Przejdź do treści

Jak przygotować się do zmiany? Poznaj 5 najważniejszych kroków!

rozmyślająca kobieta
5 kroków: jak przygotować się do zmiany? Brooke Cagle/Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Nie jestem nikomu winna wyglądu” – mówi Maja Staśko, wyjaśniając zjawisko przemocy psychicznej w sieci
Zdjęcie rentgenowskie mózgu
Śmiertelna choroba mózgu wśród pracownic laboratorium. Wstrzymano badania nad prionami
Test dla ciężarnych wskaże, czy urodzą wcześniaka. To nowatorska metoda naukowców z USA
Wczesne objawy COVID-19 różnią się w zależności od wieku i płci – mówią naukowcy
GIS wycofuje kilkanaście serii popularnych lodowych batonów. Są szkodliwe dla zdrowia

Dlaczego mamy opory przed dokonywaniem zmian w życiu? Bo zmiana oznacza wyjście z wygodnej strefy komfortu. Bo nie lubimy smutku związanego z rozstawaniem się z tym, co znamy. Wreszcie: bo zmiana niesie ze sobą nieprzewidywalność. Ale można się do niej przygotować i nastawić się tak, aby przez jej pierwszy, najtrudniejszy etap przejść maksymalnie łatwo.

Krok 1: Uświadom sobie niebezpieczeństwa robienia wszystkiego „tak jak do tej pory”

– Znam osoby, które wysyłają od wielu miesięcy do różnych firm to samo CV. Tak samo sformatowane, podkreślające te same mocne strony, niezmienne zarówno jeśli chodzi o formę, jak i o treść. Te osoby jednocześnie ciągle narzekają, że mało kto reaguje na ich aplikacje, że nie są zapraszane na rozmowy kwalifikacyjne – mówi psycholog Bogdan Miąsik. – Ich niepowodzenia mogą zależeć od wielu czynników, ale CV to przykład tego, że aby osiągnąć coś, czego nie mamy, trzeba dokonać mniejszego lub większego przewrotu w naszym życiu. I zmienić na przykład układ CV albo coś w nim odważnie napisać pogrubioną czcionką – tłumaczy psycholog.

Ten mechanizm dotyczy nie tylko marzeń i ambicji zawodowych. Przed podjęciem decyzji o zmianie warto się zastanowić nad celem, jaki sobie stawiamy. Jeśli jest to zrobienie kroku do przodu albo doskonalenie się w wykonywaniu jakiejś czynności, musimy na dłuższą chwilę zapomnieć o tym, jak coś robiliśmy do tej pory. Innymi słowy: żeby za pół roku o tej porze stać w innym miejscu niż teraz, nie pozostaje nam nic innego, jak zmienić coś w swoim aktualnym myśleniu i zachowaniu. To krok numer jeden.

Krok 2: Pozbądź się złudzenia stabilizacji

Wielu ludzi broni się przed wprowadzeniem zmian w swoim życiu, racjonalizując to mniej więcej w taki sposób: „Wolę życie spokojne i stabilne. Wszystko znam, nic mnie nie zaskakuje, mogę spokojnie planować przyszłość”. Niestety, rzeczywistość często pokazuje, że takie przekonanie to złudzenie. Uważa tak między innymi psycholog i mówca Jacek Walkiewicz, który zachęca do rezygnacji ze stabilizacji z tego powodu, że życie nie jest stabilne.

– Dookoła nas zmienia się wszystko. Nawet my jako organizmy zmieniamy się co kilka lat na poziomie molekularnym, bo zmieniają się komórki w naszym organizmie – mówi podczas jednego ze swoich wykładów Walkiewicz. – Mam takie miejsca na świecie, w których czuję się bardzo dobrze, ale czasami jadę zupełnie gdzie indziej. Robię to po to, żeby się przekonać, jak tam jest. To pokazuje, że zmieniać można też to, co funkcjonuje dobrze – dodaje psycholog.

Oczywiście, w takiej sytuacji mogą się odezwać ci, którzy twierdzą, że „lepsze jest wrogiem dobrego”. Ale jeśli nie spróbujemy sięgnąć po to, co jest inne, zmieniając coś w naszym życiu, nie przekonamy się, czy ten slogan nie jest kolejnym pustym mitem.

Krok 3: Pamiętaj, że twoje życie zaczyna się teraz

Ta prosta myśl uwalnia nas od tego, co było do tej pory. Bez powodzenia umawialiśmy się na randkę? Poczuliśmy się niekompletnie przygotowani do prezentacji, którą mieliśmy wygłosić? Mieliśmy złe doświadczenia z nauczycielami niemieckiego i dlatego unikamy rozmów w tym języku? Zgodnie z zasadą „Twoje życie zaczyna się teraz” to wszystko nie ma żadnego znaczenia. Jakoś nas to oczywiście ukształtowało, ale wcale nie musi kształtować dalej. Możemy zacząć wypowiadać słowa z większą energią i z większą pewnością siebie umówić się na randkę. Możemy przygotować sobie dokładniejszy niż ostatnio scenariusz wystąpienia i zrobić lepszą prezentację. Możemy pójść do nowej szkoły niemieckiego i odkryć frajdę z nauki tego języka. ku temu, co zależy od nas, czyli ku przyszłości, a nie przeszłości, na którą nie mamy wpływu. Dzięki takiemu podejściu nasza energia kierowana jest zgodne z zasadą mówiącą, że trzeba się zgadzać na to, na co nie mamy wpływu (przeszłość), ale działać w tych sferach, na które mamy realny wpływ (chwila obecna i planowanie przyszłości).

Najważniejsze na koniec: zgodnie z tym podejściem zmiana nie jest wielkim wydarzeniem. Skoro nasze życie zaczyna się teraz, to my jako energiczni, przygotowani i mówiący po niemiecku stanowimy kolejny wizerunek w naszej biografii, a nie efekt jakiejkolwiek rewolucji.

Krok 4: Uświadom sobie, że z jednej góry musisz zejść, aby wejść na inną

Ta myśl przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy dopiero zaczynamy wprowadzać zmiany w naszym życiu.

– Coraz częściej, żeby nauczyć się czegoś nowego, najpierw musimy się oduczyć czegoś starego – mówi psycholog Bogdan Miąsik. – Żeby nauczyć się obsługiwania smartfona, musieliśmy zapomnieć o nawykach związanych z obsługą pierwszych telefonów komórkowych. Wcześniej, ucząc się obsługi komórek, powoli pozbywaliśmy się machinalnych umiejętności dzwonienia z automatów na monety i karty, które stały na poczcie. Takie żegnanie nawyków jest nieprzyjemne, bo te nawyki są w nas, są zautomatyzowane. Ale to jest warunek postępu – dodaje psycholog.

Dobrze jest też przypomnieć sobie, że współczesna filozofia to life-long learning, czyli uczenie się przez całe życie.

– Nie możemy powiedzieć, że skoro uzyskaliśmy wykształcenie, które nas zadowala, skoro osiągnęliśmy kilka sukcesów w pracy i do tego potrafimy nieźle prowadzić samochód, to jest to koniec nauki. Bo za 10 lat samochody, telefony i programy komputerowe używane w naszej branży mogą działać zupełnie inaczej – przekonuje psycholog.

Dlatego umiejętność schodzenia z góry, którą już zdobyliśmy, staje się tak istotna.

Krok 5: Po prostu zrób to!

Wydaje się, że jest to zbyt proste i kuszące, żeby było prawdziwe. Spróbujmy udowodnić, że rozpoczęcie procesu zmiany i jej przeprowadzenie jest łatwiejsze i przyjemniejsze niż mozolne siłowanie się z jej wprowadzeniem. Amerykański psycholog Jack Canfield w jednej ze swoich książek opisuje refleksje po swoich wywiadach ze znanymi tenisistami po wielkoszlemowym turnieju. Turniej ten odbywał się w trudnych, zmiennych warunkach pogodowych: czasem wiał wiatr, czasem padał mocny deszcz. Tenisiści musieli być elastyczni i zmieniać swój styl gry oraz dopasowywać siłę, z jaką uderzali piłkę, i swoją strategię do dynamicznych warunków. Co odkrył Canfield? Że tenisiści, którzy odnosili sukcesy i wygrywali kolejne mecze, na pytanie: „Jak tego dokonałeś?”, odpowiadali ze zdumieniem: „Nie wiem, ja to po prostu zrobiłem”. W przeciwieństwie do nich tenisiści, którym nie udawało się wygrać, którzy nie radzili sobie z nowymi warunkami, potrafili wymienić przed mikrofonem kilkanaście powodów, od własnego nastroju, przez zły sprzęt tenisowy, aż po silny wiatr zagłuszający podpowiedzi trenera, przez które nie udało im się dopasować do trudnych warunków.

Może czasami więc zamiast długiego analizowania warunków, popularnego „bicia piany” o tym, co musimy zrobić, głośnego rozpatrywania przeszkód, jakie istnieją lub mogą się pojawić, warto po prostu zrobić to, co mamy w ramach zmiany zrobić. Z namysłem i czujnością. Ale skupiając się na samej zmianie i działaniu z nią związanym.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Aleksandra Krupska /fot. archiwum prywatne

„Sama motywacja wewnętrzna bywa niewystarczająca”. Psychoterapeutka Aleksandra Krupska mówi o wprowadzaniu w życie dobrych nawyków

Psycholożka Małgorzata Pawlińska

„Dziś wrażliwość kojarzy się ze słabością. Tymczasem dawniej u boku dobrego władcy często stał wysoko wrażliwy doradca” – mówi Małgorzata Pawlińska

Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Granica między żartem a bierną agresją jest bardzo cienka” – ostrzega Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Katarzyna Rudnicka

SESJA TERAPEUTYCZNA: Pacjentem jest rodzina, a nie dziecko

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Co widzimy w lustrze? Porównujemy, jak oceniają siebie kobiety i mężczyźni

Kobieta

„Metoda warta uwagi, a przede wszystkim odczarowania” – pisze o hipnozie lek. Aleksandra Pięta

Jak uwolnić się od lęku? Skuteczne sposoby

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

„Chłopaki nie płaczą”? Wyjaśniamy, dlaczego już nikt nigdy nie powinien tak mówić

Marzena Barszcz, psychoterapeutka

SESJA TERAPEUTYCZNA: Jesteś swoim ciałem

Nie wypada? A właśnie że wypada!

SESJA TERAPEUTYCZNA: Im bardziej czegoś nie ma, tym bardziej jest

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Rozmawiasz? Nie przerywaj, nie kończ czyjejś myśli i nie mów za innych

Sex coach – kto to taki i czym różni się od seksuologa?

MAKE SEX EASIER: Najgorszy i najlepszy seks w życiu. Co robić z tymi ekstremalnymi doznaniami?

Kobieta

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Racjonalna ignorancja – czym jest? Kto to jest ignorant?

Robert Szostek, psychoterapeuta

SESJA TERAPEUTYCZNA: Najkrócej, jak to tylko jest możliwe

Katarzyna Szczerbowska/ Archiwum prywatne

Katarzyna Szczerbowska: Stan psychozy jest trochę jak sen. Trudno przekazać, jaką udręką jest takie śnienie na jawie

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim