Przejdź do treści

Zepsuj sobie urlop! 7 sprawdzonych sposobów

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Znowu urlop, ta nieprzyjemna odskocznia od monotonii dnia codziennego. Wojaże, widoki, przygody i inne irytujące atrakcje, po których zupełnie nie chce się wracać do pracy. A że do pracy wracać trzeba – lepiej zdusić problem w zarodku. Najlepszy sposób na udany powrót za biurko to… nieudany urlop. Radzimy, jak zepsuć sobie wczasy na siedem efektownych sposobów.

1. Przetestuj swój żołądek 

Słyszałeś o klątwie Faraona? Zapomnij. W dzisiejszych czasach nie wypada wierzyć w zabobony. Ale skoro już wywołaliśmy temat, to przypomnijmy: chodzi o dziwaczne wierzenie, że niemycie rąk przed posiłkiem i picie niebutelkowanej wody może doprowadzić do poważnego rozstroju żołądka. Zależność ta ma się sprawdzać szczególnie w krajach ciepłych, wilgotnych i tętniących życiem – ludzkim oraz bakteryjnym. Gdybyś chciał sprawdzić, czy jest coś na rzeczy – nie wahaj się, kibicujemy. Będzie super, jeśli dodatkowo zapomnisz spakować leku hamującego biegunkę. Twoje wakacje zamienią się w gejzer atrakcji!

Na wszelki wypadek zerknij jednak tutaj.

2. Bądź zawsze online

Chyba nie chcesz wypaść z obiegu? W czasie kiedy będziesz się byczył na leżaczku, umknie ci setka newsów, a w skrzynce zalegną trzy tuziny e-maili. Współczesność jest pełna wyzwań. Walka o byt wymaga wzmożonej uwagi. Jeśli przegapisz info o dymisji wicepremiera Rumunii albo nowym ransomwarze stworzonym przez wietnamskich hakerów, zejdziesz na ścieżkę ignorancji, z której łatwo nie zawrócisz. Regularnie sprawdzaj też firmową pocztę i odbieraj telefony od prezesa. A nuż w biurze padła drukarka i niezbędny będzie twój niezwłoczny powrót za biurko?

Na wszelki wypadek zerknij jednak tutaj.

3. Zadzieraj nosa

To w końcu ty jesteś na wakacjach, a nie cała reszta. Dlatego miej świadomość, że wszędzie, gdzie zawitasz, jesteś bossem. Tubylcy są po to, żeby ci usługiwać i przewidywać twoje zachcianki. W końcu przywozisz kupę forsy do ich kraju, podnosisz ich PKB, nakręcasz gospodarkę. Właściwie można powiedzieć, że dajesz im robotę. Dlatego noś się z pańska i obdzielaj wszystkich hojnie pretensjami. Zawsze znajdzie się powód: plama na hotelowej pościeli, letnia kawa w bufecie, cisza nocna po 22. Coś wymyślisz. Ważne, żeby pokazać, kto tu rządzi, i wyrobić sobie reputację – a przy okazji wrogów, którzy zapewnią ci wyjątkową atmosferę do końca pobytu na wczasach.

 

Ilustracja: shutterstock

4. Ignoruj zagrożenia

Nie po to jedziesz na wakacje, by stresować się bzdurami. Zresztą czego masz się bać w dalekich krajach – chyba nie malarii? Przecież wylizała się z niej Nel z „W pustyni i w puszczy”, a to mała dziewczynka była. Różnic kulturowych też nie traktuj serio, w głębi duszy każdy jest swojakiem. W razie czego dowolne faux pas można wyjaśnić na migi. Nie wahaj się też podać łapy lwu, gdy nadarzy się okazja – nawet jeśli patrzy trochę bykiem, całkiem fajny z niego futrzak. Mówiąc w skrócie: im mniej naczytasz się o zagrożeniach i standardach bezpieczeństwa w miejscu podróży, tym ciekawiej spędzisz urlop. Nawet jeśli nie wrócisz z niego w jednym kawałku, to przecież raz się żyje!

5. Nadużywaj słońca

Nie obawiaj się słońca – przecież jest daleko. Zapomnij o filtrach, osłanianiu głowy czy karku – to dobre dla dzieci i osób wrażliwych. Śmiało kładź się na kocyku i wygrzewaj jak kotlet na grillu. W Polsce zbyt wiele UV nie nałapiesz, więc jeśli akurat wybyłeś nad południowe morza, potraktuj wakacje niczym żniwa: im więcej promieniowania wchłonie twoja skóra, tym więcej przyoszczędzisz go na zimę. Jakie poparzenia słoneczne? Pochuchasz, podmuchasz i do wieczora się zagoi. Grunt to strzaskać się na heban!

Na wszelki wypadek zerknij jednak tutaj.

6. Postaw na masówkę

Masówka to najlepsza reklama. W końcu ludzi najsilniej przyciąga wysoka jakość. Dlatego jak na plażę, to na największą, jak do kurortu, to najludniejszego, a jeśli chodzi o gastronomię – najsmaczniej pojesz w sieciowych „restauracjach”, które doskonale znasz z własnego podwórka. Mają sprawdzone menu, które w każdej części świata prezentuje się tak samo. Odkrywanie nowych miejsc, poszukiwanie kameralnych zakątków, testowanie lokalnych przysmaków i tym podobne krajoznawcze fiksumdyrdum zostaw blogerom podróżniczym. O wszystkim opowiedzą ci w internecie.

7. Pamiętaj o lansie

Czym byłyby wakacje bez przebojowych fotek i szałowych snapów? Joga na plaży, kłus na wielbłądzie, wspinaczka po palmie – twoi znajomi muszą to zobaczyć! Na pewno będą ci zazdrościć, dzięki czemu poczujesz się super. Dlatego nie marnuj okazji do utrwalania fajnych miejsc i okoliczności. Zamiast oddawać się czczym przeżyciom i dziecinnej spontaniczności, aranżuj efektowne kadry i sytuacje, które przysporzą ci lajków na Fejsie i Inście. Jeśli wrócisz z niedosytem wrażeń, zawsze możesz odtworzyć sobie wczasy z telefonu. A zresztą po powrocie najlepiej i tak o wszystkim zapomnieć, bo na ósmą trzeba znowu do roboty.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Ciemna strona inteligencji emocjonalnej

Nie usuwaj migdałków! (Chyba że naprawdę musisz)

Tylko nie wstawaj lewą nogą

Dlaczego wciąż jestem singlem?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Dr Google cię nie wyleczy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Inteligencja jako źródło cierpień

Depresja jako stan zapalny

Żywność przeciwko alergii

Przepis na lidera: skromność z… narcyzmem

Dbaj o zdrowie bez przesady