DARVO, czyli jak sprawca robi z siebie ofiarę. Poznaj mechanizm i naucz się bronić
Mechanizm DARVO to subtelna, a zarazem niestety bardzo skuteczna forma przemocy psychicznej. Psycholożka Agnieszka Czajkowska-Wendorff tłumaczy, jak sprawca manipuluje rzeczywistością, odwraca role i przerzuca odpowiedzialność na ofiarę. Wyjaśnia też, jakie konsekwencje takie działania mają dla poczucia własnej wartości i zdolności odróżniania faktów od manipulacji prawdziwej ofiary.
Klaudia Kierzkowska: Jak psychologia definiuje mechanizm DARVO?
Agnieszka Czajkowska-Wendorff: Termin: DARVO to technika manipulacyjna, w której sprawca staje się ofiarą, przez to, że zrzuca odpowiedzialność za przemoc na osobę, którą faktycznie skrzywdzi. Relacje powinny dawać nam poczucie bezpieczeństwa, bliskości, zdarza się jednak tak, że pojawia się coś zupełnie przeciwnego – dezorientacja, zmieszanie, utrata pewności siebie. Może się to dziać, gdy osoba doświadcza stosowanej przez sprawcę przemocy techniki DARVO, która ma na celu odwrócenie ról- sprawca przedstawia siebie w roli ofiary.
Mechanizm DARVO został opisany przez psycholożkę Jennifer J. Freyd w kontekście relacji przemocowych, szczególnie tych, w których dochodzi do nadużyć – emocjonalnych, seksualnych, ekonomicznych czy nadużycia władzy. Freyd zauważyła pewne powtarzające się zachowania – gdy sprawca zostaje skonfrontowany z krzywdzącym zachowaniem, uruchamia trzy kroki:
- Zaprzeczanie (Deny) – sprawca twierdzi, że nic takiego nie miało miejsca np. „To nieprawda”, „Źle pamiętasz”, „Tak nie było”, „Przesadzasz”, „Wyolbrzymiasz”;
- Atak (Attack) – następuje atak na ofiarę, podważanie jej wiarygodności, oskarżanie o złe intencje np. „To ty masz ciągle problem”, „Zawsze się czepiasz”, „Robisz ze mnie potwora”, „Chcesz mnie zniszczyć/upokorzyć”, „Nie szanujesz mnie”;
- Odwrócenie ról (Reverse Victim and Offender) – sprawca przedstawia siebie jako ofiarę, a osobę, którą skrzywdził jako agresora „Nie wierzę, że tak mnie ranisz tymi oskarżeniami”.
Zastanawiam się, dlaczego DARVO jest niestety tak skuteczne?
DARVO działa jednocześnie na kilku poziomach psychologicznych. Po pierwsze – wprowadza chaos i podważa narrację ofiary. Zaprzeczanie i atak sprawiają, że osoba doświadczająca przemocy zaczyna wątpić w swoje wspomnienia i emocje: „Może mi się wydawało?”, „Może przesadzam?”. Ofiara konfrontuje dwie zupełnie różne wersje rzeczywistości – tę, którą przeżyła i tę, którą przedstawia sprawca, ale wskutek manipulacji zaczyna wierzyć raczej jemu niż sobie.
Po drugie, DARVO bardzo silnie uderza w emocje i poczucie winy. Sprawca przerzuca odpowiedzialność, obarcza złymi intencjami, zarzuca egoizm, co odciąga uwagę ofiary od doznanej krzywdy. Zamiast mówić o tym, co ją zabolało, musi się tłumaczyć, prostować intencje, bronić przed fałszywymi oskarżeniami.
Kolejny mechanizm polega na wykorzystaniu naszej naturalnej potrzeby bycia „dobrym człowiekiem”. Gdy ktoś zarzuca nam agresję, pojawia się automatyczna potrzeba udowodnienia, że nie mieliśmy złych intencji – i to sprawca, nie ofiara, staje się w centrum emocjonalnej troski.
DARVO skutecznie zniechęca też do kolejnych konfrontacji. Jeśli każda próba rozmowy o zranieniu kończy się atakiem, ofiara uczy się, że mówienie „nie ma sensu”, bo wszystko zostanie wykorzystane przeciwko niej. W rezultacie zaczyna milczeć.
I wreszcie, ten mechanizm świetnie chroni wizerunek sprawcy. Osoba stosująca DARVO przedstawia się jako pokrzywdzona, zarówno przed otoczeniem, jak i samą ofiarą. Jeśli ma pozytywny, wiarygodny obraz w oczach innych, pokrzywdzona często obawia się, że nikt jej nie uwierzy. To dodatkowo wzmacnia izolację i poczucie bezsilności.
Jakie sygnały lub zachowania powinny zwrócić naszą uwagę na to, że dana osoba stosuje taką taktykę?
Pierwszym z nich jest natychmiastowe zaprzeczanie. Gdy osoba pokrzywdzona próbuje poruszyć trudny temat lub opowiedzieć o swoich emocjach, sprawca automatycznie neguje jej doświadczenie: „To nieprawda”, „Nigdy tak nie zrobiłem”, „Wymyślasz”. To szybkie odcięcie ma na celu unieważnienie jej perspektywy już na starcie.
Drugim sygnałem jest wybuch złości albo przeciwnie – chłodna, dewaluująca krytyka. Zamiast podjąć rozmowę o problemie, sprawca przechodzi do ataku, wyciąga dawne sytuacje, przerzuca winę: „A ty jesteś idealny?”, „To z tobą jest problem”, „Jesteś chora/chory”, „To ty ciągle prowokujesz”. W ten sposób konfrontacja zostaje przeniesiona z faktów na emocjonalny chaos.
Kolejny element to przedstawianie siebie jako ofiary. Sprawca kreuje narrację, w której jest osobą atakowaną, nieustannie krytykowaną, „męczoną” przez partnera lub partnerkę. Pojawiają się komunikaty typu: „Ciągle się mnie czepiasz”, „Jestem tym zmęczony”, „Przez ciebie nie śpię po nocach”, „Rujnujesz mi życie”. Taka narracja odwraca uwagę od krzywdzącego zachowania i buduje fałszywą symetrię lub wręcz przewagę moralną.
Czwartym charakterystycznym sygnałem jest ocenianie ofiary zamiast odnoszenia się do faktów. Zamiast rozmawiać o konkretach, sprawca ocenia zachowanie, emocje czy osobowość partnera: „Jesteś rozhisteryzowana”, „Zawsze wyolbrzymiasz”, „Nie mów do mnie takim tonem”. W efekcie uwaga znowu zostaje przesunięta z realnego problemu na „wadliwość” ofiary.

Agnieszka Czajkowska-Wendorff /fot. archiwum prywatne
Ciekawa jestem, czy DARVO funkcjonuje jako świadoma strategia manipulacyjna, czy jako raczej mechanizm obronny?
Mechanizm DARVO może występować zarówno jako świadoma strategia manipulacyjna, jak i nieuświadomiony mechanizm obronny. Mówiąc „świadoma” mam na myśli strategię, która już wcześniej się sprawdziła – dlatego jest teraz powtarzana. Występuje ona u osób o silnych tendencjach manipulacyjnych, stosujących przemoc psychiczną, czy też osób z cechami narcystycznymi lub psychopatycznymi. DARVO może wystąpić również jako nieuświadomiony mechanizm obronny, wtedy, gdy osoba broni własnego obrazu siebie. Nie jest w stanie zobaczyć i przyjąć tego, że zachowała się w niewłaściwy sposób. Automatycznie uruchamia zaprzeczenie i atak. Naprawdę wierzy w to, że nic złego nie zrobiła i to ona jest poszkodowana.
W jaki sposób doświadczenie mechanizmu DARVO wpływa na poczucie rzeczywistości i samoocenę osoby, która staje się jego celem?
DARVO bardzo silnie wpływa na system poznawczy człowieka oraz jego poczucie własnej wartości – zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się w relacji z kimś bliskim, komu ufamy. Uderza w te obszary psychiki, które odpowiadają za zaufanie do siebie, stabilność emocjonalną i zdolność odróżniania faktów od manipulacji. W praktyce można zaobserwować kilka charakterystycznych konsekwencji.
Pierwsza to narastające wątpliwości wobec samego siebie. Osoba doświadczająca DARVO zaczyna kwestionować swoje emocje i wspomnienia: „Może przesadzam?”, „Może źle pamiętam?”, „Może to jednak moja wina?”. Im dłużej trwa manipulacja, tym słabsze staje się poczucie własnej wiarygodności.
Drugi objaw to zagubienie emocjonalne. Ofiara nie potrafi już nazwać ani uporządkować tego, co czuje. Pojawia się wewnętrzny konflikt – jednocześnie czuje zranienie i winę, co prowadzi do przewlekłego napięcia i poczucia dezorientacji.
Kolejna konsekwencja to gwałtowny spadek samooceny. Ciągłe podważanie emocji, krytykowanie, umniejszanie sprawiają, że osoba pokrzywdzona zaczyna wierzyć w negatywne komunikaty kierowane pod jej adresem. Pojawia się wstyd, poczucie winy i przekonanie, że jej emocje „są nie na miejscu”.
Z czasem zacierają się również granice między rzeczywistością a fikcją. Przeinaczanie faktów, odwracanie ról, wzbudzanie wątpliwości – to wszystko sprawia, że ofiara zaczyna ufać interpretacji sprawcy bardziej niż własnej. Myśli: „Może on ma rację”, „Może mi się tylko wydaje”. To właśnie ten etap czyni DARVO tak dotkliwym psychologicznie.
Wreszcie – pojawia się uległość i wycofywanie się. Kiedy każda próba wyrażenia sprzeciwu kończy się atakiem lub odwróceniem ról, ofiara zaczyna rezygnować z konfrontacji, łagodzi konflikty ponad swoje siły, a często również obwinia siebie za sytuację. Długotrwałe doświadczenie takiej manipulacji może prowadzić do objawów zbliżonych do zaburzeń pourazowych, takich jak nadmierna czujność, problemy ze snem czy natrętne wspomnienia.
Jak DARVO wpisuje się w szerszy kontekst przemocy psychicznej, np. gaslightingu czy kontroli emocjonalnej?
DARVO jest jednym z kluczowych elementów przemocy psychicznej. To „idealne” narzędzie dla sprawcy, który chce manipulować, kreować korzystną dla siebie narrację i konsekwentnie ją kontrolować. Mechanizm ten pojawia się szczególnie wtedy, gdy ofiara próbuje przerwać pasmo przemocy – czyli w momencie, kiedy sprawca czuje, że jego władza może zostać podważona. Co ważne, DARVO bardzo często współwystępuje z innymi formami przemocy psychicznej, wzmacniając ich skuteczność.
Jednym z nich jest gaslighting. To proces systematycznego podważania wspomnień, emocji czy percepcji ofiary. DARVO przygotowuje grunt pod gaslighting – osoba, która już wątpi w siebie, jest znacznie bardziej podatna na odwracanie ról i przypisywanie jej winy.
Drugim elementem jest kontrola emocjonalna. Sprawca próbuje odebrać ofierze poczucie bezpieczeństwa, „zarządzając” jej emocjami i karząc ją za to, że cokolwiek czuje: „Nie możesz się tak czuć”, „Jesteś histeryczna”, „Za bardzo przesadzasz”. Często pojawiają się też wybuchy złości, które mają wywołać lęk i podporządkowanie. W praktyce oznacza to komunikat: „Twoje zdanie się nie liczy – jedyną słuszną wersję znam ja”.
DARVO wpisuje się również w klasyczny cykl przemocy. Widoczne jest w fazie ataku, w momencie konfrontacji – gdy ofiara próbuje nazwać swoje emocje – oraz w fazie usprawiedliwiania siebie przez sprawcę, czyli w odwracaniu ról i obwinianiu. W tym sensie DARVO pełni funkcję swoistego „resetu”: pozwala agresorowi uniknąć odpowiedzialności i bez refleksji przejść do etapu pozornego spokoju.
To także potężne narzędzie izolacji. Sprawca bardzo często przedstawia się otoczeniu jako osoba idealna, racjonalna, a jednocześnie „niesprawiedliwie atakowana”. To sprawia, że bliscy, znajomi czy środowisko częściej wierzą jemu niż ofierze: „Ona go niesłusznie oskarża”, „On jest taki dobry i inteligentny”. W rezultacie osoba pokrzywdzona traci poczucie wsparcia i bezpieczeństwa – czuje, że nie ma komu się zwierzyć, że jej perspektywa zostanie odrzucona.
DARVO jest uważane za mechanizm niezwykle traumatyzujący, ponieważ wzmacnia i podtrzymuje cały system przemocy psychicznej. Nie tylko rani tu i teraz – ono cementuje strukturę dominacji, kontroli i izolacji, z której ofierze bardzo trudno się wydostać.
Czy istnieją skuteczne strategie reagowania w momencie, gdy rozpoznajemy DARVO „na żywo”, w trakcie konfliktu?
Istnieją pewne strategie, które pomagają lepiej radzić sobie w sytuacjach, gdy rozmówca stosuje DARVO. Warto pamiętać, że te działania chronią nas przed manipulacją, ale nie gwarantują zmiany zachowania agresora. Oto 7 kroków, które mogą w tym pomóc:
- Zatrzymaj rozmowę, gdy pojawi się zaprzeczanie lub wybuch agresji. Możesz powiedzieć np.: „Zatrzymajmy się na chwilę”, „Daj mi chwilę, potrzebuję uporządkować myśli”, „Proszę, mów spokojnie”. To pozwala przerwać eskalację i dać sobie przestrzeń do refleksji.
- Nazwij to, co się dzieje i skup się na faktach tu i teraz. Na przykład: „Zmieniasz fakty”, „Podnosisz głos”. Nie wchodź w tłumaczenia dotyczące przeszłości ani nie próbuj udowadniać swoich intencji. Jeśli rozmówca wraca do dawnych sytuacji, spokojnie wracaj do bieżącego tematu: „Rozmawiamy o tym, co wydarzyło się dzisiaj”.
- Nie reaguj podniesionym głosem na atak personalny. Agresor będzie próbował wywołać silne emocje, by oskarżyć Cię o niezrównoważenie. Nie wchodź w tę grę – zachowaj spokój i dystans.
- Zachowaj spokojny i neutralny ton. Mów wolniej, rób pauzy – może to pomóc w autoregulacji i zmniejszeniu napięcia w rozmowie.
- Odnoś się do zachowania, a nie do osoby. Zamiast oceniać: „Jesteś podły”, powiedz konkretnie, co ci przeszkadza: „Nie krzycz, proszę”. Skupienie na faktach minimalizuje emocjonalną manipulację.
- Postaw granice. Możesz powiedzieć: „Nie będę rozmawiać, gdy na mnie krzyczysz”. Czasem zakończenie rozmowy jest jedynym możliwym i bezpiecznym rozwiązaniem.
- Zapisuj przebieg rozmowy, koncentrując się na faktach i zachowaniach obu stron.
Taki zapis pozwala obiektywnie odtworzyć wydarzenia, jeśli rozmówca spróbuje je przekręcić. To narzędzie ochrony twojej perspektywy i pamięci.
Agnieszka Czajkowska-Wendorff – psycholożka, psychoterapeutka. Prowadzi terapię indywidualną i grupową, mediacje, warsztaty rozwojowe oraz szkolenia dla firm i instytucji. Specjalizuje się w obszarze poczucia własnej wartości, przemocy psychicznej, depresji, wsparcia rodziców i neuroróżnorodności (ADHD, spektrum autyzmu). W 2020 roku zaprezentowała inspirującą mowę TEDx „Bądź swoim autorytetem”. Prowadzi autorskie warsztaty, m.in. Uzdrowienie matczynej i ojcowskiej rany, Moc Kobiecości, współtworzy medytacje wspierające dobrostan psychiczny.
Zobacz także
Dr Ewa Jarczewska-Gerc: „Rezyliencję i odporność psychiczną budujemy w kryzysach i trudnościach, nie w czasach dobrobytu”
„Jeśli twój partner mówi do ciebie w ten sposób, sporządź plan ucieczki”. Była dziewczyna Jonaha Hilla oskarża go o przemoc
„Moja córka jest jedną z uczennic. Nie mogę dłużej milczeć o tym, co się dzieje…”. Co robić, gdy w szkole jest przemoc?
Podoba Ci się ten artykuł?
Powiązane tematy:
Polecamy
Karina Milan-Szymańska: „Święta nie pogarszają ani nie poprawiają relacji rodzinnych. One je obnażają”
„Samotność to problem, który dopiero się zaczyna”. Rozmawiamy z Zośką Papużanką, autorką książki „Solo”
Maria Peszek: „Z najczarniejszego momentu można wyjść”
Myślisz, że kiedyś osób LGBT nie było? To posłuchaj
się ten artykuł?