Przejdź do treści

Okłady – co chłodzić, a co ogrzewać?

Okłady – co chłodzić, a co ogrzewać?
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja kobiety
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Okłady mają za zadanie uśmierzyć ból. Ważne aby dostosowywać je do konkretnych dolegliwości. Do zapamiętania – mięśnie lubią ciepło, skóra natomiast chłód.

Konflikt pokoleń często manifestuje się w podejściu do różnego rodzaju urazów i dolegliwości bólowych – tam gdzie nasze babcie stosowały gorące kompresy, dzisiaj lekarze każą przykładać zimne okłady. Poprosiliśmy Piotra Turskiego, specjalistę od fizjoterapii, by wyjaśnił nam tajniki przeciwbólowego działania wysokich i niskich temperatur na ludzki organizm.

Mięśnie lubią ciepło

– Ciepłe okłady możemy stosować, gdy chcemy rozluźnić napięte mięśnie. Po wysiłku, stresie, przy bólu tzw. odruchowym, czyli np. przy miesiączce, niestrawności lub niedyspozycjach jelitowych, które mogą powodować napięcie mięśni gładkich – tłumaczy Piotr Turski. – Ale ciepłe, nie gorące. Niezależnie od tego, czy używamy ogrzanych w kąpieli wodnej coldpacków, poduszki elektrycznej, czy termoforu, ciepły okład powinien mieć 35-40 stopni Celsjusza. Stosujemy go przez 20-30 minut, doraźnie, kiedy czujemy ból, maksimum trzy razy dziennie.

Jeśli nie masz termometru, zapamiętaj, że woda, której nie odczuwasz jako gorącej ani zimnej, ma ok. 35 stopni. Jako gorącą odbieramy tę mającą ok. 40 stopni, a parząca nas będzie miała 45-47 stopni. Do termoforu możesz nalać pół na pół wrzątek z zimną wodą, a poduszkę elektryczną ustawić na najwyższy stopień grzania tylko na kilka minut, jeżeli chcesz np. ogrzać zziębnięte stopy. Jeżeli zamierzasz używać poduszki w nocy, by ulżyć bolącym plecom, ustaw najniższy stopień grzania.

– Im wyższa temperatura, tym głębiej wnika w nasze ciało. Umiarkowana ogrzeje skórę i dzięki temu rozluźni mięśnie, zbyt wysoka może podgrzać istniejący lokalnie stan zapalny i go pogorszyć – tłumaczy nasz specjalista.

Ciepło lubią również bolące zatoki. Prababcie stosowały na nie okłady z rozgrzanego na patelni piasku zsypanego do jutowego worka, babcie używały gorącej soli i bawełnianych ściereczek. My możemy posłużyć się… suszarką.

– Zatoki możemy rozgrzać, dmuchając na czoło i nasadę nosa ciepłym powietrzem z suszarki przez 5-7 minut, dwa razy dziennie – mówi Piotr Turski.

Skóra woli chłód

Okłady – co chłodzić, a co ogrzewać?

Skóra to nasz największy narząd, jej ogólna powierzchnia u każdego z nas wynosi przeciętnie 1,5-2 metry kwadratowe. Jeśli stanie się jej krzywda, najlepiej pomogą okłady z chłodnej wody.

– Chłodnej, ale nie zmrożonej. Na stany zapalne skóry, otarcia, stłuczenia, przy których uraz nie poszedł głębiej i nie mamy krwiaka ani stłuczonego mięśnia, przykładamy kompresy z chłodnej wody. Trzymamy je tak długo, aż się od naszego ciała zagrzeją, czyli około pół godziny – wyjaśnia Piotr Turski. – Tak samo postępujemy przy uczuleniach, wysypkach i po operacjach, kiedy skóra jest mocno spuchnięta i aż błyszczy. Także przy poparzeniach słonecznych przykładamy okłady z zimnej, ale nie zmrożonej wody.

Chłodne okłady stosuj, gdy skóra boli kontaktowo, wtedy gdy jej dotykasz. W czasie upałów możesz kłaść je także na kark, by „oszukać” znajdujący się tam ośrodek temperatury. Pomogą również przy migrenie, ale wtedy ochładzaj nimi czoło, a nie na kark.

Lód na duży ból

Zimnem ratujemy się po urazach i przy ostrych stanach zapalnych. Jeśli nie mamy w zamrażalniku lodu ani coldpacka, złapmy cokolwiek – kompres z paczki zamrożonych buraczków owiniętych suchą ściereczką (nigdy nie kładziemy lodu bezpośrednio na skórę, bo ją odmrozimy) zadziała równie dobrze.

– Okłady z lodu stosujemy przy skręceniach, złamaniach, po nabiciu guza czy wybiciu palca, a także po wyrwaniu zęba. Kompresów ze zmrożonej wody używamy też po kontuzjach sportowych. Przykładamy je do ciała przez maksimum 10-15 minut trzy razy dziennie albo co trzy godziny – wyjaśnia nasz ekspert. – Lód możemy przyłożyć również na miejsce ukąszenia czy użądlenia przez owady, zimno zapobiegnie rozprzestrzenianiu się toksyny w organizmie.

Ale uwaga, zimnem nie traktujemy miejsc, które kiedyś uległy odmrożeniu.

– Jeżeli stłuczemy odmrożoną dziesięć lat temu rękę, nie przykładamy na nią lodu. Po odmrożeniach możemy mieć miejscowe uczulenie na zimno i organizm źle na nie zareaguje – ostrzega fizjoterapeuta. – Miejsce „świeżo” odmrożone polewamy najpierw zimną, potem chłodną, letnią, a dopiero na końcu ciepłą wodą – ale nigdy nie gorącą. Jeżeli nasze ciało uległo urazowi spowodowanemu przez wysoką temperaturę, nie fundujemy mu za chwilę odwrotnego szoku termicznego. Dlatego też przy oparzeniach stosujemy chłodne okłady, ale nie lód, bo z naszą skórą stanie się to samo co z pomidorem włożonym do wrzątku i schłodzonym zimną wodą.

A jeżeli coś cię boli, a w pracy nie możesz przyłożyć kompresu? Zrób okład przed wyjściem, a potem zastosuj maść chłodzącą lub rozgrzewającą, w zależności od potrzeb. I pamiętaj, smarujemy się zawsze po zrobieniu okładu, a nie przed!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Leczenie onkologiczne – to nie tylko utrata włosów. Jakie są skutki radioterapii i chemioterapii?

Jesteś w grupie ryzyka? Nie bój się badań!

Iwona Xiężopolska-Krzyżańska: modliłam się zaledwie o pół roku, a dostałam od Boga jeszcze kilka lat

Myślisz, że rak piersi cię nie dotyczy? Nie bądź taka pewna

HZ kontra mity #3 Połóg

doktor michał lipa przodem

Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja kobiety

Badania piersi – w jakim dniu cyklu je robić?

„To, że nie mamy cycka, to nie znaczy, że nie jesteśmy kobietami”. Alicja Czarnecka o życiu po raku

chirurg Paweł Kabata sodchyla sięod biurka na którym stoi komputer

Onkolog dr Paweł Kabata: Lekarze to nie wyrachowane i sfrustrowane dranie

„Jakby lekarz chciał mi powiedzieć, że jestem za młoda na raka”. Ania Domiańczyk o życiu z rakiem

Przewodnik po badaniach piersi – jakie i kiedy warto zrobić?

5 naturalnych źródeł magnezu

5 naturalnych źródeł magnezu