.

Omega-3

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe są składnikiem błon komórkowych i pomagają w regeneracji skóry. Dzięki kwasom jest ona bardziej odporna na promieniowanie UV. Poprzez przeciwzapalne działanie redukują podrażnienia, zaczerwienienia i obrzęki.

Według publikacji dr n. farm. Haliny Bojarowicz „Wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz ich wpływ na skórę” preparaty z NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) mogą poprawić kondycję skóry. W badaniach nad ich efektywnością stosowano kapsułki z olejem z wiesiołka (jest bogatym źródłem GLA – wielonienasyconego kwasu tłuszczowego z grupy omega-6) przez 12 tygodni. Uzyskano poprawę nawilżenia, elastyczności, gęstości i gładkości skóry. Z kolei w badaniach z suplementacją oleju konopnego u pacjentów ze skórą atopową uzyskano znaczącą poprawę, szczególnie jeśli chodzi o suchość i świąd skóry. Jeśli chcemy zadbać o odpowiedni poziom kwasów omega naturalnie, jedzmy takie ryby, jak łosoś, makrela, sardynki i śledzie, używajmy oleju lnianego i rzepakowego, a do tego nie unikajmy orzechów włoskich i jaj.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij