Przejdź do treści

Okłady – co chłodzić, a co ogrzewać?

Okłady – co chłodzić, a co ogrzewać?
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Flower photo created by freepik - www.freepik.com
Zastanawiałaś się kiedyś, jak to jest wybierać między ciepłym posiłkiem a komfortem podczas okresu? One tak. I postanowiły coś z tym zrobić!
łóżko para nóg
Jak wywabić plamy po seksie z pościeli? Poznaj kilka przydatnych trików
Które ćwiczenia na macie najlepiej wyrzeźbią twoje ciało? Odpowiada fizjoterapeutka Magdalena Mikołajczyk
Dieta a choroba tarczycy. O najczęściej popełnianych błędach pisze dietetyczka Anna Reguła
Zadbaj o układ odpornościowy. Pomocna będzie Lactobacillus rhamnosus – bakteria potrzebna naszej florze jelitowej

Okłady mają za zadanie uśmierzyć ból. Ważne aby dostosowywać je do konkretnych dolegliwości. Do zapamiętania – mięśnie lubią ciepło, skóra natomiast chłód.

Konflikt pokoleń często manifestuje się w podejściu do różnego rodzaju urazów i dolegliwości bólowych – tam gdzie nasze babcie stosowały gorące kompresy, dzisiaj lekarze każą przykładać zimne okłady. Poprosiliśmy Piotra Turskiego, specjalistę od fizjoterapii, by wyjaśnił nam tajniki przeciwbólowego działania wysokich i niskich temperatur na ludzki organizm.

Mięśnie lubią ciepło

– Ciepłe okłady możemy stosować, gdy chcemy rozluźnić napięte mięśnie. Po wysiłku, stresie, przy bólu tzw. odruchowym, czyli np. przy miesiączce, niestrawności lub niedyspozycjach jelitowych, które mogą powodować napięcie mięśni gładkich – tłumaczy Piotr Turski. – Ale ciepłe, nie gorące. Niezależnie od tego, czy używamy ogrzanych w kąpieli wodnej coldpacków, poduszki elektrycznej, czy termoforu, ciepły okład powinien mieć 35-40 stopni Celsjusza. Stosujemy go przez 20-30 minut, doraźnie, kiedy czujemy ból, maksimum trzy razy dziennie.

Jeśli nie masz termometru, zapamiętaj, że woda, której nie odczuwasz jako gorącej ani zimnej, ma ok. 35 stopni. Jako gorącą odbieramy tę mającą ok. 40 stopni, a parząca nas będzie miała 45-47 stopni. Do termoforu możesz nalać pół na pół wrzątek z zimną wodą, a poduszkę elektryczną ustawić na najwyższy stopień grzania tylko na kilka minut, jeżeli chcesz np. ogrzać zziębnięte stopy. Jeżeli zamierzasz używać poduszki w nocy, by ulżyć bolącym plecom, ustaw najniższy stopień grzania.

– Im wyższa temperatura, tym głębiej wnika w nasze ciało. Umiarkowana ogrzeje skórę i dzięki temu rozluźni mięśnie, zbyt wysoka może podgrzać istniejący lokalnie stan zapalny i go pogorszyć – tłumaczy nasz specjalista.

Ciepło lubią również bolące zatoki. Prababcie stosowały na nie okłady z rozgrzanego na patelni piasku zsypanego do jutowego worka, babcie używały gorącej soli i bawełnianych ściereczek. My możemy posłużyć się… suszarką.

– Zatoki możemy rozgrzać, dmuchając na czoło i nasadę nosa ciepłym powietrzem z suszarki przez 5-7 minut, dwa razy dziennie – mówi Piotr Turski.

Skóra woli chłód

Okłady – co chłodzić, a co ogrzewać?

Skóra to nasz największy narząd, jej ogólna powierzchnia u każdego z nas wynosi przeciętnie 1,5-2 metry kwadratowe. Jeśli stanie się jej krzywda, najlepiej pomogą okłady z chłodnej wody.

– Chłodnej, ale nie zmrożonej. Na stany zapalne skóry, otarcia, stłuczenia, przy których uraz nie poszedł głębiej i nie mamy krwiaka ani stłuczonego mięśnia, przykładamy kompresy z chłodnej wody. Trzymamy je tak długo, aż się od naszego ciała zagrzeją, czyli około pół godziny – wyjaśnia Piotr Turski. – Tak samo postępujemy przy uczuleniach, wysypkach i po operacjach, kiedy skóra jest mocno spuchnięta i aż błyszczy. Także przy poparzeniach słonecznych przykładamy okłady z zimnej, ale nie zmrożonej wody.

Chłodne okłady stosuj, gdy skóra boli kontaktowo, wtedy gdy jej dotykasz. W czasie upałów możesz kłaść je także na kark, by „oszukać” znajdujący się tam ośrodek temperatury. Pomogą również przy migrenie, ale wtedy ochładzaj nimi czoło, a nie na kark.

Lód na duży ból

Zimnem ratujemy się po urazach i przy ostrych stanach zapalnych. Jeśli nie mamy w zamrażalniku lodu ani coldpacka, złapmy cokolwiek – kompres z paczki zamrożonych buraczków owiniętych suchą ściereczką (nigdy nie kładziemy lodu bezpośrednio na skórę, bo ją odmrozimy) zadziała równie dobrze.

– Okłady z lodu stosujemy przy skręceniach, złamaniach, po nabiciu guza czy wybiciu palca, a także po wyrwaniu zęba. Kompresów ze zmrożonej wody używamy też po kontuzjach sportowych. Przykładamy je do ciała przez maksimum 10-15 minut trzy razy dziennie albo co trzy godziny – wyjaśnia nasz ekspert. – Lód możemy przyłożyć również na miejsce ukąszenia czy użądlenia przez owady, zimno zapobiegnie rozprzestrzenianiu się toksyny w organizmie.

Ale uwaga, zimnem nie traktujemy miejsc, które kiedyś uległy odmrożeniu.

– Jeżeli stłuczemy odmrożoną dziesięć lat temu rękę, nie przykładamy na nią lodu. Po odmrożeniach możemy mieć miejscowe uczulenie na zimno i organizm źle na nie zareaguje – ostrzega fizjoterapeuta. – Miejsce „świeżo” odmrożone polewamy najpierw zimną, potem chłodną, letnią, a dopiero na końcu ciepłą wodą – ale nigdy nie gorącą. Jeżeli nasze ciało uległo urazowi spowodowanemu przez wysoką temperaturę, nie fundujemy mu za chwilę odwrotnego szoku termicznego. Dlatego też przy oparzeniach stosujemy chłodne okłady, ale nie lód, bo z naszą skórą stanie się to samo co z pomidorem włożonym do wrzątku i schłodzonym zimną wodą.

A jeżeli coś cię boli, a w pracy nie możesz przyłożyć kompresu? Zrób okład przed wyjściem, a potem zastosuj maść chłodzącą lub rozgrzewającą, w zależności od potrzeb. I pamiętaj, smarujemy się zawsze po zrobieniu okładu, a nie przed!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Polecamy

Dr Katarzyna Pogoda

„Wielką radość sprawia mi obserwowanie, jak kobiety po leczeniu świetnie się realizują, zmieniają podejście do życia, nabierają sił i energii do działania” – mówi dr Katarzyna Pogoda, onkolog kliniczny

„Nie polecam grup wsparcia, forów internetowych. Mam bardzo przykre doświadczenia z pacjentami, którzy zostali tam dotkliwie skrytykowani” – mówi Kamila Urbaniak, dietetyk i autorka bloga kreatorniazmian.pl

Laurie Penny

Laurie Penny: bez odwagi nasze pokolenie jest skazane na kolejną dekadę politycznego wykluczenia i gównianej muzyki

„Hormony działają na podstawie tego, co jemy. Jeśli nie jemy zgodnie ze swoim metabolicznym IQ, brak nam energii, koncentracji i mamy kłopoty z układem pokarmowym” – mówi health coach Agnieszka Pająk

Zainteresują cię również:

istockphoto.com

Jesteś chora? Może postaw sobie bańki? O ich zaletach (i wadach) porozmawiałyśmy z ekspertką

Ból głowy w podróży. Jak sobie z nim poradzić?

klimatyzacja

Klimatyzacja – poznaj jej plusy i minusy

usg

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

istockphoto.com

Zła strona soli. Dietetyk Powszechny tłumaczy, co sól robi z organizmem

Masz kłopoty z zaśnięciem, jesteś ciągle niewyspana? Oto wakacyjny sposób na bezsenność

Kolory migreny. Jakie światło zmniejsza ból głowy?

Zimnem czy ciepłem – jak pokonać częste dolegliwości?

Najlepsza pozycja do spania. Jak spać, by się wyspać?

Gorące kąpiele – zdrowe czy nie?

Jak zniszczyć sobie odporność latem? To wcale nie takie trudne

Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj

Czerniak – 8 rzeczy, których możesz o nim nie wiedzieć

Pękające naczynka na udach i łydkach to zmora wielu z nas. Dermatolook wie, jak z nimi walczyć

istockphoto.com

Filtry słoneczne hamują syntezę witaminy D? Ekspert Kosmetyczny: bzdura, bzdura, bzdura!

Unsplash.com

Czy dieta wegańska i dieta wegetariańska mogą nas ustrzec przed chorobami? Będziesz zaskoczona

Istockphoto.com

Podejrzewasz u siebie nietolerancję glutenu? Podpowiadamy, jak to sprawdzić

istockphoto.com

Jaka woda jest zdrowsza dla naszego organizmu – ciepła czy zimna? Odpowiada dietetyczka

swędząca skóra

Dlaczego skóra swędzi? Sprawdź, jaka może być przyczyna problemu

pływalnia basen

Kąpiel z dreszczykiem, czyli co na nas czeka na publicznych kąpieliskach?

gettyimages.com

Czujesz się zmęczona, masz ciągle ochotę na słodycze, jesteś rozdrażniona… To mogą być objawy insulinooporności

„W Chinach medycyna chińska przygotowuje przyszłych rodziców już rok przed planowaną ciążą. Dzięki temu depresja poporodowa nie zdarza się tam często” – mówi Aneta Rosłon, terapeutka medycyny chińskiej

dieta pcos

Jaka powinna być dieta przy PCOS? Objaśnia dietetyczka z profilu „Niekoniecznie dietetycznie”

Milena Nosek

„Znam organizmy, które nie szczędzą sobie cukru, smażenia, jedzą na co i kiedy mają ochotę, osiągają przy tym sukcesy i czują się wspaniale. Pytanie tylko – do kiedy?” – mówi Milena Nosek, dietetyk tancerzy