Przejdź do treści

„Kobiety coraz częściej uprawiają turystykę porodową”. W czasie pandemii boją się rodzić w szpitalach

poród domowy w czasie pandemii
W czasie pandemii ciężarne boją się rodzić w szpitalach/ Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Joanna Jaworska
Joanna Jaworska: jeśli po porodzie ciśniemy brzuszki, to tylko pogarszamy sytuacje
"Zwal*ć konia", "wyczochrać brochę"? "Skończmy z wulgarnymi, prześmiewczymi określeniami" - apeluje seksuolożka
„Wyczochrać brochę”? Skończmy z wulgarnymi, prześmiewczymi określeniami – apeluje seksuolożka
CIR i eksperci reagują na stanowisko episkopatu ws. szczepionek. "Szczepienia ratują życie"
CIR i eksperci reagują na stanowisko episkopatu w sprawie szczepionek. „Szczepienia ratują życie”
Czy koronawirus znajduje się w kurzu? „Byliśmy zaskoczeni” – mówią naukowcy o wynikach badań
Moczenie nocne u dzieci i dorosłych – przyczyny, leczenie

– To najpiękniejszy moment w moim życiu, nie chcę pamiętać, a tym bardziej przeżyć sytuacji, że trafiam do szpitala z łapanki i do lekarza z łapanki – tłumaczą przyszłe mamy. Są w stanie przemierzyć wiele kilometrów do polecanego szpitala. To samo dotyczy porodów domowych: coraz częściej proszą o przyjazd położnej 100-200 km do porodu – mówią nam położne Kamila Ciastek-Majtyka i Sylwia Ura-Polak.

„W dużych miastach porodówki nie są bezpieczne”

– Mam termin na 25 listopada. Nie brałam pod uwagę porodu poza szpitalem, bo bardziej niż zarażenia obawiam się jednak powikłań okołoporodowych, tym bardziej, że raz już straciłam dziecko– przyznaje w rozmowie z Hello Zdrowie Dominika, która oczekuje narodzin córeczki w Krakowie.

Innego zdania są jej koleżanki ze szkoły rodzenia (oczywiście zdalnej), które jeszcze latem zdecydowały się na współpracę z położną przyjmującą  porody w domu.

– To najpiękniejszy moment w moim życiu, nie chcę pamiętać, a tym bardziej przeżyć sytuacji, że trafiam do szpitala z łapanki i do lekarza z łapanki. W dużych miastach porodówki nie są bezpieczne od wirusa, nerwów i zmęczonego personelu. Na to wszystko nie będzie ze mną mojego męża – tłumaczy Iwona.

Termin ma na 6 grudnia i już od kilku tygodni nerwowo śledzi zmiany w rozporządzeniach dotyczących zasad kwarantanny czy porodu podczas pandemii.

– Przy tak dużej dynamice zachorowań w Krakowie nie mamy pewności, czy mąż nie zarazi się od kogoś w pracy, bo niestety chodzi do pracy – dodaje Iwona.

Na forach porodów domowych od miesięcy trwa gorąca wymiana informacji o położnych, które mają jeszcze wolne terminy porodów. Te z większym doświadczeniem przyjmują już  terminy z lutego i marca.

„Obserwujemy wzrost zainteresowania porodami domowymi”

– Kobiety coraz częściej uprawiają turystykę porodową. Są w stanie przemierzyć wiele kilometrów do polecanego szpitala. To samo dotyczy porodów domowych, coraz częściej proszą o przyjazd położnej 100-200 kilometrów do porodu – mówi Kamila Ciastek-Majtyka, prowadząca praktykę położniczą w Jelczu-Laskowicach k. Wrocławia.

Ona sama krótko przed pandemią jechała do porodu 260 km. Już w czasie pandemii miała do pokonania 160 km. Czy porodów jest teraz więcej?

– Jedna położna nie jest w stanie przyjąć więcej porodów, niż zwykle, bo ryzyko, że dwie kobiety urodzą w jednym czasie będzie wysokie, ale wzrasta liczba położnych, które takie porody przyjmują. Kiedy pod koniec sierpnia zorganizowałam kurs „Aspekty prawne porodu domowego. Samodzielność położnej”, miejsca sprzedały się w dwie godziny – opowiada pani Kamila.

To obostrzenia w szpitalu sprowokowały kobiety, by rozejrzeć się za alternatywami i odkryć inne  opcje.

– Rzeczywiście obserwujemy wzrost zainteresowania porodami domowymi.  Pragnę jednak zaznaczyć, że sam strach przed szpitalem nie powinien być głównym doradcą i to zdecydowanie za mało, by położna podjęła się przyjęcia takiego porodu. Kobieta przede wszystkim powinna mieć zaufanie do swojego ciała i swoich umiejętności i czuć się komfortowo z myślą o porodzie w domu. A nie każda ciężarna, która odczuwa lęk przed szpitalem, będzie czuła się bezpiecznie w domu – przekonuje położna Sylwia Ura-Polak prowadząca w sieci profil Birth Coach Project i zajmująca się edukacją o prawach przysługujących pacjentkom.

Tego typu poród może być

– Poród domowy to przede wszystkim rodzinne, piękne wydarzenie, chcemy, aby takim pozostało, chcemy dać przyszłym rodzicom namiastkę normalności, chcemy, aby ten poród nie różnił się od czasu sprzed pandemii – tłumaczy Kamila Ciastek-Majtyka.

Jak zapewnia, w swojej praktyce nie wymaga testu na COVID-19, a  kwarantannę sprawdza w systemie ochrony zdrowia.

– Przygotowanie do porodu nie różni od tego sprzed czasów pandemii. Jeśli pacjentka jest na kwarantannie, czekam z wizytą, aż się skończy. A w sprawie zarażenia – po prostu ufam,  rodzice też mi ufają – odpowiada na pytanie, czy nie boi się zarażenia.

Sylwia Ura-Polak
Strach przed szpitalem to zdecydowanie za mało, by położna podjęła się przyjęcia takiego porodu. Kobieta przede wszystkim powinna mieć zaufanie do swojego ciała i swoich umiejętności i czuć się komfortowo z myślą o porodzie w domu

„Kobiety bardzo się boją, my też”

Lęk i niepewność towarzyszą Paulinie, która będzie rodzić na przełomie listopada i grudnia:

– Przed szpitalem, gdzie chcę rodzić, stoi długa kolejka karetek z chorymi, bo jest w części covidowy. A co będzie, jeśli urodzę w karetce, albo mój partner nie zdąży mnie dowieźć na czas? – pyta przyszła mama Natalki.

Niestety sytuacja na oddziałach ginekologiczno-położniczych zmienia się tak dynamicznie, że rodząca do ostatniej chwili nie może być pewna w którym szpitalu, ani według jakich procedur urodzi swoje dziecko. W mniejszych miejscowościach jest jeszcze gorzej, bo wiele oddziałów jest zamykanych, a poród w innej miejscowości wiąże się z całkowitą izolacją od bliskich.

– Kobiety bardzo się boją, my też. Zwłaszcza transferu w czasie porodu. Przed pandemią położna jechała z pacjentką do szpitala, opieka była płynna, położna i lekarz Izby Przyjęć przyjmowali ją po wywiadzie z położną, która ją przywiozła. To gwarantowało bezpieczeństwo, bo wszyscy wiedzieli co zostało zastosowane w domu, od czego można zacząć w szpitalu. Teraz, przy zamkniętych szpitalach i problemach z  kontaktem telefonicznym, nie wyobrażam sobie, jak przekazać np. kobietę w drugim okresie porodu, w trakcie skurczów partych, kiedy nie mogę podejść z nią pod Izbę Przyjęć. Transfery zdarzają się bardzo rzadko, a dotychczas korzystamy ze znajomości, kontaktów prywatnych do innych położnych pracujących w szpitalach – wyjaśnia Kamila Ciastek-Majtyka.

Takich sytuacji nie ma dużo, ale plany awaryjne powinny być przygotowane także przez położną, a teraz na każdym kroku pełno jest niewiadomych.

Przyszłe mamy wybierają poród w domu, by mieć komfort obecności partnera. Wiele par nie wyobraża sobie, by rozdzielić się w tej ważnej chwili. Choć w wytycznych Ministerstwa Zdrowia dotyczących opieki nad kobietą w ciąży, porodzie i po porodzie w czasie pandemii SARS-CoV-2 z połowy września nie ma odgórnego zakazu porodów rodzinnych, na oddziałach różnie bywa. W teorii ostateczną decyzję podejmuje ordynator biorąc pod uwagę warunki lokalowe i możliwość odizolowania rodzącej i towarzyszących jej osób od pozostałych pacjentek.  Osoba towarzysząca wypełnia ankietę epidemiologiczną, musi mieć maseczkę i rękawiczki, wpuszczona zostanie w momencie rozpoczęcia porodu, a wyjść musi po dwóch godzinach od narodzin. W praktyce nikt nie chce zajmować się osobą z zewnątrz i brać odpowiedzialności za jej zdrowie.

W warunkach domowych takich obostrzeń nie będzie. Ważne jednak będzie nastawienie psychiczne kobiety.

– Poród jest w głowie. Jeśli głowa jest gotowa i czuje spokój wewnętrzny, wtedy ciało ma najlepsze zasoby, by przeprowadzić  dziecko bezpiecznie i sprawnie na druga stronę brzucha mamy. Ta sama zasada dotyczy osób towarzyszących w porodzie. Jeśli partner odczuwa duży i negatywny stres związany z porodem w domu, mimowolnie może się on udzielać rodzącej. Dlatego tak ważne jest, by była to przemyślana decyzja i by każdy, kto towarzyszy kobiecie w porodzie czuł się z tą sytuacją komfortowo – dodaje Sylwia Ura-Polak.

Dlatego ważne jest, by położna, która zgodzi się przyjmować poród w domu, znała przyszłych rodziców i miała szansę sprawdzić, jakie mają nastawienie do porodu i  jak reagują na stres. Nie ma przecież nic gorszego, niż sytuacja, kiedy zestresowany przyszły tato wymaga pomocy tak samo jak coraz bardziej stresująca się z jego powodu przyszła mama. Przedstawicielki stowarzyszeń zrzeszających położne czy zwolenników porodów rodzinnych, np. „Dobrze urodzeni – niezależna inicjatywa rodziców i położnych”  powtarzają, że na poród domowy nie należy się decydować z powodu pandemii i strachu przed szpitalem.

Kamila Ciastek-Majtyka
Kobietom, które chcą porodu domowego „na ostatnią chwilę”, spokojnie tłumaczymy, że strach przed szpitalem nie jest dobrym doradcą i powinny być otwarte na różne możliwości

Podobnego zdania jest Kamila Ciastek-Majtyka:

– Kobietom, które chcą porodu domowego „na ostatnią chwilę”, spokojnie tłumaczymy, że strach przed szpitalem nie jest dobrym doradcą i powinny być otwarte na różne możliwości, np. na to, że jeśli nie wyjdzie plan A, to trzeba będzie zrealizować plan B lub C. Jeśli nie uda się urodzić w domu, to bezpieczniej będzie w szpitalu, czasem poród kończy się cięciem cesarskim i też trzeba to przepracować. Ale z drugiej strony zapewnić kobietę, że jeśli poród będzie przebiegał prawidłowo, to położna zrobi wszystko, aby dziecko urodziło się w domu i w nim pozostało.

Domowy poród może nie dojść do skutku z powodu problemów zdrowotnych mamy i dziecka, czy zaburzeń w przebiegu ciąży. Dlatego tak ważna jest elastyczność i gotowość do zmiany decyzji. Warto też brać pod uwagę, że opieka nad noworodkiem urodzonym w domu także jest teraz utrudniona. O ile opieka położnej przebiega bez zmian, o tyle gorzej jest z dostępnością pediatry.

– Lekarze z przychodni od początku marca nie robią wizyt domowych, a telewizyta nie wystarczy, kiedy trzeba zbadać 12- godzinnego noworodka. Niektórzy umawiają wizyty w gabinecie, ale wtedy na ogół noworodek ma już dwa tygodnie – mówi pani Kamila.

Do rutynowych badań po porodzie należy badanie pulsoksymetryczne, badanie krwi włośniczkowej pod kątem wrodzonych chorób metabolicznych i badanie słuchu. Torba każdej położnej wyposażona jest w pulsoksymetr noworodkowy, test wykonujemy kilkakrotnie. W trzeciej dobie położne pobierają krew z piętki na specjalną bibułę i wysyłają lub odwożą do Pracowni Badań Przesiewowych. Na badanie słuchu rodzice udają się do rekomendowanego ośrodka.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

pandemia koronawirusa, dzieci

Luzowanie obostrzeń? Minister zdrowia przedstawił plan na najbliższy tydzień

„Testy-lizaki” na koronawirusa. Nowa forma diagnozowania dzieci w Niemczech

Lek wziewny skuteczny w walce z COVID-19. "To badanie to kamień milowy w walce z pandemią koronawirusa"

Lek na astmę skuteczny w walce z COVID-19. „To badanie to kamień milowy w walce z pandemią koronawirusa”

"To koniec epidemii w Polsce!" - twierdzi analityk Krzysztof Szczawiński. "Nie dość że nie osiągnęliśmy niczego, to przez już ponad rok ponieśliśmy gigantyczny koszt"

To koniec epidemii w Polsce – twierdzi analityk Krzysztof Szczawiński. „Nie dość, że nie osiągnęliśmy niczego, to ponieśliśmy gigantyczny koszt”

wakacje, pandemia

„W wakacje będziemy wracali do normalnego funkcjonowania” – twierdzi Adam Niedzielski

Koronawirus słabo przenosi się na świeżym powietrzu – wynika z badań

Lekarka ze szczepionką

Od 12 kwietnia rusza nowy harmonogram zapisów na szczepienia przeciw COVID-19

Ludzie w maskach ochronnych

Zachorowali, choć byli zaszczepieni. Minister zdrowia podał, u ilu osób w Polsce po szczepieniu wystąpiło zakażenie koronawirusem

Szczepienie

Pfizer i BioNTech wnioskują o zezwolenie na stosowanie szczepionki przeciw COVID-19 u nastolatków

Szczepionka

Szczepionka Johnson & Johnson wywołuje zakrzepy krwi? FDA wydała komunikat

Anna Cykowska o podróżach w egzotyczne miejsca: To po prostu niebezpieczne. Nie dopisujcie sobie usprawiedliwień do takich wyborów i wysyłania nam słoneczka

Anna Cykowska o podróżach w egzotyczne miejsca: To po prostu niebezpieczne. Nie dopisujcie sobie usprawiedliwień do takich wyborów i wysyłania nam słoneczka

Naukowcy ostrzegają: utrata swobodnego kontaktu może być szkodliwa dla całego społeczeństwa w sposób, którego nie da się zrekompensować

Naukowcy ostrzegają: utrata swobodnego kontaktu może być szkodliwa dla całego społeczeństwa w sposób, którego nie da się zrekompensować

Kiedy ruszą szczepienia przeciw COVID-19 w aptekach i zakładach pracy? Rząd podał termin

Kiedy ruszą szczepienia przeciw COVID-19 w aptekach i zakładach pracy? Rząd podał termin

Julian Sobiech

Julian Sobiech: gdy ekran laptopa jest zbyt nisko, mięśnie dosłownie ciągną za mózg

Europejska Agencja Leków: zakrzepy niezwykle rzadkim efektem ubocznym szczepionki

Europejska Agencja Leków: zakrzepy niezwykle rzadkim efektem ubocznym szczepionki

„Słyszę często, że problemy pojawiły się w marcu-kwietniu zeszłego roku”

„Słyszę często, że problemy pojawiły się w marcu-kwietniu zeszłego roku”. Terapeutka i psychodietetyk o tym, jak pandemia wpływa na zaburzenia odżywiania

Kobieta

Co trzecia osoba, która przeszła COVID-19, cierpi na zaburzenia neurologiczne lub psychiczne

Co dalej z obostrzeniami? Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, jaka decyzja zapadła

Co dalej z obostrzeniami? Minister zdrowia poinformował, jaka zapadła decyzja

„Superbakteria” w szpitalu tymczasowym. Przyjęcia pacjentów zostały wstrzymane

„Superbakteria” w szpitalu tymczasowym. Przyjęcia pacjentów zostały wstrzymane

Ekspert EMA: jest związek między szczepionką AstraZeneki a zakrzepami

Ekspert EMA: jest związek między szczepionką AstraZeneki a zakrzepami

Lekarz szczepi mężczyznę

Eksperci alarmują: warianty koronawirusa oznaczają, że nie możemy polegać tylko na szczepieniach

Testy na koronawirusa

Eksperci o testach na koronawirusa z dyskontu: mogą wprowadzić w błąd

Kobieta w maseczce ochronnej

Minister zdrowia pokazał wyniki wprowadzonych restrykcji. W czterech województwach odnotowano spadek zakażeń

Wielkanoc w czasie kwarantanny / istock

„To, że sami spędzamy święta, nie oznacza, że musimy spędzić je samotnie”. Psycholożka o Wielkanocy w lockdownie

Najpopularniejsze

Respirator

Jak wygląda intubacja i podłączenie pacjenta do respiratora? Wyjaśnia anestezjolożka Zofia Patyna-Giżejowska

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Poznaj sposoby masturbacji

Ból trzustki - kobieta trzymająca się za brzuch

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

Kobieta

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

białe plamy na paznokciach

Białe plamy na paznokciach – co oznaczają i jak się ich pozbyć?

MCH – co to, podwyższone i poniżej normy. MCH w morfologii

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?

Niskie ciśnienie i wysoki puls – kiedy występują? Co to oznacza?

Saturacja — czym jest i jaką zbadać?

Saturacja – czym jest i jak ją zbadać? Jaki jest prawidłowy poziom saturacji?

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Kobieta i mężczyzna

Jak uprawiać seks analny, żeby nie bolało? Mamy kilka porad

ozdrowieńcy po COVID-19

Czy od ozdrowieńca możesz się zarazić koronawirusem? Wyjaśnia prof. Anna Boroń-Kaczmarska

Orgazm - jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Orgazm – jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Torbiel - twarz kobiety z widocznymi krostkami

Torbiel – czym jest, gdzie występuje i czy jest groźna dla zdrowia?