Rewolucyjna szczepionka na raka
Rewolucyjne badanie odbywa się w londyńskim University College Hospital i czterech innych brytyjskich ośrodkach. W testach weźmie udział 36 osób z Wielkiej Brytanii chorych na raka płuca, raka jajnika i raka prostaty. Ochotnicy otrzymają trzy dawki szczepionki OVM-200 w dwutygodniowych odstępach. Następnie przez pół roku będą monitorowani, by sprawdzić, czy w ich organizmie zachodzą zmiany w nowotworze lub skutki uboczne.
Choć naukowcy sprawdzają na razie skuteczność szczepionki pod kątem jedynie trzech nowotworów, jeśli badanie powiedzie się, preparat może być dostępny dla wszystkich typów.
„Surwiwina jest obecna w wielu nowotworach, a zatem jest doskonałym celem dla terapii takich, jak ta nowatorska szczepionka” – powiedział dr Martin Forster, konsultant w dziedzinie onkologii medycznej w UCL Cancer Institute i główny autor badania
Rolki
„Nowa technologia, która może ostatecznie zmienić krajobraz leczenia raka”
Preparat został opracowany przez firmę biomedyczną Oxford Vacmedix z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Nie jest to jednak szczepionka, która ma zapobiegać wystąpieniu choroby, ale w naturalny sposób pobudzić organizm do walki z rakiem u chorych osób.
Szczepionka ukierunkowana jest na białko (surwiwinę) występujące w komórkach nowotworowych i zatrzymujące śmierć komórek. Według naukowców surwiwina sprawia, że nowotwór może być oporny na leczenie lub wręcz „ukrywać się” przed układem odpornościowym. Nasz organizm potrafi zniszczyć komórki nowotworowe w miarę ich rozwoju, jednak komórki rakowe mają różne strategie, by tego uniknąć, umożliwiając rozwój choroby. Szczepionka ma stymulować silniejszą odpowiedź układu odpornościowego, by ten był w stanie zniszczyć komórki rakowe, zanim zmiany nowotworowe zdążą się rozwinąć.
„To nowa technologia, która może ostatecznie zmienić krajobraz leczenia raka prostaty, płuca i jajnika, a także innych nowotworów. Chociaż jesteśmy na wczesnym etapie naszych badań, mamy nadzieję, że szczepionki pobudzą układ odpornościowy, co pozwoli pozbyć się guzów” – skomentował dr Martin Forster.