„Obserwowałem, jak guz całkowicie znika”
Diagnoza o rozlanym glejaku wewnętrznym mostu (DIPG, tzw. guz pnia mózgu) bywa zawsze druzgocząca dla rodziców. Mali pacjenci z tym rozpoznaniem przeżywają ok. 9-12 miesięcy. Rozlane, naciekające glejaki mostu stanowią ok. 8-10 proc. wszystkich nowotworów ośrodkowego układu nerwowego u dzieci. Rozrost guza spowalnia się za pomocą radioterapii, ale jak dotąd nie powstała skuteczna terapia, która mogłaby go całkowicie wyeliminować.
Dlatego też przypadek pochodzącego z Belgii Lucasa, który całkowicie wyzdrowiał, może dać nadzieję i doprowadzić do przełomu w leczeniu tej choroby. Chłopiec miał sześć lat, kiedy w jego mózgu stwierdzono ten typ glejaka. Co roku diagnozuje się go u około 300 dzieci w Stanach Zjednoczonych i do 100 we Francji.
Lucas wraz z rodziną udał się do Francji, aby stać się jednym z pierwszych pacjentów, którzy wzięli udział w badaniu BIOMEDE, w którym testowane były potencjalne nowe leki na DIPG. Tam, w centrum Gustave Roussy w Paryżu, chłopiec otrzymywał lek przeciwnowotworowy ewerolimus. Chłopiec od początku zaskakująco dobrze reagował na leczenie, co wywoływało zdumienie u opiekujących się nim lekarzy. Po siedmiu latach, w jego głowie, nie ma śladu po nowotworze.
„Podczas serii skanów MRI obserwowałem, jak guz całkowicie znika” – mówi francuski lekarz Jacques Grill, którego słowa cytuje portal sciencealert.com
Inni mali pacjenci, którzy również brali udział w tych badaniach, także przeżyli jeszcze wiele lat, ale nie zaobserwowano u nich całkowitej eliminacji guza. Naukowcy próbują ustalić, dlaczego przypadek Lucasa jest wyjątkowy. Podejrzewają, że u chłopca rozwinęła się wyjątkowo rzadka mutacja glejaka, która różni się od innych. Za jej sprawą, komórki nowotworowe były znacznie bardziej wrażliwe na lek.
Rolki
Kiedy nowy lek?
Glejak to nowotwór tworzący się z tkanki mózgowej, a dokładniej – z komórek glejowych stanowiących zrąb tkanki nerwowej. Powstaje w wyniku mutacji komórek mózgu – astrocytów i oligodendrocytów, które tracą swoją prawidłową funkcję i rozpoczynają niekontrolowany rozrost. Glejaki różnią się od siebie zróżnicowaniem oraz agresywnością.
Marie-Anne Debily, badaczka, wraz z zespołem naukowców rozpoczęła prace laboratoryjne, które pozwolą ustalić przyczynę wyzdrowienia Lucasa.
„Przypadek Lucasa daje prawdziwą nadzieję” – mówi, cytowana przez portal sciencealert.com
To pierwszy krok w kierunku opracowania nowego leku. Jednak nie stanie się to szybko. Naukowcy podkreślają, że jakakolwiek możliwa terapia jest wciąż odległa, bo od odkrycia do wprowadzenia nowego leku mija średnio jakieś 10-15 lat.
RozwińŹródło: sciencealert.com.