Przejdź do treści

Letni problem z gardłem

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?
Marihuana leczy raka. Mit czy prawda?

Silny ból gardła może nas dopaść nie tylko w czasie jesienno-zimowej pluchy, ale także w środku upalnego lata. Często gdy akurat wypoczywamy na urlopie. Co go powoduje, jak mu zapobiec i szybko wyleczyć?

Gardło jest pierwszą i wspólną częścią układu oddechowego i pokarmowego. Niechcianym spotkaniom powietrza i jedzenia zapobiega klapka nad krtanią, czyli nagłośnia. Nie blokuje ona jednak przemieszczania się przez gardło bakterii i wirusów, które znajdują się zarówno we wdychanym powietrzu, jak i w tym, co jemy. Ścianę gardła pokrywa błona śluzowa, dokładnie taka sama, jaka znajduje się w nosie i jamie ustnej, a odczucie bólu może pochodzić ze śluzówki każdej jego części. Warto też pamiętać, że gardło łączy się z uszami, zatokami, płucami, tak więc zaniedbana infekcja gardła może się skończyć stanem zapalnym właśnie tych rejonów.

Gardło, lato i lody

To nie jest tak, że tylko jesienna plucha osłabia układ immunologiczny. Bardzo często spadkowi odporności sprzyjają właśnie wysokie temperatury, a dokładniej gwałtowne ich zmiany, które sami sobie fundujemy. Z klimatyzowanych pomieszczeń wychodzimy na rozgrzaną przestrzeń miasta, opalamy się, a zaraz potem rozgrzani, spoceni wskakujemy dla ochłody do zimnej wody, głośno rozmawiamy, nadwyrężając gardło, by za chwilę sięgnąć po mocno schłodzone napoje. Źle! Jesteśmy stałocieplni i dla naszego organizmu tak szybkie zmiany temperatur nie pozostają bez konsekwencji. Dochodzi do nagłego obkurczenia naczyń krwionośnych błony śluzowej, to z kolei prowadzi do jej niedokrwienia i zablokowania dopływu komórek odpornościowych. Kiedy pojawia się miejscowe obniżenie odporności, wirusy mają otwartą drogę działania, więc po kilku godzinach możemy odczuć charakterystyczne objawy infekcji gardła – kłucie, drapanie, pieczenie, „gulę”, „ślizgawkę”, „szron”. Takie nieprzyjemne doznania to efekt opuchlizny i nadmiernego przekrwienia tkanek. Pamiętajmy też, że czynnikami ryzyka każdej infekcji – czy to wirusowej, czy bakteryjnej – są te, które doprowadzają do osłabienia odporności miejscowej oraz drażnią śluzówkę dróg oddechowych. Tak będą działały: dym papierosowy, alkohol, przebywanie w suchym i zimnym powietrzu, np. w klimatyzowanych pomieszczeniach, długie i głośne rozmowy (w czasie których napinamy mięśnie krtani, by głos brzmiał donośnie, co nazajutrz może skutkować nawet całkowitym bezgłosem).

Przeziębienie czy angina? Wirusy czy bakterie?

Najczęściej przyczyną letniego bólu gardła są wirusy. Rzadziej błonę śluzową atakują bakterie naturalnie żyjące w przestrzeni gardła, które przy obniżonej odporności mogą wywołać anginę. Objawy tej choroby są podobne do przeziębienia, aczkolwiek bardziej nasilone. Ból jest silniejszy, promieniuje do ucha, powiększeniu ulegają węzły chłonne szyi. Wraz z wysoką gorączką pojawia się osłabienie, ból głowy, czasem brzucha. Gardło jest przekrwione, a na migdałkach daje się zauważyć białożółty nalot i charakterystyczne ropne czopy. Dolegliwości utrzymują się dłużej niż przy infekcji wirusowej. Co ważne, zakażenie bakteryjne szybko może rozprzestrzenić się na krtań, oskrzela, płuca, zatoki, uszy, a nieleczone prowadzi do powikłań ze strony serca, nerek, stawów. Dlatego przy podejrzeniu anginy konieczna jest wizyta u lekarza. Istnieją szybkie testy diagnostyczne wykrywające bakterie Streptococcus. Wykonanie takiego testu pozwala podjąć decyzję o ewentualnym wdrożeniu antybiotykoterapii.

Alarm w krtani

Częstą przyczyną silnego bólu gardła, który dopada nas latem, może być także wirusowe bądź bakteryjne zapalenie krtani. Na ogół towarzyszy mu katar, a w ostrych przypadkach – chrypka lub zupełny bezgłos (na skutek obrzmienia strun głosowych), trudności w przełykaniu, uczucie przeszkody w gardle zmuszające do częstego chrząkania, męczący, suchy kaszel. Zapalenie krtani na ogół jest efektem nagłego oziębienia gardła (czyli ponownie czynnikiem sprawczym mogą być zimne napoje i lody), suchego i zakurzonego powietrza bądź nadwyrężenia głosu. Inną przyczyną bólu gardła może być stan zapalny zatok przynosowych. Zgromadzona w tych strukturach wydzielina spływa najpierw do przewodów nosowych, powodując uczucie ich zatkania, następnie do nozdrzy tylnych, gardła i krtani. Jej obecność podrażnia gardło, wywołując odczyn zapalny. Objawia się to nasilonym bólem, uczuciem zalegania oraz przekrwieniem błony śluzowej.

Leczyć czy przeczekać?

Z medycznego punktu widzenia ból gardła jest stanem zapalnym błony śluzowej i tkanki limfatycznej gardła lub krtani. Subiektywnie odczuwamy go jako kłucie, pieczenie i drapanie, do którego później dołącza przekrwienie gardła i powiększenie migdałków podniebiennych oraz węzłów chłonnych szyi. Często pojawia się również podwyższona temperatura i ogólne złe samopoczucie. Taka typowa infekcja wirusowa trwa od czterech do dziesięciu dni i ma najczęściej charakter samoograniczający, co oznacza, że bez specjalnej ingerencji powinna po tym czasie samoistnie minąć. Unikanie doraźnych środków farmaceutycznych – preparatów przeciwbólowych i przeciwzapalnych – nie jest jednak dobrym pomysłem. Po pierwsze – cierpimy, obniżając jakość swojego wakacyjnego wypoczynku, po drugie – uszkodzona przez wirusy śluzówka jest podatna na wtórne nadkażenie bakteryjne, co może skutkować np. anginą, z której już nie wykaraskamy się bez antybiotyku. Lepiej więc wcześniej leczyć błahą przyczynę niż później groźniejsze powikłania.

Leczenie letniego bólu gardła

Najważniejsze to pozwolić organizmowi zebrać siły do walki z infekcją. Musimy odpocząć, zrezygnować na dzień-dwa z plażowania, przegrzewania organizmu, intensywnych wycieczek, a także dbać o odpowiednią podaż płynów. Ważne przy tym, aby pić lekko ciepłe lub neutralne w temperaturze napoje, a wystrzegać się tych bardzo zimnych. Dobrze sięgnąć po apteczne preparaty zmniejszające ból gardła i pomagające zlikwidować stan zapalny opuchniętej śluzówki. Mogą mieć formę syropów, tabletek do ssania, sprayów do aplikowania bezpośrednio do gardła lub płynów do jego płukania. W ich składzie znajdą się substancje przeciwzapalne, dezynfekujące, bakteriostatyczne i znieczulające.

Natomiast – o czym wspominaliśmy – jeżeli ból gardła przeniesie się na uszy, pojawi się wysoka gorączka, ból i opuchlizna okolic węzłów chłonnych, trzeba jak najszybciej iść do lekarza. Są to sygnały, że infekcja rozprzestrzeniła się na inne struktury nie tylko górnych, ale i dolnych dróg oddechowych lub doszło do nadkażenia bakteryjnego i konieczne będzie zażywanie antybiotyku. Jednak jeżeli objawy się nie rozprzestrzeniają, a temperatura nie wzrasta, nie sięgajmy po antybiotyk, mimo powszechnie panującej opinii, że jego przyjęcie skróci czas infekcji. Leki te nie działają na wirusy, tylko na bakterie.

Pierwsza pomoc

Wypłuczmy gardło roztworem o działaniu odkażającym. Możemy zastosować np. płukanki ziołowe z szałwią (jako środek przeciwzapalny), nagietkiem, korą dębu, rumiankiem lub sokiem z czerwonych buraków. Przydatne są też wodne roztwory z dodatkiem mającej właściwości odkażające jodyny, które uniemożliwiają bakteriom penetrowanie rozpulchnionej śluzówki gardła. Nie sięgajmy po roztwór wody z solą, bo po pierwsze, sól działa wysuszająco, a po drugie wzmaga odruch wymiotny.

Zadbajmy o nawilżenie powietrza. Jeśli boli nas gardło, w pomieszczeniu, w którym przebywamy, powinna utrzymywać się duża wilgotność.

Nie zapominajmy o piciu odpowiedniej ilości płynów. Na chore gardło najlepiej pić herbatę z sokiem malinowym, wodę z imbirem i cytryną oraz soki pomarańczowy lub grejpfrutowy.

Inne niż przeziębienie i angina przyczyny letnich kłopotów z gardłem

– Refluks żołądkowo-przełykowy. Dochodzi do niego, gdy kwaśna treść żołądkowa cofa się do dolnego odcinka przełyku i gardła, i zaczyna drażnić śluzówkę krtani, która z kolei reaguje bólem i pieczeniem. Warto pamiętać, że epizod refluksu może zdarzyć się w czasie wakacji nawet całkowicie zdrowym osobom. Najczęstszym jego powodem jest nieprawidłowa pozycja, w której jemy (siedząc na kocu, na leżaku – z nogami podciągniętymi niemal pod brodę, w autokarze, samochodzie). Jeśli jemy skuleni, na przeładowany żołądek wywierane jest dodatkowe ciśnienie, a wtedy nawet najmocniejszy zwieracz przełyku nie zabezpieczy przed cofnięciem się treści żołądkowej do gardła.

– Silny stres (paradoksalnie: czasami w czasie urlopu o niego nietrudno). Może powodować pokasływanie, chrypkę, ciągłą potrzebę chrząkania, a w efekcie ból gardła.

– Alergia. Czy to na wydzieliny zwierząt lub pyłki, czy na niektóre pokarmy bądź leki. Jednym z jej objawów może być ból gardła, wrażenie jego opuchnięcia i braku dopływu powietrza. To sytuacja, która prowadzi nie tylko do duszności, ale może nawet grozić uduszeniem się. Innymi objawami gwałtownej reakcji alergicznej będą: chrypa, świszczący głos czy jego załamywanie się oraz silny kaszel. Konieczna jest wtedy natychmiastowa pomoc lekarza.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak się odchudzać, mając 30, 40, 50 i więcej lat?

„Przychodzi baba do lekarza”, czyli cztery specyficzne typy pacjentek

Czy krem może zastąpić botoks?

Jak nie dać się grypie?

Jak odchudzają się kobiety, a jak mężczyźni?

Czy to coś poważnego?

Dopalacze – dlaczego są groźne?

Czy to już choroba?

Kłopotliwe zaburzenia snu

A ty, ile masz problemów na karku?

Zaskakujące choroby, które mogą ci się przytrafić na urlopie

Udar cieplny – nie daj się upałom!