Przejdź do treści

„Na policji kobieta, która doświadczyła gwałtu w małżeństwie, może usłyszeć, że właściwie nic się nie stało, bo ona jest żoną i seks należy do jej obowiązków” – mówi Joanna Piotrowska, założycielka Feminoteki

Joanna Piotrowska. Zdj: Barbara Sinica
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
grzyby
Przez kilka godzin trzymałaś grzyby w foliowej reklamówce? Dietetyczka odpowiada, czy nadają się do spożycia
kobieta z długimi włosami
Skrzyp na włosy – efekty. A może pokrzywa na włosy?
Ruth Bader Ginsburg
Sędzia Ruth Bader Ginsburg nie żyje. Ikona feminizmu i jedna z najbardziej wpływowych kobiet miała 87 lat
Maffashion pokazuje brzuch po porodzie
Maffasion o swoim brzuchu tydzień po porodzie: Nie mam kompleksu swojego ciała. To ciało urodziło małego człowieka. To jest moc!
szczupła dziewczyna
Chudnięcie – ile można zdrowo chudnąć? Jem i chudnę – przyczyny

Wydawałoby się, że żyjemy w czasach, w których mężczyźni wiedzą, że chcemy dążyć do związków partnerskich…

W deklaracjach tak jest; mężczyźni faktycznie zdają sobie sprawę z tego, że powinno tak być. Badania pokazują optymistyczny kierunek zmian. Panowie mówią, że owszem, chcą być partnerami, chcą się dzielić obowiązkami, szanują prawa kobiet itd. Praktyka okazuje się jednak inna. Wciąż męska świadomość na temat tego, jaki powinien być współczesny mężczyzna, współczesny partner i współczesny mąż, zmienia się powoli. Panowie wciąż dają sobie przyzwolenie, żeby żądać seksu w małżeństwie. Uznają, że im się to należy.

Może zatem to jest dobre miejsce na apel do kobiet, żeby były bardziej asertywne i pamiętały, że zawsze mogą powiedzieć NIE.

Wydaje mi się, że powinniśmy iść dwutorowo. Przede wszystkim ważna jest rola mediów, blogów, żeby poruszać te tematy, żeby się ich nie bać. Kobiety mieszkające w małych miejscowościach czy na wsiach nie pójdą na spotkanie dotyczące przemocy, nawet jeżeli jej doświadczają, ale przeczytają o niej w internecie. A moc internetu jest gigantyczna i możemy ją wykorzystać, żeby ten przekaz szedł w świat, żeby kobiety się dowiadywały, że mają prawo powiedzieć NIE, że mają prawo odmówić, a jeśli zostaną zmuszone do seksu, to jest to przestępstwem i mają prawo szukać pomocy, wsparcia. Ten negatywny, stereotypowy przekaz wylewa się ze wszystkich stron, np. z muzyki popularnej, z disco-polo. Widać go też w komentarzach, kiedy ukazują się teksty na temat kobiet, które zostały skrzywdzone. Wciąż mnóstwo jest przerzucania winy i odpowiedzialności na kobietę, natomiast sprawca zostaje w cieniu, jest tłumaczony, usprawiedliwiany.

Powiedzmy, jak gwałt w małżeństwie traktowany jest przez polskie prawo. Aby sprawca został zatrzymany, kobieta, która doświadczyła przemocy seksualnej, powinna pójść na policję.

W polskim prawie nie istnieje taka kategoria jak „gwałt w małżeństwie”. Mamy natomiast „zgwałcenie” bez względu na to, czy w małżeństwie czy poza nim. Zgodnie z prawem, jeżeli dojdzie do wymuszenia aktu seksualnego czy innej czynności seksualnej, bez względu na to, kim jest sprawca – czy osobą obcą, czy bliską – teoretycznie można iść na policję i zgłosić przestępstwo.