Przejdź do treści

Paulina Danielak: Kobiety często nie mają dostępu do złości. Pojawia się płacz, bo nikt nie uczył ich wcześniej, jak wyrażać złość

Paulina Danielak / archiwum prywatne
Paulina Danielak / archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
W lipcu może zabraknąć nawet 215 leków – podaje Ministerstwo Zdrowia. Na liście Clexane, Humulin czy Berodual
Pierwsza pomoc w przypadku poparzenia przez meduzę. Sprawdź krok po kroku, jak się zachować
Taka ciąża zdarza się raz na 70 milionów. 35-latka spodziewa się dwóch par bliźniąt
To miała być zwykła infekcja. Okazało się, że 12-latka ma trzecie stadium groźnego nowotworu
Ignoruj zagrożenia, pamiętaj o lansie, nadużywaj słońca…Sposobów na zepsuty urlop jest znacznie więcej!

– Nakładanie na siebie presji: „Obym tylko się nie popłakała!”, a następnie, jak już się popłaczemy, biczowanie się, będzie tylko napędzało błędne koło narastania napięcia. A wystarczy powiedzieć sobie: „Popłakałam się, jestem osobą wrażliwą, jestem empatyczna, więc zdarza się, że pokazuje swoje emocje poprzez płacz” – o sytuacjach, w których reagujemy płaczem, mówi psycholog Paulina Danielak. 

 

Magdalena Bury, Hello Zdrowie: „Czy są tu inne kobiety, które reagują na wszystko płaczem?”- zapytała 30-letnia internautka na jednej z popularnych grup na Facebooku. „Też tak mam” – odpowiedziało jej ponad 600 kobiet. Skąd się bierze taka płaczliwość?

Paulina Danielak, psycholog holistyczny: Zacznijmy od tego, że istnieje sześć wymiarów temperamentu. Jednym z nich jest reaktywność emocjonalna. Im jest wyższa, tym mamy większą tendencję do intensywnego, bardziej wrażliwego reagowania na bodźce wywołujące emocje. Na nasz temperament nakładają się różnorodne cechy osobowości oraz doświadczenia – w związku z tym coś, co wywoła emocje u jednej osoby, u drugiej, z innym wymiarem temperamentu czy osobowości, nie wywoła podobnych reakcji.

To są kwestie, z którymi się rodzimy, ale są też kwestie środowiskowe – to, co przeżyliśmy oraz kwestie modelowania – to, jak nasi rodzice reagowali na nasze emocje i to, jak oni sami wyrażali swoje emocje. Jeżeli bowiem rodzice nie uczą dziecka sposobów radzenia sobie z emocjami, czy technik radzenia sobie z napięciem, a mówią np. „Nie płacz!”, „Nie wolno ci płakać!”, „Co to za beksa?”, to co się dzieje? Przy emocjach rodzi się napięcie. Doznawanie emocji oznacza jeszcze wyższe napięcie, chociaż dziecko już wyjściowo może być bardziej reaktywne. Tak powstaje błędne koło.

Czyli płaczliwość w dorosłym życiu może być po prostu naszą odpowiedzią na emocje, z którymi nie umiemy sobie poradzić?

Może być odpowiedzią na emocje, ale wcale nie musi oznaczać, że sobie nie radzimy. Wszystko zależy od kontekstu. Niektóre osoby przeżyły różnego rodzaju cierpienia i traumy. To może rozregulowywać układ nerwowy. Może sprawiać, że będziemy bardziej labilni emocjonalnie. Musiałybyśmy zidentyfikować też, z czego wynikają takie reakcje. Może się przecież okazać, że są to adekwatne, normalne reakcje, tylko niestety nieakceptowane w danym środowisku społecznym, bo w dzieciństwie powstały dysfunkcyjne przekonania np. rodzice mówili, że płacz jest zły.

A płacz przecież nie jest zły…

Stwierdzenie, że płacz jest zły, to efekt błędnych przekonań społecznych. To dlatego możemy też usłyszeć: „Nie płacz, bo ja będę płakać” albo „Nie płacz, bo mi się robi przykro”. Albo sami uznajemy: „Płacz jest zły. Jak będę płakać, ocenią mnie jako słabą”. Można uczyć się technik regulowania, ale nadal płakać. I być przy tym swoim płaczu autentycznym. I to jest w porządku.

Oczywiście trzeba zaznaczyć, że z nadmiernym płaczem – takim, który uniemożliwia funkcjonowanie czy takim, który się pojawił, a wcześniej go nie było, jak najszybciej powinniśmy zgłosić się do specjalisty. W wielu przypadkach jednak będzie to adekwatna i normalna reakcja do tego, co osoba przeżywa i jaki ma temperament.

Czy w relacji z narcyzem można wygrać? Urszula Struzikowska-Marynicz/ fot. arch. prywatne

Pomimo wszystko, wydaje mi się, że zdań typu „Płacz jest dla słabych” słyszymy coraz mniej.

Tak w rzeczywistości jest. Kiedyś emocjonalność była wykorzystywana przeciwko kobietom. Były nazywane neurotyczkami, histeryczkami, a przez to nawet umieszczane w szpitalach psychiatrycznych. A tak naprawdę płacz, ma wiele wymiarów i duża część z nich to całkowicie naturalne reakcje.

W toku rozwoju społecznego chłopcy są bardziej modelowani do wyrażania złości, a dziewczynki – do płaczu. Dziewczynkom wolno płakać, ale nie wolno się złościć czy bić. A chłopiec nie może płakać „jak baba”, ale złościć tak, bo „jest chłopakiem”. Ta reaktywność u mężczyzn również występuje, ale są oni bardziej drażliwi. A kobiety bardziej płaczliwe.

Uznajmy, że kobieta jest płaczliwa, ponieważ taki jest jej temperament. Czy może coś z tym zrobić, by lepiej się jej żyło?

Jak najbardziej. Każdy z nas rodzi się ze swoim własnym układem nerwowym, ze swoją reaktywnością. Ale to nie znaczy, że nie mamy na to żadnego wpływu. Bo mamy! Ja np. jestem osobą z wyższą reaktywnością układu nerwowego. Ale jeśli weszłaby pani na mojego Instagrama, czy przyszła do mnie na sesję, nigdy by pani tego nie odczuła, ponieważ przez lata pracy nad sobą nauczyłam się, jak działać przy moim układzie nerwowym. I to jest możliwe i dostępne dla każdego.

Są to wszystkie techniki, które uczą pracy ze stresem, z napięciem. To psychoterapia, praca z ciałem, ruch, joga, Tai Chi, Qigong, gruntowanie, oddech, angażowanie się w działania zgodne ze swoimi wartościami, stawianie granic. Także sam płacz i oswajanie go. Chociaż wiem, że są momenty, kiedy jest trudno, kiedy wolałybyśmy nie płakać.

Najprostszy przykład: w pracy. I co wtedy robić?

Po pierwsze, jak już się popłaczemy, to powiedzmy sobie: „To ok, wyrażam swoje autentyczne emocje.” Lub: „Te łzy mnie o czymś informują – co chcą mi powiedzieć?”. Nakładanie na siebie presji: „Obym tylko się nie popłakała!”, a następnie, jak już się popłaczemy, biczowanie się, będzie tylko napędzało błędne koło narastania napięcia. A wystarczy powiedzieć sobie: „Popłakałam się, jestem osobą wrażliwą, jestem empatyczna, więc zdarza się, że pokazuje swoje emocje poprzez płacz. Co ten płacz mi mówi?”.

I trzeba nauczyć się z tym działać, a nie walczyć. Im bardziej z czymś walczymy, im bardziej chcemy coś usunąć ze swojego życia, tym bliżej tego jesteśmy.

Ten płacz jest również wyrazem pewnego napięcia albo emocji. On coś mówi. Może się wzruszyłam, ale może też po prostu jestem zaangażowana w tę pracę/tę relację/tę sytuację? Często cierpimy tam, gdzie nam zależy.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Czy czasem trzeba uznać, że „ten typ tak ma” i nie doszukiwać się żadnych traum? 

To znowu obniża naszą chęć do eksplorowania innych możliwości. Jeżeli dana osoba jest reaktywna i często płacze, jednocześnie może to ją bardzo drenować z energii. I jeśli zauważa, że jest jej trudno, że to uniemożliwia jej wchodzenie w interakcje społeczne, czy obciąża ją to w kwestii zawodowej, to są możliwości pracy i zadbania o to. Ale nie chodzi o to, by zmieniać siebie czy na siłę być twardą. Pracujemy głębiej – na przeżyciach i przekonaniach.

Na przekonaniach?

Tak jest np., gdy do gabinetu przychodzi ktoś, kto ma przekonanie: „Nie wolno płakać, bo płacz oznacza słabość”, ale chce pracować nad swoimi emocjami. W takiej sytuacji możemy eksplorować z pacjentką, że można płakać, ale nadal być silną – czyli nadal mieć w sobie to i to. Oswajajmy to, że płaczemy!

Coraz więcej osób mówi o tym, by doświadczać emocji, by pozwalać sobie na to. Z każdą emocją da się pracować: uczyć się regulowania układu nerwowego, by nie czuć się labilnymi emocjonalnie, podatnymi na emocje. Uczyć się swoich granic. Budujmy większą równowagę emocjonalną – nie w kontekście innych, ale dla nas samych.

To, że ktoś płacze, wcale nie oznacza, że nie jest osobą silną. Oswajajmy to, że płaczemy!

Czy istnieje „płaczliwy” typ wrażliwości?

Nie, to raczej szerszy kontekst reaktywności emocjonalnej, czyli takiego intensywnego reagowania na bodźce wywołujące emocje. To większa wrażliwość, ale to nie musi być tylko płaczliwość. U różnych osób będzie to różnie wyglądało – w zależności od tego, co było w domu pobudzane, co blokowane, i od tego, czego od dziecka byliśmy uczeni.

Nie skupiałabym się na samym płaczu, a na byciu przy swojej emocji. Nie myślmy: „Chce mi się płakać”, ale raczej: „Co ja teraz czuję? Czego ja teraz potrzebuję? Co te łzy chcą mi powiedzieć? Może, że jestem smutna? Albo to po prostu złość?”. Kobiety często nie mają dostępu do złości. Jest ona przykryta smutkiem lub lękiem, który społecznie jest bardziej dostępny dla kobiet. I pojawia się płacz, bo nikt nie uczył ich wcześniej, jak wyrażać swoją złość.

Im więcej będziemy miały przestrzeni w sobie, tym więcej będziemy mogły „kontenerować” – nasz układ nerwowy będzie w stanie więcej przyjąć. Jeśli nie zadbamy o siebie, o psychikę, będziemy zmęczone i będziemy przekraczać swoje granice, to umiejętność naszego układu nerwowego do mieszczenia stresu i napięcia będzie mniejsza.

Czy jesteśmy w stanie pomóc bliskiej osobie, która często reaguje płaczem?

Jeżeli widzimy, że bliska osoba cierpi, dzieje się z nią coś trudnego, zawsze możemy powiedzieć: „Może potrzebowałabyś z kimś porozmawiać o tym, co się dzieje?” i dodać, że jesteśmy, że możemy wysłuchać. Nie mówimy: „Co ty? Płaczesz? Po co?” – tak umniejszamy emocjom i reakcjom, nasilamy napięcie.

Jeżeli widzę, że ktoś mocno się pobudza (przyspieszony oddech, wyższy ton głosu, szybkie mówienie, brak kontaktu wzrokowego), w ramach wyregulowania mogę powiedzieć: „Poczekaj, dajmy sobie chwilę. Widzę, że to cię bardzo porusza”. W ten sposób regulujemy tę osobę. Ona dalej może płakać, ale ważne, by była w kontakcie ze mną. Możemy zapytać: „Czego potrzebowałabyś ode mnie? Co ostatnio ci pomogło, kiedy tak się czułaś?”. Zawsze szukajmy zasobów osoby, której chcemy pomóc i pamiętajmy, nie jesteśmy psychologami naszych przyjaciół i bliskich. Jeżeli dzieje się coś niepokojącego – czy to u nas, czy u bliskich – warto udać się na spotkanie do specjalisty.

 


Paulina Danielak – psycholog holistyczny, szkoleniowiec, pedagog specjalny, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna w trakcie certyfikacji, pracująca pod stałą superwizją. Terapeutka ACT (terapii akceptacji i zaangażowania) i psycholog sportu (AWF). Członkini Association for Contextual Behavioral Science (ACBS), ACBS Polska i Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. Prowadzi swój gabinet psychoterapii indywidualnej oraz organizuje warsztaty i szkolenia dla firm. W pracy łączy podejście poznawcze z pracą somatyczną. Na Instagramie (@paulinadanielak.psycholog) psychoedukuje i uświadamia w tematach traumy, lęku, psychosomatyki i stresu.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Zawsze noszę w torebce cukierki chili”. O życiu z chorobą schizoafektywną opowiada Dorota Solarska, autorka książki „Artystka przetrwania”

Nie stawiaj siebie na szarym końcu! / pexels

Nie stawiaj siebie na szarym końcu! Dlaczego tak trudno o siebie zadbać?

Gruba w głowie. „Schudłam 18 kg i poczułam się oszukana. Czekałam na wielką zmianę, a czułam się tylko gorzej”

Słyszałaś, że jesteś dojrzała jak na swój wiek? To może być trauma / istock

Często słyszała, że jest dojrzała jak na swój wiek. „To nie do końca dojrzałość, a wynik przeżytych traum”

Medytacja - czas na słuchanie siebie / unsplash

Czas na słuchanie siebie. „Nie musimy być zaawansowanymi medytującymi, aby czerpać korzyści z medytacji”

„Kundalini była jogą dla uprzywilejowanych, tylko wybrani mogli ją praktykować”. Dlaczego mówi się, że modna odmiana jogi zmienia życie, wyjaśnia Monika Wypych

Jesteśmy słabym pokoleniem? Psycholożka wyjaśnia / pexels

Jesteśmy słabym pokoleniem? Psycholożka wyjaśnia, z czego może wynikać wzrost zapadalności na choroby psychiczne

Wydaje ci się, że wszyscy widzą twój stres? Psycholożka wyjaśnia, na czym pole iluzja przejrzystości

Wydaje ci się, że wszyscy widzą twój stres i lęk? Psycholożka wyjaśnia, na czym polega iluzja przejrzystości

Trening autogenny Schultza i Jacobsona. Co to jest? Komu może pomóc?

Muzykoterapia – dla dzieci i dorosłych. Czy muzyką można wyleczyć depresję?

Jeśli twój bliski choruje, wydrukuj i zapamiętaj! Rady Moniki Kotlarek dla rodzin i przyjaciół osób z zaburzeniami psychicznymi

Dziecko siedzi na podłodze

Wojewódzki Szpital Psychiatryczny o wstrzymaniu przyjęć na oddział dziecięcy: „To nasz niemy krzyk”

Barbara Filipczyńska /fot. archiwum prywatne

„Kiedy dusza ustala kierunek działania, a umysł je realizuje, zaczynamy żyć tak, jak chcemy”. Czym jest Soul Coaching® mówi Barbara Filipczyńska

Praca, dom, obowiązki… Spokojnie, nie wszystko w życiu musi być idealne. Oto 5 powodów, dla których czasem dobrze odpuścić

„Nie idziemy do lasu zwiedzać, tylko wziąć w nim udział”. O wielkiej mocy lasoterapii mówi psychiatra i ekoterapeutka Katarzyna Simonienko

Kobieta śmieje się a w ręce trzyma drinka

„Weź się wyluzuj!”. Tylko jak? Oto kilka rad, dzięki którym nauczysz się „odpuszczać”

Kobieta

Prawie połowa młodych dorosłych zmaga się z problemami ze zdrowiem psychicznym. Badacze: „Liczby były dla nas zaskoczeniem”

„3 minuty śmiechu odpowiadają 15 minutom joggingu. Kiedy się śmiejemy, pracuje 240 naszych mięśni” – mówi Henryka Radziejowska-Semków, specjalistka nauki o śmiechu

„Depresja to gniew skierowany do środka. Agresja wobec innych może być jednym z jej objawów” – mówi psycholożka Urszula Struzikowska-Marynicz

Somatyzacja – zaburzenia somatyzacyjne, objawy, gdzie otrzymać skuteczną pomoc

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

„Od nas zależy, czy media społecznościowe będą nas wzmacniać, czy niszczyć”. Jak zrobić porządki na Instagramie, mówi psycholożka Zuzanna Butryn

Aleksytymia - czym jest? / pexels

Masz trudność z nazywaniem i identyfikowaniem emocji? Jak 10 proc. populacji, możesz być aleksytymikiem

dr Ewa Jarcewska-Gerc /fot. archiwum prywatne

„Poczucie winy, które towarzyszy prokrastynacji, może albo nas pogrążyć w dalszym odkładaniu, albo w końcu zmotywować do zmiany” – mówi Ewa Jarczewska-Gerc

Najpopularniejsze

Ból trzustki – jak boli trzustka i jak odróżnić ból trzustki od bólu żołądka?

Para na kanapie

Seks analny – co to jest i jakie są najlepsze pozycje analne?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Poznaj sposoby masturbacji

Domowe sposoby na zatkane ucho. Jak odetkać ucho zatkane: woskowiną, katarem, wodą?

kobieta z problemami skórnymi

Wybroczyny (petocje) – co to jest, dlaczego powstają i jak sobie z nimi poradzić?

Kobieta

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Ropiejące oczy kobiety

Ropiejące oczy u dzieci i dorosłych – przyczyny i metody leczenia

MCH – co to, podwyższone i poniżej normy. MCH w morfologii

„Każdy orgazm jest czymś pięknym, jednak ten rodzaj orgazmu jest wyjątkowy”. Seksuolożka o kobiecym wytrysku

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

Orgazm - jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Orgazm – jak go osiągnąć? 10 sposobów na lepszy orgazm

Kiedy występuje niskie ciśnienie i wysoki puls?

Niskie ciśnienie i wysoki puls – kiedy występują? Co to oznacza?

Wysoki cholesterol - jakie są przyczyny i objawy? Sposoby na wysoki cholesterol

Wysoki cholesterol – jakie są przyczyny i objawy? Jak go obniżyć?

para w łóżku

Fellatio, czyli oswajanie penisa. 7 najważniejszych zasad!

Torbiel - twarz kobiety z widocznymi krostkami

Torbiel – czym jest, gdzie występuje i czy jest groźna dla zdrowia?

×