Przejdź do treści

„Przestańmy uważać samomiłość za gorszą formę seksu, przeznaczoną dla starych panien”. Masturbacja to rewelacja!

owoc pochwa
iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Małgorzata Rozenek
Małgorzata Rozenek pokazała zdjęcie z płaczącym synkiem. Oburzone głosy: to obrzydliwe gwałcenie praw dziecka
Pigwa - owoc w sam raz na zimowe infekcje!
Pigwa – owoc, który w mig przegoni infekcje! Dietetyczka tłumaczy, dlaczego warto po nią sięgać
koronawirus, lekarze rodzinni
Powtarzał: dajcie lekarzom rodzinnym zlecać testy, a zobaczycie skalę epidemii. Michał Domaszewski o rekordach zakażeń w Polsce
Kobieta wstrzykuje sobie insulinę w brzuch
Insulina przy cukrzycy typu II – czy można ją odstawić tak, jak zrobił to Lech Wałęsa? Wyjaśnia diabetolożka Barbara Soróbka
Wielka lekcja WF tylko dla dziewcząt. Wraz z nimi ćwiczyć będą Otylia Jędrzejczak, Anita Włodarczyk i inne mistrzynie sportu
Rusza akcja „Mistrzynie w Szkołach” skierowana do uczennic. Otylia Jędrzejczak: będę przekonywać je, że lekcja WF może być fajna

O masturbacji wspomina się dość często, ale temat ciągle jest wstydliwy. Proszona o wypowiedź publiczną np. w TV mogę co prawda mówić o „kontakcie z ciałem”, ale zazwyczaj mam nie używać tego słowa na „m”. Niby wiemy, że jest coś takiego, może nawet ktoś znajomy to robi, ale ja? No nie!

Ja się nie masturbuję, bo to jest słabe. Mogłoby oznaczać, że na przykład „brak mi chłopa” – o ile jestem singielką. Albo że „mąż mi nie wystarcza” – jeśli męża mam. Co prawda już nie zdarza mi się słyszeć, że od masturbacji się ślepnie albo rosną kobietom włosy na rękach, ale zdarzają mi się sytuacje, w których mężatka uważa masturbację za objaw zdrady w związku.

Samomiłość

Słowo masturbacja jest medyczne, więc lubię je mniej. Najbardziej lubię słowo „samomiłość”, czyli angielskie „self love”. Zapomnijcie o onanizmie – czyli grzechu biblijnego Onana, który choć Jahwe kazał, nie chciał płodzić synów z żoną swojego brata i dokonywał każdorazowo stosunku przerywanego. Takie marnotrawstwo nie mogło pozostać bezkarne, więc biedny Onan został ukarany. Pomijając nieścisłość – w grzechu Onana nie chodziło o robienie sobie dobrze samemu, tylko o antykoncepcję opartą na stosunku przerywanym – to sam zwrot każdemu odbierze ochotę na figle.

Samomiłość jest fajnym słowem opisującym fajną rzecz. Czas, w którym sami sobie dajemy przyjemność, dotykamy się, uczymy, poznajemy. Taka jest najważniejsza funkcja masturbacji – kontakt z własnym ciałem seksualnie i zmysłowo. Cel jest prosty – przyjemność, rozkosz, ale są też cele pośrednie, które z punktu widzenia „usprawiedliwiania” masturbacji są bardzo ważne.

„Tam” się dotykać nie wolno!

Po co mielibyśmy usprawiedliwiać samomiłość? Po to, żeby kobiety nareszcie zaczęły „to” robić. O mężczyznach też napiszę, bez obaw. Żeby kobiety przestały uważać samomiłość za gorszą formę seksu, przeznaczoną dla starych panien (w odróżnieniu od singielek), wszelkiej maści frustratek i nieudacznic, których już naprawdę nikt nie chce. Albo za formę perwersji. Albo za formę zdrady.

Samomiłość jest naturalną formą aktywności seksualnej, emocjonalnej i fizycznej człowieka.

Wiemy to chociażby dzięki obserwacjom ludzi w okresie życia płodowego. Zarówno chłopcy, jak i dziewczynki, dotykają swoich ciał, także stref erogennych. Dzięki aparaturze przytkniętej do brzuchów mam wiemy, że czerpią z tego przyjemność. I jeżeli im się nie przeszkodzi, to kontynuują ten proceder przez długie lata, badając swoje ciała, ich reakcje, przepływ impulsów przyjemności. Gorzej, jeżeli się im przeszkodzi, mówiąc, że to brzydkie, nie wolno się tam na dole dotykać. W tym konkretnym przypadku gorzej mają dziewczynki, bo bardzo łatwo im wmówić, gdy są małe, że cipki dotykać nie wolno. I kropka. Chłopcom tego powiedzieć się nie da, bo przecież i tak muszą chwycić za siusiaka, żeby się wysikać. Z tego – i kilku innych powodów – dziewczynki są trenowane do większej czystości cielesnej i bardziej odizolowane od ciała. Co skutkuje problemami z seksualnością w wieku dorastania oraz dorosłości.

Kamila Raczyńska-Chomyn

Dla dziewcząt i dla chłopców

Samomiłość jest naturalnym elementem rozwoju seksualności. Przynosi nam podstawową wiedzę o tym, jak działa nasze ciało, jak wyglądamy w miejscach intymnych, jak reagujemy, co się zmienia, którędy płynie przyjemność. Bez samomiłości – prowadzonej świadomie, uważnie i z szacunkiem do swojego ciała – nie wydarza się seksualne dorastanie. I otrzymujemy produkt końcowy – zablokowane na poziomie ciała kobiety, które czekają, aż nadejdzie mężczyzna i je przebudzi. Albo wierzą, że od zakochania / miłości / ślubu zaczną osiągać orgazmy, rozkosz w seksie itp. Kobieca seksualność bez samomiłości zostaje w stadium poczwarki i nie ma szans rozwinąć się w motyla.

Z męską samomiłością niby jest zupełnie inaczej, bo jest na nią większa kulturowa zgoda. Wiadomo, w chłopcach buzują hormony i muszą jakoś napięcie rozładować. Ale tak naprawdę też jest kiepsko. Męska samomiłość jest sprowadzona do mechaniki i instynktu prawie zwierzęcego. Nie ma mowy o emocjach, ciele, rozumieniu siebie, nauce. Jest napięcie – kilka ruchów – rozładowanie – koniec. Więc, niby mogą, ale i tak nic z tego nie wynika, bo nabierają tylko negatywnych odruchów, które w przyszłości będą miały fatalny wpływ na jakość ich życia seksualnego. Dlatego faceci też powinni uprawiać samomiłość świadomie i uważnie. Jest to także niezbędny element treningu ejakulacji – przecież jeśli się chce kochać długo i mocno, to trzeba ćwiczyć hamowanie ejakulacji i zyskiwać kontrolę nad swoim ciałem w czasie aktu seksualnego.

Dobra albo zła

Masturbacja może być dobra albo nie najlepsza. Dobra, to raczej samomiłość – świadome, uważne badanie, poznawanie swojego ciała dla przyjemności, aby się rozwijać. Ma niewiele wspólnego z tą niewłaściwą – pośpiesznym usuwaniem napięcia seksualnego, często w towarzystwie poczucia winy i zażenowania. Dlatego czyśćmy sobie głowy z poglądów iście średniowiecznych i szukajmy dla siebie czasu i przestrzeni na spokojne, rozkoszne spotkania z własnym ciałem i własnym seksem. Zaprocentuje.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

para zakochanych, romantyczny wieczór

8 sposobów na podniesienie libido

seks łóżko para

Seks – wykorzystaj to, co już masz

Gra wstępna – po co to wszystko i jak to się robi? Ten tekst możesz podesłać swojemu facetowi

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Poznaj sposoby masturbacji

"Masturbacja jest ok"/Unsplash

Kaya Szulczewska: „Nie mamy nic do ukrycia! Masturbacja jest ok”

Orgazm i masturbacja jako metody relaksacji podczas porodu. Mówi o tym Kamila Raczyńska-Chomyn, doula i edukatorka seksualna.

Orgazm i masturbacja w czasie porodu. Rozmowa z Kamilą Raczyńską-Chomyn, doulą

„Zmień sposób w jaki się masturbujesz, a zmienisz swoje życie”. Jak nauczyć ciało reagowania na przyjemność mówi seksuolożka Izabela Dziugieł

matka przytulająca się do nastoletniej córki

Nastolatki chcą rozmawiać z rodzicami o seksie. To od dorosłych zależy, czy się odważą

„Nie mamy prawie neutralnych określeń na seks oralny, dominują wulgarne i przaśne. Zostaje nam „robić loda”, jako w miarę neutralna fraza” – mówi Marta Niedźwiecka, sex coach i psycholożka

5 rzeczy, które dzieją się z tobą, jeśli unikasz seksu

5 rzeczy, które dzieją się z tobą, jeśli unikasz seksu

istockphoto.com

Siedzisz w tramwaju, obok nieznany mężczyzna zaczyna się masturbować. Czy wiesz, co robić?

zycie seksualne

„Udane życie seksualne? Najpierw zaloguj się do siebie samej” – dr Maja Herman o intymności dla zapracowanych kobiet

„Do pochwy wkładamy rzeczy dobre. To dotyczy zarówno gadżetów jak i penisów” – mówi instruktorka seksualna Joanna Keszka

„Masturbacja przy partnerze czy partnerce może być wyrazem ogromnej intymności i zaufania” – mówi Anna Golan, seksuolożka

Masturbacja jest fantastyczna! Mamy też 7 zdrowotnych powodów, dla których warto pobawić się samej ze sobą

wibrator

Gadżety erotyczne nie tylko od święta. Jak się bawić nimi zdrowo? Pisze Alicja Długołęcka

Kamila Raczyńska-Chomyn

„Lubię na masturbację mówić samomiłość”. Rozmowa z Kamilą Raczyńską-Chomyn, edukatorką seksualną

Wkładka wewnątrzmaciczna

Wkładka wewnątrzmaciczna niezawierająca hormonów. Wszystko, co powinnaś o niej wiedzieć okiem ginekologa

jęczenie w seksie

Jęczysz w trakcie seksu, bo „tak trzeba”? Psycholożka odradza

Dobry seks – różnica wieku czyni cuda

Różnica wieku między partnerami? Może się okazać spełnieniem seksualnych marzeń

Kobieta leży na łóżku

Seks analny to czysta przyjemność! Jak wzbogacić swój erotyczny repertuar?

Starsza para w restauracji

„Nie zniknęłam”. Trzy dojrzałe kobiety przekonują, że po sześćdziesiątce można cieszyć się seksem

płacz po seksie

Płacz po seksie – kiedy jest ok, a kiedy powinien martwić? Wyjaśnia psycholożka i seksuolożka Katarzyna Koczułap

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności