Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

5 powodów, dla których czytamy o seksie

5 powodów, dla których czytamy o seksie
Ilustracje: Gosia Herba | www.gosiaherba.pl

Że czytamy, to fakt. I wy też czytacie. Dlaczego? Jest pewnie tyle powodów, z ilu o nim nie mówimy… Bo czyta się łatwiej, niż rozmawia. Oto 5 powodów, dla których robimy to najczęściej.

Zamiast rozmowy

Po pierwsze, zaspokajamy wtedy zwykłą ciekawość, bo nie rozmawiamy o seksie zbyt wiele. W polskim ars amandi nie ma miejsca na takie słowa jak: „penis”, „lubrykacja”, „fellatio”, „łechtaczka” czy „penetracja” (chociaż to bardzo naukowo i poprawnie), a tym bardziej na swojskie „bzykanko” albo pełne ognia „rżnięcie”. W komunikowaniu swoich potrzeb i naprowadzaniu partnera na właściwe tory nadużywamy określeń „tam”, „tak” i „to”. Problem ma tendencję wzrostową wynikającą z tego, że nawet jeśli mamy gotowość do mówienia o seksie wprost, to język polski okazuje się bardzo ubogi w tym zakresie. Szukamy więc w tekstach jakichś wzorców – tych werbalnych i tych praktycznych.

W tajemnicy

Po drugie, czytamy, bo nie mamy pewności, z kim i o czym możemy rozmawiać. Balansujemy na granicy tego, co jest otwartością, i na granicy wstydu. Bo przecież powinniśmy rozmawiać, ale z drugiej strony w seks zazwyczaj jest wliczony drugi człowiek, a nie powinniśmy przecież sprzedawać jego intymności. Rozróżnienie tego, co jest wspólne, a co własne, bywa trudne. Sprawę komplikuje wewnętrzny cenzor wyniesiony z rodzinnego domu, który nie pozwala nam doświadczać seksu ze swobodą i mówić o nim (komunikować się!) nawet w najbliższych relacjach. Ten cenzor sprawia, że boimy się oceny, iż będziemy posądzeni o coś, czego byśmy nie chcieli albo czego nam „nie wolno”. Czytamy więc o seksie ukradkiem… Udając, że tak naprawdę wolimy ambitną literaturę albo przepisy kulinarne.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Top 7 produktów na zwiększenie potencji

Mężczyźni, którzy nie mają ochoty i sił na seks, często widzą tylko jedno rozwiązanie. To niebieska pigułka...
Mężczyźni, którzy nie mają ochoty i sił na seks, często widzą tylko jedno rozwiązanie. To niebieska pigułka lub jej tańsze odpowiedniki. A może warto zacząć od prostszego i tańszego sposobu, jakim jest odpowiednia dieta?

Nieporozumienia w seksie

Jedno chce więcej od drugiego. Jedno chce używać subtelnego języka, drugie lubi rzucać mięsem. Jedno...
Jedno chce więcej od drugiego. Jedno chce używać subtelnego języka, drugie lubi rzucać mięsem. Jedno nie cierpi koronek, drugie je uwielbia…. Nieporozumień w obszarze seksu może być mnóstwo. I te poważne, i te (pozornie) trywialne warto wziąć na warsztat i obgadać.

50 odcieni orgazmu

Można je podzielić na męskie i żeńskie. Można je dzielić na wielkie i mniejsze. Ale ja lubię ich nie...
Można je podzielić na męskie i żeńskie. Można je dzielić na wielkie i mniejsze. Ale ja lubię ich nie dzielić, tylko widzieć orgazmy jako znakomite (choć nieobowiązkowe) zwieńczenie aktu seksualnego.

Fantazje – seks bez cenzury

Jako dzieci często fantazjujemy. Potem niespodziewanie przestajemy. Gdy jesteśmy dorośli, fantazjowanie...
Jako dzieci często fantazjujemy. Potem niespodziewanie przestajemy. Gdy jesteśmy dorośli, fantazjowanie o seksie wydaje nam się niepoważne albo, co gorsza, zbyt poważne i odczuwane jako niewierność. Może nie rozumiemy natury fantazji seksualnych?