Przejdź do treści

„Granica między żartem a bierną agresją jest bardzo cienka” – ostrzega Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka
Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka/ fot. Anna Hernik
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Mężczyzna wypił dwie butelki zimnej wody w upał, przez co był o włos od śmierci. „Nie popełniajcie tego błędu” – przestrzega lekarka
Małpia ospa w Polsce. Ministerstwo Zdrowia podało liczbę zakażonych osób
Siostra Bożenna o mobbingu w pielęgniarstwie: „Pielęgniarki pielęgniarkom urządziły piekło w miejscach pracy”
12 proc. z nas używa smartfona pod prysznicem, 9 proc. w czasie seksu. Lek. Michał Domaszewski ostrzega przed uzależnieniem od telefonu
Darmowe środki higieniczne dla wszystkich osób menstruujących! Pierwszy kraj zagwarantował to ustawą

– Prawdziwe intencje mogą być ukryte pod płaszczykiem uśmiechu czy troski. Potencjalnemu agresorowi ciężko cokolwiek zarzucić, bo na płaszczyźnie oficjalnej chce nam pomóc, doradzić, wesprzeć – mówi  o przemocy pasywnej Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka. 

 

Ela Kowalska: Dlaczego o przemocy pasywnej mówi się tak mało? 

Agata Dorożuk: Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że trudniej ją rozpoznać. Jawna agresja – czyli przemoc fizyczna, psychiczna lub materialna – jest widoczna, namacalna. Jesteśmy w stanie jednoznacznie określić, kto jest agresorem, a kto ofiarą. Potrafimy rozpoznać intencje sprawcy, który celowo skrzywdził drugą osobę – czy to fizycznie, psychicznie, czy też materialnie. W przypadku przemocy biernej działania są na tyle subtelne, nie wprost, że czasami nie wiemy nawet, że padliśmy jej ofiarą. Ciężko też prawidłowo określić intencje agresora i natychmiast zareagować na jego zachowanie. Zwykle dopiero po czasie orientujemy się, że coś w danej sytuacji zadziało się nie tak, jak powinno, coś nam nie pasuje. I często dociera to do nas dopiero, kiedy zaczynamy te sytuacje dokładnie analizować.

Przemoc bierną bądź pasywną określa się często mianem przemocy w białych rękawiczkach. W tym przypadku prawdziwe intencje mogą być ukryte pod płaszczykiem uśmiechu czy troski. Potencjalnemu agresorowi ciężko cokolwiek zarzucić, bo na płaszczyźnie oficjalnej chce nam pomóc, doradzić, wesprzeć. Swojej wrogości czy agresji nie wypowiada on wprost. Co więcej, może zdarzyć się również tak, że sami stosujemy taką bierną agresję. Przykłady takich zachowań znamy wszyscy – mogą być to tzw. „fochy” – z których często się śmiejemy, a które mogą być bardzo szkodliwe, karanie milczeniem, manipulacje, komplementy, w których ukryte są docinki.

Jakie jeszcze zachowania mogą być przykładami przemocy biernej? 

Wiele zachowań można zakwalifikować jako przemoc bierną, dlatego trudno wyszczególnić wszystkie charakterystyczne przykłady. Kluczowa jest intencja konkretnej osoby, która nie jest wypowiedziana wprost. Poza „fochem”, karaniem milczeniem, sugerowaniem, że powinniśmy się czegoś domyślić, może to być na przykład odwlekanie wykonania jakiejś czynności. To trochę taki strajk włoski – kiedy osoba poproszona o zrobienie czegoś, ociąga się i robi to na ostatnią chwilę lub robi to przesadnie dokładnie.

Bardzo okrutnym przejawem biernej agresji jest wykluczenie. Pewnie każdy z nas miał kiedyś z takim wykluczaniem do czynienia w szkole lub w pracy. Dzieje się tak, kiedy jedna osoba niby „niechcący”, zupełnie „przypadkowo” zapomina jej powiedzieć o ważnym spotkaniu, nie wysyła jej ważnego maila albo zaproszenia na zebranie. Zaczyna taką „wojnę podchodową”, mającą na celu wykluczenie konkretnej osoby z danego środowiska. Agresor chce, żeby jego ofiara czuła się nielubiana, niechciana, osamotniona. Innym przykładem może być wzbudzanie poczucia winy – a tu pomysłowość agresora może być nieskończona. W sytuacjach zawodowych może być to na przykład komentarz w stronę osoby, która wychodzi o z pracy o czasie, sugerujący, że „nie przepracowuje się”.  Tym samym powoduje poczucie winy: powinnam więcej pracować, zostanę źle odebrana, on pracuje więcej i być może powinnam wręcz przejąć część jego obowiązków. Oczywiście nie jest to wypowiedziane wprost, a podane w formie sugestii, sygnału między wierszami.

W przypadku przemocy biernej działania są na tyle subtelne, nie wprost, że czasami nie wiemy nawet, że padliśmy jej ofiarą. Ciężko też prawidłowo określić intencje agresora i natychmiast zareagować na jego zachowanie. Zwykle dopiero po czasie orientujemy się, że coś w danej sytuacji zadziało się nie tak, jak powinno, coś nam nie pasuje

Niektóre z wymienionych przez ciebie zachowań, nawet jeśli są okraszone nutą złośliwości, mogą być postrzegane w kategoriach żartu. Gdzie leży granica między sarkazmem a przemocą bierną? Jak rozpoznać, że ktoś naprawdę wyrządza nam krzywdę? 

Granica między żartem a bierną agresją jest bardzo cienka. Zależy właściwie tylko od naszej relacji z drugą osobą i jej intencji wobec nas. Jeśli się dobrze znamy i wiemy, że możemy sobie na coś takiego pozwolić, nie mamy na celu manipulacji czy ranienia – wszystko jest okej i sami to czujemy. Jeśli jednak wyczuwamy, że ten „żart” przekroczył naszą granicę, jeśli czujemy się z nim niekomfortowo, jeśli nie jesteśmy z tą osobą na tyle blisko, żeby sobie żartowała z nas w taki sposób – zapala się nam zazwyczaj czerwona lampka. I właśnie tę czerwoną lampkę powinniśmy obserwować. Zwyczajnie zapytać siebie, czy czuję się z tym okej, czy nie. Czy poczułam, że jakaś moja granica została przekroczona? Czy czuję się winna? A może wykorzystana czy ośmieszona? Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, może właśnie miałam do czynienia z zachowaniem bierno-agresywnym.

Jeśli czuję, że coś jest nie tak, to powinnam reagować od razu czy też poczekać, aby upewnić się, zebrać „dowody”, że rzeczywiście mamy od czynienia z przemocą bierną? 

Jestem zwolenniczką reagowania na bieżąco, wyjaśniania niejasnych sytuacji czy takich, które były dla nas raniące. Warto pamiętać, że ludzie traktują nas na tyle, na ile sobie pozwalamy. Jeśli potencjalny agresor zobaczy, że pozwalamy sobie na takie subtelne przesuwanie granic, to pewnie będzie to robił dalej. Jeżeli od razu pokażemy, że nam to nie pasuje, to prawdopodobieństwo że będzie próbował te granice przekraczać, jest mniejsze. Jeśli zbagatelizujemy sytuację – zostawiamy takiej osobie przestrzeń do dalszego działania. Czasami wystarczą proste komunikaty: wiesz co, niefajnie poczułam się w tej sytuacji, twoje słowa mnie zraniły. Można też powiedzieć: nie jestem przekonana, jak mam rozumieć twoje zachowanie, ale poczułam się źle i niekomfortowo albo: jeśli masz problem i chcesz coś mi powiedzieć, to mów wprost, ponieważ nie zawsze umiem się domyślić,  o co ci chodzi.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Bierna agresja / rawpixel

Możliwe jest uświadomienie takiej osobie, że zachowuje się źle? 

To może być trudne, ale myślę, że warto mówić wprost, jakiego zachowania nie akceptujemy. Dobrze jednak mieć margines na to, że nie wszyscy zrozumieją nasz punkt widzenia.  Są przecież tacy, którzy mimo iż otrzymają mocny komunikat, będą bezczelnie twierdzić, że nie widzą problemu i że to z nami jest coś nie tak. Takie osoby będą próbowały odwrócić sytuację, sugerując, że wymyślamy, coś insynuujemy. Niezależnie od tego, czy ta osoba zrozumie, czy nie, warto chronić siebie i konsekwentnie stawiać granice. W sytuacji, gdy częstotliwość i intensywność takich działań będzie się nasilać, zawsze możemy powiedzieć, że chcemy ograniczenia kontaktów, bo taki rodzaj relacji po prostu nam nie pasuje.

Ważne jest, aby w komunikacji z agresorem stosować zachowania i komunikaty asertywne. Chodzi o to, aby unikać stwierdzeń: jesteś agresywny, próbowałeś mnie zmanipulować. Lepiej mówić: poczułam się niefajnie, poczułam się ośmieszona…. Komunikując się w ten sposób, unikamy atakowania tej osoby – co najczęściej zaognia sytuację. Po drugie – asertywność daje nam szansę spotykania się pośrodku: mówimy o swoich potrzebach, jednocześnie uwzględniając potrzeby drugiej strony.

W jakich relacjach jesteśmy narażeni na przemoc bierną? 

Kłopot polega na tym, że właściwie w każdej – w relacji partnerskiej, w relacji rodzic – dziecko lub dziecko – rodzic, przełożona/przełożony – podwładny, a relacjach między współpracownikami. Założę się, że każdemu z nas zdarzyło się zastosować taką bierną przemoc. To może zdarzyć się wszędzie – nawet w warzywniaku, gdy czekamy w kolejce, szpileczką może nam wbić inny, niezadowolony klient.

Właściwie w każdej relacji jesteśmy narażeni na przemoc bierną - w relacji partnerskiej, w relacji rodzic - dziecko lub dziecko - rodzic, przełożona/przełożony - podwładny, w relacjach między współpracownikami. Założę się, że każdemu z nas zdarzyło się zastosować taką bierną przemoc

Wspominałaś, że w zasadzie każdy z nas ma na sumieniu stosowanie przemocy pasywnej. Co robić, jeśli zauważamy, że nie był to epizod i przemoc pasywną zdarza się nam stosować coraz częściej? 

Jeśli takie zachowania się powtarzają, spróbujmy się zatrzymać i zastanowić, czym ta agresja jest spowodowana. Agresja – zarówno ta jawna, jak i pasywna – zawsze wynika z pewnej nieumiejętności skomunikowania się, nazwania swoich potrzeb, wypowiedzenia swoich potrzeb albo ich nieskutecznego zaspokajania. Warto zadać sobie proste pytania: czego ja właściwie potrzebuję, czego chcę, dlaczego zachowuję się tak, a nie inaczej. Nie zawsze mamy możliwość, aby pójść do psychologa albo porozmawiać z kimś bliskim otwarcie i szczerze. Zawsze jednak możemy taką rozmowę przeprowadzić same ze sobą.

Chodzi o to, aby skonfrontować się ze swoimi potrzebami, zastanowić się, czego oczekujemy na przykład od partnera, że tak mu „dowalamy”, czy te oczekiwania są realne do spełnienia.  Spróbujmy sprawdzić same ze sobą, co ukoiłoby nasze frustracje. Jeśli będziemy ze sobą szczere, szybko zlokalizujemy to ognisko zapalne. Może się okazać, że jesteśmy przemęczone i przydałyby nam się wakacje albo, że oczekujemy, aby nasz partner zmywał po sobie naczynia, bo notorycznie tego nie robi i ta robota spada na nas. Jestem przekonana, że większość takich sytuacji da się załatwić spokojną rozmową. Kontynuując przykład zmywania – wystarczy powiedzieć: słuchaj, czuję irytację, jak zostawiasz niepozmywane naczynia w zlewie. Chcę, żeby w naszym domu było czysto, więc spróbujmy ustalić jak wspólnie możemy o to dbać. Jeżeli na spokojnie i otwarcie rozmawiamy z drugą stroną i jawnie przedstawimy nasze potrzeby, to mamy większą  szanse, że zostaną one zaspokojone. Natomiast jeśli maskujemy i ukrywamy je pod niejasnymi zachowaniami, to drugiej osobie trudniej je rozszyfrować i zrealizować.

Co się dzieje, jeśli osoba, która jest poddawana zachowaniom przemocy biernej nic z tym nie robi? 

Tak, jak w przypadku każdego rodzaju agresji konsekwencje mogą być poważne. Przede wszystkim bierna agresja, tak samo jak ta jawna, uderza w nasze poczucie własnej wartości, integralność naszego „ja”.  Czujemy całą gamę emocji, które są dla nas trudne – poczucie winy, utratę godności, bezradność, poczucie wykorzystania, wykluczenia, osaczenia, niepokój, lęk. Nasz sposób radzenia sobie zależy od cech indywidualnych –  osobowości, odporności, poczucia bezpieczeństwa, poczucia oparcia w sobie. Jeśli jednak przemoc będzie się powtarzać i nasilać, mogą pojawić się stany depresyjne, lękowe, tendencje do uzależnień i właściwie całej gamy problemów psychicznych.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta przegląda się w lustrze

Co widzimy w lustrze? Porównujemy, jak oceniają siebie kobiety i mężczyźni

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Kobiecy mózg – jaki jest naprawdę?

„W szkole uczą, kiedy był chrzest Polski i hołd pruski, ale nie tego, jak się bronić i jak stawiać granice” – mówi Emil Bekier, ofiara prześladowania

Od rozdrażnienia po furię. Psycholożka o tym, co chce nam powiedzieć złość i jak sobie z nią radzić

Dlaczego tak trudno reagować na mobbing, mówi psycholożka Karolina Ołdak /fot. Getty Images

„Wpojono nam, że trzeba dążyć do celu, nawet jeśli po drodze pojawiają się trudności”. Dlaczego tak trudno reagować na mobbing, mówi psycholożka Karolina Ołdak

Agnieszka Czapczyńska: Kobiece ciało po gwałcie robi się jak pole minowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchną emocje

Agnieszka Czapczyńska: Kobiece ciało po gwałcie robi się jak pole minowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchną emocje

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Mizoginizm – co to jest? Przyczyny i objawy. Jak leczy się to zaburzenie?

Czy można okłamywać terapeutkę? / pexels

Czy można okłamać swoją terapeutkę? Można, ale nie bez konsekwencji. Mówi o tym Anna Kluczyńska

Katarzyna Kucewicz, psycholożka, pedagożka i psychoterapeutka, autorka książki "Kobiety, które czują za bardzo "

„Trudno sobie wyobrazić lepszą i czulszą kochankę niż kobieta wysoko wrażliwa” – mówi psycholożka Katarzyna Kucewicz

„Zmiana brzmienia głosu może być jednym ze skutków psychoterapii” – mówi logopedka Marta Wesołowska

6 związkowych pułapek

6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

„Zawsze noszę w torebce cukierki chili”. O życiu z chorobą schizoafektywną opowiada Dorota Solarska, autorka książki „Artystka przetrwania”

„Te wszystkie przykre słowa były małymi ciosami, przez które coś, co w sobie lubiłam, stawało się moim kompleksem” – mówi Katarzyna Czapraga, ofiara fat shamingu

Odpoczynek to sztuka. Jak nauczyć się odpoczywać?

Odpoczynek to sztuka. Jak nauczyć się odpoczywać?

Gruba w głowie. „Schudłam 18 kg i poczułam się oszukana. Czekałam na wielką zmianę, a czułam się tylko gorzej”

„W pomaganiu można się zatracić i przesadzić. Dlatego warto zrozumieć potrzeby drugiego człowieka i poznać swoje ograniczenia” – mówi psycholożka Sylwia Żbik-Weiss

Kobieta siedzi na moście nad jeziorem

Zastanawiasz się, czy wakacje solo to oby na pewno dobry pomysł? Poznaj 5 korzyści płynących z takiego urlopu

Trening autogenny Schultza i Jacobsona. Co to jest? Komu może pomóc?

Muzykoterapia – dla dzieci i dorosłych. Czy muzyką można wyleczyć depresję?

Zaburzenia psychotyczne – czym są, objawy. Czym jest epizod psychotyczny?

Ugryź się w język i zostaw na boku swoje rozpasane ego. Jak się kłócić, żeby było dobrze?

Barbara Filipczyńska /fot. archiwum prywatne

„Kiedy dusza ustala kierunek działania, a umysł je realizuje, zaczynamy żyć tak, jak chcemy”. Czym jest Soul Coaching® mówi Barbara Filipczyńska

Najpopularniejsze

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Domowe sposoby na zatkane ucho. Jak odetkać ucho zatkane: woskowiną, katarem, wodą?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Poznaj sposoby masturbacji

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

Kobieta

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Orgazm - jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Orgazm – jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

5 rzeczy, które mężczyźni uwielbiają w łóżku

MCH – co to, podwyższone i poniżej normy. MCH w morfologii

Wysoki cholesterol - jakie są przyczyny i objawy? Sposoby na wysoki cholesterol

Wysoki cholesterol – jakie są przyczyny i objawy? Jak go obniżyć?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?

Niskie ciśnienie i wysoki puls – kiedy występują? Co to oznacza?

kobieta z problemami skórnymi

Wybroczyny (petocje) – co to jest, dlaczego powstają i jak sobie z nimi poradzić?

para w łóżku

Fellatio, czyli oswajanie penisa. 7 najważniejszych zasad!

para zakochanych, romantyczny wieczór

Nie masz ochoty na seks? Poznaj 8 sposobów na podniesienie libido

laboratorium

D-dimery – co to jest? Jak obniżyć zbyt wysoki poziom?

×