Przejdź do treści

Chrzan – co warto wiedzieć

Chrzan nie do chrzanu
Chrzan nie potrzebuje konserwantów. Ilustracja: Julia Szostak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

By pyszny chrzan, ostry dodatek do mięs i innych potraw, wystarczy utrzeć jego korzeń i dodać podstawowe przyprawy. A jeśli chcemy kupić gotowy – należy oczywiście przyjrzeć się etykiecie. Na co zwrócić uwagę?

Łyżeczka tartego chrzanu wymieszana z łyżeczką miodu to jeden z naturalnych sposobów na przeziębienie. Ostry w smaku, ale łagodny dla żołądka, chrzan pobudza trawienie i apetyt, więc jest idealnym dodatkiem do ciężkostrawnych i tłustych potraw. Podobnie jak czosnek jest naturalnym antybiotykiem. Ponadto rozgrzewa, działa bakteriobójczo na dziąsła i jamę ustną. A korzeń chrzanu zbiera się jesienią – czyli dokładnie w sezonie grypy i przeziębień.

Ucieranie chrzanu może z powodzeniem zastąpić wizytę na siłowni. Nie dość, że trzeba mieć sporo siły, żeby utrzeć korzeń chrzanu na tarce o drobnych oczkach, to jeszcze trzeba to zrobić szybko, bo tarty chrzan to niezły wyciskacz łez. Wytrwałym, którym udało się utrzeć korzeń chrzanu i nie płakać z tego powodu, proponuję dodać sok z cytryny, sól i odrobinę cukru do smaku, ewentualnie łyżkę śmietanki kremówki (będzie chrzan śmietankowy) i zamknąć wszystko w słoiczku.

Leniwych i zabieganych odsyłam do sklepu, ale oczywiście nie bierzemy z półki pierwszego lepszego słoika z ładną naklejką. Niektórzy producenci podają na opakowaniu, ile jest w produkcie korzenia chrzanu (im więcej procent, tym lepiej). Chrzan nie potrzebuje konserwantów, a jego ostry smak można łatwo złagodzić solą i cukrem. Po otwarciu bez problemu wytrzyma w lodówce kilka tygodni.

Pomysłowi producenci dodają do poczciwego korzenia mnóstwo pochrzanionych dodatków. Nikt się przecież nie spodziewa w chrzanie oleju roślinnego, a bardzo często pełni on funkcję wypełniacza w słoiku. Niepotrzebne są też w chrzanie substancje zagęszczające – tu nie ma co zagęszczać, wystarczy utrzeć więcej drogocennego korzenia. Chrzan rekordzista – jeśli chodzi o niepotrzebne dodatki – zawierał oprócz chrzanu, który stanowił połowę całej mieszanki w słoiku (producent uczciwie przyznał się do 50 proc.), olej rzepakowy, odtłuszczone mleko w proszku, ocet spirytusowy, błonnik pszenno-bambusowy, regulator kwasowości (kwas cytrynowy), pirosiarczyn sodu (w roli konserwantu), gumę guar i gumę ksantanową (jakoś trzeba było te dodatki zagęścić) oraz kwas askorbinowy. Ten zestaw przyjął swobodnie na opakowaniu nazwę „chrzan tarty”. Więc, jak widać, warto być czujnym. Bo taki chrzan jest zupełnie do chrzanu!

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 naturalnych źródeł magnezu

5 naturalnych źródeł magnezu

Jak naturalnie zadbać o włosy?

Akcja regeneracja

Najważniejsze dla skóry po lecie? Nawilżanie!

Uroda w pigułce

Jak kupować mniej ubrań?

Letni demakijaż

10 ekokosmetyków idealnych na lato

Kosmetyczne nowości na rynku eko

Zestaw dla weganki

10 zastosowań wody różanej

Kosmetyczny niezbędnik narciarza