Przejdź do treści

Efekty odstawienia alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty odstawienia alkoholu

Odstaw alkohol. Zobaczysz, co się stanie…
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Co stanie się z Twoim ciałem, kiedy na jeden miesiąc zrezygnujesz z alkoholu? Impreza, kolacja albo serial bez wina, piwa czy drinka? Niejednemu z nas trudno to sobie wyobrazić. Jednak warto spróbować, bo nawet miesiąc abstynencji świetnie wpływa na zdrowie i nastrój. Są na to dowody!

Według danych TNS Polska 54 proc. naszych rodaków uważa, że ograniczenie alkoholu poprawiłoby stan ich zdrowia, jednak 60 proc. nie próbowało podjąć w tym celu żadnego wysiłku. Tymczasem już kilka tygodni bez napojów z procentami wystarczy, by w organizmie zaszły korzystne zmiany. Świadczą o tym wyniki badania przeprowadzonego przez naukowców z University College London. Poddali oni testom 102 osoby, które przez miesiąc nie tknęły alkoholu. Po upływie tego czasu zaobserwowano u nich m.in. obniżenie ciśnienia krwi, niższy poziom glukozy (co oznacza lepszą kontrolę cukru we krwi) i poprawę nastroju. A to jeszcze nie wszystkie pozytywne skutki, jakie może spowodować tymczasowa abstynencja. Sprawdź, co poza tym się zmieni, gdy chwilowo wyeliminujesz z diety piwo, wino i spółkę.

1. Unikniesz dodatkowych kilogramów

Alkohol to bomba kaloryczna, dlatego często bywa powodem tycia. Puszka piwa zawiera ok. 154 kcal, kieliszek wina 80‒180 kcal, a drink nawet ponad 400 kcal. W skali miesiąca tego zbędnego balastu może się zebrać naprawdę dużo. Poza tym napoje alkoholowe hamują wydzielanie leptyny, czyli tzw. hormonu sytości, który wysyła mózgowi sygnał: „wystarczy już jedzenia, głód minął”. Pochłaniamy przez to więcej, a co gorsza, ponieważ słabiej się kontrolujemy, chętnie sięgamy po pizzę, orzeszki, chipsy i inne fast foody. I ostatnia sprawa: dla wątroby alkohol jest trucizną, której trzeba się jak najszybciej pozbyć. Organizm w pierwszej kolejności spala więc puste kalorie pochodzące z alkoholu, a reszta, czyli to, co zjedliśmy, musi poczekać. No i czeka… Gdy liczba kalorii jest większa niż nasze zapotrzebowanie energetyczne, nadwyżki są odkładane w postaci dodatkowych kilogramów. Wnioski? Jeśli przez pewien czas odmówimy sobie procentów, jest szansa, że waga się zatrzyma lub nawet spadnie.

2. Zaczniesz się wysypiać

Odczuwasz chroniczne zmęczenie, wszystko cię drażni, a przez cały dzień marzysz tylko o tym, by wreszcie znaleźć się w łóżku? Może to być sprawka alkoholu. Dzięki niemu sen przychodzi co prawda szybciej, ale często zamienia noc w koszmar. Naukowcy z Uniwersytetu z Melbourne sprawdzili, dlaczego tak się dzieje. W tym celu jednego wieczora dawali 35 osobom sok z wódką, a kolejnego tylko sok. I tak co wieczór ‒ raz drink, raz sok. Badania mózgu śpiących ochotników po wypiciu przez nich alkoholu wykazały aktywność fal delta charakterystycznych dla głębokiego snu, gdy organizm odpoczywa, jednak na tym się nie kończyło. Pojawiały się również fale alfa obserwowane normalnie w ciągu dnia, gdy jesteśmy świadomi. Sen z przeplatającymi się falami alfa i delta jest typowy u osób cierpiących na chroniczny ból, podobnie reaguje też organizm poddany w czasie snu elektrowstrząsom. „Ludzie czują, że po alkoholu łatwiej im zasnąć, niestety jest to sen słabej jakości” – tłumaczy dr Christian Nicholas prowadzący badanie.

 

Zobacz także

3. Będziesz lepiej (i młodziej!) wyglądać

To, ile pijemy, widać gołym okiem. Zdradza nas przesuszona, ziemista, pozbawiona blasku cera oraz zmarszczki. Osoby, które przesadzają z procentami, z marnym skutkiem walczą też z łamliwymi włosami i rozdwajającymi się końcówkami. To efekty nadużywania alkoholu, który fatalnie wpływa na skórę. Przede wszystkim bardzo ją wysusza, powoduje niedobory witamin A, B oraz C (co utrudnia jej odnowę), jest też przyczyną rozszerzania się naczynek krwionośnych. Mamy jednak dobrą wiadomość: odstawienie alkoholu rozpoczyna proces regeneracji. Po kilku tygodniach „detoksu” cera powinna odzyskać ładny odcień i zwiększyć swoją elastyczność.

Odstaw alkohol. Zobaczysz, co się stanie…

4. Wzmocni się twoja odporność

Nasz układ immunologiczny źle toleruje alkohol. Jeśli ma z nim do czynienia za często, słabiej broni nas przed wirusami lub bakteriami i mniej skutecznie walczy z nimi, gdy uda im się wtargnąć do organizmu. Dlaczego? Badania przeprowadzone na myszach pokazały, że napoje z procentami w dużym stężeniu hamują produkcję białek, które zwykle przygotowują komórki odpornościowe do walki z intruzem i dają im sygnał do działania. Pojawiają się za to białka wygaszające stany zapalne. Według lidera badań dr. Stephena Pruetta z Uniwersytetu Missisipi taki stan obniżonej odporności może się utrzymywać nawet do 24 godzin od momentu pojawienia się alkoholu w organizmie. Zatem im mniej procentów, tym mniej infekcji.

5. Obniżysz poziom „złego” cholesterolu

Wiele badań wskazuje na to, że umiarkowane picie alkoholu chroni serce, bo powoduje wzrost „dobrego” cholesterolu (HDL). Podkreślmy jednak, że chodzi tu o przysłowiową lampkę wina do obiadu. Gdy przesadzamy, o korzyściach dla zdrowia możemy zapomnieć (limity spożycia alkoholu zalecane przez Światową Organizację Zdrowia znajdziesz w zakładce „Działanie alkoholu”). Naukowcy z japońskiego Hyogo College of Medicine stwierdzili, że nawet sporadyczne picie dużych ilości napojów wyskokowych podnosi poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów. To zaś prowadzi do podwyższenia ciśnienia krwi i grozi chorobami serca oraz układu krążenia. Zapomnij o napojach z procentami chociaż na kilka tygodni, a twój cholesterol zbliży się do zalecanych norm.

6. Poprawisz stan swojej wątroby

Kilka lat temu pracownicy internetowego wydania tygodnika „New Scientist” postanowili sprawdzić na sobie, czy pięć tygodni abstynencji przyniesie im jakiekolwiek korzyści zdrowotne. Eksperyment miało zakończyć m.in. USG wątroby, którą alkohol najbardziej obciąża. Dziesięciu dziennikarzy na ponad miesiąc zrezygnowało więc z picia, a czterech pozostało przy swoich nawykach. Wyniki tego testu, przedstawione przez dr. Rajiva Jalana z University College London Medical School, okazały się zaskakujące. U osób pijących właściwie nic się nie zmieniło, za to u reszty średnio o 15 proc. (u niektórych o 20 proc.) zmniejszyła się ilość tłuszczu w wątrobie! Gdyby udało im się utrzymać tę tendencję, byliby mniej narażeni na ryzyko marskości tego narządu i zachorowania na nowotwór. Specjalista od wątroby dr Scott Friedman ze szpitala Mount Shinai w Nowym Jorku był zdziwiony, że podobny efekt udało się uzyskać w tak krótkim czasie: „Łatwo sobie wyobrazić, jaka poprawa nastąpiłaby w przypadku dłuższej abstynencji” – podsumował.

Mamy jeszcze jedną ważną informację. Badania pokazują, że gdy odstawiamy alkohol choćby na kilka tygodni, później zwykle pijemy go już mniej i rzadziej. Może więc jednak warto podjąć wyzwanie?

Najnowsze w naszym serwisie

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 zaskakujących spowalniaczy metabolizmu

Dlaczego nie cierpimy pewnych dźwięków?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Zakrzepica: czy jesteś w grupie ryzyka?

Smartfon brudniejszy niż toaleta? Niestety…

6 dowodów na to, że pisanie o emocjach służy zdrowiu

7 objawów zespołu policystycznych jajników

Lęk – jeśli nie psychika, to co?

5 objawów endometriozy, które trzeba znać

8 kobiecych chorób, których objawem jest bolesny seks

Czy wiesz, ile masz czasu na zajście w ciążę?

Alkohol na diecie – tak czy nie?