Z nikotyną i bez. Wszystkie papierosy nie dla nieletnich
Na konferencji po posiedzeniu Rady Ministrów ministra zdrowia Izabela Leszczyna podkreśliła, że projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych przyjęty przez rząd wprowadza także zakaz używania e-papierosów bez nikotyny na zasadach odnoszących się do e-papierosów z nikotyną.
Zakaz sprzedaży osobom niepełnoletnim obejmie: wyroby tytoniowe, woreczki nikotynowe, papierosy elektroniczne i pojemniki zapasowe.
Leszczyna podkreśliła, że obecnie jednorazowe i wielorazowe e-papierosy można kupić m.in. w automatach w pobliżu szkół. Dodała, że projekt MZ wprowadza m.in. zakaz sprzedaży e-papierosów bez nikotyny w automatach, na odległość – w tym przez internet, i zakaz ich reklamowania. Te same zasady mają dotyczyć woreczków nikotynowych.
Zmiana definicji palenia
Projekt zakłada także zmianę definicji „palenia papierosów elektronicznych”. Spowoduje ona, że używanie papierosów elektronicznych z płynem beznikotynowym (wydzielających parę niezawierającą nikotyny) będzie zakazane w miejscach publicznych, tam, gdzie obecnie obowiązuje zakaz używania papierosów elektronicznych z płynem zawierającym nikotynę. To m.in. szkoły i przedszkola, przystanki komunikacji publicznej i place zabaw dla dzieci.
Szefowa MZ zaznaczyła, że do tej pory beznikotynowe płyny nie podlegały zgłoszeniu do Biura ds. Substancji Chemicznych. Po zmianach skład płynu (beznikotynowego, jak i nikotynowego) będzie musiał być dostosowany do obecnych przepisów, czyli nie będzie w nich substancji mutogennych, rakotwórczych i wpływających na funkcje rozrodcze.
Rozwiązania muszą być notyfikowane w Komisji Europejskiej, co trwa trzy miesiące.
Leszczyna wyraziła nadzieję, że po tym czasie Sejm zgodnie uchwali przepisy. Zaznaczyła, że przepisy dotyczące zakazów obejmujących sprzedaż e-papierosów nieletnim wejdą w życie 14 dni po publikacji ustawy.
Jednocześnie projekt przewiduje, że zarówno papierosy elektroniczne, jak i pojemniki zapasowe (obie kategorie) niespełniające nowych wymagań będą mogły pozostawać w obrocie nie dłużej niż przez okres 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy.
Mniej aromatycznie i drożej
Drugi z projektów nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych przyjętych przez rząd zakazuje wprowadzania do obrotu podgrzewanych wyrobów tytoniowych mających charakterystyczny aromat. Producenci i sprzedający mają mieć dziewięć miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów po ich wejściu w życie.
Zgodnie z propozycją MF akcyza na płyn zawarty w jednorazowych papierosach elektronicznych zostanie podwyższona od 1 lipca 2025 r. o 40 zł od każdego papierosa. W kolejnych latach poziom akcyzy będzie rósł.
Rolki
Prawnik o kolejnych ograniczeniach palenia
Do założeń projektu odniósł się już Prawnik Mateusz Karciarz z Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy. Przypomniał, że złamanie zakazu palenia jest wykroczeniem i grozi za to mandat do 500 zł.
„To świetnie, że wprowadzamy szerszy zakres zakazu, ale pozostaje kwestia egzekwowalności” – podkreślił Karciarz.
Zaznaczył, że mandat można nałożyć na osobę przyłapaną na gorącym uczynku, co wymaga zaangażowania straży miejskiej lub policji. Dlatego jest ryzyko, że służby przybędą na miejsce, gdy palacz skończył już palić w zakazanym miejscu. Wtedy – jak podkreślił – konieczne byłoby na przykład nagranie z momentu, gdy dana osoba łamie zakaz, ale wówczas trzeba byłoby przeprowadzić postępowanie, w tym na przykład sądowe.
Zwrócił uwagę, że dodatkowe strefy wolne od dymu w miejscach przeznaczonych do użytku publicznego wprowadzają niektóre gminy. Podkreślił, że takich uchwał w kraju jest zaledwie 160 (na 2,5 tys. gmin).
Przykładowo Żmigród (woj. dolnośląskie) zakazał palenia 50 metrów od głównej bramy wjazdowej na teren zespołu szkół, z wyłączeniem terenów prywatnych. W Grudziądzu zakazem objęte są kąpieliska, a w Świeciu (woj. kujawsko-pomorskie) nie wolno palić na placu targowym.
Prawnik dodał, że gminy ustanawiają strefy wolne od dymu w ośrodkach wypoczynkowych, amfiteatrach, dziedzińcach, kompleksach sportowych.
„Czasami uchwała gminy dotyczy miejsc, co do których ma wątpliwość, czy zakaz palenia wynika z ustawy. Na wszelki wypadek wpisuje takie miejsce lub obiekt do uchwały” – zaznaczył Karciarz.
Nie wykluczył, że w egzekwowaniu zakazu może pomóc presja społeczna, czyli zwracanie uwagi osobom, które go łamią.
Źródło: PAP, Katarzyna Nocuń – PAP