Przejdź do treści

„Opuszczenie osoby toksycznej wiąże się z tęsknotą i bólem”. O toksycznych związkach i wychodzeniu z nich, mówi nam psycholog

para chłopak i dziewczyna
zdjęcie: unsplash.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kolory migreny. Jakie światło zmniejsza ból głowy?
Zimnem czy ciepłem – jak pokonać częste dolegliwości?
Chcesz obniżyć poziom złego cholesterolu? Pokochaj białe owoce i warzywa!
kot w kuchni
10 rzeczy, których lepiej pozbyć się z kuchni
Zerwij z „Czy zasługuję?” i ciesz się życiem. Jesteś tego warta!

„Toksyczny związek można porównać do narkotyku. Wyniszcza i tworzy spustoszenie, a mimo wszystko w nim tkwimy. Trwając w nałogu i dawkując narkotyk, czyli miłość, jesteśmy szczęśliwi. Ale gdy tylko na chwile go zabraknie, czujemy złość i frustrację. Wyjście z niego jest ogromnym bólem, poczuciem, że część naszej tożsamości umiera”. O tym, dlaczego żyjemy w wyniszczających relacjach, etapie „wychodzenia” i mechanizmach w związkach, porozmawiałam z psycholog Katarzyną Łapińską. 

Urszula Gruszka: Czy toksyczny związek jest trudną relacją?

Katarzyna Łapińska: Zdrowa relacja nie równa się relacji trudnej. Możemy być w trudnym związku, a który nie będzie toksyczny. Określenie „toksyczny” jest ponad podziałem na łatwy, miły, trudny, niemiły. Określa natomiast to, czy relacja rozwija czy wyniszcza. Czy inspiruje i zmienia nas na lepsze, czy przygnębia i wprawia w poczucie ciągłych upadków. Bo może być relacja trudna, ale trwająca w duchu realizacji. Jeśli stajemy się lepsi, rozwijamy się i mimo pojawiających się kryzysów, związek staje się silniejszy i pełen wsparcia, jest to dobre.

Jak zatem rozpoznać toksyczny związek? Towarzyszy temu poczucie wyniszczenia, ciągłej destrukcji, braku rozwijania się. Jeśli czujesz, że generujesz coraz więcej cierpienia dla siebie i innych, masz poczucie niezdrowego przywiązania i wręcz uzależnienia, masz do czynienia z toksyczną relacją.

Chcesz lepszego seksu?

Dobry seks to miks wielu czynników, o które nie zawsze łatwo. WIMIN to wsparcie dla Twoich mechanizmów relaksacji. Zadba o pożądanie i wzmocnione wrażenia. Sprawdź jak może Cię wesprzeć WIMIN.

Sprawdź
Sprawowanie kontroli emocjonalnej nad kimś daje poczucie mocy

Jak rozpoznać proces budowania się toksycznego związku? 

Na początku są pewne zachowania, które można nazwać objawami niezdrowej relacji. Nazywamy je mechanizmami. Wyobraźmy sobie sytuację. Spotykamy pewną osobę, która daje nam wszystko to, czego potrzebujemy. Mamy wrażenie, że wypełnia naszą pustkę, przez co czujemy się wspaniale. W pewnym momencie jednak poczucie szczęścia zostaje dawkowane. To, czego mieliśmy pod dostatkiem, jest ograniczane, a już zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić. Potrzebujemy tego, a dostajemy tylko w momencie nagradzania.

To dawkowanie jest formą manipulacji, co sprawia, że związek staje się toksyczny, a my stawiamy się w sytuacji wiecznego nienasycenia i pragnienia, które może być zaspokojone jedynie przez tę drugą osobę.

Kobieta i mężczyzna przytulają się

O co chodzi z mechanizmami?

Mechanizmy to strategie radzenia sobie z rzeczywistością, które służą do realizowania swoich potrzeb. W związku dwojga osób, mechanizmy składają się z dwóch części od siebie zależnych. Przykładowo: jest kat, musi być ofiara. Jest to wzajemna relacja.

Czy toksyczne relacje zawsze działają na mechanizmie kata i ofiary?

Nie zawsze, jest to jeden z mechanizmów, o którym można mówić, że jest toksyczny. Zakładając dla przykładu, że on jest katem a ona ofiarą, zobrazuję pewną sytuację. On wraca i pyta: „kochanie, dlaczego nie ma obiadu”, ona odpowiada: „nie miałam czasu”. Wówczas on zaczyna krzyczeć, ona płacze. Kat widząc to, ma wyrzuty sumienia i zaczyna tłumaczyć się ze złości. Ofiara obraża się, odwraca się na pięcie i wychodzi trzaskając drzwiami. W tym momencie role się odwróciły i ofiara staje się katem.

To pokazuje, że każdy mechanizm działa obustronnie. Z kata szybko można stać się ofiarą i na odwrót. Porównać to można do monety, jest orzeł i reszka. Niezależnie, czy wypadnie orzeł czy reszka, wartość monety nie zmienia się. To, że w danym momencie jesteś ofiarą lub katem, jest obopólnie funkcjonującym mechanizmem dwóch stron od siebie zależnych. Kat nigdy nie zrealizuje się bez ofiary, bo nie będzie miał na kogo wywierać wpływu, np. za pomocą manipulacji emocjonalnej lub przemocy. Natomiast ofiara nie będzie miała możliwości brania odpowiedzialności i samodzielnego podejmowania decyzji, co jest zrzuceniem odpowiedzialności na drugą osobę.

Jeśli osoba samodzielnie nie chce podejmować decyzji i brać za nie odpowiedzialności, co świadczy o dojrzałości i gotowości do funkcjonowania w świecie, musi znaleźć osobę, która za nią będzie stanowić. W ten sposób daje jej przyzwolenie na rolę kata, bo sama tego szuka i potrzebuje, widząc siebie w roli ofiary. Takie osoby postanawiają nie decydować o sobie, bo nie mają wystarczającej odwagi lub uważają, że nie dadzą rady. W takim kontekście bycie ofiarą jest łatwiejsze, jest zrzuceniem odpowiedzialności na drugą osobą kosztem swojej wolności.

Sytuacja oczywiście może wyglądać inaczej. Narzekający mężczyzna o niskim poczucie własnej wartości potrzebuje kobiety, która będzie bardzo ogarnięta życiowo. Oboje w tej relacji będą pełnić role. On pozwoli jej na realizację potrzeb kontroli nad nam, a ona zapewni to, że nie będzie musiał podejmować samodzielnie decyzji. Tak, takie relacje są toksyczne.

Jakie są inne toksyczne mechanizmy w relacjach?

Toksycznym modelem osoby w związku jest narcyz, który żyje w poczuciu, że należy mu się wszystko, co najlepsze i to, co trudne lub niewygodne, postrzega jako nieswoje. „Ja muszę mieć najlepszą partnerkę”, „ja muszę mieć najlepszy sprzęt”, „wszystko najlepsze dla mnie”.

A życie nie jest usłane płatkami róż, w każdym związku w pewnym momencie pojawia się normalność, trudności a osoba, która miała być najlepsza i idealna, wydaje się być co najmniej przeciętna. To powoduje niechęć i wyparcie rzeczywistości. Jest to toksyczna więź, ponieważ każda ze stron będzie czuła się niewystarczająca. Narcyz będzie żył w poczuciu, że wszystko to, co najlepsze, ucieka przed nim, a ta druga osoba będzie czuć się niewystarczająco dobra. A przecież ktoś musi obrać marchew, wynieść śmieci, pojawia się choroba, a ona czasem jest nieumalowana.

Narcyz będzie żył w poczuciu, że wszystko to, co najlepsze, ucieka przed nim, a ta druga osoba będzie czuć się niewystarczająco dobra. A przecież ktoś musi obrać marchew, wynieść śmieci, pojawia się choroba, a ona czasem jest nieumalowana

Często podchodzi się z dużym niezrozumieniem wobec osób, które tkwią w związkach z osobą uzależnioną, np. od alkoholu. 

Jest to toksyczna relacja, ale również jest to obustronny mechanizm oparty na wzajemnych zależnościach. Po jednej stronie jest osoba uzależniona a po drugiej ta, która czerpie miłość poprzez opiekowanie się kimś. Załóżmy, że osobą uzależnioną jest mężczyzna. W momencie gdy on będzie wychodzić z nałogu, ona wówczas może czuć się niepotrzebna i w ten sposób taki związek może nie przetrwać. A jeśli ona będzie chciała się zmienić, on straci oparcie.

Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że tkwimy w wyniszczającej relacji?

Tak, ale warto napomnieć, że towarzyszy często temu silne uzależnienie. Toksyczny związek można porównać do narkotyku. Wyniszcza i tworzy spustoszenie, a mimo wszystko w nim tkwimy. Trwając w nałogu i dawkując narkotyk, czyli miłość, jesteśmy szczęśliwi. Ale gdy tylko na chwile go zabraknie, czujemy złość i frustrację. Wyjście z niego jest ogromnym bólem, poczuciem, że część naszej tożsamości umiera. Większość jednak osób zdając sobie sprawę, że nie jest to zdrowe, żyje w tym.

Weronika Rosati

Czy można mieć tendencję wpadania w takie związki?

To my jesteśmy odpowiedzialni za nasze wybory, przecież zawsze możemy odejść. Czemu tego nie robimy? Bo żyjemy w nadziei i wierze, że coś się zmieni. Również dzieciństwo i obraz rodziców wpływa na to, jaką budujemy relację w przyszłości. Bo jeżeli doświadczyliśmy tego, że w domu ta relacja między rodzicami była niezdrowa, wówczas możemy nie rozpoznać, że nasza relacja jest toksyczna, bo tylko taką znamy.

Problem jest w tym, że nie potrafimy trzymać naszych granic i szacunku w sposób stabilny. Nie pokazujemy, gdzie leży nasza granica i jakie są konsekwencje jej przekroczenia. Niestety, nie mamy na tyle miłości do samych siebie, aby zakomunikować, w jaki sposób chcemy być traktowani. A jeśli nie stawiamy granic, dajemy przyzwolenie, aby druga osoba nami manipulowała i postępowała w taki sposób, jaki ona chce.

 

Niestety, nie mamy na tyle miłości do samych siebie, aby zakomunikować, w jaki sposób chcemy być traktowani. A jeśli nie stawiamy granic, dajemy przyzwolenie, aby druga osoba nami manipulowała i postępowała w taki sposób, jaki ona chce

Jeżeli pozwalamy sobie na pewne traktowanie, nie jesteśmy asertywni, nie wyrażamy sprzeciwu, to granice mogą tak się przesunąć na naszą niekorzyść, wówczas jest to czasem niemożliwe do naprawienia.

Jak wyjść z takiego związku? Nie można takiej relacji naprawić, zacząć „od nowa”?

Jeśli jest szansa, że taka osoba chce zmienić się, pracuje nad sobą i jest świadoma tego, że jest toksyczna, wówczas jest możliwość naprawienia i ożywienia relacji. Ale w tym jest dużo zagrożeń. Bo taka osoba często karmi nas nadzieją, a nie ma zamiaru nic z tym zrobić. Sprawowanie kontroli emocjonalnej nad kimś daje poczucie mocy. A ofiara czeka i czeka, z nadzieją, że coś się zmieni. I faktycznie, często zostawiając taką osobę, ona zmienia się i pokazuje nam i światu swoją metamorfozę. To niestety też często jest złudne i na pokaz.

Decyzja opuszczenia osoby toksycznej wiąże się z tęsknotą i bólem. Często towarzyszy temu niskie poczucie własnej wartości, rozmycie tożsamości i brak odpowiedzi na pytanie: "kim jestem?"

Jeśli osoba decyduje się wyjść z wyniszczającej relacji, odejście oznacza pozbawienie się ciężaru?

Decyzja o odejściu, wyrwaniu z toksycznej relacji jest trudną decyzją. Nie pojawia się: „uff, jak dobrze”, bo ma się poczucie, że zostawia się to, co było dla nas jednocześnie najlepszą i najgorszą rzeczą, jaka nas spotkała w życiu. Najpiękniejszym uczuciem przeplatanym ogromnym bólem i wyniszczeniem. To jest silne uzależnienie, które można porównać do narkotyków. Wiemy, że to nas wyniszcza a trudno z tego wyjść. Takie odstawienie w formie odejścia ze związku jest etapem, z którym trudno jest sobie poradzić. Decyzja opuszczenia osoby toksycznej wiąże się z tęsknotą i bólem. Często towarzyszy temu niskie poczucie własnej wartości, rozmycie tożsamości i brak odpowiedzi na pytanie: „kim jestem?”.

Co robić wówczas?

Szukać wsparcia wśród bliskich, zmienić punkt skupienia. Rozwijać pasje, marzenia. Pozwolić sobie również na czas „wychodzenia”, przyzwyczajenia się do nowej rzeczywistości. Przede wszystkim, skupić się na sobie i zbudowaniu swojej tożsamości, granicy szacunku i akceptacji.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

Laurie Penny

Laurie Penny: bez odwagi nasze pokolenie jest skazane na kolejną dekadę politycznego wykluczenia i gównianej muzyki

„Hormony działają na podstawie tego, co jemy. Jeśli nie jemy zgodnie ze swoim metabolicznym IQ, brak nam energii, koncentracji i mamy kłopoty z układem pokarmowym” – mówi dietetyczka Agnieszka Pająk

„Zdarzyło mi się już dyskutować z 14-latką o tym, czy seks analny jest wystarczającym zabezpieczeniem przed ciążą” – mówi Milena Maria Sęp, lekarz rezydent ginekologii i położnictwa

„W Chinach medycyna chińska przygotowuje przyszłych rodziców już rok przed planowaną ciążą. Dzięki temu depresja poporodowa nie zdarza się tam często” – mówi Aneta Rosłon, terapeutka medycyny chińskiej

Zainteresują cię również:

„Wspólny wyjazd jest nauką kompromisu. Czasem ja rezygnuję z siebie, czasem ty rezygnujesz dla mnie”. O kryzysie w związku podczas wakacji, mówi psycholog

zycie seksualne

„Udane życie seksualne? Najpierw zaloguj się do siebie samej” – dr Maja Herman o intymności dla zapracowanych kobiet

Toksyczne związki

„Jeśli masz swoje przekonania, inne poglądy, to ta inność przez osobę toksyczną będzie odbierana jako zdrada”. Toksyczne związki okiem psychoterapeuty

para rozmawia ze sobą

Rozstanie z klasą, kulturalne odejście z pracy. Eksperci podpowiadają, jak zamykać sprawy

5 rzeczy, których lepiej nie mówić partnerce w łóżku

„W sztuce miłosnej lepiej czasem po prostu milczeć”. Oto 5 rzeczy, których lepiej nie mówić partnerowi czy partnerce w łóżku

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Pięć rodzajów dotyku – który lubisz najbardziej?

Ile razy mam to jeszcze powtarzać? – czyli dlaczego czasem naprawdę nie chcemy słyszeć

Prezerwatywy, do otwarcia których potrzebne są cztery ręce. „Tylko jeśli istnieje zgoda, jest przyjemność”

Młoda kobieta jest w sexshopie. Uśmiecha się, w rekach ma bicze

W seksie i związkach ciągle gramy o władzę – BDSM na każdym polu

Wampiry energetyczne – ilu masz wokół siebie?

„Stres jest najpowszechniejszym czynnikiem, który rujnuje życie seksualne”. Dowiedz się, jak toksyczna praca wpływa na nasz organizm

10 książek o zdrowiu, po które warto sięgnąć w 2019 roku

Katarzyna Miller o toksycznym szefie: zostawi nas w złym stanie, żebyśmy się potem musieli pozbierać łyżeczką do kupy

Tego NIE pij przed treningiem

Tych napojów nie należy pić przed treningiem

Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj

Ciało bogini za nic się nie wini. Dzięki akcji Aleksandry Domańskiej tysiące kobiet pokochało swoje ciało

Jak być aktywną, nie chodząc na siłkę? Zdradzają Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Twitter.com

W kobietach siła! 10-letnia alpinistka zdobyła siedmiotysięcznik. „To jak być królową świata” – mówi

Magdalena Mikołajczyk - fizjoterapeutka

Co się dzieje z twoim ciałem, gdy ćwiczysz bez przygotowania? Odpowiada fizjoterapeutka Magdalena Mikołajczyk

„Kobiecość to nie tylko wewnętrzna siła, chęć życia, dążenie do celu, ale i momentami łzy, które sprawiają, że jesteśmy silniejsze”. „Życie po raku” w cyklu HZ: „Kobiecość to dla mnie…”